Grzybice układowe – niedoceniane zagrożenie

Według najnowszych badań inwazyjne grzybice mogą odpowiadać nawet za 3,8 miliona zgonów rocznie na świecie. Jeszcze niedawno uznawano je za choroby rzadkie i marginalne, „przywleczone z tropików” - dziś coraz częściej pojawiają się w szpitalach, gdzie atakują pacjentów z osłabioną odpornością.

Adobe
Adobe

W świecie medycyny niewiele problemów budzi dziś tyle niepokoju, co grzybice układowe — choroby, które długo pozostawały poza centrum zainteresowania badaczy. 

Według najnowszych danych opublikowanych przez zespół prof. Davida W. Denninga z University of Manchester w „The Lancet Infectious Diseases”, grzybice układowe stanowią obecnie jedno z najbardziej niedocenianych zagrożeń dla zdrowia publicznego na świecie. Szacuje się, że każdego roku na ciężkie infekcje grzybicze zapada ponad 6,5 miliona osób, a blisko 3,8 miliona z nich umiera — z czego aż dwie trzecie zgonów można bezpośrednio przypisać działaniu patogenów grzybiczych. Autorzy zwracają uwagę, że globalna śmiertelność związana z grzybicami niemal się podwoiła w ciągu ostatniej dekady. Jak podkreśla prof. Denning: „to pierwsze globalne, kompleksowe oszacowanie rocznej liczby przypadków chorób grzybiczych. Nadal jednak istnieje wiele niepewności i luk w danych”.

Choć grzybice kojarzą się głównie z infekcjami skóry lub błon śluzowych, ich postacie inwazyjne, obejmujące narządy wewnętrzne, stanowią zupełnie inne wyzwanie. Dotykają przede wszystkim osób z obniżoną odpornością — po przeszczepach, w trakcie leczenia nowotworów, po intensywnej terapii czy z ciężkimi chorobami płuc. W tych sytuacjach grzyby, które zwykle bytują na skórze lub w przewodzie pokarmowym, mogą przedostać się do krwi i tkanek.

„Około 1,5 miliona osób rocznie doświadcza infekcji Candida we krwi lub inwazyjnej kandydozy, z czego blisko 64 procent umiera” — wskazują autorzy raportu opublikowanego w „The Lancet Infectious Diseases” .


Nowe patogeny i oporność

Największe zaniepokojenie specjalistów budzi pojawienie się szczepów odpornych na leczenie. Jednym z nich jest Candida auris, wykryta po raz pierwszy w 2009 roku, dziś obecna na sześciu kontynentach. Jak podkreśla raport brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowotnego, „Candida auris budzi szczególne obawy, ponieważ w odróżnieniu od większości grzybów może przenosić się z człowieka na człowieka”. Infekcje tymą drobnoustrojem są trudne do rozpoznania i często oporne na dostępne leki.

Podobne zagrożenie stanowią grzyby z rodzaju Aspergillus. W przeglądzie opublikowanym w „News Medical” badacze zwracają uwagę, że inwazyjna aspergiloza staje się coraz częstsza wraz ze wzrostem liczby pacjentów z obniżoną odpornością. Jednocześnie coraz częściej obserwuje się oporność na azole — podstawową grupę leków przeciwgrzybiczych. Jak zauważa prof. Oliver Cornely z Uniwersytetu w Kolonii, współautor międzynarodowych wytycznych leczenia kandydozy: „Dzięki tym rekomendacjom wykonaliśmy ważny krok w stronę poprawy terapii pacjentów na całym świecie”.

Fot. PAP/ JT

Ważne ostrzeżenie dla pacjentów na lekach immunosupresyjnych i biologicznych

Przyjmujesz leki biologiczne? Jesteś w trakcie leczenia immunosupresyjnego? Uważaj! Jesteś bardziej narażony na zakażenia, w tym również nowym koronawirusem. Reumatolodzy apelują, by w razie objawów zakażenia telefonicznie skontaktować się ze swoim lekarzem prowadzącym. Zaznaczają, by ta grupa pacjentów nie lekceważyła też objawów takich jak osłabienie i kaszel, które przebiegają bez gorączki.


