Psychoterapia regulowana rozporządzeniem?

Właśnie została powołana nowa specjalizacja medyczna, choć nie tylko lekarze będą mogli ją uzyskać. Mowa o psychoterapii. Pod koniec czerwca weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia. Teraz trzeba powołać konsultanta krajowego, opracować program kształcenia i wytypować ośrodki kształcące. Problem z psychoterapią jest, i to na wielu poziomach. Czy rozporządzenie go rozwiąże? Psychoterapeuci wątpią. A rynek psychoterapii, także tej, którą należy brać w cudzysłów, kwitnie.

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

Bo, niestety, szukając pomocy, można się natknąć na osobę, która w najlepszym razie nie pomoże, w najgorszym – zaszkodzi. Mówi o tym dr Sławomir Murawiec, który zauważa w swoim gabinecie – psychiatry (ale jest również psychoterapeutą z certyfikatem uzyskanym ponad 20 lat temu) – coraz więcej pacjentów, którzy całymi latami (na przykład siedem lat) chodzą na psychoterapię i nie widać jakiejkolwiek poprawy – nie mają wglądu w swoje zaburzenia, niepokojące objawy trwają.

Psychoterapeuci i lekarze opowiadają też o pacjentach, którzy do psychoterapeuty zgłaszają się z konkretnym, aktualnym problemem (mobbing w pracy, utrata kogoś bliskiego), a trafiają na takiego, któremu – mówiąc kolokwialnie - wszystko się z matką kojarzy i sprowadza problem do godzin roztrząsania tego, czy i jak rodzice pacjenta kochali.

Ale bywa gorzej, bo zdarzają się i tacy „psychoterapeuci”, którzy pacjentowi ze zdiagnozowaną schizofrenią czy padaczką zalecają odstawienie leków. I tu już jest wielki dramat. Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Piotr Gałecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu medycznego w Łodzi opowiada o pacjencie, który znalazł się niedawno w szpitalu w trybie pilnym z urazem głowy. Doszło do niego w trakcie ataku padaczki, którego by może nie było, gdyby „psychoterapeuta” nie zalecił odstawienia leków.

- Pacjent może teraz trafić do osoby, która zgrabnie się w internecie reklamuje – podsumowuje prof. Bogdan De Barbaro, psychiatra i psychoterapeuta z Collegium Medicum UJ. 

A reklama nie równa się kompetentny specjalista, który jest w stanie naprawdę pacjentowi pomóc.

Fot. PAP/P. Werewka

Psychoterapia to nie rozmowa z przyjaciółką

Psychoterapeuta powinien m.in. umieć rozpoznać, że pacjent cierpi z powodu jakiegoś zaburzenia psychicznego czy zaburzenia osobowości, dobrać odpowiednią metodę postępowania, umieć pozostawić własne przekonania i poglądy za drzwiami gabinetu, być zdolnym do narzucenia sobie samemu dyscypliny polegającej na tym, że potrafi się kontrolować własne reakcje i rozumie się mechanizmy działania własnej psychiki. Kolejne aspekty, to praca pod tzw. superwizją (czyli – w uproszczeniu - spotykanie się w określonych odstępach czasu z bardziej doświadczonym psychoterapeutą w celu przyjrzenia się swoim metodom pracy z pacjentami), zachowanie poufności uzyskanych informacji, umiejętność zawarcia tzw. przymierza terapeutycznego.

Czy właśnie tacy będą psychoterapeuci, którzy ukończą szkolenie specjalizacyjne? Na razie droga do tego jest daleka.

Specjalizacja ta ma być dostępna w ramach kształcenia podyplomowego dla absolwentów: medycyny (zarówno na kierunku lekarskim, jak i lekarsko-dentystycznym), pielęgniarstwa, położnictwa, socjologii, psychologii, pedagogiki, resocjalizacji, pracy socjalnej i nauk o rodzinie.

Co zrozumiałe, nie ma jeszcze ani programu tej specjalizacji, ani listy placówek, w których można ją realizować. Co się teraz będzie działo?

