Małe używki podstępnie niszczą nasze życie

„Małe uzależnienia” to z pozoru niewinne nawyki, które z czasem wymykają się spod kontroli i zaczynają negatywnie wpływać na nasze życie. – Często są wstępem do poważniejszych nałogów. Choć mogą nie niszczyć zdrowia od razu, po cichu zaburzają funkcjonowanie mózgu i całego organizmu – ostrzega Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

AdobeStock
AdobeStock

Co to znaczy „małe uzależnienie”?

Uważam, że to sformułowanie z jednej strony bagatelizujące i łagodzące, a z drugiej coś w rodzaju bramki, furtki do szkodliwych zachowań. Co gorsza często przyśpiesza kolejne uzależnienia.

Co się kryje pod tym określeniem? Czego dotyczy?

Chodzi o produkty, które są teraz „na topie”, jak choćby słynne e-papierosy czy woreczki nikotynowe. Najczęściej dotyczy to małych, atrakcyjnych wizualnie lub smakowo produktów. Coś, co przypomina na przykład kolorowego pendrive’a albo inny gadżet. W porównaniu z paczką papierosów, która ma nadruki związane z następstwami użytkowania, to o wiele atrakcyjniejsze. Czy muszę pytać, co wybierze młody człowiek?

Jak to na niego działa?

Mózg młodego człowieka ciągle się rozwija, tymczasem e-papierosy mają olbrzymią dawkę nikotyny oraz innych substancji chemicznych, co wpływa wprost po pierwsze na jego kondycję, zdrowie psychiczne, zdrowie fizyczne, ale także na układ dopaminowy i na rozwój mózgu. Dlatego uważam, że sformułowanie „małe uzależnienie” jest zbyt pieszczotliwe, bagatelizujące – sugeruje, że jest niepozorne. Takie podejście do tematu pokazuje nas jako społeczeństwo, które lekceważy ten problem. Podobnie jak przez lata mówiło się „miękkie” narkotyki. Takim podejściem strzelamy sobie w stopę, z góry stwierdzając, że coś jest po prostu małym, czytaj mniej groźnym uzależnieniem.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Czy e-papierosy szkodzą tak samo jak tradycyjne?

Stanowisko nauki jest jedno: zdrowo jest po prostu nie palić. Jednak panuje przeświadczenie, że e-papierosy są mniej szkodliwe niż te tradycyjne. Ta teza nie została udowodniona naukowo.

Dlaczego to takie groźne?

Młody człowiek wciąż się jeszcze rozwija i jego mózg jest bardziej podatny na uzależnienia. Jeśli połączymy to z przyjemnym smakiem, ładnym wyglądem – bo te produkty najczęściej są ładne, eleganckie, gustowne, kolorowe – to zaczyna być nęcące. Sam ostatnio się na to nabrałem – na fotelu u koleżanki leżał jakiś gadżet, który przyciągnął moją uwagę. Wziąłem go do ręki, oglądałem z zainteresowaniem: wyglądał tak atrakcyjnie, że po prostu wzbudzał ciekawość. Fajnie jest mieć coś takiego, prawda? Na tym to właśnie polega. Do tego panująca moda – dzisiaj młodzi ludzie prawie nie palą papierosów tradycyjnych, ale za to masowo sięgają po e-papierosy. Od nich człowiek nie śmierdzi, łatwiej też ukryć ten nałóg przed dorosłymi.

Większość osób korzystających z tych akcesoriów twierdzi, że wcale nie jest uzależniona.

Często tak się myśli. Mam fajny gadżet, wcale nie musze go używać, tylko chcę. Poza tym w kontekście uzależnień myśli się o alkoholu, narkotykach, a tutaj mamy gadżet. Jak może uzależniać kolorowy, słodki dymek? Tymczasem – może.

Jak poznać, kiedy jednak już to się stało?

Kiedy sięgamy po niego w konkretnych sytuacjach, na przykład w przypadku stresu w szkole, przed sprawdzianem czy ważną odpowiedzią. Na przerwie, w towarzystwie – wpływ grupy koleżeńskiej dla młodego człowieka jest bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy. I choć to wygląda niewinnie i wiele osób zapewnia, że naprawdę nie musiałoby tego papierosa wyciągać, to wbrew pozorom nie jest to takie łatwe.

