W jakim rytmie żyje twój mikrobiom?

Coraz więcej badań wskazuje, że bakterie zamieszkujące jelita mają własny zegar biologiczny. To, czy ten rytm jest zsynchronizowany z indywidualnym cyklem snu, jedzenia i aktywności, może decydować o tym, jak organizm magazynuje energię, reguluje cukier we krwi, a nawet czy ma się tendencję do tycia.

Metabolizm to nie tylko efekt bilansu energetycznego. To złożony system, w którym kluczową rolę odgrywają zarówno nasze geny czy dieta, ale także miliardy drobnoustrojów żyjących w jelitach - oraz sposób, w jaki te mikroby funkcjonują w rytmie dobowym.


Mikrobiom: mały świat z własnym zegarem biologicznym

Jeszcze niedawno mikrobiom jelitowy był opisywany przede wszystkim w kontekście wsparcia trawienia. Dziś wiemy, że to dynamiczny ekosystem, który ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. W lutym 2026 roku zespół naukowców pod kierownictwem Limana Luo opublikował we „Frontiers in Cellular and Infection Microbiology” przegląd najnowszych badań dotyczących mikrobiomu i metabolizmu. Autorzy pokazują, że bakterie jelitowe zachowują się, jakby miały zegar biologiczny: ich liczba i aktywność zmieniają się w ciągu doby w rytm zbliżony do ludzkiego zegara dobowego.

Kluczowym odkryciem badaczy jest to, że mikrobiom nie tylko „podąża” za rytmem organizmu, ale aktywnie z nim współpracuje. Zarówno skład mikrobioty, jak i produkowane przez bakterie metabolity — takie jak krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe czy wtórne kwasy żółciowe — wykazują wyraźne rytmy dobowe.

Badania cytowane przez Luo i jego współpracowników wskazują, że aż ok. 60 proc. bakterii jelitowych wykazuje zmienne wzorce liczebności i aktywności w ciągu doby. Szczególnie interesujące są dwa dominujące typy bakterii: Firmicutes i Bacteroidetes. W analizach wykazano, że u zdrowych osób ich proporcje zmieniają się w rytmie dobowym — jedne dominują w ciągu dnia, inne w nocy. To zjawisko koreluje z rytmami metabolicznymi organizmu gospodarza. Okazuje się, że bakterie te wpływają na procesy odpowiedzialne za regulację poziomu glukozy, metabolizm lipidów i sygnalizację hormonalną. Innymi słowy: mikrobiom wpływa na to, jak organizm reaguje na pokarm, jak magazynuje energię i jak radzi sobie z cukrami.

Co się dzieje, gdy rytm mikrobiomu się rozreguluje?

Coraz więcej dowodów sugeruje, że u osób z nadwagą i otyłością mikrobiom traci swój rytm dobowy. Autorzy artykułu zwracają uwagę, że u otyłych osób amplitudy dobowych wahań proporcji Firmicutes do Bacteroidetes mogą być mniejsze nawet o 30–50 proc. w porównaniu z osobami szczupłymi. Oznacza to, że bakterie nadal są obecne w jelitach, ale ich aktywność traci naturalny rytm.

A to ma znaczenie. Badania pokazują, że zaburzenie rytmiczności mikrobiomu może prowadzić do problemów metabolicznych. Gdy zegar biologiczny mikroorganizmów nie jest zsynchronizowany z zegarem gospodarza, sygnały metaboliczne mogą ulegać rozregulowaniu. Efektem tego może być gorsze wykorzystanie energii, większe magazynowanie tłuszczu i trudności w regulacji poziomu glukozy we krwi.

Adobe Stock

Rządzą nami jelita?

Bakterie jelitowe znajdujące się w przewodzie pokarmowym nie tylko sterują procesami przemiany materii, ale i wpływają na nasze zachowanie. Ich niewłaściwe proporcje mogą przyczyniać się też do depresji czy zaburzeń snu.


Eksperymenty na zwierzętach pokazują, że przeniesienie mikrobioty od osobników otyłych do zdrowych myszy może prowadzić do pojawienia się cech metabolicznych związanych z otyłością — nawet jeśli dieta myszy się nie zmienia. To sugeruje, że „styl życia” mikrobiomu ma realny wpływ na metabolizm gospodarza.


Co wpływa na rytm mikrobiomu?

W przeciwieństwie do ludzkiego zegara biologicznego, mikrobiom nie reaguje bezpośrednio na światło i ciemność. Jego zegar nabiera rytmu głównie dzięki zachowaniom gospodarza — przede wszystkim porom spożywania posiłków. Regularne godziny jedzenia sprzyjają stabilnym rytmom mikrobioty, podczas gdy nieregularne posiłki, częste podjadanie czy jedzenie późno w nocy nasilają zaburzenia rytmiczne.

Sen również ma duże znaczenie. Niewystarczająca ilość snu, częste zmiany trybu dobowego (np. praca zmianowa) oraz ogólne zaburzenia rytmu snu mogą prowadzić do tzw. chronodysrupcji – rozsynchronizowania zegarów biologicznych organizmu i mikrobiomu. To z kolei może sprzyjać zaburzeniom metabolicznym.