- Zgodnie z ustawą z 24 lutego 2017 r. o uzyskiwaniu tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego powoła zespół ekspertów, którzy opracują program szkolenia specjalizacyjnego. Dyrektor CMKP powoła także drugi zespół ekspertów ds. wyrażenia opinii w sprawie spełniania przez dany podmiot warunków akredytacji. Ten zespół rozpocznie prace, gdy program specjalizacji będzie już gotowy i zatwierdzony przez Ministra Zdrowia oraz opublikowany na stronie CMKP i w SMK – opowiada rzeczniczka CMKP Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska.

Minister zdrowia natomiast ma za zadanie powołać konsultanta krajowego w dziedzinie psychoterapii. 

Miała być ustawa

Środowisko psychoterapeutów nie jest zadowolone z rozporządzenia. Liczyli na ustawę o zawodzie psychoterapeuty. Pomysł rozporządzenia krytykowała m.in. Polska Rada Psychoterapii, która zrzesza kilkanaście stowarzyszeń psychoterapeutycznych. O wstrzymanie prac nad rozporządzeniem wprowadzającym specjalizację w dziedzinie psychoterapii wnioskowały różne organizacje zrzeszające psychologów i psychoterapeutów, m.in. Sekcja Naukowa Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Sekcja Naukowa Terapii Rodzin Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Sekcja Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej, oraz organizacje współpracujące w ramach federacji towarzystw psychoanalitycznych.

- Nasze stanowisko nie zmieniło się w tej sprawie – mówi prezeska Polskiej Rady Psychoterapii Renata Mizerska.

Przypomina, że projekt takiej ustawy został publicznie udostępniony 9 czerwca. Przy czym funkcjonuje zespół parlamentarny ds. ustawowego uregulowania zawodu psychoterapeuty.

Problem polega na tym, że istnieje wiele nurtów psychoterapeutycznych, z których każdy stosuje inne metody pracy z pacjentem, m.in. psychodynamiczny, humanistyczny, poznawczo-behawioralny, integratywny i systemowy. Opracowanie spójnego programu, który będzie uwzględniał różne albo wybrane podejścia terapeutyczne, może być trudne (tak naprawdę niezależnie od tego, w jakiej formie aktu prawnego miałoby się to znaleźć).

Dr hab. Agnieszka Popiel, kierownik Szkoły Terapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS uważa na przykład, że państwo powinno zapewnić, przynajmniej w obszarze opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, dostęp do tych form psychoterapii, które mają solidne podstawy naukowe dotyczące ich skuteczności. I zwraca uwagę, że jedna metoda sprawdza się w przypadku jednego zaburzenia, a w innym należałoby zastosować inną.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Zaburzenia osobowości borderline, czyli życie na krawędzi

Przebywanie z osobą z zaburzeniami osobowości typu bordeline to emocjonalna huśtawka: trudno przewidzieć, jaki będzie kolejny dzień i co się wydarzy. Terapeutka Magdalena Paszko z Mazowieckiego Centrum Psychoterapii wyjaśnia, że nie jest to zła wola; po prostu takie osoby nie potrafią inaczej.

Zwolennicy ustawy powołują się na możliwość zawarcia w niej przepisów dotyczących odpowiedzialności zawodowej (tak jak na przykład w regulacjach dotyczących zawodów: lekarza i lekarza dentysty czy pielęgniarki i położnej, które umożliwiają rozpatrzenie skargi od pacjenta na domniemane zaniedbanie czy błąd odpowiednim organom odpowiedzialności zawodowej, które mają do dyspozycji określony wachlarz kar).

