Zmiany klimatu to nowe wyzwania dla alergików

Wraz ze zmianami klimatu sezon alergiczny zaczyna się z roku na rok wcześniej, trwa dłużej i jest bardziej intensywny – globalne ocieplenie wpływa bowiem na sposób, w jaki rośliny zużywają energię i rosną.

ADobeStock
ADobeStock

Rosnące temperatury i wyższe stężenie dwutlenku węgla w atmosferze pobudzają wzrost roślin i zwiększają produkcję pyłku. W efekcie sezony pylenia się wydłużają, a stężenia pyłków rosną. 

„Dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane zatrzymują ciepło, w wyniku czego obserwujemy wzrost temperatur, znany również jako globalne ocieplenie” – tłumaczy dr Amanda Dilger, która bada wpływ zmian klimatycznych na zdrowie uszu, nosa i gardła (ENT) i jest chirurżką laryngolożką w klinice Massachusetts Eye and Ear, współpracującej z Uniwersytetem Harvarda.

Globalne ocieplenie wpływa na sposób, w jaki rośliny zużywają energię i rosną. 

AdobeStock

Kiedy uczulenia się krzyżują

U wielu alergików może dojść do reakcji alergicznej na alergen, na który paradoksalnie mogą nie być uczuleni, ale który ma podobną budowę do "ich" składnika uczulającego. Sprawdź, jakie są najczęstsze alergiczne reakcje krzyżowe.

„Rośliny takie jak ambrozja, częsty alergen jesienny, oraz trawa, alergen późnej wiosny i lata, mają teraz dłuższe okresy wegetacji. Produkują większe ilości pyłku i rosną w nowych lokalizacjach geograficznych” – mówi dr Dilger.

Wykazało to m.in. badanie, w którym przeanalizowano dane z punktów pomiarowych w Belgii, Niderlandach i Luksemburgu z okresu od 30 do 44 lat.

Podobne wnioski wyciągnęli naukowcy w badaniu opublikowanym w czasopiśmie PNAS. Ich zdaniem w latach 1990–2018 poziom pyłków w Ameryce Północnej wzrósł o 21 proc. Analiza wykazała również, że sezon pylenia rozpoczyna się średnio 20 dni wcześniej i trwa o osiem dni dłużej niż w 1990 roku.

Nowe ryzyka związane z alergiami na rośliny

Jak zauważają naukowcy z Harvard Health Publishing, dłuższy sezon alergiczny stwarza kilka problemów. Jednym z nich jest to, że zwiększony poziom pyłków może pogorszyć jakość powietrza na zewnątrz i spowodować nowe lub bardziej intensywne sezonowe objawy alergii.

Innym problemem jest trudniejsze przewidywanie, kiedy mogą ujawnić się alergie i kiedy należy zacząć się na nie przygotowywać, przyjmując leki i stosując spraye do nosa – zwykle ma to miejsce miesiąc przed spodziewanymi objawami (wczesne rozpoczęcie leczenia pomaga zapobiec ich wystąpieniu).

AdobeStock

Alergia na pyłki: sposoby na łzawiące i szczypiące oczy

Zamiast cieszyć się wiosną i latem alergicy często ukrywają się w tym czasie w domu. Podczas pylenia ich oczy łzawią, swędzą, są zaczerwienione i podrażnione. Można skutecznie łagodzić te mało przyjemne objawy.

Wcześniejszy sezon alergiczny może również utrudniać rozróżnienie objawów alergii od chorób górnych dróg oddechowych, co może opóźnić leczenie. Aby się przekonać z czym mamy do czynienia, lekarze zalecają monitorowanie dziennego stężenia pyłków i przyjmowanie leków przeciwalergicznych dostępnych bez recepty. Jeśli objawy wydają się nasilać wraz ze zmianą jakości powietrza na zewnątrz i ustępują po zażyciu leków, to sygnał, że alergie się nasilają.

Nadzieja w tym, że początek, czas trwania i nasilenie sezonu pylenia zmieniają się z roku na rok i zależą od pogody oraz cykli rozwojowych roślin.

"Drzewa są elementem przyrody, działają w cyklach produkcji pyłku: po latach obfitujących w pyłek następuje słabszy rok, kiedy gromadzą energię" – uważa Astha Tiwari, badaczka z działu mykologii i aerobiologii belgijskiego instytutu zdrowia publicznego Sciensano w wypowiedzi dla Euronews.

Łąki kwietne zmorą alergików

Specjaliści zwracają także uwagę na jeszcze jedno zjawisko - wracają uczulenia, które wcześniej niemal zupełnie zniknęły, zwłaszcza w miastach.

– To uczulenia na niektóre gatunki traw, głównie tymotkę oraz pyłki brzozy. Pierwsze z nich wiążą się z modą na niekoszenie trawników. Łąki kwietne, które dzięki temu powstają, wyglądają wprawdzie pięknie, ale dla alergików to zmora. Silnym alergenem są także brzozy. Te ładne drzewa przeżywają ostatnio renesans, są chętnie sadzone nawet w przydomowych ogródkach. Efekty są widoczne w gabinetach alergologów – mówi dr Ewa Willak-Janc z Kliniki Pediatrii, Alergologii i Kardiologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, dolnośląska konsultantka w dziedzinie pediatrii.

