U mężczyzn raka diagnozuje się w bardziej zaawansowanym stadium niż u kobiet

U mężczyzn nowotwory częściej rozpoznaje się w bardziej zaawansowanym stadium niż u kobiet. Wśród przyczyn specjaliści wymieniają m.in. fakt, że kobiety częściej niż mężczyźni zgłaszają się do lekarza, różnice w liczbie badań przesiewowych w kierunku nowotworów, a także ryzykowne wybory dotyczące stylu życia (w szczególności palenie tytoniu) i ich wpływ na uszkodzenie materiału genetycznego.

AdobeStock
AdobeStock

Aby sprawdzić, czy stadium zaawansowania nowotworu w momencie rozpoznania różni się w zależności od płci, naukowcy przeanalizowali dane z amerykańskiej bazy Surveillance, Epidemiology, and End Results, obejmującej nowotwory rozpoznane w latach 2015–2022 (z wyłączeniem 2020 roku). 

Badanie dotyczyło 30 nowotworów o lokalizacjach innych niż narządy rozrodcze. W przypadku 20 z 30 analizowanych nowotworów u mężczyzn częściej chorobę rozpoznawano w stadium przerzutowym lub nieresekcyjnym. Jedynie w przypadku czterech nowotworów bardziej zaawansowane stadium stwierdzano częściej u kobiet. 

Największą różnicę na niekorzyść mężczyzn odnotowano w raku języka; ryzyko rozpoznania choroby w stadium przerzutowym było u nich 2,34 razy wyższe niż u kobiet. Z kolei w odniesieniu do raka pęcherza moczowego częstość rozpoznania nowotworu w stadium przerzutowym była u mężczyzn o 31 proc. mniejsza niż u kobiet. 

„Istnieje wiele możliwych wyjaśnień, dlaczego zaobserwowaliśmy różnice między płciami w większości badanych przez nas lokalizacji nowotworów. Jednym z nich mogą być różnice w liczbie badań przesiewowych w kierunku nowotworów, które można wykryć za pomocą tych badań. Możliwe jest również, że występują różnice w zachowaniach związanych z poszukiwaniem opieki zdrowotnej; istniejące badania pokazują, że kobiety częściej zgłaszają się do lekarza niż mężczyźni, co może oznaczać dla lekarzy więcej szans na wcześniejsze wykrycie objawów raka, a tym samym większą liczbę kobiet diagnozowanych w stadium zlokalizowanym, a nie regionalnym lub odległym” – powiedziała główna autorka badania, dr Beth Maclin, adiunkta w Zakładzie Epidemiologii i Genetyki Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii (NCI).

Fot. PAP/J.Turczyk

Na jakie nowotwory najczęściej chorują Polacy

W 2020 r. będziemy mieć w Polsce ponad 196 tys. nowych zachorowań na raka, a 118 tys. osób umrze wskutek choroby nowotworowej – wynika z prognoz opracowanych przez European Cancer Information System (ECIS) na zlecenie Komisji Europejskiej. Onkolodzy podkreślają, że rak jest groźniejszy niż nowy koronawirus! Dlatego apelują do wszystkich o to, aby z powodu trwającej pandemii nie odkładać, ani nie opóźniać diagnozowania oraz leczenia raka.

Jej zdaniem istnieje również możliwość, że lekarze inaczej postrzegają objawy raka u mężczyzn i kobiet, co prowadzi do stosowania różnych rodzajów testów diagnostycznych lub planów leczenia i może przyspieszyć lub opóźnić rozpoznanie raka.

Styl życia może wpływać na uszkodzenie materiału genetycznego

Specjaliści zwracają też uwagę na wpływ stylu życia na uszkodzenie materiału genetycznego, czego późniejszym efektem może być właśnie zwiększona zachorowalność na nowotwory. 
„Nowotwory, które powstają spontanicznie, odzwierciedlają nagromadzone przez wiele lat uszkodzenia materiału genetycznego (spowodowanego różnymi czynnikami). Czas potrzebny do przekroczenia krytycznego punktu uszkodzenia genomu i rozwoju nowotworu występuje znacznie wcześniej u mężczyzn aniżeli kobiet. Jest oczywiście klika wyjątków, jak np. rak tarczycy, który pojawia się u kobiet w młodszym wieku częściej niż u mężczyzn. Ale są też predyspozycje rodzinne, np. rak piersi czy jajników” – tłumaczy immunolożka prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Mężczyźni to słabsza płeć?

Mężczyźni częściej mają różne problemy zdrowotne, m.in. zapadają na choroby krążeniowe czy nowotwory, częściej ulegają wypadkom, a w efekcie krócej żyją. Tych zjawisk nie da się wytłumaczyć wyłącznie gorszym stylem życia, pociągiem do ryzyka czy używek. Są też czynniki biologiczne, które płeć kiedyś zwaną „słabą”, czyli kobiety, czyni silniejszą.

