Sport z piłką, rakietą to trening dla mózgu
Autorka: Klaudia Torchała
Aktywność fizyczna świetnie wpływa na ciało, ale też umysł, ale ta angażująca dodatkowo piłkę czy rakietę stanowi jeszcze większe wyzwanie dla mózgu. Wymaga koncentracji, podejmowania natychmiastowych decyzji oraz strategii. Naukowcy podkreślają, że w okresie dojrzewania wspiera m.in. rozwój zdolności poznawczych.
„Aktywność fizyczna została powszechnie uznana za niefarmakologiczny środek poprawy funkcji poznawczych. Wśród różnych metod proponuje się sporty piłki drużynowej – w tym koszykówkę, piłkę nożną i tenisa stołowego – aby zapewnić urozmaicone warunki, które łączą intensywność aerobową z podejmowaniem decyzji w czasie rzeczywistym, koordynacją percepcyjno-motoryczną i złożoną strukturę współzależności społecznych” – wskazują eksperci w publikacji dotyczącej wpływu sportów na funkcjonowanie mózgu nastolatków.
Skupili się oni na analizie pięciu sportów: baseballu, piłki ręcznej i nożnej, tenisa, badmintona, koszykówki, siatkówki i tenisa stołowego. W metaanalizie zwrócili uwagę, że podstawowe zdolności poznawcze wpływają na osiągnięcia szkolne, samoregulację emocjonalną i kształtowanie relacji społecznych.
„W przeciwieństwie do powtarzalnych ćwiczeń wytrzymałościowych, takich jak bieganie lub jazda na rowerze, sporty piłkarskie mają tendencję do stawiania większych wymagań kontroli uwagi i zdolnościom adaptacyjnym poznawczym, rzucając wyzwanie mózgowi w naturalnych, nieprzewidywalnych scenariuszach” – podkreślają naukowcy w publikacji pt. „Wpływ sportowych gier piłkarskich na funkcjonowanie mózgu nastolatków: metaanaliza zdolności poznawczych”.
Sport z rakietą – gimnastyka dla mózgu
Z kolei Małgorzata Ordon, neuropsycholożka z Grupy LUX MED zauważa, że najbardziej wymagające aktywności z punktu widzenia pracy mózgu są sporty z użyciem rakiety. W nich nie odtwarza się automatycznie ćwiczeń, lecz podczas jednej wymiany mózg wykonuje równocześnie kilka zadań. To go mocno mobilizuje.
„Mózg w ułamku sekundy analizuje położenie piłki lub lotki, obserwuje ustawienie przeciwnika, ocenia prędkość, kierunek i rotację uderzenia, przewiduje miejsce odbicia, wybiera najlepszą strategię oraz planuje precyzyjną reakcję ruchową. Równocześnie musi zahamować niewłaściwe lub spóźnione reakcje i błyskawicznie zastąpić je bardziej trafnym działaniem” – podkreśla Małgorzata Ordon, neuropsycholożka z Grupy LUX MED.
To sporty, które angażują wzrok, umysł i narząd ruchu.
Wzrok nie służy jedynie do śledzenia piłki. Mózg jednocześnie analizuje położenie przeciwnika, ustawienie własnego ciała, odległość od piłki oraz przewiduje, gdzie znajdzie się ona za ułamek sekundy. Informacje wzrokowe trafiają następnie do obszarów odpowiedzialnych za planowanie ruchu, które przygotowują odpowiednią reakcję mięśni. Uwaga wybiera najważniejsze bodźce i eliminuje te, które mogłyby rozpraszać zawodnika” – wyjaśnia ekspertka.
W tych sportach niezwykle ważny jest rozwój funkcji wykonawczych, rozumianych jako procesy umysłowe, które kontrolują uwagę, emocje i zachowanie. I choć bezpośrednio nie jesteśmy w stanie ich śledzić podczas meczów, to odgrywają często kluczową rolę na korcie.
„Gracze muszą śledzić piłkę, przewidywać intencje przeciwnika i odfiltrowywać nieistotne informacje, takie jak poprzednie błędy, hałas lub natrętne myśli. Funkcje wykonawcze wspierają tę stabilność uwagi, umożliwiając graczom utrzymywanie celów związanych z zadaniami w umyśle (pamięć robocza) i tłumienie rozpraszania uwagi (kontrola hamująca)” – zaznaczają Francesco Di Muccio oraz Lionel Francesbenbacher w artykule pt. „Od mózgu do kortu: jak funkcje wykonawcze kształtują samoregulację w tenisie”.
Sport wspomaga, nie leczy
Nie można jednak twierdzić, że sporty mogą być lekiem na konkretne choroby, choć niewątpliwie – jak pokazują liczne badania – korzystnie wpływa na koordynację ciała, szybką analizę sytuacji i podejmowanie decyzji. Pomagają też na regulację emocji, gdy trzeba się nauczyć nimi zarządzać: frustracją, niepokojem, gniewem, presją po nieudanym zagraniu lub radością czy euforią po zdobyciu przewagi. Niemniej sport, szczególnie ten niekorzystający jedynie z wyuczonych i zaplanowanych ruchów, to gimnastyka dla mózgu.
Poza tym dostępne są badania, że np. tenis stołowy „może być bezpieczną, wykonalną i skuteczną interwencją niefarmakologiczną w celu poprawy wyników poznawczych i ruchowych u osób z chorobą Alzheimera, chorobą Parkinsona i demencją”. Eksperci zaznaczają jednak, że trzeba prowadzić dalsze analizy.
„Większość dostępnych badań obejmuje niewielkie grupy uczestników lub ma charakter obserwacyjny, dlatego potrzebne są dalsze, długoterminowe badania kliniczne” – podsumowuje neuropsycholożka.