AdobeStock

Nie z każdej alergii rozwinie się astma

Jej zdaniem ze względu na zachodzące zmiany klimatyczne „istnieje potrzeba nie tylko edukowania społeczeństwa i chorych uczulonych na pyłki na temat zachowania w nowych warunkach, ale również uświadamiania organom rządzącym oraz instytucjom zarządzającym ochroną zdrowia, że zmiany klimatyczne oraz zmiany profilu pylenia roślin zwiększą liczbę chorych, czego efektem jest zwiększona liczba wizyt lekarskich oraz hospitalizacji. A gwałtowne, silne burze oraz wichury powodują niekontrolowane zaostrzenia nawet dość łagodnie przebiegających dotychczas chorób” – czytamy wypowiedź lekarki na stronie wrocławskiego uniwersytetu.

Co robić, gdy stężenie pyłków jest wysokie

- Sprawdzaj prognozę stężenia pyłków, kalendarze pylenia dostępne są w internecie.
- Jeśli prognozowane jest wysokie stężenie pyłków, zacznij przyjmować leki przeciwalergiczne jeszcze przed wystąpieniem objawów.
- Jeśli to możliwe, zamykaj drzwi i okna na noc i w innych porach, gdy stężenie pyłków jest wysokie.
- Unikaj przebywania na świeżym powietrzu wczesnym rankiem, gdy stężenie pyłków jest najwyższe.
- Stosuj klimatyzację w domu i samochodzie. Jeśli w swoim domu masz ogrzewanie nadmuchowe lub klimatyzację, regularnie przeprowadzaj konserwację.
- Często odkurzaj i myj podłogi.
- Unikaj koszenia trawnika, wyrywania chwastów i innych prac ogrodniczych, które mogą powodować wzburzenie alergenów.
- Zdejmij ubrania, które nosiłeś na zewnątrz i weź prysznic, aby spłukać pyłki ze skóry i włosów.
- Nie wieszaj prania na zewnątrz – pyłki mogą osadzać się na pościeli i ręcznikach.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Eplety - przyszłość transplantologii

    Przeszczepiony narząd może być idealnie dopasowany pod względem grupy krwi, a nawet wykazywać dużą zgodność genetyczną z biorcą – i mimo to zostać zaatakowany przez układ odpornościowy. Dlaczego? Bo o losie przeszczepu mogą decydować różnice z pozoru błahe, ukryte w najmniejszych fragmentach cząsteczek HLA. Te fragmenty nazywają się epletami i właśnie one otwierają nowy rozdział w historii transplantologii.

  • Adobe Stock

    Cyklosporoza, czyli „wybuchowa biegunka"

    Gwałtowna wodnista biegunka, bóle brzucha, osłabienie i utrata masy ciała – tak może objawiać się cyklosporoza, choroba pasożytnicza wywoływana przez Cyclospora cayetanensis. Jeszcze niedawno kojarzono ją głównie z podróżami do tropików. Dziś wiadomo, że zakażenia mogą pojawiać się również w krajach rozwiniętych, a źródłem problemu bywają świeże warzywa, owoce i zioła.

  • Adobe Stock

    Moda na reformery

    Ponad sto lat temu Joseph Pilates stworzył urządzenie, które miało pomagać wracać do sprawności po urazach. Dziś reformer przeżywa drugą młodość, podbija studia fitness i media społecznościowe. Skąd bierze się jego niezwykła popularność i co o efektach ćwiczeń na tej maszynie mówią najnowsze badania naukowe?

  • Adobe Stock

    Jad, który leczy

    Przez miliony lat ewolucja doskonaliła jad po to, by zabijać. Dziś naukowcy wykorzystują go, by ratować życie. Substancje pochodzące z jadów węży, skorpionów, ślimaków morskich, pająków, a nawet jadowitych jaszczurek, stały się inspiracją dla leków stosowanych w nadciśnieniu, cukrzycy, leczeniu bólu i chorobach serca. To jedna z najbardziej niezwykłych historii współczesnej farmakologii: trucizna zamieniona w terapię.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Skąd się biorą pęcherzyce?

    Pęcherze na skórze zwykle kojarzą się z oparzeniem, otarciem albo infekcją. Tymczasem u części osób ich przyczyną jest niezwykła pomyłka układu odpornościowego. Organizm, który powinien chronić przed bakteriami, wirusami czy komórkami nowotworowymi, zaczyna atakować własne struktury odpowiedzialne za utrzymanie spójności skóry. W efekcie pojawiają się bolesne pęcherze, nadżerki i przewlekły stan zapalny. Choroby te nazywane są autoimmunologicznymi dermatozami pęcherzowymi.

  • Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

  • Wakacje to nie wyścig z czasem

  • Boso i zdrowo

  • Nadmierna ekscytacja meczem finałowym może skończyć się problemami ze zdrowiem

  • AobeStock

    Nie bój się ćwiczyć w ciąży, niewiele przeciwskazań

    Aktywność fizyczna to jedna z dróg do zachowania zdrowia, również w ciąży. To dziewięć miesięcy, które nie mogą być wymówką, tym bardziej, że wytyczne i badania naukowe dowodzą, że regularne, odpowiednio dobrane ćwiczenia zmniejszają ryzyko wielu chorób i dolegliwości oraz mogą mieć korzystny wpływ na jej rozwiązanie.

  • Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu

  • Uwaga – długie siedzenie sprzyja nowotworom

Serwisy ogólnodostępne PAP