Grzybice układowe często pozostają nierozpoznane. Objawy — gorączka, osłabienie, duszność — są niespecyficzne, a testy diagnostyczne wciąż nie są rutynowo dostępne w wielu szpitalach. „Kluczowe przesłanie dla lekarzy brzmi: ‘myśl o grzybach’. Infekcje grzybicze często pozostają nierozpoznane, ponieważ nie są brane pod uwagę w pierwszej kolejności” — mówi prof. Denning w rozmowie z „Evolving Health Journal”. Brak szybkiej diagnostyki i doświadczenia w interpretacji wyników powoduje, że wiele infekcji jest wykrywanych zbyt późno. 

Grzyby zabijają w sposób cichy i trudny do wykrycia. W przeciwieństwie do bakterii nie wytwarzają toksyn, lecz stopniowo przejmują kontrolę nad tkankami gospodarza, wykorzystując jego własne mechanizmy obronne przeciwko niemu. W przypadku infekcji układowych – takich jak aspergiloza, kryptokokoza czy kandydoza inwazyjna – komórki grzybów wnikają do krwiobiegu, osiadają w płucach, mózgu lub nerkach i tworzą kolonie odporne na działanie leków.

 Jak tłumaczy prof. Neil Gow z University of Exeter, współautor raportu opublikowanego w „Nature Reviews Microbiology” (2024), „grzyby potrafią ukrywać się przed układem immunologicznym, a gdy organizm jest osłabiony, błyskawicznie wykorzystują tę słabość”.
Jak wynika z analizy opublikowanej w „American Journal of Infectious Diseases”, inwazyjne infekcje grzybicze, choć rzadziej opisywane niż bakteryjne czy wirusowe, wiążą się z równie wysoką śmiertelnością. Autorzy podkreślają, że od początku XXI wieku grzyby stały się jednym z głównych globalnych zagrożeń zdrowotnych, zwłaszcza w kontekście starzenia się społeczeństw i rozwoju terapii immunosupresyjnych.

W poszukiwaniu nowych leków

Leczenie grzybic układowych opiera się na lekach przeciwgrzybiczych — najczęściej echinokandynach, azolach lub amfoterycynie B. W wielu przypadkach konieczne jest też usunięcie zakażonych cewników lub tkanek. Jednak, jak zauważa zespół z Uniwersytetu w Sewilli, „wyniki leczenia inwazyjnych infekcji grzybiczych pozostają niezadowalające, mimo dostępności nowych leków przeciwgrzybiczych”. Wciąż brakuje preparatów o szerokim spektrum i mniejszej toksyczności.

W ostatnich latach pojawiły się jednak nowe wytyczne, które mają ujednolicić postępowanie na świecie. Opracowana przez European Confederation of Medical Mycology i International Society for Human and Animal Mycology dokumentacja ma ułatwić diagnostykę i dobór terapii. Coraz więcej krajów wdraża też systemy monitorowania oporności grzybów, podobne do istniejących już dla bakterii.

Rosnąca liczba przypadków inwazyjnych grzybic sprawia, że naukowcy poszukują skuteczniejszych metod diagnostycznych — szybszych testów molekularnych i biomarkerów umożliwiających wczesne wykrycie infekcji. Badane są również nowe grupy leków i szczepionki przeciwgrzybicze. Program European Fungal Infection Network (EFIN) integruje ośrodki z Europy i Ameryki w celu opracowania zharmonizowanych standardów badań klinicznych.
Denning i współpracownicy w podsumowaniu swojego raportu piszą: „Poprawa świadomości klinicznej, odpowiednie pobieranie próbek i szybka diagnostyka laboratoryjna mogą znacząco zmniejszyć liczbę przedwczesnych zgonów z powodu chorób grzybiczych”. To jasny sygnał, że w walce z grzybami kluczowe są wiedza i szybkość działania.

