Zaburzony mikrobiom jelit może sprzyjać cukrzycy
Autor: Marek Matacz
U części osób, które dopiero zachorują na cukrzycę typu 2, można wykryć zaburzenia jelitowej mikrobioty. Zmiany pojawiają się nawet lata przed zachorowaniem, a to może oznaczać możliwość wczesnego wykrywania zagrożenia. Wstępne badania sugerują także, że podawanie odpowiednich bakterii może poprawiać niektóre wskaźniki metaboliczne.
Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, liczba osób z cukrzycą wzrosła z ok. 200 mln w 1990 r. do 830 mln w 2022 r., a odsetek dorosłych z cukrzycą podwoił się – z 7 do 14 proc. Przy tym 95 proc. cierpi na cukrzycę typu 2. To pokazuje, jak kluczowe jest zapobieganie schorzeniu i wczesne wykrywanie pozwalające na ograniczenie powikłań.
Na długo przed cukrzycą widać zaburzenia mikrobioty
Jak pokazali specjaliści ze szwedzkiego Chalmers University of Technology, wyraźne zmiany w mikrobiocie jelitowej można zauważyć nawet lata przed pojawieniem się cukrzycy typu 2. Co ważne, ich wyniki wzmacniają przypuszczenie, że zmiany mikrobiomu mogą poprzedzać rozwój cukrzycy, a nie być wyłącznie jej skutkiem.
„W naszym badaniu byliśmy w stanie pokazać zmiany w jelitowej mikrobiocie kilka lat przed rozwojem choroby. Może to wskazywać, że skład mikrobiomu ma znaczenie dla pojawienia się cukrzycy, a nie odwrotnie” – zwraca uwagę dr Gaël Toubon, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „Cell Reports Medicine”.
Naukowcy średnio przez pięć lat obserwowali ponad 4,6 tys. Szwedów. W trakcie tej obserwacji, niecałe 400 osób zachorowało na cukrzycę. Ryzyko zachorowania wiązało się z określonym składem i funkcjami mikrobiomu. Odkryto przy tym bardziej szczegółowe, zaskakujące właściwości. Na przykład okazało się, że jeden gatunek bakterii – Akkermansia muciniphila czasami towarzyszył lepszemu zdrowiu, a czasami kłopotom, a zależało to od diety. Kluczem był zawarty w jedzeniu błonnik.
„W sprzyjających warunkach bakteria ta odżywia się dostarczanym z jedzeniem błonnikiem. Kiedy jednak jego spożycie jest zbyt niskie, zaczyna rozkładać ochronną warstwę śluzu w jelitach. Może to prowadzić do kontaktu innych bakterii z wyściółką jelita, wywołując stan zapalny i inne zaburzenia metaboliczne związane z insulinoopornością oraz cukrzycą typu 2” — tłumaczy dr Toubon.
Inna bakteria – Coprococcus catus wiązała się z ryzykiem cukrzycy wtedy, gdy występowała w bardzo małych ilościach. Powyżej pewnego poziomu tego ryzyka już nie obserwowano. Co te wyniki oznaczają dla przeciętnego człowieka?
„Nie możemy jeszcze udzielać odpowiednich zaleceń dietetycznych, ale na ogólnym poziomie wyniki badania wspierają obecne rekomendacje, by jeść produkty bogate w błonnik pochodzący z owoców, warzyw, roślin strączkowych i pełnych ziaren. Nasze wyniki podkreślają znaczenie badania mikrobiomu jelitowego razem z innymi czynnikami stylu życia, ponieważ łącznie mogą one wpływać na ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2” – podsumowuje prof. Rikard Landberg, główny autor badania.
Z ryzykiem cukrzycy mogą mieć związek różnorodne bakterie
Na związek cukrzycy typu 2 z jelitowym mikrobiomem wskazuje znacznie więcej badań. Na łamach prestiżowego „Nature Medicine” zespół kierowany przez naukowców z Harvard University, Brigham and Women’s Hospital oraz Broad Institute w USA opisał analizy materiału genetycznego uzyskanego od 1851 osób z cukrzycą typu 2; 2770 – ze stanem przedcukrzycowym; i 2277 z prawidłową glikemią, z dziesięciu różnych kohort z USA, Europy, Chin i Izraela.