Specjalistka wymienia najczęstsze czynniki ryzyka rozwoju nowotworu u mężczyzn i kobiet: 

– Po pierwsze – palenie stanowiło przyczynę około 30 proc. wszystkich zgonów z powodu raka w USA w 2014 roku, z czego 62 proc. stanowili mężczyźni, a 38 proc. kobiety. 
– Po drugie – otyłości przypisuje się udział w powstawaniu 5,5–20 proc. nowotworów, przy czym mężczyźni są w grupie większego ryzyka. Otyłość, mierzona za pomocą BMI ≥30 kg/m2, stwarza o 33 proc. wyższe ryzyko dla mężczyzn i 22 proc. dla kobiet dla rozwoju wszystkich nowotworów, w porównaniu z osobami o prawidłowym BMI. 
– Otyłość jest ściśle związana z trzecim elementem – przewlekłym zapaleniem. Przewlekły stan zapalny to ryzyko zachorowania na raka, na które składają się uwarunkowania genetyczne, wiek i czynniki środowiskowe, które częściej występują u mężczyzn niż u kobiet.

Wiadomo, że mutacje genów intensyfikują się wraz ze starzeniem się, ale u mężczyzn zaczynają narastać średnio 10 lat przed kobietami. W związku z tym mężczyźni są narażeni na wcześniejsze niż kobiety ryzyko akumulacji mutacji niezbędnych do zapoczątkowania nowotworu.

„Różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami w zakresie powstawania, rozwoju i terapii nowotworów są niezaprzeczalne. Istota tych różnic tkwi w genetyce – chromosomach X i Y, które kodują podstawowe regulatory metabolizmu, odporności i supresji nowotworów. Ujawnienie specyficznej dla płci regulacji genów w nowotworzeniu zapowiada nowe podejście do indywidualnego leczenia mężczyzn i kobiet. Wcześniejsza niż u kobiet podatność mężczyzn na uszkodzenia genomu sugeruje, że mężczyzn należy traktować priorytetowo w przypadku badań przesiewowych, diagnozy i interwencji terapeutycznych” – uważa prof. Szuster-Ciesielska.

Adobe Stock/ Paweł Kacperek

Mężczyzn boli bardziej

Mężczyźni odczuwają przewlekły ból bardziej dotkliwie niż kobiety. A to dlatego, że każda z płci inaczej pamięta wcześniejsze bolesne doświadczenia.

Jej zdaniem zrozumienie podstawowych różnic w nowotworzeniu i podatności na terapię pomiędzy kobietami i mężczyznami jest fundamentem opracowania strategii pozwalających na osiągnięcie porównywalnych wyników leczenia przeciwnowotworowego zarówno u pacjentów płci męskiej, jak i żeńskiej.

Specjaliści zwracają uwagę, że konieczne są dalsze badania, które pozwolą ustalić, czy obserwowane różnice związane są z czynnikami biologicznymi, zachowaniami zdrowotnymi, dostępem do badań diagnostycznych, czy opóźnieniami w zgłaszaniu się do lekarza. Tak czy inaczej kluczowe jest wczesne wykrywanie i regularne kontaktowanie się z personelem medycznym, ale też spersonalizowane podejście do opieki profilaktycznej, zwłaszcza badań przesiewowych w kierunku raka.

„Zamiast po prostu zalecać badania przesiewowe oparte na wytycznych, skupiam się na pomaganiu pacjentom w zrozumieniu indywidualnego ryzyka zachorowania na raka, opartego na genetyce, historii rodzinnej, stylu życia, historii medycznej i innych czynnikach klinicznych” – mówi dr Jose Barreau z PreOncology z Kliniki Onkologicznej z Florydy. Jego zdaniem „kiedy ludzie rozumieją, dlaczego zalecenie dotyczy właśnie ich, znacznie chętniej je stosują”.

Dr Barreau uważa, że postrzeganie badań przesiewowych w kierunku raka jako ciągłego procesu, a nie pojedynczego testu, może również pomóc w przestrzeganiu zaleceń.

„Badania nad rakiem rozwijają się dynamicznie i żadna pojedyncza metoda badań przesiewowych nie jest wystarczająca dla każdego pacjenta ani dla każdego nowotworu” – podsumowuje Barreau.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

  • Adobe Stock

    Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

    Gdy w rdzeniu kręgowym staje produkcja białka SMN, mięśnie szkieletowe stopniowo zaczynają zanikać. Jeszcze niedawno prowadziło to do trwałej niepełnosprawności, a nawet śmierci pacjenta. Dzisiaj medycyna dysponuje nowoczesnymi lekami, które pozwalają o własnych siłach wchodzić w kolejne etapy życia.

  • AdobeStock

    Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

    Myśląc o depresji poporodowej, musimy pamiętać, że obok chorej kobiety jest dziecko i to, w jakim stanie psychicznym w czasie ciąży i w okresie poporodowym będzie matka, ma realny wpływ na jego rozwój.

  • AdobeStock

    Medyczna mitologia

    Zawał tylko przy wysokim cholesterolu, cukrzyca wyłącznie u osób z otyłością, rak piersi tylko u kobiet, a rak płuca tylko u palaczy. Medycyna zna wiele takich przekonań. Problem w tym, że „typowy pacjent” nie oznacza „jedynego możliwego”. Badania pokazują, że choroby często wymykają się stereotypowemu obrazowi.

NAJNOWSZE

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

  • Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • patrykolczak/Adobe Stock

    Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

    Neofobia żywieniowa to niechęć do próbowania lub spożywania nowych produktów. Najbardziej widoczna jest ona w dzieciństwie. Wynika nie tylko z wrodzonych preferencji dzieci do smaków. Zanim dziecko przekona się do brokuła czy banana, musi czasem próbować ich nawet przez kilka dni.

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Serwisy ogólnodostępne PAP