Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

Wiele osób sięga po alkohol, chcąc poprawić sobie nastrój lub by uporać się z lękiem. To błąd, bo choć etanol początkowo stymuluje wydzielanie dopaminy i działa przeciwlękowo, to w miarę jego metabolizowania mózg staje się bardziej podatny na stres i stany depresyjne.

PAP/Łukasz Ogrodowczyk
PAP/Łukasz Ogrodowczyk

Kiedy zaczynamy pić alkohol, nasz organizm produkuje dodatkową dopaminę, która dociera do obszarów mózgu zwanych „ośrodkami nagrody” – tych, które sprawiają, że czujemy się dobrze i chcemy robić więcej tego, co robimy.

Zatem pierwsze kilka drinków prawdopodobnie poprawi nam humor – na krótko. Jeśli jednak będziemy pić dalej, dopaminowy haj zostanie ostatecznie zepchnięty na dalszy plan przez mniej przyjemne skutki alkoholu: dezorientację, niezdarność, nudności i odwodnienie.

Alkohol może również powodować depresję: w dłuższej perspektywie organizm przyzwyczaja się do wzrostu poziomu dopaminy, którą otrzymuje wraz z przyjmowaniem alkoholu, i zaczyna produkować jej mniej, aby to zrekompensować. Oznacza to, że jeśli picie stanie się nawykiem, możemy cierpieć na niedobór dopaminy, co może prowadzić do obniżenia nastroju.
Alkoholowe błędne koło
Alkohol jest wręcz klasyfikowany jako depresant, ze względu na to, że oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy i zmienia chemię mózgu, wpływając na neuroprzekaźniki regulujące nastrój: serotoninę i dopaminę, które odgrywają kluczową rolę w stabilizacji nastroju. Ich zaburzenie prowadzi do wahań nastroju i niestabilności emocjonalnej.

Specjaliści zwracają uwagę na tzw. efekt odbicia. Polega on na gwałtownym nasileniu objawów, które alkohol wcześniej tłumił. Objawia się to najczęściej nasilonym lękiem, przyspieszonym biciem serca oraz wzmożoną drażliwością.

Alkohol znacząco wpływa też na jakość snu, co z kolei może zaostrzyć problemy ze zdrowiem psychicznym. Choć początkowo może powodować senność, zaburza cykl snu, prowadząc do jego niskiej jakości. Brak regenerującego snu może nasilać uczucie depresji i lęku, tworząc błędne koło, w którym osoba polega na alkoholu, aby zasnąć, ale cierpi z powodu jego długoterminowych konsekwencji.

Konsekwencje emocjonalne picia

Zdaniem dr Bohdana Woronowicza, psychiatry od lat zajmującego się terapią uzależnień, sięganie po alkohol, żeby poprawić sobie nastrój, to pułapka. 

– Leczyłem wielu pacjentów, którzy „podnosili” sobie nastrój alkoholem, a skończyli jako uzależnieni od tej substancji. Alkohol i depresja idą w parze. Jeżeli będziemy zbyt często korzystali z alkoholu dla poprawienia samopoczucia, wytworzy się błędne koło – ostrzega dr Woronowicz. 

Ten emocjonalny rollercoaster może zaostrzyć istniejące problemy ze zdrowiem psychicznym i stworzyć nowe, tworząc niekończący się cykl picia, mający na celu złagodzenie objawów, które alkohol utrwala.

Dr Woronowicz zauważa, że wiele osób, które sięgają po alkohol, ma depresję. W efekcie trzeba potem leczyć ich zarówno z uzależnienia, jak i zaburzeń nastroju. Zdaniem psychiatry, zdecydowana większość uzależnionych, może nawet wszyscy, borykają się z tym problemem.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Sprasowane kostki haszyszu z przemytu skonfiskowanego w gdańskim porcie 2023 r. PAP/Adam Warżawa

    Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania

    W Europie dostępność większości powszechnie używanych narkotyków jest wysoka. Pojawiają się jednak nowe substancje o dużej sile działania, które mogą powodować poważniejsze szkody zdrowotne. Wiedza na ich temat u osób je zażywających, jak i naukowców jest ograniczona. Szczególnie ryzykowne jest to w przypadku politoksykomanii – wynika z raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA).

  • fot. Leszek Szymański/PAP

    Nieetyczne alkopromki

    „Małpki” to potoczne określenie mocnego alkoholu (głównie wódki i likiery) w pojemnościach od 100 do 200 ml. Są bardzo popularne ze względu na poręczność i niższą cenę jednostkową, a także… łatwość ukrycia i spożywania. „Takiego alkoholu nie kupujemy na zapas, lecz po to, by od razu wypić. Tego typu promocje są nieetyczne i skandaliczne” – uważają specjaliści, a Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiedziała powiadomienie odpowiednich instytucji.

  • Adobe Stock

    Kompulsja: uwięzieni w nawyku

    Myjemy ręce po raz kolejny, sprawdzamy zamki w drzwiach jeszcze raz, liczymy w myślach do „bezpiecznej” liczby. Dla jednych to drobny nawyk, dla innych – codzienny przymus, który przejmuje kontrolę nad życiem. Czym naprawdę jest kompulsja i skąd się bierze?

  • AdobeStock

    Alkohol nieodłącznym elementem kibicowania? W upalne dni lepiej unikać

    Piłkarskie Mistrzostwa Świata i zimne piwo to dla niektórych duet doskonały. Lekarze ostrzegają jednak, że połączenie upału i alkoholu może szybko przybrać bardzo zły obrót.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Skąd się biorą pęcherzyce?

    Pęcherze na skórze zwykle kojarzą się z oparzeniem, otarciem albo infekcją. Tymczasem u części osób ich przyczyną jest niezwykła pomyłka układu odpornościowego. Organizm, który powinien chronić przed bakteriami, wirusami czy komórkami nowotworowymi, zaczyna atakować własne struktury odpowiedzialne za utrzymanie spójności skóry. W efekcie pojawiają się bolesne pęcherze, nadżerki i przewlekły stan zapalny. Choroby te nazywane są autoimmunologicznymi dermatozami pęcherzowymi.

  • Nie bój się ćwiczyć w ciąży, niewiele przeciwskazań

  • Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

  • Wakacje to nie wyścig z czasem

  • Boso i zdrowo

  • AdobeStock

    Tajemnice paznokcia

    Paznokcie zapisują historię naszego organizmu. W ich strukturze można znaleźć ślady przebytych chorób, niedoborów, kontaktu z toksynami, a być może w przyszłości także informacje o przewlekłym stresie i procesach starzenia. W ostatnich latach badania pokazały, że w obrębie aparatu paznokciowego znajdują się komórki macierzyste, wyspecjalizowane szlaki sygnałowe oraz mechanizmy immunologiczne przypominające te obecne w mieszkach włosowych.

  • Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu

  • Uwaga – długie siedzenie sprzyja nowotworom

Serwisy ogólnodostępne PAP