Jak zauważa prof. Cornely: „Grzyby nie czekają. Jeśli nie rozpoznamy ich w porę, stracimy szansę na skuteczne leczenie.” Dziś, gdy liczba zakażeń rośnie, a świadomość pozostaje niska, ta przestroga brzmi bardziej aktualnie niż kiedykolwiek.

Grzybice układowe nie są problemem odległych regionów ani egzotycznych patogenów. To zjawisko, które rozwija się w cieniu współczesnej medycyny — w szpitalach, gdzie leczenie ratuje życie, ale też czasem otwiera furtkę dla nowych zagrożeń. Zrozumienie ich natury i włączenie w codzienną praktykę kliniczną odpowiednich procedur może zadecydować o skuteczności systemu ochrony zdrowia w najbliższych dekadach.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Paweł Pawłowski

    Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

    Jeśli masaż rzeczywiście wpływa na zdrowie, powinno być to widoczne w badaniach - w hormonach, układzie nerwowym, parametrach zapalnych. Tymczasem wyniki publikowane w czasopismach medycznych są dalekie od jednoznaczności. To, co dla pacjenta jest ulgą, dla naukowca bywa trudne do uchwycenia.

  • AdobeStock

    Rak szyjki macicy coraz rzadszy u młodych kobiet

    Liczba zgonów z powodu raka szyjki macicy drastycznie spadła wśród kobiet poniżej 25. roku życia, a badacze z MUSC Hollings Cancer Center uważają, że jest to prawdopodobnie spowodowane szczepieniami przeciwko HPV.

  • Adobe Stock

    Lipoproteina (a) – ważny parametr ryzyka naczyniowego

    Około 20 proc. ludzkiej populacji ma genetycznie podwyższone stężenie cząsteczki o nazwie lipoproteina (a) – w skrócie Lp(a). Badania pokazują, że obok stężenia cholesterolu i innych typowych parametrów ryzyka sercowo-naczyniowego pełni ona kluczową rolę w powstawaniu zagrożenia problemami krążeniowymi. Warto sprawdzić jej poziom i ustalić z lekarzem najlepsze działanie w celu ochrony przed niebezpiecznymi powikłaniami, takimi jak zawał czy udar.

  • Stopa pod presją współczesności

    Cukrzyca, otyłość i choroby naczyń atakują cały organizm, ale to stopy często jako pierwsze pokazują, że coś przestaje działać prawidłowo. Ta z pozoru odległa część ciała jest jednym z najbardziej wrażliwych „czujników” zmian wywołanych chorobami cywilizacyjnymi.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Chirurgia odleżyn – niszowy temat

    Leczenie operacyjne pacjentów z odleżynami podejmuje niewiele ośrodków. Pacjent musi być przygotowany do zabiegu m.in. dietą, bo jego organizm jest często wyniszczony, ale też zmotywowany i odpowiednio rehabilitowany po operacji – zaznacza dr n. med. Bartosz Mańkowski z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Obrażeń Wielonarządowych z Pododdziałem Oparzeń w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu.

  • Jeśli doświadczasz przemocy zadzwoń na Niebieską Linię. Otrzymasz realną pomoc.

  • Rak szyjki macicy coraz rzadszy u młodych kobiet

  • Stopa pod presją współczesności

  • Podejrzewasz u swojego dziecka dysleksję? Zabierz je do okulisty

  • PAP/Paweł Pawłowski

    Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

    Jeśli masaż rzeczywiście wpływa na zdrowie, powinno być to widoczne w badaniach - w hormonach, układzie nerwowym, parametrach zapalnych. Tymczasem wyniki publikowane w czasopismach medycznych są dalekie od jednoznaczności. To, co dla pacjenta jest ulgą, dla naukowca bywa trudne do uchwycenia.

  • Lipoproteina (a) – ważny parametr ryzyka naczyniowego

  • Szczepienie mężczyzn przeciwko wirusowi HPV dwukrotnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworu głowy i szyi

Serwisy ogólnodostępne PAP