Raport NIZP-PZH: nierówni w zdrowiu

15.02.2017 aktualizacja 16.02.2017

To, skąd pochodzisz, jakie masz wykształcenie, gdzie mieszkasz, jaki jest twój status społeczny, jakiej jesteś płci – w dużym stopniu determinuje, jaki masz stan zdrowia oraz ile lat życia cię czeka. Nierówności pomiędzy ludźmi to nie tylko domena nauk społeczno-ekonomicznych - to jeden z podstawowych problemów i wyzwań zdrowia publicznego.

Infografika/PAP Infografika/PAP

Skalę tych nierówności w Polsce dobitnie pokazuje najnowszy raport „Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania” przygotowany przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny: nie ma przebadanej przez epidemiologów dziedziny zdrowia, w której nie byłoby nierówności między poszczególnymi grupami ludności. Jak wskazuje prof. Bogdan Wojtyniak, pod którego redakcją (i Pawła Goryńskiego) został przygotowany raport, w Polsce najsilniejszym czynnikiem wpływającym na stan zdrowia jest poziom wykształcenia. Generalnie im wyższe – tym lepszy stan zdrowia.

Są jeszcze inne determinanty, m.in. miejsce zamieszkania czy poziom zamożności.

Oto trzy przykłady:

  • Palenie papierosów

W 2014 roku papierosy paliło 28,8 proc. mężczyzn i 17,2 proc. kobiet. „Grupą osób najczęściej palących, zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet, są te z wykształceniem zasadniczym zawodowym, a najrzadziej palą osoby z wykształceniem wyższym” – czytamy w raporcie.

O ile w grupie najlepiej wykształconych kobiet palaczek w 2014 roku było nieco ponad 12 proc., to wśród tych z wykształceniem zasadniczym zawodowym – już prawie 35 proc., czyli prawie trzykrotnie więcej. Podobne różnice występują u mężczyzn: niemal 15 proc. palaczy w grupie panów z wykształceniem wyższym oraz prawie 40 proc. wśród posiadających wykształcenie zasadnicze zawodowe (i 33,7 proc. w grupie z wykształceniem podstawowym).

- Po tylu latach kampanii antynikotynowych gorzej wykształceni z pewnością wiedzą, że palenie jest szkodliwe. Jednak w tej grupie odsetek palących utrzymuje się na wysokim poziomie – ubolewa redaktor prof. Bogdan Wojtyniak.

  •        Zdrowa dieta

Niskie spożycie warzyw i owoców to kłopoty ze zdrowiem – większe ryzyko chorób układu krążenia, chorób nowotworowych, nadwagi i otyłości, kłopotów z układem pokarmowym. „Zdrowszy sposób odżywiania cechował osoby lepiej wykształcone. Codziennie spożywało owoce 66 proc. osób z wykształceniem wyższym, 61 proc. – ze średnim, 53 proc. – z zasadniczym zawodowym i 54 proc. – z podstawowym. W przypadku warzyw odsetki te wynosiły odpowiednio: 66, 57, 50 i 48 proc.” – czytamy w raporcie. Co ciekawe, w mieszkańcy miast jedzą więcej owoców niż mieszkańcy wsi, natomiast jeśli chodzi o warzywa, sytuacja jest odwrotna.

Terytorialne zróżnicowanie, którego nie da się wytłumaczyć samą dostępnością warzyw i owoców, widać na przykładzie skali spożycia warzyw i owoców przez dzieci i młodzież. W charakteryzującym się wieloma uprawami rolnymi województwie lubelskim owoce jadło codziennie 61 proc. najmłodszych, a warzywa zaledwie co drugie, podczas gdy w województwie dolnośląskim – odpowiednio: 84 i 77 proc.
Autorzy raportu zauważają, że na częstość i wielkość spożycia warzyw i owoców zależy od poziomu wykształcenia i dobrej sytuacji finansowej – im wyższe, tym więcej tych zdrowych produktów w codziennej diecie.

Dlaczego wskaźnik spożycia warzyw i owoców jest istotny dla zdrowia? Ich niski poziom odpowiada w Polsce za utratę 3,4 proc. lat życia przeżytych w Polsce. Składniki tych produktów wpływają na obniżenie ryzyka rozwoju chorób cywilizacyjnych.

