Masz problem z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi? Można to leczyć.

– Kompulsywne zachowania seksualne dopiero od niedawna zyskały miano jednostki chorobowej. Dało nam to impuls do poszukiwania skutecznych metod leczenia – mówi prof. Michał Lew-Starowicz z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP), który kieruje największym na świecie badaniem klinicznym dotyczącym farmakoterapii kompulsywnych zachowań seksualnych.

AdobeStock
AdobeStock

Dlaczego zaburzenie CSBD (Compulsive Sexual Behaviour Disorder) zostało uznane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za nową jednostkę diagnostyczną w klasyfikacji ICD-11 dopiero w 2022 roku? 

Wcześniej brakowało jasnych dowodów naukowych na temat mechanizmów zaburzenia i konsensusu, czy traktować je jako nałóg, kompulsywność, czy zaburzenie kontroli impulsów.  Pierwszy koncept uzależnienia od seksu został spopularyzowany przez Patricka Carnesa jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku. Równolegle z dialogiem kliniczno-naukowym, w mediach pojawiały się artykuły na temat uzależnienia od seksu, powstawały filmy. To sprawiło, że temat stał się rozpoznawalny, ale równocześnie klinicyści nie mieli żadnego sensownego narzędzia klinicznego, którym mogliby się posłużyć przy diagnozowaniu, nie było powszechnie akceptowanych kryteriów diagnostycznych. W poprzedniej wersji, formalnie jeszcze obowiązującej w Polsce klasyfikacji diagnostycznej, zawarto jedynie rozpoznanie nadmiernego popędu seksualnego, co jest zupełnie nieadekwatne dla problemu, o którym rozmawiamy. Nie ma nawet definicji tego problemu. 

To w jaki sposób diagnozowani są ci pacjenci?

Nie było kryteriów do rozpoznawania, a dotychczasowe jednostki diagnostyczne były praktycznie nieużyteczne – bo w pełni subiektywny osąd klinicysty to pole do pomyłek i stygmatyzowania pacjentów. Tym bardziej, że w tym tak zwanym uzależnieniu od seksu wcale nie chodzi o wysoki poziom samego popędu seksualnego.

Jak to?

Punktem osiowym problemu, który jest nazwany kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi, jest trudność z kontrolowaniem swojej seksualności. I te problemy mogą dotyczyć zarówno występujących uporczywych, nieraz nawracających w sposób natrętny myśli, fantazji, które powodują, że trudno jest koncentrować się na innych aktywnościach, jak i samych zachowań. Osoby te często mówią o nadmiernej seksualizacji swojego otoczenia, skojarzeniach, myślach, które są bardzo uporczywe i nadmiarowe. O trudnych do powstrzymania impulsach do konkretnych zachowań seksualnych, które dotyczą używania pornografii, masturbacji, przygodnych kontaktów seksualnych, korzystania z różnych serwisów czy płatnych usług seksualnych, czatów, kamerek internetowych. Dawniej popularne było odwiedzanie klubów go-go i zostawiania tam dużej ilości pieniędzy. W tej chwili duża część tej aktywności seksualnej przeniosła się do świata wirtualnego.

Adobe Stock

Seks, hazard, zakupy – od wielu zachowań można się uzależnić

Jeśli dla dziecka internet i komputer jest ważniejszy niż realni przyjaciele albo ktoś ma poczucie, że poszukiwanie doświadczeń seksualnych wymyka mu się spod kontroli, bo seks przestał był przyjemnością, a stał się wewnętrznym przymusem, wtedy warto szukać pomocy specjalisty. To może być uzależnienie behawioralne.

Z czym zatem takie osoby mają największy problem?

Trudność kontrolowania zachowań seksualnych sprawia, że taka osoba gorzej funkcjonuje w innych sferach życia – zaczyna zaniedbywać bliskich, rodzinę, częstym problemem są zdrady partnerów. Trudności w powstrzymywaniu się przed różnymi zachowaniami seksualnymi sprawiają, że rozpadają się związki. Cierpi na tym też życie seksualne w związku, bo problemem staje się kompulsywna, wielokrotnie powtarzana masturbacja, której bardzo często towarzyszy pornografia. Mimo doświadczanych konsekwencji, takiej osobie trudno jest się przed tym powstrzymać i – co charakterystyczne – powtarzane zachowanie seksualne staje się sposobem na radzenie sobie z różnymi trudnymi emocjami, na rozładowanie napięcia psychicznego. A to niestety negatywnie wpływa na relacje z bliskimi, niszczy związki, przeszkadza w pracy, bo taka osoba często zarywa noce z powodu spędzania ich z pornografią, masturbacją, naraża zdrowie ryzykownymi kontaktami seksualnymi.