Z cukrzycą typu 2 powiązać można było zaburzenia mikrobiomu w obrębie 19 gatunków należących do różnych grup ewolucyjnych. Odkryto także znaczenie szczepów należących do 27 gatunków.
„Choć nasze badanie nie wykazuje związków przyczynowo-skutkowych i należy je traktować jako źródło hipotez, dostarcza ono najpełniejszych jak dotąd dowodów pochodzących z badań populacyjnych na udział mikrobiomu jelitowego w rozwoju cukrzycy typu 2” – stwierdzają autorzy analizy.
„Nasze wyniki wskazują, że mikrobiom jelitowy może odgrywać funkcjonalną rolę w rozwoju cukrzycy typu 2 oraz podkreślają znaczenie identyfikacji markerów taksonomicznych i funkcjonalnych, które w przyszłości mogłyby znaleźć zastosowanie w diagnostyce” – dodają eksperci.
Podawanie bakterii poprawiło stan pacjentów
W badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie Amsterdamskim i innych uczelniach z różnych krajów pokazano natomiast, że wprowadzenie do organizmu nawet jednej, odpowiedniej bakterii może przynieść wyraźne korzyści. Części z 98-osobowej grupy osób ze stanem przedcukrzycowym, przez trzy miesiące podawano bakterię Anaerobutyricum soehngenii. Badacze donoszą, że w porównaniu z placebo, u osób przyjmujących bakterię odnotowano istotnie mniejszą zmienność poziomu glukozy we krwi oraz poprawę kontroli glikemii – m.in. spadł poziom hemoglobiny glikowanej (HbA1c). O 3 mm Hg spadło też rozkurczowe ciśnienie krwi.
„Interwencja z użyciem A. soehngenii CH-106 przeprowadzona w grupie osób ze stanem przedcukrzycowym pochodzących z USA i Europy istotnie poprawiła ich zdrowie kardiometaboliczne. Oceniając te wyniki, należy uwzględnić, że zaobserwowany spadek stężenia HbA1c o 1 mmol/mol oraz rozkurczowego ciśnienia krwi o 3 mm Hg był stosunkowo niewielki. Dotyczył jednak osób, które nie były pacjentami, uważały się za zdrowe i nie przyjmowały żadnych leków. Oznacza to, że przyjmowanie jednej kapsułki A. soehngenii CH-106 dziennie odwracało proces prowadzący do rozwoju poważnych schorzeń, takich jak cukrzyca typu 2, oraz incydentów sercowo-naczyniowych” – piszą naukowcy w swojej pracy.
Ten sam zespół przeprowadził też krótsze – dwutygodniowe badanie na niewielkiej próbie 25 mężczyzn cierpiących już na cukrzycę typu 2 i leczonych metforminą. Tym razem, jak donoszą naukowcy, suplementacja bakterią również istotnie zmniejszyła zmienność poziomu glukozy oraz średnie ciśnienie tętnicze.
Warto zadbać o mikrobiom
Jeśli chodzi o związki mikrobioty z cukrzycą, na razie eksperci nie podają żadnych konkretnych zaleceń. Jednak o mikrobiom jelitowy z pewnością warto zadbać, ponieważ wpływa na zdrowie na różne sposoby. Jak to zrobić? Specjaliści w tej dziedzinie wymieniają proste sposoby – przede wszystkim przestrzeganie zdrowej, różnorodnej diety bogatej w błonnik (warzywa, owoce, rośliny strączkowe i produkty pełnoziarniste), unikanie żywności wysoko przetworzonej i spożycie produktów fermentowanych zawierających żywe kultury bakterii. Zalecają też ostrożne podejście do probiotycznych suplementów – ludzie różnią się między sobą pod względem mikrobiomu i działanie tych środków może być inne u różnych osób.