- Psychoterapia jest jedną z ważnych form leczenia.  Pacjenci mają prawo mieć specjalistów z państwowym dyplomem po państwowym egzaminie. Rozporządzenie  nie wyklucza tego, by ustawy nie było, prace nad nią mogą trwać. Rozporządzenie w niczym nie przeszkadza – mówi prof. Gałecki.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl
 

Autorka

Justyna Wojteczek

Justyna Wojteczek - Pracę dziennikarską rozpoczęła w Polskiej Agencji Prasowej w latach 90-tych. Związana z redakcją społeczną i zagraniczną. Zajmowała się szeroko rozumianą tematyką społeczną m.in. zdrowiem, a także polityką międzynarodową, również w Brukseli. Była też m.in. redaktor naczelną Medical Tribune, a później także redaktor prowadzącą Serwis Zdrowie. Obecnie pełni funkcję zastępczyni redaktora naczelnego PAP. Jest autorką książki o znanym hematologu prof. Wiesławie Jędrzejczaku.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Źródło: PAP/EPA

    Płacz to u sportowca emocjonalny reset

    Po dramatycznym i wyczerpującym meczu pierwszej rundy Wimbledonu z Taylor Townsend Iga Świątek zakryła twarz ręcznikiem i rozpłakała się. Jej reakcja wywołała w internecie lawinę komentarzy: od słów wsparcia po krytykę. Tymczasem płacz po ważnym występie (zwycięskim czy przegranym) to dla sportowca kluczowy element higieny psychicznej.

  • Adobe Stock

    Kompulsja: uwięzieni w nawyku

    Myjemy ręce po raz kolejny, sprawdzamy zamki w drzwiach jeszcze raz, liczymy w myślach do „bezpiecznej” liczby. Dla jednych to drobny nawyk, dla innych – codzienny przymus, który przejmuje kontrolę nad życiem. Czym naprawdę jest kompulsja i skąd się bierze?

  • PAP/Jacek Turczyk

    Mizofonia – gdy chrząkanie czy mlaskanie wywołuje wściekłość

    U blisko 5 proc. populacji wytwarzane przez inne osoby naturalne dźwięki, takie jak odchrząkiwanie, odgłosy jedzenia, głośniejsze oddychanie czy pociąganie nosem powodują złość, czasami nawet wściekłość. Tak objawia się mizofonia – znana od ok. dwóch dekad i nadal nie do końca rozumiana przypadłość. Dotkniętym nią osobom z pomocą przychodzi głównie terapia poznawczo-behawioralna.

  • PAP/Adam Warżawa

    Co dzieje się z ciałem podczas oglądania meczów MŚ w środku nocy?

    Wiele osób zarywa noce, aby obejrzeć Mistrzostwa Świata FIFA 2026 – według ekspertów można stracić nawet 275 godzin snu z powodu meczów rozgrywanych późno w nocy, a często towarzyszyć temu będzie mnóstwo adrenaliny i emocji. Lekarze ostrzegają, że częste nieprzespane noce, stres, nadmierne spożycie kofeiny i niezdrowe przekąski mogą wpływać na samopoczucie zarówno fizyczne, jak i psychiczne, zwłaszcza u osób z chorobami przewlekłymi.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Moda na reformery

    Ponad sto lat temu Joseph Pilates stworzył urządzenie, które miało pomagać wracać do sprawności po urazach. Dziś reformer przeżywa drugą młodość, podbija studia fitness i media społecznościowe. Skąd bierze się jego niezwykła popularność i co o efektach ćwiczeń na tej maszynie mówią najnowsze badania naukowe?

  • (Neuro)radiologia płodowa – zaawansowana metoda diagnostyczna

  • Choroby alergiczne lubią się łączyć, co jeszcze bardziej pogarsza jakość życia

  • Program „Moje zdrowie” to przede wszystkim sito dla zdrowych

  • Jad, który leczy

  • PAP/P.Werewka

    Jak przygotować małe dzieci na zmianę rutyny w czasie wakacji

    Wszyscy wyczekujemy wakacji – bez odwożenia do szkoły, szykowania śniadaniówek czy porannych pytań „gdzie twój drugi but?”. Ale dla dzieci rutyna to psychologiczne rusztowanie. Kiedy nagle znika, niektóre dzieci czują się szczęśliwsze, a inne… nieco zagubione, pozbawione swojego naturalnego rytmu. Szczególnie trudne może to być dla dzieci z zaburzeniami lękowymi i innymi.

  • Badanie: długowieczność tak, ale pod pewnymi warunkami

  • Mózg nie lubi otyłości

Serwisy ogólnodostępne PAP