Usunięcie macicy może uratować życie lub podnieść jego jakość

Usunięcie macicy to - po cięciu cesarskim - najczęściej wykonywana operacja ginekologiczna. Ma ten zabieg ma wiele konsekwencji zdrowotnych. O tym, dlaczego się go wykonuje i jak można złagodzić lub wyeliminować niekorzystne skutki, opowiada ginekolog dr Grzegorz Południewski.

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

Czasem konieczne jest usunięcie macicy. Jakie są konsekwencje życia bez niej?

Histerektomia, bo tak nazywa się zabieg usunięcia macicy, to leczenie okaleczające, a to pociąga za sobą wiele konsekwencji: zmienia się statyka miednicy mniejszej, zwiększa się ryzyko wypadania kikuta pochwy, zwiększa się ryzyko zaburzenia statyki pęcherza, mogą pojawić się kłopoty z oddawaniem stolca. Często pacjentki odczuwają inną reaktywność seksualną, mają dyskomfort w sferze życia seksualnego. 

Dodatkowo u niektórych pacjentek trzeba też usunąć również jajniki. Robi się to po to, aby zlikwidować potencjalne źródło nowotworu. A w związku z usunięciem narządów rodnych mamy do czynienia z całym zespołem zaburzeń, związanych z menopauzą, która w tym przypadku jest najczęściej w znacznym stopniu nasilona. To z kolei pociąga za sobą konieczność zażywania do końca życia hormonów. To dla niektórych kobiet jest problemem. 

Adobe Stock

Mięśniaki w macicy trzeba często kontrolować

Co czwarta, piąta kobieta ma mięśniaki, czyli niezłośliwe guzy macicy. Ok. 20 proc. nie wie o tym, bo nie ma niepokojących objawów. Warto regularnie robić badanie USG, by sprawdzić czy mamy mięśniaki, a jeśli są, to sprawdzać, czy nie rosną.

I wreszcie - usunięcie macicy może okaleczać również psychikę. Sprawia, że niektóre pacjentki przestają się czuć pełnowartościowymi kobietami. Może to wpływać na relacje z partnerem, na współżycie. Ważne jest jednak zastrzeżenie – ta sfera życia nie musi ulec pogorszeniu. 

Jak często i dlaczego wykonuje się te zabiegi w Polsce?

Bardzo często. Co roku wykonuje się go u ok. 55 tys. Polek. Histerektomię, czyli usunięcie macicy przeprowadza się ze wskazań onkologicznych i nieonkologicznych, takich jak mięśniaki macicy, śródmaciczna endometrioza, niereagujące na leczenie farmakologiczne krwawienie z macicy. Mięśniaki są jedną z najczęstszych przyczyn. Niestety, w tym przypadku metoda ta jest wręcz nadużywana. Szczególnie, że oprócz leczenia operacyjnego mamy jeszcze inne metody, np. związane z embolizacją, czyli zamknięciem naczyń, co doprowadza do zmniejszenia lub zanikania mięśniaków. Możemy także zastosować leczenie zachowawcze. Warto jednak pamiętać, że pigułkami nie wyleczymy mięśniaka, lecz osiągamy efekt przejściowy: możemy go zmniejszyć, ograniczyć jego objawy, przywrócić życie pacjentki do równowagi, choćby po to, by dać jej czas na przeprowadzenie planów prokreacyjnych. Jednak mięśniaki pozostają, rozwijają się słabiej, ale wciąż są i najczęściej nadal rosną – dlatego uważa się, że operacyjne postępowanie - jeśli chodzi o mięśniaki - jest podstawowym.

Ważne!

Kiedyś sądzono, że wycięcie macicy osłabia libido i zmniejsza funkcje seksualne. Ale współczesne badania tego nie potwierdzają i sugerują, że dużo zależy od tego, co działo się przed zabiegiem. Jakość życia może się po histerektomii znacząco podnieść, bo na przykład ustają dokuczliwe krwawienia ze wszystkimi ich konsekwencjami.

Można przygotować kobietę na utratę macicy?

Podstawą jest rozmowa, wytłumaczenie jej, na czym polega zabieg i z czym to się wiąże. Wiele zależy też od sytuacji pacjentki. Jeśli kobieta nie ma dzieci, staramy się jednak zachować macicę i wykonać operację w sposób oszczędny – jeśli tylko to możliwe. Jeśli jednak zostanie podjęta decyzja o histerektomii, warto uświadomić sobie zyski i straty takiego zabiegu – przecież nie wykonujemy go z byle powodu, lecz z ważnego. Jego celem jest poprawa stanu zdrowia, czasem nawet uratowanie życia. To zabieg, który ma nam pomóc, a nie zaszkodzić. Dobrze jest więc spojrzeć na niego z takiej perspektywy.

W takiej sytuacji ważne jest wsparcie bliskich osób, a jeśli nie można na nie liczyć lub nie wystarcza, warto wybrać się do psychologa.

