Pestki moreli, czyli o mitycznej „witaminie B17” i śmiertelnej pułapce
Autorka: Klaudia Torchała
Badania naukowe nie potwierdzają przeciwnowotworowego wpływu amigdaliny, rozpowszechnionej w medycynie alternatywnej jako „witamina B17”. Wciąż o niej głośno na forach internetowych. Wzbudza wiele kontrowersji, bo to związek chemiczny, zawarty m.in. w pestkach moreli, który w jelicie cienkim rozkłada się do cyjanku, śmiertelnie niebezpiecznej trucizny. Badania naukowe nie dowiodły skuteczności tego „cudownego” suplementu.
„Amigdalina jest cyjanogennym związkiem roślinnym glikozydowym występującym w ziarnach wielu owoców i w licznych roślinach należących do rodzaju Prunus (m.in. morela, śliwa, wiśnia, czereśnia, brzoskwinia, migdałowiec – red.)” – wyjaśniają autorzy przeglądu pt. „Leczenie latrylowe w leczeniu raka”. To ona daje charakterystyczny gorzkawy smak przy rozgryzieniu wnętrza pestki.
Amigdalina podawana doustnie ulega degradacji do mandelonitrylu w jelicie cienkim.
„Przekształcenie mandelonitrylu w benzaldehyd i cyjanek, a następnie toksyczność wynika głównie z mikroflory jelitowej” – zaznaczają autorzy publikacji.
Amigdalina jest chemicznie zbliżona do laetrylu i migdaliny, czyli związków, które zyskały szczególna popularność w latach 70. w walce z nowotworami. Leatryl podawany doustnie lub we wstrzyknięciach dożylnych lub domięśniowo miał rzekomo niszczyć komórki nowotworowe, nie uszkadzając zdrowych. Twierdzenia te nie zostały poparte żadnymi badaniami naukowymi. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nie zatwierdziła go z powodu braku skuteczności i bezpieczeństwa jako leku. Również w Unii Europejskiej nie został dopuszczony do obrotu jako produkt leczniczy.
Wiele badań naukowych na przestrzeni lat udowodniło, że istnieje ryzyko wystąpienia skutków ubocznych, w tym wymiotów i nudności, zatrucia cyjankiem, szczególnie, gdy podaje się amigdalinę doustnie.
„Ryzyko to może wzrosnąć wraz z jednoczesnym spożyciem witaminy C i u wegetarian z niedoborem witaminy B12” – podkreślili autorzy publikacji pt. „Leczenie latrylowe w leczeniu raka”.
W medycynie alternatywnej amigdalinę wciąż promuje się jako naturalną terapię przeciwnowotworową. Dostępna jest w internecie. Potocznie nazywa się ją „witaminą B17”, choć absolutnie nią nie jest. Na forach internetowych prowadzi się kontrowersyjne dyskusje na temat „korzystnego” jej wpływu w walce z chorobami nowotworowymi. Badacze i specjaliści przestrzegają jednak przed jej stosowaniem. Pomimo tego niektórzy pacjenci onkologiczni sięgają po nią.
„W przypadku intensywnego leczenia onkologicznego – gdzie obciążony jest cały organizm, a niekiedy uszkodzona jest śluzówka żołądka i jelit – spożywanie pestek moreli może wywołać niestrawność, objawiającą się najczęściej silnymi kurczami brzucha, bólem brzucha, wymiotami czy też biegunką” – czytamy w artykule pt. „Amigdalina na raka – witamina B17 w leczeniu nowotworów” na portalu zwrotnikraka.pl.
Cyjanek to śmiertelna trucizna
Śmierć w wyniku zatrucia cyjankiem następuje bardzo szybko. To najczęściej przypadki zatrucia dymem w trakcie pożarów (wydziela się wtedy m.in. cyjanowodór, czyli lotna ciecz o zapachu gorzkich migdałów, który jednak niewiele osób wyczuwa).
„W ciężkim zatruciu cyjankami zgon może nastąpić w ciągu minut i specyficzne leczenie odtrutką powinno być wdrożone jak najszybciej – najlepiej na miejscu zdarzenia lub w trakcie transportu do szpitalnego oddziału ratunkowego” – zaznaczają specjaliści z dziedziny medycyny toksykologicznej, ratunkowej, intensywnej terapii w publikacji zatytułowanej „Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym”.
Charakterystycznym objawem zatrucia jest „brak sinicy, pomimo ewidentnej niewydolności krążenia i oddechu”.
„Spowodowane jest to wysokim wysyceniem tlenem krwi żylnej, ze względu na zahamowanie metabolizmu tlenowego komórek” – czytamy w artykule. Pomijając główne przyczyny zatrucia cyjanowodorem, czyli m.in. dymem podczas pożaru lub „pyrolizy (spalania beztlenowego) wełny, bawełny, jedwabiu, nylonu, poliuretanów, gumy, styropianu, papieru oraz wielu innych produktów zawierających węgiel i azot”, może dojść do niego również w wyniku spożycia amigdaliny.
Zatrucie cyjankiem może mieć przebieg lekki, ciężki i gwałtowny. Z tym ostatnim mamy do czynienia najczęściej podczas pożaru. Jego stopień ocenić można po objawach.
„W zatruciu lekkim obserwuje się oszołomienie, zawroty głowy, splątanie, niewielką duszność. W zatruciu ciężkim szybko pojawia się ból głowy, gwałtowne zawroty głowy, splątanie, utrata przytomności z zaburzeniami oddechu i drgawkami. Najgwałtowniejsze, piorunujące zatrucie cyjankami przebiega pod postacią nagłej utraty przytomności z drgawkami i w ciągu kilku minut prowadzi do śmierci” – wyjaśniają autorzy publikacji pt. „Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym”.