Beta-karoten: za i przeciw

Suplementacja beta-karotenu, zwłaszcza zanim nadejdzie wiosna, to kusząca opcja. Pod jego wpływem skóra nabiera zdrowego kolorytu. Ale specjaliści ostrzegają, że karotenoidy potrafią być niebezpieczne. Choć mają niezaprzeczalne właściwości prozdrowotne, to stosowane w formie suplementów – szczególnie w wysokich dawkach – mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka. 

Adobe
Adobe

Związki z grupy karotenoidów to naturalne barwniki odpowiedzialne za barwę żółtą, pomarańczową i czerwoną w wielu roślinach. Można je znaleźć w marchwi, dyni, słodkich ziemniakach, pomidorach, papryce czy morelach. Karoten występuje w kilku formach izomerycznych, z czego najczęściej w diecie pojawiają się alfa-, beta- oraz gamma-karoten. Najbardziej znanym i najlepiej zbadanym spośród nich jest beta-karoten, będący doskonałym źródłem prowitaminy A. 

Badania potwierdzają, że beta-karoten odpowiada za ochronę skóry przed promieniowaniem UV, poprawę zdrowia oczu, skóry i układu odpornościowego. Z drugiej zaś strony, co stwierdzono niezależnie w kilku ośrodkach naukowych, wiąże się także z ryzykiem - zwłaszcza w przypadku osób palących papierosy czy narażonych na inne czynniki rakotwórcze. Badania takie jak ATBC i CARET, wykazały, że suplementacja beta-karotenem może zwiększać ryzyko raka płuc.  Zanim więc skusimy się na suplementacje, warto poznać argumenty za i przeciw.

Chroni przed promieniowaniem UV

„Beta-karoten wykazuje działanie ochronne w stosunku do skóry, szczególnie w kontekście ochrony przed szkodliwym działaniem promieniowania UV” - ustalił prof. Helmut Sies, niemiecki biochemik, któremu zawdzięczamy m.in. pojęcie stresu oksydacyjnego. Badania potwierdziły, że suplementacja beta-karotenem w dawce 15 mg dziennie przez 12 tygodni skutecznie zmniejszała objawy uszkodzenia skóry wywołane promieniowaniem UV, w tym rumień oraz inne zmiany skórne. Co więcej, osoby przyjmujące beta-karoten odczuły poprawę elastyczności skóry, a jej ogólny wygląd uległ poprawie. Wyniki tego badania sugerują, że beta-karoten może pełnić rolę naturalnego filtra przeciwsłonecznego, co może być szczególnie korzystne u osób, które miały w przeszłości problemy z poparzeniami słonecznymi.

Wspomaga zdrowie oczu 

Beta-karoten, luteina i zeaksantyna są karotenoidami, które mają pozytywny wpływ na zdrowie oczu, w szczególności w profilaktyce degeneracji plamki żółtej związanej z wiekiem (AMD). W badaniu kierowanym przez prof. Wayna Smitha z University of Newcastle, które obejmowało 1200 osób powyżej 60. roku życia, suplementacja karotenoidami zmniejszała ryzyko rozwoju AMD i poprawiała ostrość wzroku. Co więcej, osoby z wczesnymi objawami AMD, które regularnie przyjmowały beta-karoten, wykazywały opóźnienie postępu choroby. Te wyniki wskazują, że suplementacja karotenoidami może być skuteczną metodą ochrony wzroku, szczególnie w starszym wieku.

Poprawia pamięć

Najnowszy przegląd systematyczny, przeprowadzony zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi PRISMA na University of Calabria, analizuje wpływ beta-karotenu na funkcje poznawcze. Wzięto pod lupę 16 badań, w tym zarówno obserwacyjne, jak i interwencyjne. Wyniki? Obiecujące, choć niejednoznaczne.

