Diagnostyka różnicowa – stwardnienie rozsiane a borelioza

Pacjenci w obawie przed diagnozą stwardnienia rozsianego, gdy pojawiają się niepokojące objawy, mogące na tę chorobę wskazywać, poszukują innych przyczyn. Tłumaczą sobie, że to być może „tylko borelioza”. To niebezpieczne, tym bardziej, że takie pomyłki diagnostyczne w praktyce neurologicznej są niezwykle rzadkie – podkreśla prof. dr hab. n. med. Alicja Kalinowska, prezeska Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Adobe Stock
Adobe Stock

„Stwardnienie rozsiane, czyli SM (łac. sclerosis multiplex), to przewlekła autoimmunologiczna choroba ośrodkowego układu nerwowego, w której układ odpornościowy atakuje własne struktury mózgu i rdzenia kręgowego. Prowadzi to do powstawania zmian zapalnych i uszkodzenia mieliny, które mogą dawać różnorodne objawy neurologiczne. Objawy te nie są specyficzne, a więc mogą pojawić się w przebiegu innych chorób, w tym także – choć rzadko – w przypadkach neuroboreliozy” – wyjaśnia prof. Kalinowska, będąca również kierowniczką Zakładu Neuroimmunologii Instytutu Chorób Układu Nerwowego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Dodaje jednak, że neuroborelioza i borelioza nie są tożsame, ponieważ borelioza to choroba infekcyjna – wywołana przez krętki Borrelia (bakterie) – która atakuje różne tkanki i narządy. 

„U kilku procent pacjentów dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego, czyli tego samego obszaru, który jest objęty procesem autoimmunologicznym w stwardnieniu rozsianym. Takie sytuacje oczywiście uwzględniamy w diagnostyce różnicowej, zwłaszcza u pacjentów z pierwszymi objawami neurologicznymi” – podkreśla prof. Kalinowska.

Fizjoterapia – kluczowy element w leczeniu stwardnienia rozsianego

Każdego roku diagnozę: „stwardnienie rozsiane” słyszy w Polsce ok. 2 tys. osób. W takiej sytuacji – najlepiej zaraz po diagnozie i niezależnie od dolegliwości - warto zadbać nie tylko o jak najszybsze włączenie leczenia, ale również o  konsultację z fizjoterapeutą.

W diagnozie stwardnienia rozsianego bierze się pod uwagę kliniczne objawy, ale również wskazują ewentualne nieprawidłowości w rezonansie magnetycznym i płynie mózgowo-rdzeniowym (w SM niewielka liczba komórek, w boreliozie zwiększona, wskazująca na infekcję, którą leczy się antybiotykami).

„Jeśli u pacjenta z podejrzeniem stwardnienia rozsianego widzimy nietypowy obraz płynu mózgowo-rdzeniowego, zawsze rozszerzamy diagnostykę o czynniki infekcyjne, a borelioza jest jednym z elementów standardowego panelu badań” – wyjaśnia specjalistka. 

Zaznacza jednak, że te dwie choroby (borelioza i stwardnienie rozsiane) mogą też współistnieć, a rozpoznanie jednej z tych chorób nie wyklucza drugiej. 

„Dlatego tak ważna jest wnikliwa diagnostyka prowadzona przez neurologów, często we współpracy z innymi specjalistami, na przykład lekarzami chorób zakaźnych. W zdecydowanej większości przypadków jesteśmy w stanie jednoznacznie określić, z czym mamy do czynienia” – zaznacza lekarka.

Adobe Stock

Badanie kleszcza nie przybliża do diagnozy boreliozy

Badanie laboratoryjne kleszcza pod kątem boreliozy nie jest podstawą postawienia diagnozy u pacjenta. To wprowadzenie w błąd i narażanie na koszty. Samorząd diagnostów laboratoryjnych po raz kolejny sprzeciwia się tego typu praktykom w kontekście doniesień medialnych.

Borelioza – diagnostyka

Borelioza to bakteryjna choroba przenoszona na człowieka przez kleszcze. Winowajcą jest krętek boreliozy, bytujący w układzie pokarmowym kleszcza. Najbardziej charakterystyczny (i wczesny) objaw boreliozy, który pojawia się po 3-30 dniach od wniknięcia krętka, to rumień wędrujący, choć nie u każdego chorego wystąpi albo będzie zauważony. W ciągu kolejnych tygodni mogą pojawić się mniejsze wtórne rumienie wędrujące, ale też osłabienie, ból mięśni czy głowy, gorączka, sztywność karku, nadwrażliwość na bodźce. Do mniej charakterystycznych należą: pogorszenie pamięci, osłabienie, rozproszenie, zaburzenia snu. Może dojść do ostrego zaburzenia rytmu serca, zapalenie stawów (kolanowego, skokowego, łokciowego) czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia nerwu czy porażenia nerwów czaszkowych (np. twarzy).