I jeszcze jedna wskazówka weryfikująca: kiedy zaczynamy się zastanawiać „czy ja mam problem?” – może to oznaczać, że tak, mam już problem. Jeśli zauważamy, że nie potrafimy dłużej funkcjonować bez danej używki, że myślimy o niej w trudnych sytuacjach – to jest sygnał ostrzegawczy. Można sobie zrobić prosty test: przez jeden, dwa dni w ogóle go nie wyciągać i zobaczyć, czy dajemy radę i co się w tym czasie z nami dzieje. Czy ciągle myślimy o tym, żeby zapalić? A może jednak musimy to zrobić?

Zdjęcie ilustracyjne/ PAP/ M.Kmieciński

E-papierosy: argumenty za i przeciw

Polskie Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że e-papierosy nie są zdrowszą alternatywą dla palenia tytoniu. Resort podkreśla, że najzdrowiej jest nie palić w ogóle. Tymczasem po e-papierosy coraz chętniej sięgają młodzi ludzie.

To może chociaż w związku z tym, że one są takie „mniej groźne”, to łatwiej się z nich wywikłać?

No właśnie niestety jest odwrotnie. Po pierwsze musimy wiedzieć, że papierosy, o których mówi się, że odstresowują, przynoszą tylko chwilową ulgę, a tak naprawdę podbijają stres. W którymś momencie robimy to trochę automatycznie: jestem zdenerwowany, sięgam po papierosa.

Po drugie – czego nie da się obronić w żaden sposób – narażamy płuca, drogi oddechowe, jamę ustną. A stężenie nikotyny w e-papierosie jest dużo większe niż w jednym tradycyjnym papierosie, o czym nie każdy wie.

Nie bez znaczenia jest fakt, że smak nieco łagodzi drapanie w gardle wywołane przez nikotynę i nasz mózg odbiera sygnał, że przecież skoro to jest słodkie, to nic nie szkodzi. Mózg kojarzy ten smak z nagrodą i bezpieczeństwem. To zaś sprawia, że osoba, która korzysta z e-papierosa, zaciąga się głębiej i częściej, nieświadomie dostarczając organizmowi większe dawki nikotyny. Układ dopaminowy jest bez przerwy pobudzany.

Udowodniono też, że uzależnienia chodzą parami i łatwo to zauważyć: kiedy widzimy młodego człowieka, na przykład przed klubem, najczęściej stoi i popala e-papierosa, a w drugiej ręce trzyma telefon i scrolluje. To, co się dzieje wtedy w młodym, nierozwiniętym jeszcze do końca mózgu, to zalew dopaminy. Patrząc na to, jak przez tysiące lat rozwijał się nasz mózg, to ta sytuacja jest totalnie wbrew naszej naturze, wbrew naszemu organizmowi.

Nie bez znaczenia jest też presja rówieśnicza. W niektórych środowiskach wręcz nie wypada nie mieć „elektryka”. Niestety także media społecznościowe stały się narzędziem promocji e-papierosów. Wciąż zdarza się, że pomimo zakazu reklamy wyrobów tytoniowych influencerzy promują używki i kreują trendy wśród młodzieży, np. festiwalach muzycznych czy tzw. eventach.

Do tego proszę zwrócić uwagę, jak wyglądają stoiska e-papierosów – są piękne, kolorowe, eleganckie, ładnie oświetlone, bardzo atrakcyjne. Często można sobie dobrać daną używkę do odzieży, tak żeby cały outfit był odpowiednio dopasowany.

Adobe Stock

Bunt u nastolatka – to może być depresja

Myślisz, że Twój nastolatek jest po prostu niegrzeczny i głupio się buntuje? Uważaj, nieprzestrzeganie norm, złe wyniki w nauce, drażliwość, wybuchowość, pobudzenie, godziny przed komputerem - mogą być objawami depresji.

Jak wiele takich pozornie drobnych zachowań wpływa na nasze zdrowie?