Coraz więcej badań sugeruje, że czas spożywania posiłków jest równie ważny jak ich skład. W modelach eksperymentalnych okazało się, że ograniczenie jedzenia do określonego, stałego „okna czasowego” w ciągu dnia może przywrócić rytmiczne wahania mikrobiomu i poprawić parametry metaboliczne – nawet jeśli dieta nie jest zbyt zdrowa.

To odkrycie otwiera nowe perspektywy terapeutyczne. Dotychczasowe strategie leczenia otyłości rzadko uwzględniały czas jako czynnik biologiczny. Tymczasem wyniki badań wskazują, że skuteczność diet, suplementów czy probiotyków może zależeć od tego, kiedy — a nie tylko czy je stosujemy. Naukowcy zaczynają mówić o nowej dziedzinie, którą można określić jako chronomikrobiomika — czyli podejście, które bierze pod uwagę rytmy biologiczne bakterii, aby poprawić zdrowie metaboliczne gospodarza.

A zatem troska o zdrowy metabolizm nie powinna sprowadzać się do pytania: ile kalorii zjadam, ale sięgać głębiej: o której godzinie jem i ile śpię, oraz czy moja codzienność jest uporządkowana. Odpowiedź może okazać się kluczem do lepszego zdrowia metabolicznego.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Nowe wytyczne: cholesterol trzeba badać jak najwcześniej

    Zaktualizowane wytyczne zalecają pierwsze badanie poziomu cholesterolu już w dzieciństwie. Zawierają również szczegóły dotyczące zmiany stylu życia, a także ulepszone metody obliczania ryzyka wystąpienia zawałów serca i udarów mózgu w przyszłości.

  • PAP/ Marcin Perfuński

    Majonez – im skromniejszy skład, tym lepiej

    Majonez to wysokokaloryczny produkt często występujący w duecie z jajkiem, którego na świątecznym stole nie powinno zabraknąć. Składa się głównie z olejów jadalnych, żółtka jaja kurzego, octu lub soku z cytryny, szczypty soli, pieprzu, a niekiedy musztardy. Na tym można by poprzestać, gdyby nie przemysł spożywczy. Na etykiecie pojawia się często więcej „bohaterów” – ale im mniej, tym zdrowiej.

  • EFE PAP/EPA Mario Guzman

    10 tajemnic jaja kurzego

    Jajko kurze to jeden z najlepiej poznanych, a zarazem wciąż zaskakujących produktów pochodzenia zwierzęcego. Biolodzy, genetycy i lekarze od dekad traktują je jak modelowy obiekt badań – mikrokosmos życia zamknięty w kruchej skorupce.

  • Choroby jelit - trudny start w dorosłość

    Na nieswoiste choroby zapalne jelit (NChZJ) chorują przede wszystkim osoby młode. A to choroby, które dramatycznie obniżają jakość życia – przewlekłe biegunki, przetoki okołoodbytnicze, stomia czy sączące się rany na brzuchu to codzienność wielu chorych. Trudno z takimi obciążeniami wkraczać w dorosłe życie, dlatego musimy zrobić wszystko, by pomóc im tego uniknąć – mówi prof. Grażyna Rydzewska kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia Nieswoistych Chorób Zapalnych Jelit CSK MSWiA.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Patomorfolog stawia diagnozę nowotworu

    Patomorfolog ocenia wycinek pobrany przez klinicystę, np. ze skóry, płuca, jelita czy wątroby. Na podstawie obrazu mikroskopowego określa charakter zmiany – w tym jej złośliwość oraz stopień zaawansowania.W części przypadków, aby postawić ostateczne rozpoznanie, ściśle współpracuje z genetykami i onkogenetykami – podkreśla prof. dr hab. n. med. Agnieszka Perkowska-Ptasińska, kierowniczka Katedry i Zakładu Patomorfologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

  • O czym mówią markery stanu zapalnego

  • Zimna woda zdrowia doda?

  • Czy praca w późnym wieku wspiera zdrowie?

  • Jak goi się skóra

  • AdobeStock

    Niebieska karta to realna pomoc rodzinie

    W ostatnim czasie liczba wszczętych procedur Niebieskich Kart znacząco wzrosła – w Warszawie aż o 45,7 proc. „To efekt zmian w samej procedurze, ale też wieloletnich działań edukacyjnych: do ludzi zaczyna docierać informacja czym jest przemoc i że nie trzeba jej znosić z zaciśniętymi zębami, a zgłaszanie jej nie jest donosem – mówi Renata Durda certyfikowana superwizorka i specjalistka ds. przeciwdziałania przemocy domowej, przewodnicząca Rady Superwizorów z zakresu przeciwdziałania przemocy domowej.

  • Silny wiatr wpływa na serce, metabolizm i psychikę

  • Nowe wytyczne: cholesterol trzeba badać jak najwcześniej

Serwisy ogólnodostępne PAP