Normalne życie ze stomią

14.03.2018

Stomia nie stanowi przeszkody w prowadzeniu normalnego życia czy nawet intensywnego uprawiania sportu. Dobrze też wiedzieć, że duża grupa pacjentów po wyłonieniu stomii czuje się zdecydowanie lepiej, niż przed operacją.

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Stomia to chirurgiczne wyłonienie jelita na powierzchnię ciała. W przypadku nieprawidłowej pracy jelit chirurg wycina ich chory fragment i tworzy nową drogę przesuwania się treści jelit na ścianie brzucha. Konieczność przeprowadzenia takiej operacji jest najczęściej konsekwencją występowania nowotworu jelita grubego, nieswoistych chorób zapalnych jelit (choroby Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego), a także polipowatości jelita grubego. Często wyłonienie stomii jest tylko etapem przejściowym leczenia i po jakimś czasie usuwa się ją.

Ocenia się, że obecnie w Polsce jest około 40 tysięcy stomików, a każdego roku przeprowadza się około 7 tys. operacji wyłonienia stomii. Jeszcze do niedawna w powszechnej świadomości pokutowało przekonanie, że są to osoby wyłącznie starsze, po przebytym nowotworze jelita grubego. To mit.

– Problem stomii jest duży i narasta. Pod stałą opieką lekarzy są coraz młodsi pacjenci. To przede wszystkim osoby cierpiące na nieswoiste choroby zapalne jelit. Są tak naprawdę dwa szczyty zachorowań, które mogą skończyć się stomią: druga i trzecia dekada życia oraz piąta i szósta. Często dotyczy to ludzi, którzy dopiero wchodzą w życie dorosłe i obowiązki zawodowe – mówi dr hab. Michał Mik z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Z opublikowanego kilka lat temu raportu „Personel medyczny o komforcie życia stomików” wynika, że aż 87 proc. pacjentów odczuwa lęk przed stomią, a 53 proc. zmienia swoje plany życiowe w związku z tym zabiegiem. Tylko 49 proc. pacjentów jest edukowanych przed operacją wyłonienia stomii na temat konsekwencji tego zabiegu.

Stomia to nie wyrok. Pacjenci ze stomią są wśród nas i nie jesteśmy w stanie dostrzec, że są po operacji. Pracują, uprawiają sport, prowadzą życie seksualne, pływają w basenach, wychowują dzieci i pomagają w opiece nad wnukami.

- Wielu pacjentów uwalnia od bardzo uciążliwych objawów, do tego stopnia, że po wyłonieniu stomii czują się zdecydowanie lepiej. Co mówię przed operacją tym pacjentom? Prawdę. Odpowiadam na wszystkie zadane pytania, a każdy z tych pacjentów ma inne. Chorzy chcą, żeby im powiedzieć, jak będzie wyglądało ich życie zawodowe, osobiste czy intymne. Dobrze wyedukowany pacjent z prawidłowo wyłonioną stomią, będący pod opieką pielęgniarki stomijnej wraca do zwykłego życia – mówi dr hab. Michał Mik.

Dla wielu chorych zabieg jest jedyną nadzieją na normalne funkcjonowanie.

– Osiem lat chorowałem na wrzodziejące zapalenie jelita grubego, wykorzystałem już wszelkie farmakologiczne, i nie tylko, możliwości zwalczenia choroby. Jeśli chodzi o codzienność, kwestie towarzyskie, pracę, sport, hobby absolutnie nie czuję zmiany w stosunku do życia sprzed operacji. Komfort życia jest nawet lepszy, dlatego że nie martwię się wciąż, czy gdzieś w pobliżu jest toaleta – mówi Tomasz Panfic.

Po operacji trzeba się oszczędzać

Rehabilitacja pooperacyjna obejmuje naukę czynności pielęgnacyjnych i higienicznych związanych z rodzajem wyłonionej przetoki. Bardzo istotna jest w tym czasie pomoc psychologiczna, a także powrót do sprawności fizycznej. Ćwiczenia wykonywane w pierwszym okresie pooperacyjnym mają zapobiegać powikłaniom płucnym oraz zakrzepom żylnym. W celu asekuracji miejsc cięcia chirurgicznego, rehabilitację należy rozpocząć od ćwiczeń oddechowych oraz sposobów efektywnego odkrztuszania. Dobrym sposobem na wprowadzanie w codzienność aktywności fizycznej u stomików są codzienne spacery lub jazda na rowerze. Osoby, które w przeszłości uprawiały bardziej zaawansowane dyscypliny sportowe, mogą powrócić do nich w późniejszym okresie pooperacyjnym. Zanim się jednak na to zdecydują, powinny się upewnić, czy wybrana forma aktywności jest dla nich bezpieczna oraz wcześniej skonsultować to z lekarzem prowadzącym.

Powrót do zdrowia trwa zazwyczaj kilka miesięcy.

– Po operacji powinniśmy na trzy miesiące zwolnić, uruchamiać się powolutku, bo jednak brzuch został przecięty – mówi Panfic. Według niego stomia nie przeszkadza nawet w uprawianiu portów siłowych.

- Po pięciu, sześciu miesiącach potrafiłem podnosić 150, 200 kg, w różnych płaszczyznach. Nie miałem i nie mam żadnych przepuklin, żadnego przemęczenia organizmu. Wydaje mi się, że nawet wzmacnianie mięśni około brzucha jest wskazane. Gram też piłkę nożną, trochę biegam, ale skupiam się na treningu ogólnorozwojowym - dodaje.

Życie ze stomią ma też swoje ograniczenia. Na przykład lepiej unikać słonej wody. W przypadku długotrwałej kąpieli morskiej płytka worka narażona jest na nieszczelność. Konsekwencją tego jest dostanie się słonej wody w okolice stomii, a jeśli skóra w tym miejscu jest podrażniona, pacjent narażony jest na dodatkowy ból.

Według Tomasza Panfica, najważniejsze by w związku ze stomią nie bać się zadawania pytań, bo nie ma pytań głupich czy krępujących.

– Nie trzeba się bać samego zabiegu i życia po. Wiadomo, pierwsze tygodnie po operacji zawsze są najtrudniejsze, później z każdym dniem jest coraz lepiej – mówi. - Lekarze i pielęgniarki w tym przypadków służą nieocenioną pomocą. Trzeba jedynie z niej chcieć skorzystać.

Anna Piotrowska (zdrowie.pap.pl)

Źródła:
Strona kampanii STOMALIFE o stomii

Blok specjalny
Wyłączony

UWAGA REDAKCJE!

PAP S.A. zezwala na bezpłatną publikację artykułów z Serwisu Zdrowie w Polsce pod warunkiem zarejestrowania się w Serwisie Zdrowie i akceptacji regulaminu.

Zaloguj się   lub   Zarejestruj