Co się dzieje kiedy zaczyna się orientować, że więcej z tego problemów niż przyjemności?

Zazwyczaj stara się przestać to robić, ale najczęściej to się nie udaje, bo narasta napięcie, niepokój, jeszcze trudniej jest skupić na innych czynnościach. Więc powraca do tych kompulsywnych zachowań. Ale jednocześnie to nie przynosi jej satysfakcji – bo seks przestaje być aktywnością hedonistyczną, przyjemną, a staje bardziej przymusową. 

Jak to się dzieje, że niektórzy mają takie skłonności?

Geneza problemu jest dość złożona. Podobnie zresztą jak zróżnicowany może być jego obraz, bo u jednych osób będzie to problem z kontrolowaniem zachowań związanych z masturbacją, u innych nałogowe oglądanie pornografii, a u jeszcze innych impulsywne, przygodne kontakty seksualne lub cyberseks. 
I tak samo, jeżeli chodzi o uwarunkowania. U części osób obserwujemy istotny udział zaburzeń współistnieniejących, czyli równoległe występowanie objawów lękowych, depresyjnych, uzależnienia od substancji chemicznych, gier komputerowych, smartfonów, nałogowe korzystanie z internetu. Mogą się pojawiać inne formy zachowań kompulsywnych. Kompulsywne zachowania seksualne wpisane są w szerszy obraz problemów, które wiążą się z regulacją napięcia, emocji, czy ogólnie z cechą impulsywności.
U części osób w najbliższej rodzinie są osoby, które mają skłonność np. do występowania uzależnień lub zachowań impulsywnych, należy zatem brać też pod uwagę czynniki genetyczne predysponujące do tego typu problemów.

AdobeStock

Więcej partnerów seksualnych w życiu to większe ryzyko raka

10 lub więcej partnerów seksualnych w życiu może przekładać się na sporo wyższe ryzyko raka. Ustalili to angielscy naukowcy na podstawie analizy danych pochodzących od ponad 5,7 tys. osób w wieku powyżej 50 lat. Choć u obu płci to ryzyko rośnie, to u kobiet jest nieco wyższe niż u mężczyzn.


U osób z objawami kompulsywności seksualnej często mamy też do czynienia z różnymi trudnymi doświadczeniami w okresie dzieciństwa, z urazowymi wspomnieniami, choć niekoniecznie dotyczącymi sfery seksualnej. Z trudnościami w budowaniu stabilnych relacji uczuciowych czy relacji, w których można połączyć sferę uczuć i sferę seksualną.
Często są to osoby, które doświadczają dużego wstydu w odniesieniu do swojej seksualności, lęku w kontaktach z otoczeniem, problemów w nawiązywaniu relacji. A kiedy sfera seksualna jest realizowana na poziomie zachowań autoerotycznych z coraz większym nasileniem, z masturbacją, z pornografią, to pogłębiają się problemy w nawiązywaniu relacji, co jeszcze bardziej oddala taką osobę od wchodzenia w relacje uczuciowe, seksualne, czy tworzenie związku. 
W uzależnieniu tym typowy jest mechanizm, w którym zachowanie seksualne jest formą rozładowania stresu, napięcia, odreagowanie trudności, seks staje się metodą regulacji emocji. Niestety to błędne koło, bo niezależnie od tego, czy to są problemy w pracy, w związku, w relacjach z otoczeniem, pozostają one nierozwiązane, powodując, że stres się kumuluje. A ponieważ zachowanie się powtarza, jest utrwalane i staje się coraz bardziej nasilone.

