Dlaczego możesz czuć się zmęczony nawet po ośmiu godzinach snu?
Autorka: Monika Grzegorowska
Regularne picie kawy może pozbawić organizm energii potrzebnej do nocnej regeneracji, nawet bez wybudzania się w nocy – wynika z nowego badania opublikowanego w czasopiśmie Nutrients przez naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Kofeina jest najpowszechniej spożywanym psychoaktywnym stymulantem na świecie. Jej mechanizm opiera się na antagonistycznym działaniu na receptory adenozyny A1 i A2A, zmniejszając w ten sposób presję snu i sprzyjając czuwaniu. Chociaż jej działanie pobudzające i poprawiające wydajność jest dobrze udokumentowane, to jej wpływ na elektroencefalografię (EEG) związaną ze snem już mniej. A to dzięki niej można zobaczyć nie tylko długość snu czy momenty wybudzeń, ale również jego biologiczną jakość. Dlatego wrocławscy naukowcy postanowili dogłębniej przeanalizować wpływ kofeiny na sen.
„EEG pozwala zobaczyć nie tylko to, czy człowiek śpi, ale także to, jak śpi jego mózg. Klasyczna ocena snu pokazuje długość snu i jego etapy, natomiast ilościowa analiza EEG ujawnia subtelniejsze zmiany, np. osłabienie aktywności wolnofalowej, która jest jednym z ważnych markerów głębokości i regeneracyjnego charakteru snu” – wyjaśnia prof. Donata Kurpas z Katedry Pielęgniarstwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Kompilując informacje z 32 wcześniejszych prac, wykorzystujących EEG do badania wpływu kofeiny na sen, naukowcy odkryli, że jej negatywny wpływ jest znacznie szerszy niż trudności z zasypianiem i utrzymaniem snu oraz skrócenie ogólnego czasu snu.
Okazało się, że kofeina może zmniejszać „aktywność fal wolnych” podczas snu. Stanowią one główny element głębokiego snu, czyli etapu cyklu, w którym organizm regeneruje się i odbudowuje źródła energii. Oznacza to „płytki” sen, w którym mózg utrzymuje się w stanie większej czujności.
„Kofeina może skracać sen lub utrudniać zasypianie, jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej ‘czuwającego’ mózgu” – mówi prof. Kurpas.
Coraz więcej badań dowodzi, że jakość snu ma większe znaczenie niż jego długość, szczególnie dla mózgu. Badania ujawniają również, że wolne fale mózgowe są kluczowym elementem „głębokiego snu”, fazy odpowiedzialnej za regenerację fizyczną i prawidłowe funkcje poznawcze. Kofeina, jak sugerują nowe badania, może negatywnie wpływać na głęboki sen.
„Subiektywne poczucie dobrego snu nie zawsze pokrywa się z tym, co widzimy w zapisie neurofizjologicznym. Osoba może zasnąć bez większego problemu i nie pamiętać wybudzeń, ale jej mózg może wykazywać mniej cech snu głębokiego” – dodaje ekspertka.
Warto też pamiętać, że reakcja na kofeinę jest indywidualna – znaczenie mają genetyka, tempo metabolizmu, wiek, poziom stresu czy przewlekłe zmęczenie. Oprócz osobniczej podatności biologicznej znaczenie ma także dawka, pora przyjmowania, formuła, nawykowe stosowanie kofeiny, stan odstawienia, rytm dobowy. Dlatego dla części osób problematyczna może być nawet kawa wypita rano.
– Nie chodzi wyłącznie o kawę wypitą tuż przed snem. Dla niektórych osób istotna może być także całkowita ilość kofeiny w ciągu dnia oraz to, czy organizm zdąży ją wystarczająco zmetabolizować przed nocą – podkreśla prof. Kurpas.
Zdaniem naukowców ich odkrycie może być szczególnie istotną informacją dla osób pracujących umysłowo, sportowców i wszystkich, którzy regularnie korzystają z kofeiny jako sposobu poprawy wydolności i koncentracji.
– Jeżeli kofeina pomaga funkcjonować w ciągu dnia, a jednocześnie pogarsza jakość nocnej regeneracji, może powstać błędne koło: większe zmęczenie, większa potrzeba stymulacji i słabszy sen – mówi prof. Kurpas.