Chorzy na rozsiane nowotwory żyją coraz dłużej
Autorka: Monika Grzegorowska
W ciągu ostatnich czterech dekad długoterminowe przeżycie pacjentów z nowotworem przerzutowym de novo wzrosło ponad dwukrotnie, choć postęp w poszczególnych typach nowotworów jest nadal nierównomierny – wynika z najnowszego badania amerykańskich naukowców.
To kolejne badanie potwierdzające doniesienia, że wskaźniki przeżycia chorych na nowotwory w ostatnich kilkudziesięciu latach wzrosły ponad dwukrotnie. Już wcześniej wykazał to raport Amerykańskiego Towarzystwa Onkologicznego (American Cancer Society). Tym razem badanie dotyczy nowotworów rozsianych.
Korzyści wydają się być skoncentrowane w nowotworach złośliwych ze znacznym postępem terapeutycznym, podczas gdy inne nowotwory wykazują stale słabe rokowania. Konieczne są dalsze wysiłki w celu zniwelowania tych dysproporcji i poprawy przeżywalności w nowotworach opornych na leczenie.
Badanie oparte na danych z amerykańskiej bazy SEER wskazuje, że w ostatnich czterech dekadach wyraźnie poprawiło się rokowanie chorych na rozsiane nowotwory. W latach 1976–1981 jedynie około 10 proc. chorych w tej grupie przeżywało pięć lat od rozpoznania, podczas gdy w latach 2015–2020 odsetek ten wzrósł do niemal 24 proc.
Największą poprawę odnotowano w rozsianym raku piersi (odpowiednio 12,6 proc. i 34,2 proc.) oraz w raku jajnika (14,4 proc. i 32,5 proc.). W raku jelita grubego odsetek 5-letniego przeżycia wzrósł z 3,7 proc. do 15,0 proc., a w nowotworach hematologicznych z 24,3 proc. do 53,9 proc. Przeżywalność pozostaje bardzo niska, choć procentowo wzrost przeżywalności 5-letniej okazał się wyjątkowo duży w raku trzustki (z 0,25 proc. do 1,6 proc.) i w drobnokomórkowym raku płuca (z 0,8 proc. do 3,1 proc.). [Teo1.1]
Analiza wykazała również utrzymujące się nierówności: starszy wiek, płeć męska oraz ciemna skóra korelowały z niższymi szansami na osiągnięcie trwałego przeżycia. Wyniki wskazują, że choć współczesne leczenie znacząco wydłużyło życie części chorych na rozsiane nowotwory, w wielu z nich postęp pozostaje nadal niewielki.
Także w Polsce zauważamy podobne tendencje – raport z 2024 r. potwierdza wzrost przeżywalności chorych na nowotwory w latach 2013–2018 odpowiednio o ok. 16 proc. dla kobiet i 7 proc. dla mężczyzn.
Jak przypominają specjaliści, wiele zależy od nas samych, a nie tylko od systemu opieki medycznej.
„Czujność onkologiczna potrzebna jest też ze strony pacjentów, nie tylko lekarzy, bo ryzyko zachorowania na raka w znacznym stopniu zależy od stylu życia. Ocenia się, że 40–50 proc. z nas by nie zachorowało lub zachorowałoby znacznie później dzięki odpowiedniemu stylowi życia” – przekonuje onkolog dr Janusz Meder.