Wielkanocny koszyk diabetyka

Odpowiednia dieta u diabetyka jest podstawą skutecznej terapii, a tradycyjna Wielkanoc na stole może być dla niego pułapką, bo to przede wszystkim ciężkie potrawy i wypieki – mazurki z kajmakową masą i bakaliami czy lukrowane baby. Na szczęście można przyrządzić tradycyjne potrawy, które jednocześnie będą bezpieczne dla osoby chorej na cukrzycę - typu 1, typu 2 i ze stanem przedcukrzycowym.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki
Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Zarówno osoba z cukrzycą typu 1 (insulinozależna), jak i cukrzycą typu 2 lub z insulinoopornością powinna zwracać baczną uwagę przede wszystkim na indeks glikemiczny (IG) potraw. Zasada jest prosta - wybieramy te o niskim IG (poniżej 55) lub ostatecznie te o średnim (poniżej 70). Tabele wartości IG różnych potraw można bez problemu znaleźć w internecie. Niskie IG na talerzu pozwala utrzymać stabilną glikemię po posiłku, co jest szczególnie istotne w przypadku diabetyków. 

Co to jest indeks glikemiczny? To wskaźnik, który pokazuje, jak szybko zwiększa się we krwi stężenie glukozy w ciągu dwóch godzin po spożyciu 50 g węglowodanów zawartych w danym produkcie w odniesieniu do wzrostu, jakie następuje po dostarczeniu organizmowi tej samej liczby węglowodanów z czystej glukozy. Glukoza to produkt referencyjny - jej IG wynosi 100.

- Pod kątem żywieniowym nie różnicuje się diabetyków. Chodzi o to, by spożywane potrawy nie powodowały gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi, czyli miały niski indeks glikemiczny. Wzrost glikemii po ich spożyciu nastąpi, ale na pewno będzie stabilniejszy i spokojniejszy. Tym samym reakcja insulinowa będzie bardziej prawidłowa i to  bez względu na to, czy hormon ten podawany jest w postaci leku czy wydzielany jest przez trzustkę – mówi dietetyk Małgorzata Chutkowska.

Wielkanoc jest o tyle lepszą sposobnością do tego, by na stole zagościło wskazane dla diabetyków menu, że to czas świeżych warzyw. Pojawiają się nowalijki, które warto wkomponować do wielu potraw albo wręcz zastąpić nimi te tradycyjne. Sałatkę jarzynową z majonezem, bez której wielu z nas nie wyobraża sobie wiosennych świąt, można zastąpić sałatą, pomidorem, ogórkiem lub bukietem dowolnie wymieszanych, najlepiej surowych warzyw, bo poddane obróbce termicznej najczęściej będą miały już wyższy indeks glikemiczny. 

- Ugotowane warzywa korzeniowe, a z tego składa się głównie sałatka jarzynowa, mają  wysoki indeks glikemiczny i dlatego dla diabetyków nie będzie ona niestety wskazana – zauważa dietetyczka.

lenblr/Adobe Stock

Insulinooporność i stan przedcukrzycowy: co robić, by się ratować

Zanim rozwinie się cukrzyca typu 2, miesiącami rozwija się insulinooporność, prowadząca wreszcie do rozwoju stanu przedcukrzycowego, czyli zaburzeń gospodarki węglowodanowej. Mamy wtedy jeszcze szanse na uratowanie się przed poważną chorobą.

Ale przy stole, nie tylko świątecznym, powinna obowiązywać jeszcze jedna zasada i to wszystkich bez wyjątku – ilość ma znaczenie. Jedna czy dwie łyżki np. sałatki jarzynowej nikomu nie zaszkodzą.

Istotną zasadą pod kątem indeksu glikemicznego, jeśli chodzi o warzywa, jest podział na te, które rosną nad ziemią i pod ziemią. Te ostatnie, po obróbce termicznej mają wyższy IG (np. ziemniak, burak, marchewka, pietruszka). Surowa marchew ma IG równy 16, a po ugotowaniu IG - 47.

- Chodzi tutaj o zmagazynowaną w nich skrobię – wyjaśnia.

Kolejność potraw mniej oczywista

Jednocześnie dietetyczka zauważa, że szczególnie wiosną i w czasie świąt należy pamiętać o kiełkach np. rzeżuchy, brokułu, rzodkiewki, jarmużu. Mają one wiele składników mineralnych i witamin, bo roślina właśnie z nich wyrasta i zgromadzone w nich są składniki odżywcze potrzebne do wzrostu. Ponadto surowe warzywa powinno się jeść przed głównym posiłkiem, ponieważ zawierają dużo błonnika, a ten spowalnia wchłanianie węglowodanów, czyli ogranicza wzrost glikemii po posiłku. 

- Wzrost ten będzie wolniejszy, jeśli zaczniemy właśnie od potraw, które są źródłem błonnika, bo to również wpływa na odczuwanie sytości po posiłku. Podobną rolę będzie pełniło też białko i tłuszcze. Dlatego też rozpocznijmy świąteczne danie od kawałka mięsa, jajka zamiast od pieczywa czy ziemniaków – zaznacza ekspertka.