Bierze pan udział w pierwszym  na świecie tak zaawansowanym badaniu klinicznym poświęconym temu zaburzeniu…

Tak, badanie to wpisuje się w wieloletnią aktywność naszego zespołu na tym polu mającą na celu lepsze zrozumienie problemu kompulsywności seksualnej i poszukiwania rozwiązań terapeutycznych. Kiedy kilkanaście lat temu do nowej amerykańskiej klasyfikacji chorób próbowano wprowadzić zaburzenie hiperseksualne, uznano, że brakuje wystarczających dowodów, by to zrobić. To zmotywowało nas do pogłębienia badań w tej sferze. Podjąłem wtedy współpracę z naukowcami z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk badającymi różne mechanizmy mózgowe, neuronalne, z wykorzystywaniem czynnościowych metod obrazowania mózgu. Udało nam się wychwycić mechanizmy, które pojawiają się u osób z kompulsywnością seksualną. Następnie analizując tło, współchorobowość i uwarunkowania, o których mówiłem, wśród metod farmakologicznych zaczęliśmy poszukiwać tych, które wpływają na procesy biochemiczne związane bezpośrednio z mechanizmem tych zaburzeń. Obejmują one skłonność do występowania lęku, kompulsywności, trudności z kontrolowaniem zachowań impulsywnych, czy wreszcie zachowań związanych z pobudzeniem mózgowego układu nagrody.
I tak doszliśmy do stworzenia koncepcji badania opcji farmakoterapeutycznych i opracowaliśmy program badania klinicznego, który wiąże się z zastosowaniem różnych schematów przyjmowania leków oraz ich dawkowania. Stosujemy w nim także inne metody neuronaukowe, związane z obrazowaniem reaktywności mózgu na bodźce erotyczne przy pomocy elektroencefalografii, czy monitorowania objawów przy pomocy odpowiednich aplikacji dzienniczkowych oraz z użyciem innych narzędzi psychometrycznych, które wykorzystujemy przy wizytach kontrolnych w ośrodku. 

Fot. Jacek Turczyk/PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Dbajmy o bezpieczny seks i wierność - kiła i rzeżączka nie zniknęły

Wbrew powszechnym opiniom choroby weneryczne nie zniknęły; nie dajmy się również zwieść oficjalnym statystykom – eksperci twierdzą, że są zaniżone. Chroni przed nimi obustronna wierność i bezpieczny seks.

Jak częste są kompulsywne zachowania seksualne i kto może się zgłosić do badania? 

Szacuje się, że problem dotyczy od 3 do 5 proc. mężczyzn i 1–2 proc. kobiet w populacji. Obecnie badania dotyczą dorosłych mężczyzn, niezależnie od ich orientacji seksualnej. Najwięcej danych naukowych, które pozwoliły nam na wypracowanie terapii, dotyczy właśnie mężczyzn. Zanim zostaną włączeni do projektu, musimy zweryfikować u nich występowanie typowych objawów kompulsywności seksualnej. Ważne jest, żeby byli gotowi przyjeżdżać na wizyty do Warszawy. W badaniu nie mogą brać udziału osoby, które używają narkotyków i które są leczone lekami przeciwdepresyjnymi. 

Proszę więc powiedzieć, na czym polega leczenie w ramach tego projektu?

Stosujemy leki, które działają w mechanizmie zmniejszania poziomu impulsywności i kompulsywności oraz takie, które regulują układ nagrody w mózgu. Leki przydzielamy losowo, zgodnie z kryteriami prowadzenia badań klinicznych. Jest to badanie randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo. W tym przypadku zdecydowana większość pacjentów otrzymuje aktywne leczenie. W trakcie leczenia, w zależności potrzeb pacjenta i obserwowanych efektów możemy modyfikować dawkowanie w sposób bardziej zindywidualizowany. Liczymy na to, że badanie pozwoli nam wypracować rekomendacje terapeutyczne, które będą mogły być stosowane u chorych na całym świecie.

Gdzie się zgłosić, żeby dostać się do badania?

Najprostszą ścieżką jest wejście na stronę www.hiperseksualnosc.pl i wypełnienie krótkiego formularza wstępnego. Kolejny krok to kontakt z koordynatorem badania, który kolejne działania omawia już bezpośrednio z każdym zgłaszającym się do badania.