Adobe Stock

Fakty o witaminach: A, E, D i K

„Witamina to substancja, która czyni cię chorym, jeśli jej nie zjesz” – zdefiniował kiedyś noblista Albert Szent-Gyorgyi, odkrywca witamin C i P. Ale nadmiar witamin też uczynić może chorym. Łatwiej o to przy zażywaniu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E i K .


W badaniach epidemiologicznych aż 7 na 10 wykazało, że osoby o wyższym spożyciu beta-karotenu – czy to z diety, czy z suplementacji – miały lepsze wyniki w testach poznawczych. Sytuacja wyglądała inaczej w badaniach interwencyjnych, gdzie krótkoterminowe suplementowanie beta-karotenu nie przynosiło wyraźnych efektów. Dopiero długotrwałe stosowanie, średnio przez 18 lat, wykazało pozytywny wpływ na kondycję umysłową.


Zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych

Beta-karoten, jako silny przeciwutleniacz wykazuje pozytywne działanie na zdrowie układu sercowo-naczyniowego. Badanie przeprowadzone na 3061 osobach w Japonii wykazało, że wyższe poziomy alfa- i beta-karotenu oraz likopenu były związane z mniejszym ryzykiem śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Okazało się, że suplementacja beta-karotenem u osób narażonych na stres oksydacyjny związany z niezdrową dietą i brakiem aktywności fizycznej miała korzystny wpływ na funkcje śródbłonka, poprawiając elastyczność naczyń krwionośnych oraz zmniejszając poziom markerów zapalnych. Dodatkowo, suplementacja beta-karotenem przyczyniła się do obniżenia ciśnienia krwi oraz zmniejszenia ryzyka powstawania zakrzepów. 


Wspiera odporność, jest antyoksydantem

Beta-karoten jest znany ze swoich właściwości przeciwutleniających, które pomagają w ochronie komórek przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Potwierdzono to w wielu badaniach. Ostatnie, przeprowadzone przez zespół badaczy z kilku krajów w 2022 roku wykazało, że suplementacja beta-karotenem przez 12 tygodni znacząco zmniejszała poziom wolnych rodników, co ma kluczowe znaczenie w zapobieganiu rozwojowi przewlekłych chorób, takich jak nowotwory, choroby serca czy neurodegeneracyjne. Dodatkowo, osoby przyjmujące karotenoidy wykazywały poprawę funkcji immunologicznych, co sugeruje, że mogą one wspomagać odporność organizmu.


Zwiększa ryzyko raka płuc u palaczy

Jednym z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych odkryć dotyczących suplementacji beta-karotenem jest jego potencjalne działanie prooksydacyjne, zwłaszcza u osób palących papierosy. W badaniu ATBC (1985-1993) przeprowadzonym w Finlandii na grupie 29 tysięcy palaczy, suplementacja beta-karotenem zwiększyła ryzyko raka płuc o 18 proc. Ponadto, badanie CARET (1985-1996) przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, które objęło 18 tysięcy palaczy i osób pracujących z azbestem, wykazało, że suplementacja beta-karotenem zwiększała ryzyko raka płuc o 28 proc., a także ogólną śmiertelność o 17 proc. Wyniki te były nieoczekiwane, ponieważ zakładano, że beta-karoten, jako silny przeciwutleniacz, powinien chronić organizm przed uszkodzeniami DNA. Okazało się jednak, że u palaczy beta-karoten działał jak prooksydant, nasilając stres oksydacyjny i prowadząc do uszkodzeń DNA, co zwiększało ryzyko nowotworów. Badania te zmieniły podejście do suplementacji beta-karotenem, szczególnie wśród osób narażonych na czynniki ryzyka, takie jak palenie tytoniu.


Może uszkadzać DNA 

W badaniach ATBC i CARET zaobserwowano, że suplementacja beta-karotenem nie tylko zwiększała ryzyko raka płuc, ale również przyczyniała się do ogólnego wzrostu śmiertelności, szczególnie z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Beta-karoten, zamiast chronić przed uszkodzeniami, działał jako prooksydant, co może prowadzić do uszkodzeń DNA. To odkrycie wzbudziło poważne zaniepokojenie, ponieważ dotyczyło jednej z najczęściej stosowanych substancji w suplementach diety. Z tego powodu zarekomendowano, by suplementacja beta-karotenem była stosowana ostrożnie, szczególnie u osób z grup ryzyka, takich jak palacze czy osoby narażone na inne substancje rakotwórcze.