Działa to jak efekt kuli śnieżnej. Zaczynając od klasycznych objawów, jakie może powodować nikotyna, czyli zawrotów głowy, nudności, wymiotów, bólu brzucha, kołatania serca, pobudzenia, po długotrwałe efekty. Konsekwencje są bardzo różne i zależą od tolerancji danego człowieka. Ale musimy też pamiętać, że te substancje wnikają głęboko do płuc, a są to substancje rakotwórcze.

W marcu tego roku opublikowano raportu „Diagnoza młodzieży 2026” przygotowany na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ok. 50 proc. młodych ludzi przyznało, że korzysta regularnie z e-papierosów. To oznacza, że co drugi młody człowiek pali! A jeżeli to jest furtka do kolejnych uzależnień i na pewno negatywnie wpływa na rozwój mózgu – przez nadmierne pobudzanie układu nagrody i całego organizmu, poprzez wpływ wielu substancji chemicznych – to jest to naprawdę bardzo niepokojąca informacja.

Młode osoby, które za chwilę wchodzą w dorosłość, idą na studia, do pierwszej pracy, nie są w stanie funkcjonować w tzw. normalnym życiu, w zwykłej, szarej codzienności. Bez bodźców nie potrafią dostrzegać małych rzeczy, nie potrafią cieszyć się drobiazgami. Przyzwyczajenie do „strzałów” dopaminy może prowadzić do dalszych uzależnień i bezpośrednio wpływa na dorosłe życie.

Niektórzy uważają, że może należy pozwolić dzieciom spróbować, bo najgorszy jest zakazany owoc. Czy to dobra metoda?

To ryzykowne. Oczywiście na niektórych może to tak zadziałać: spróbują, nie posmakuje im, albo nie poczują nic pozytywnego i uznają, że to nie dla nich. Tak reagują osoby, które mają wyrobione poczucie własnej wartości, które nie muszą szukać akceptacji na zewnątrz. Jednak w tym wieku to nieczęste, wielu nastolatków to osoby zamknięte w sobie, z niskim poczuciem wartości, które szukają sposobu na akceptację grupy. Dlatego dorośli: rodzice, nauczyciele, opiekunowie mają ważne zadanie, aby wytłumaczyć dlaczego to jest złe – ale to nie mogą być jednorazowe pogadanki i nie na zasadzie „nie pal, bo to szkodzi”. Chodzi o prawdziwą edukację, jak palenie wpływa na organizm, najlepiej poparte badaniami, o tłumaczenie, na czym polega profilaktyka, o rzetelną informację.

Trzeba znaleźć sposób, jak dotrzeć do takiego młodego człowieka: może ważne są dla niego pieniądze – wtedy pokazać mu, ile będzie go taki nałóg kosztował i to nie tylko tu i teraz, ale i w przyszłości, gdy będzie wydawał na lekarzy z powodu powikłań związanych z tym uzależnieniem. A może kogoś przerazi zagrożenie kolejnymi uzależnieniami. Może świadomość zachorowania. Jednak polecam unikać tzw. negatywnej profilaktyki, a raczej skupić się na pokazywaniu aspektów zdrowego trybu życia, dobrych wzorców tego, co daje niepalenie.

AdobeStock

Rzuć palenie – zyskasz zdrowie i górę pieniędzy!

Palaczu, zastanawiałeś się kiedyś ile pieniędzy kosztuje Cię twój nałóg? Paląc paczkę papierosów dziennie w ciągu 50 lat z dymem puścisz blisko 300 tys. zł, czyli równowartość luksusowej limuzyny.

Podpowiedzmy. Co daje niepalenie?

Nie tylko wolność, nie tylko oszczędności w portfelu, ale przede wszystkim lepsze samopoczucie, większą wydajność, piękne zęby, gładką skórę. W dobie kultu pięknego ciała to może być dobry argument. Do każdego jest jakaś droga, ale do tego musimy odrobić pracę domową jako osoby dorosłe.
Nie musimy wymyślać koła na nowo, korzystajmy z tych zasobów, które już mamy. Można to robić w ramach godzin wychowawczych w szkołach, samorządy powinny opracowywać swoje lokalne strategie profilaktyczne. Sposobów jest wiele.