Czy już po wszystkim kobieta może jakoś poprawić swoją sytuację, przyśpieszyć powrót do zdrowia, np. ćwiczeniami?

Oczywiście. Duże znaczenie ma tu nastawienie pacjentki. Poza tym, jak po każdym zabiegu, wprowadzamy typową rehabilitację pooperacyjną i tu pacjentka sama może sporo zrobić. Najlepiej sprawdzają się w tym przypadku ćwiczenia rozciągające, np. joga, streching, ćwiczenia mięśni dna miednicy – one naprawdę wpływają na fizyczną sytuację pacjentki, pomagają szybciej wrócić do kondycji, a przy okazji poprawiają ogólne samopoczucie. 

Pomocne są też różnego rodzaju grupy wsparcia, które nie dość, że pomagają podtrzymać taką pacjentkę na duchu, to jeszcze często jest to miejsce wymiany bardzo praktycznych informacji jak sobie radzić na co dzień, jak rozwiązywać problemy, z którymi wiąże się usunięcie macicy.

Rozmawiała Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Ekspert

Fot. PAP/Archiwum dr. Południewskiego

Dr Grzegorz Południewski, ginekolog, - Ukończył Akademię Medyczną w Białymstoku, tam też uzyskał stopień doktora nauk medycznych. Jest specjalistą ginekologii i położnictwa. Znany popularyzator edukacji seksualnej, autor popularnych publikacji na temat antykoncepcji i życia seksualnego. W praktyce klinicznej zajmuje się m.in. leczeniem niepłodności. Jest kierownikiem Kliniki Leczenia Niepłodności "Gameta" w Warszawie i prezesem Fundacji Zachować Przyszłość, której misją jest zabezpieczenie płodności chorych onkologicznie.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe

    Hormony i emocje

    Emocje często łączy się z działaniem hormonów w organizmie. Za stres winimy kortyzol, gdy pojawiają się kłopoty z regulacją emocji zrzucamy to na hormony płciowe. Serotonina bywa utożsamiana z dobrym nastrojem, dopamina z motywacją, a oksytocyna z więzią i zaufaniem. Tego typu popularne uproszczenia są jednak coraz wyraźniej kwestionowane przez współczesną neurobiologię i neuroendokrynologię. Wyniki badań naukowych wskazują, że emocje nie są bezpośrednim skutkiem działania jednego hormonu lub neuroprzekaźnika, lecz efektem złożonych interakcji wielu układów biologicznych.

  • Adobe Stock

    Cud narodzin

    Rozmnażanie człowieka często bywa przedstawiane jako naturalny, oczywisty element biologii. Naukowcy od dawna jednak podkreślają, że to narracja uproszczona. W rzeczywistości jest to proces niepewny, obarczony ogromnym ryzykiem błędu i porażki na każdym etapie. Jak mówią embriolodzy, biologia ludzkiej płodności jest taka, że zamiast gwarantować sukces – raczej balansuje na granicy prawdopodobieństwa. I każde narodziny – z tego punktu widzenia – to cud.

  • Adobe

    Nosiciele Li-Fraumeni: skazani na nowotwór

    Zespół Li‑Fraumeni to predyspozycja genetyczna, która sprawia, że u dzieci mogą rozwijać się rzadkie i agresywne nowotwory, często we wczesnym wieku, a standardowe leczenie wymaga szczególnej ostrożności. Prawdopodobieństwo zachorowania na raka szacuje się na 80 proc. 

  • Adobe Stock

    Ryzyko chorób sercowo-naczyniowych u osób transpłciowych

    Coraz więcej badań sprawdza, jakie dodatkowe wyzwania zdrowotne mogą czekać osoby przechodzące hormonalną terapię zastępczą (HRT). Pacjenci i ich lekarze muszą brać pod uwagę pewne rodzaje ryzyka – wskazują analizy.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Zimno. Co naprawdę dzieje się w ciele, gdy spada temperatura

    Gdy temperatura spada, organizm nie mierzy jej jak termometr. Zamiast tego reaguje na zmiany energii cieplnej, uruchamiając wyspecjalizowane receptory i sieci nerwowe. To dzięki nim chłód staje się świadomym odczuciem — a czasem także sygnałem zagrożenia.

  • Grypa się rozkręca

  • Jak wspierać nastolatka, który dowiaduje się o myślach samobójczych kolegi

  • Czy gry internetowe mogą uzależniać?

  • Jak nastolatek może wpierać rówieśnika, który ma myśli samobójcze.

  • Adobe Stock

    Blue Monday – szkodliwy mit

    Miejska legenda głosi, że w trzeci poniedziałek stycznia przypada najbardziej depresyjny dzień w roku. To mit wymyślony na potrzeby marketingu. Jednak warto zwracać uwagę na tzw. depresję sezonową.

  • Jak lit ratuje mózg

  • Bez tłuszczu nie ma zdrowia

Serwisy ogólnodostępne PAP