Zespół prof. Michała Lew-Starowicza i prof. Mateusza Goli aktualnie realizuje w Polsce badania w ramach których można skorzystać z bezpłatnej farmakoterapii kompulsywnych zachowań seksualnych. Osoby chcące wziąć w nich udział mogą się zgłaszać przez stronę www.hiperseksualnosc.pl 
Projekt „Leczenie farmakologiczne zaburzenia kompulsywnych zachowań seksualnych” finansowany z budżetu Państwa w ramach konkursu Agencji Badań Medycznych.

Ekspert

Centrum Terapii Lew-Starowicz

prof. Michał Lew-Starowicz - W latach 2014-2019 kierował Oddziałem Leczenia Pierwszych Objawów Psychozy i Zapobiegania Nawrotom w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Ponadto, w latach 2017-2019 pełnił funkcję Zastępcy Dyrektora Instytutu Psychiatrii i Neurologii ds. Naukowych. Obecnie, poza Centrum Terapii, pełni funkcję Kierownika Kliniki Psychiatrii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Nadal pozostaje związany naukowo z Instytutem Psychiatrii i Neurologii. Jako pierwszy w Polsce uzyskał certyfikat specjalisty medycyny seksualnej (FECSM) afiliowany przez European Union of Medical Specialists. W 2008 obronił pracę doktorską na temat zaburzeń seksualnych u pacjentów hemodializowanych. Redaktor naukowy monografii "Seksuologia", autor i współautor kilkudziesięciu artykułów w czasopismach naukowych oraz wielu książek naukowych i popularnonaukowych.

ZOBACZ TEKSTY EKSPERTA

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Czy gry internetowe mogą uzależniać?

    Popularna rozrywka – gry internetowe – może zamienić się w coś, co przypomina uzależnienie. Problem ten dotyka coraz więcej osób, nie tylko nastolatków – przestrzegają specjaliści. Zjawisko to określa się jako IGD – Internet Gaming Disorder. Zaburzenie może wymagać profesjonalnej terapii obejmującej nierzadko wcześniejsze kłopoty natury psychologicznej.

  • Uwaga na opalanie! Z solarium lepiej ostrożnie

    Zima i karnawał to czas, gdy solaria cieszą się szczególnie dużą popularnością. Realnych korzyści jest jednak niewiele, a zagrożenia niemałe – ostrzegają specjaliści.

  • Od opiatów do makowca

    Wigilijny makowiec to symbol świąt i nieodłączny element rodzinnych spotkań, ale makowa masa skrywa tajemnicę, która może zaskoczyć – spożycie większej porcji nasion maku bywa przyczyną fałszywie dodatnich wyników testów na opioidy. Mak jest bowiem niezwykłą rośliną. To z jego soku wyizolowano jedne z najważniejszych leków przeciwbólowych, a jednocześnie to on odpowiada za jeden z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego - epidemię uzależnień.

  • Adobe

    Nie ma szczepionki na samobójstwo

    W Polsce spada liczba samobójstw, ale – jak przestrzegają eksperci – wśród nastolatków narasta zjawisko, którego dorośli nie kontrolują: algorytmy podsuwają im treści o śmierci szybciej, niż ktokolwiek zdąży zareagować. 

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Mięśnie – jak o nie dbać?

    Mięśnie pracują nawet wtedy, gdy siedzimy na kanapie. Regulują poziom cukru we krwi, wpływają na odporność i decydują o sprawności w starszym wieku. Jak o nie dbać, by służyły nam przez całe życie?

  • Zespół niespokojnych nóg

  • Zimą astma może się zaostrzać

  • Cukier niejedno ma imię

  • Białka potrzebujemy dużo, ale nie za dużo

  • Adobe Stock

    Uczeń z przewlekłą chorobą w szkole

    Są przepisy, które wytyczają drogę postępowania z uczniem z przewlekłą chorobą podczas jego edukacji, również w czasie egzaminów. Kontrowersyjną kwestią pozostaje zagadnienie wydłużania czasu zewnętrznego egzaminu z powodu stanu zdrowia. Przez niektórych postrzegane jako możliwość jego wykorzystywania, by zapewnić sobie lepsze warunki, przez innych jako rozwiązanie, które pozwala wyrównać szanse edukacyjne.

  • Transplantologia – możesz uratować osiem istnień ludzkich

  • Ciepłe posiłki w szkole wciąż nie dla dzieci z celiakią

Serwisy ogólnodostępne PAP