  •         Długość życia – czyli efekt m.in. (nie)palenia papierosów i (nie)zdrowej diety

W 2015 roku długość życia wynosiła przeciętnie 73,6 lat dla mężczyzn, a dla kobiet – 81,6.
Długiemu życiu nie sprzyja mieszkanie w małym miasteczku (poniżej 5 tys. ludności). Mężczyźni za takich miejscowości żyli w latach 2012-2014 przeciętnie o ponad 2 lata krócej niż panowie z dużych miast i kilka miesięcy niż mieszkańcy wsi. Kobietom także nie sprzyjają małe miasteczka: żyją w nich o kilka miesięcy krócej niż mieszkanki miast i wsi.  Autorzy raportu podkreślają, że różnice te jednak zmniejszają się na przestrzeni ostatniej dekady.

Najgorszym statystycznie miejscem do zamieszkania dla panów jest Łódź i jej województwo – tamtejsza przeciętna długość trwania życia wynosi dla nich nieco ponad 70 lat, a najlepszym – województwa: małopolskie i podkarpackie (odpowiednio: 75,1 oraz 74,9 lat).

„Długość trwania życia mieszkańców Polski różni się w zależności od środowiska zamieszkania, ale zróżnicowanie to ulega zmniejszeniu” – czytamy w raporcie. Autorzy dodają, że fakt zamieszkiwania w mieście lub na wsi w niewielkim jednak stopniu przyczynia się do różnicowania długości życia Polaków.
Najistotniejszym czynnikiem pod tym względem znowu okazuje się poziom wykształcenia. „Mężczyźni w wieku 30 lat z wykształceniem wyższym mogą oczekiwać, że będą żyli o ok. 11,9 lat dłużej niż mężczyźni z wykształceniem gimnazjalnym i niższym. W przypadku kobiet różnice są ponad dwukrotnie mniejsze niż wśród mężczyzn i wynoszą 5,1 lat” – czytamy w raporcie.

Nierówności – czy tak musi być?

- Nierówności w zdrowiu są po pierwsze niesprawiedliwością i trzeba je zmniejszać z powodów etycznych – mówi prof. Bogdan Wojtyniak, pod którego redakcją (i Pawła Goryńskiego) został przygotowany raport.
Przy czym niektóre nierówności wynikają z obiektywnych przyczyn, np. ze względu na różnice genetyczne i fizjologiczne kobiety żyją dłużej. Niemniej jednak wiele jest takich determinantów zdrowia, które są subiektywne, a jednocześnie nie dają równych szans na dobre życie w zdrowiu. Do nich należą poziom wykształcenia i zamożność.

- Poziom wykształcenia przekłada się nie tylko na to, że ludzie wyżej wykształceni mają większą wiedzę na temat zachowań prozdrowotnych. Mają też większe możliwości zrozumienia m.in. komunikatów przekazywanych przez lekarza, przez co leczenie ich w razie choroby przynosi lepsze efekty, lepiej korzystają z systemu ochrony zdrowia – mówi profesor.

Kolejne państwa starają się tak budować politykę zdrowotną i społeczną, by niwelować różnice w zdrowiu. Zwalczanie tych nierówności to jeden z celów Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020. Na zmniejszeniu nierówności korzystają bowiem wszyscy – przekłada się to zarówno na stan finansów publicznych (m.in. mniej środków wydawanych na leczenie, mniej absencji chorobowych, rent) oraz gospodarkę (od stanu zdrowia zależy m.in. wydajność i produktywność).

Justyna Wojteczek

Cały raport można znaleźć tutaj: http://www.pzh.gov.pl/stan-zdrowia-ludnosci/sytuacja-zdrowotna-ludnosci-w-polsce/

 

Nierówności palenie papierosów dieta wykształcenie

UWAGA REDAKCJE!

PAP S.A. zezwala na bezpłatną publikację artykułów z Serwisu Zdrowie w Polsce pod warunkiem zarejestrowania się w Serwisie Zdrowie i akceptacji regulaminu.

Zaloguj się   lub   Zarejestruj