Korzyści mogą być pozorne

Choć beta-karoten jest znany ze swoich właściwości przeciwutleniających, badania takie jak ATBC i CARET wskazują, że suplementacja beta-karotenem niekoniecznie chroni przed nowotworami. Prowadzono wiele badań dotyczących m.in. czerniaka czy raka piersi. Wręcz przeciwnie – w niektórych przypadkach może prowadzić do wzrostu ryzyka raka, szczególnie u osób, które mają zwiększoną ekspozycję na czynniki kancerogenne. Według jednej z hipotez badawczych – antyoksydacyjne działanie beta-karotenu mocniejsze jest u osób młodszych, prooksydacyjne – u starszych.

To odkrycie rzuciło nowe światło na stosowanie beta-karotenu w profilaktyce nowotworowej, sugerując, że zamiast sięgać po suplementy, warto dostarczać karotenoidy z naturalnych źródeł roślinnych, które zawierają szereg innych substancji ochronnych, takich jak błonnik, witaminy czy minerały, które mogą wspierać zdrowie w sposób bardziej zrównoważony.

Tak więc do suplementacji beta-karotenem trzeba podchodzić z ostrożnością, zwłaszcza w przypadku osób palących lub mających inne czynniki ryzyka. Najlepszym rozwiązaniem wciąż pozostaje dostarczanie karotenoidów z naturalnych źródeł roślinnych, takich jak marchew (w postaci całych warzyw, a nie skoncentrowanego soku), pomidory czy szpinak, które dostarczają tego cennego składnika w sposób zrównoważony i bez ryzyka nadmiernej suplementacji.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • AdobeStock

    Uwaga! Pleśń

    Zarodniki grzybów pleśniowych wdychamy każdego dnia, a ich niewidoczne gołym okiem toksyny mogą trafiać do organizmu wraz z żywnością. Pleśń może wywoływać alergie, nasilać astmę, a niektóre gatunki powodują groźne zakażenia. Największym błędem jest jednak traktowanie wszystkich pleśni jako jednakowo niebezpiecznych. O ryzyku decydują między innymi gatunek grzyba, droga kontaktu i stan zdrowia człowieka.

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

NAJNOWSZE

  • PAP/Adam Warżawa

    Międzynarodowa konferenacja „Czas Amputacji"

    Patronat Serwisu Zdrowie

    23 października br. w Krakowie rozpocznie się VII międzynarodowa konferencja naukowo-szkoleniowa „Czas Amputacji". Poświęcona jest interdyscyplinarnej opiece nad pacjentami po amputacjach (leczenie, rehabilitacja, nowoczesna protetyka). Na 24 października zaplanowano szkolenie z nowoczesnych technik wykonywania lejów protezowych.

  • Na przewlekły ból pomóc może ruch

  • Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

  • Sudoku dla mózgu

  • Badanie „post mortem”, czyli kiedy wykonuje się sekcję zwłok

  • AdobeStock

    Ból pleców może powodować depresję

    Kiedy myślimy o bólu kręgosłupa, raczej nie przychodzi nam do głowy psychologiczny aspekt tego cierpienia. Tymczasem głowa i kręgosłup to naczynia połączone: gdy boli nas kręgosłup i zmagamy się z przewlekłym bólem, automatycznie czujemy się gorzej: pojawiają się stany depresyjne, lęki czy zwątpienie.

  • Siedem głównych przyczyn parestezji

  • Menopauza zmienia cały organizm. Naukowcy odkryli gwałtowny przełom w momencie ostatniej miesiączki

Serwisy ogólnodostępne PAP