Ekspert

arch. własne

Piotr Szwędrowski - Ekspert zdrowia psychicznego. Partner samorządów i szkół w projektach dla dzieci i młodzieży. Promotor profilaktyki i zdrowego stylu życia, działacz społeczny. Od lat angażuje się we wsparcie rozwoju Młodego Pokolenia i profilaktykę. Z wykształcenia ekonomista oraz terapeuta zajęciowy z przygotowaniem pedagogicznym. Jest pomysłodawcą THINK TANKu - Instytut Rozwoju i Profilaktyki, programów profilaktycznych SMART SKILLS, DOBRY TEMAT oraz innych innowacyjnych produktów psychoedukacyjnych.

ZOBACZ TEKSTY EKSPERTA

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Łukasz Ogrodowczyk

    Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

    Wiele osób sięga po alkohol, chcąc poprawić sobie nastrój lub by uporać się z lękiem. To błąd, bo choć etanol początkowo stymuluje wydzielanie dopaminy i działa przeciwlękowo, to w miarę jego metabolizowania mózg staje się bardziej podatny na stres i stany depresyjne.

  • Sprasowane kostki haszyszu z przemytu skonfiskowanego w gdańskim porcie 2023 r. PAP/Adam Warżawa

    Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania

    W Europie dostępność większości powszechnie używanych narkotyków jest wysoka. Pojawiają się jednak nowe substancje o dużej sile działania, które mogą powodować poważniejsze szkody zdrowotne. Wiedza na ich temat u osób je zażywających, jak i naukowców jest ograniczona. Szczególnie ryzykowne jest to w przypadku politoksykomanii – wynika z raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA).

  • fot. Leszek Szymański/PAP

    Nieetyczne alkopromki

    „Małpki” to potoczne określenie mocnego alkoholu (głównie wódki i likiery) w pojemnościach od 100 do 200 ml. Są bardzo popularne ze względu na poręczność i niższą cenę jednostkową, a także… łatwość ukrycia i spożywania. „Takiego alkoholu nie kupujemy na zapas, lecz po to, by od razu wypić. Tego typu promocje są nieetyczne i skandaliczne” – uważają specjaliści, a Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiedziała powiadomienie odpowiednich instytucji.

  • Adobe Stock

    Kompulsja: uwięzieni w nawyku

    Myjemy ręce po raz kolejny, sprawdzamy zamki w drzwiach jeszcze raz, liczymy w myślach do „bezpiecznej” liczby. Dla jednych to drobny nawyk, dla innych – codzienny przymus, który przejmuje kontrolę nad życiem. Czym naprawdę jest kompulsja i skąd się bierze?

NAJNOWSZE

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Sport z piłką, rakietą to trening dla mózgu

    Aktywność fizyczna świetnie wpływa na ciało, ale też umysł, ale ta angażująca dodatkowo piłkę czy rakietę stanowi jeszcze większe wyzwanie dla mózgu. Wymaga koncentracji, podejmowania natychmiastowych decyzji oraz strategii. Naukowcy podkreślają, że w okresie dojrzewania wspiera m.in. rozwój zdolności poznawczych.

  • Polipy – gdy organizm przesadza z regeneracją

  • Etykieta żywności – drogowskaz dla zdrowia. Jak ją czytać?

  • Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

  • Skąd się biorą pęcherzyce?

  • AdobeStock

    Tajemnice paznokcia

    Paznokcie zapisują historię naszego organizmu. W ich strukturze można znaleźć ślady przebytych chorób, niedoborów, kontaktu z toksynami, a być może w przyszłości także informacje o przewlekłym stresie i procesach starzenia. W ostatnich latach badania pokazały, że w obrębie aparatu paznokciowego znajdują się komórki macierzyste, wyspecjalizowane szlaki sygnałowe oraz mechanizmy immunologiczne przypominające te obecne w mieszkach włosowych.

  • Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

Serwisy ogólnodostępne PAP