Jedynymi dopuszczonymi badaniami laboratoryjnymi w kierunku boreliozy są testy ELISA i – w przypadku dodatniego wyniku – test potwierdzający Western Blot. Wykrywają one przeciwciała w krwi pacjenta. Wykonane jednak zbyt wcześnie, nawet gdy dochodzi do zakażenia krętkiem borieliozy, nie będą wiarygodne – mogą dawać wynik fałszywie ujemny, bo organizm potrzebuje czasu, by wytworzyć przeciwciała. Dlatego najważniejsza jest samoobserwacja, a w razie pojawienia się niepokojących objawów skórnych, czyli rumienia wędrującego (często kilka tygodni po ukłuciu pasożyta) lub ogólnych: bólów czy zawrotów głowy, nudności, wymiotów, gorączki należy skonsultować z lekarzem. To on zleca diagnostykę i terapię.

„Spotykam się w mojej praktyce klinicznej z sytuacjami, kiedy pacjenci przychodzą z wynikami badań wykonanych na własną rękę, takich jak biorezonans czy badanie PCR, które absolutnie nie są zalecane w diagnostyce boreliozy. Do takich wyników bardzo trudno się odnieść klinicznie. Ostateczne rozpoznanie zawsze opiera się na całości obrazu: objawach klinicznych, badaniu neurologicznym, rezonansie magnetycznym, badaniu płynu mózgowo-rdzeniowego i wiarygodnych badaniach serologicznych, niekiedy powtarzanych, ale zawsze w określonych przez lekarza sekwencjach” – podkreśla prof. Kalinowska. 

Jednocześnie podkreśla, że choć stwardnienie rozsiane pozostaje nieuleczalną chorobą przewlekłą, to w większości przypadków można dobrze ją kontrolować. Kluczem jest wczesna diagnoza i wdrożenie właściwej terapii. Nie można z tym zwlekać.

Polscy naukowcy na tropie nowych leków w SM i chorobie Crohna

Stwardnienie rozsiane – objawy

Objawy stwardnienia rozsianego zależą od tego, która część ośrodkowego układu nerwowego została objęta zapaleniem. Wczesne objawy mogą obejmować zaburzenia widzenia (zapalenie nerwu wzrokowego), równowagi, czucia w kończynach, narastający niedowład. Do przewlekłych należą: zaburzenia ruchowe, równowagi i koordynacji ruchów, nastroju, mowy, zaburzenia funkcji seksualnych, poznawczych, trudności w przełykaniu pokarmów stałych oraz płynów, czucia. Może pojawić się drżenie, spastyczność, czyli nadmierne napięcie mięśni. 

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Cicha progresja stwardnienia rozsianego. Nie przeocz

    Stwardnienie rozsiane (SM), przewlekła choroba autoimmunologiczna, u każdego pacjenta może przebiegać nieco inaczej. Dlatego zwana jest chorobą „tysiąca twarzy”. Obok rzutów choroby może pojawić się cicha progresja, tym podstępniejsza, że trudno uchwytna. Jej symptomy nie zawsze od razu kojarzą się z postępem choroby.

  • adobe

    Robotyka – przyszłość stomatologii

    W polskiej stomatologii wydarzyło się coś, co jeszcze niedawno brzmiało jak scenariusz SF: pierwsze zabiegi z udziałem robota chirurgicznego. To nie demonstracja technologii, lecz zapowiedź zmiany sposobu, w jaki lekarze będą wykonywać najbardziej precyzyjne procedury.

  • Adobe Stock

    Zdrowa dieta w chorobie nowotworowej jest inna niż wtedy, gdy jesteśmy zdrowi

    Dorosła osoba przeciętnie potrzebuje ok. 20–25 kcal na 1 kg masy ciała dziennie, podczas gdy pacjent z nowotworem, w zależności od jego rodzaju, potrzebuje dziennie od 25 do 45 kcal na kg ciała. Nawet dwukrotnie może się zwiększyć zapotrzebowanie na białko. Tymczasem wciąż zbyt wiele osób w Polsce jest przekonanych, że w leczeniu raka pomogą diety eliminacyjne i suplementy w wysokich dawkach.

  • AdobeStock

    Co ślina na język przyniesie…

    Nie boli, nie wymaga igły ani specjalistycznego sprzętu. Pobranie trwa kilka sekund, a może dostarczyć informacji o stanie serca, metabolizmu, odporności i poziomie stresu. Badanie śliny to, zdaniem naukowców, przyszłość diagnostyki, a już na pewno badań przesiewowych.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Cisza, która leczy

    Badania pokazują, że już kilka minut ciszy może obniżać tętno, regulować układ nerwowy i uruchamiać procesy regeneracyjne w mózgu. Naukowcy coraz częściej mówią o ciszy jak o realnym narzędziu terapeutycznym.

  • Wzrok można (i warto) badać nawet u niemowląt i małych dzieci

  • Na pikniku adrenalina powinna być pod ręką

  • Sztuka wspiera zdrowie

  • Cispłciowość, transpłciowość, niebinarność

  • Adobe Stock

    Cicha progresja stwardnienia rozsianego. Nie przeocz

    Stwardnienie rozsiane (SM), przewlekła choroba autoimmunologiczna, u każdego pacjenta może przebiegać nieco inaczej. Dlatego zwana jest chorobą „tysiąca twarzy”. Obok rzutów choroby może pojawić się cicha progresja, tym podstępniejsza, że trudno uchwytna. Jej symptomy nie zawsze od razu kojarzą się z postępem choroby.

  • Kask, to obowiązek, który może cię uratować

  • Jak uniknąć chaosu żywieniowego w cukrzycy

Serwisy ogólnodostępne PAP