Jeśli chodzi zaś o pieczywo, to zasada jest prosta. Diabetycy powinni wybierać głównie to razowe. Również z razowej mąki przygotowywać inne potrawy albo mieszać ją z dostępnymi już powszechnie na rynku mąkami: orkiszową, owsianą, pełnoziarnistą w proporcji na przykład pół na pół. Zawarte w wypiekach ziarna jako źródło tłuszczu będą również spowalniać szczyt glukozy.

Fot. PAP/G.Michałowski

5 mało znanych faktów na temat cukrzycy

Wiesz, że można cofnąć cukrzycę typu 2? Dlaczego istotne jest mierzenie obwodu pasa? Które leki mogą pośrednio wywołać cukrzycę? Poznaj ważne fakty o tej chorobie.

- Diabetyk powinien zastąpić wysokowęglowodanowe produkty np. ziemniaki, biały ryż, makaron z pszenicy na te z pełnego ziarna, czyli kasze pełnoziarniste, brązowy ryż, razowy makaron – wyjaśniła dietetyczka. 

Czy diabetyk może jeść jajka?

Wielkanoc to przede wszystkim jajka w różnej postaci. Zawierają dobre tłuszcze i szczególnie są zalecane osobom z cukrzycą typu 1, bo mają niewielką liczbę węglowodanów. Jest tylko jedno zastrzeżenie.

- Mocne ograniczenia w ich spożywaniu dotyczą osób, które mają schorzenia układu sercowo-naczyniowego, czyli mają podniesione ryzyko udaru, miażdżycy, zawału. To często idzie w parze z cukrzycą typu 2. Dlatego też, jeśli mamy zaburzenia lipidowe, ograniczamy liczbę jaj. Ale jeśli nie mamy podwyższonego cholesterolu, to możemy jeść jajka praktycznie bez ograniczeń – podkreśliła dietetyczka.
Wszystko rozbija się jednak o cukier, ważny składnik ciast świątecznych. Ale tutaj z pomocą przychodzą zamienniki – ksylitol (cukier z brzozy), erytrol lub stewia. 

- Najlepszym wyborem dla diabetyków jest ksylitol lub erytrol. Ksylitol ma zdecydowanie niższy indeks glikemiczny niż biały cukier. Trochę jednak wpływa na glikemię. Z kolei erytrol nie jest metabolizowany przez nasz organizm, po prostu go wydalamy. Nie ma żadnych kalorii, nie ma wpływu zupełnie na glikemię, a ma słodki smak. Minusem jest to, że gdy nie spożywamy ich zbyt często, to ograniczamy je do 40 gramów dziennie, bo mogą mieć lekki efekt przeczyszczający. Również stewia jest dobrym rozwiązaniem, ale niektórzy twierdzą, że ma gorzkawy posmak i do wypieków raczej stosuje się te dwa pierwsze – podsumowuje dietetyczka.

Klaudia Torchała, zdrowie.pap.pl

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • Demencja pozbawia apetytu

    Osoby z demencją mogą wykazywać objawy utraty apetytu. Zmniejszona chęć jedzenia może wynikać z upośledzenia funkcji poznawczych lub innych czynników, takich jak ból czy zmęczenie.

  • AdobeStock

    Czy kolagen spowalnia starzenie?

    W większości badań suplementacja hydrolizowanym kolagenem poprawiała nawilżenie i elastyczność skóry, a w dziewięciu na dziesięć analizowanych prób zmniejszała głębokość lub objętość zmarszczek. Najnowszy przegląd badań wskazuje jednak, że nie można jeszcze uznać kolagenu za udowodniony sposób na spowalnianie starzenia skóry. Problemem jest przede wszystkim jakość dotychczasowych badań.

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

    Dolegliwości po mleku nie zawsze muszą wynikać z laktozy. Coraz więcej badań wskazuje, że znaczenie może mieć również rodzaj zawartego w nim białka. Najnowsze randomizowane badanie sugeruje, że mleko zawierające wyłącznie wariant A2 β-kazeiny może powodować mniej niektórych objawów jelitowych niż tradycyjne mleko zawierające zarówno β-kazeinę A1, jak i A2.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • Jak starzeją się nasze geny

  • Sosna, która leczy

  • Wizyta w gabinecie – jak pokonać lęk

  • Seniorzy chcą być bardziej samodzielni

  • AdobeStock

    Od badania alg do tajemnic ludzkiego mózgu

    „Badając algi, zyskaliśmy narzędzie do tego, aby dowiedzieć się więcej nie tylko o nich samych czy o fizyce, ale również o ludzkim umyśle. Być może uda się je wykorzystać w personalizowaniu terapii chorób neurologicznych i psychiatrycznych (np. depresji czy schizofrenii), a także lepiej zrozumieć, jak codzienne otoczenie wpływa na nasze działanie i myślenie” – komentuje tegoroczną nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii dr Ewa Więsik-Szewczyk, kierowniczka Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii WIM.

  • Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

  • Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym

Serwisy ogólnodostępne PAP