Nużeńce i my

Większość dorosłych ludzi nosi je na swojej skórze, nawet o tym nie wiedząc. Przez lata uważano je za niegroźnych współlokatorów, dziś jednak wiadomo, że w określonych warunkach mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju przewlekłych chorób skóry i oczu. Badania pokazują, że nużeńce są znacznie bardziej złożonym elementem mikroekosystemu skóry, niż przypuszczano jeszcze kilkanaście lat temu.

AdobeStock
AdobeStock

Nużeńce (Demodex folliculorum i Demodex brevis) należą do pajęczaków. Są bliskimi krewnymi kleszczy i roztoczy, choć ich rozmiary są znacznie mniejsze – dorosłe osobniki osiągają zaledwie około 0,2–0,4 mm długości. Współczesna nauka coraz częściej traktuje je nie jako pasożyty w klasycznym znaczeniu, lecz jako element naturalnego mikrobiomu skóry, który w pewnych okolicznościach może stać się czynnikiem chorobotwórczym.

Najnowsze badania opublikowane między innymi na łamach "Clinical Microbiology Reviews", pokazują, że obecność nużeńców jest niemal powszechna u dorosłych ludzi. Szacuje się, że po 60. roku życia można je wykryć u ponad 80–90 proc. populacji, natomiast u osób w podeszłym wieku odsetek ten zbliża się nawet do 100 proc.

Życie ukryte w mieszkach włosowych

Nużeńce zamieszkują przede wszystkim mieszki włosowe oraz gruczoły łojowe. Tych ostatnich najwięcej znajduje się na twarzy – wokół nosa, czoła, brody, policzków i brwi. Bardzo często zasiedlają także brzegi powiek oraz mieszki rzęs.

Oba gatunki różnią się miejscem bytowania. Demodex folliculorum zwykle występuje grupowo wewnątrz mieszków włosowych, natomiast Demodex brevis preferuje głębiej położone gruczoły łojowe i gruczoły Meiboma znajdujące się w powiekach.

Cykl życiowy nużeńca trwa około dwóch–trzech tygodni. Samice składają wewnątrz mieszków włosowych jaja, z których wykluwają się larwy, następnie nimfy i osobniki dorosłe. Żywią się głównie wydzieliną gruczołów łojowych oraz komórkami nabłonka. 

To, że większość ludzi nigdy nie zauważa ich obecności, nie jest przypadkiem. W prawidłowo funkcjonującej skórze układ odpornościowy, mikrobiom oraz wydzielina gruczołów łojowych pozostają w stanie dynamicznej równowagi. Naukowcy coraz częściej podkreślają, że sam fakt wykrycia nużeńców nie oznacza choroby. Znacznie ważniejsza okazuje się ich liczba oraz reakcja organizmu na ich obecność. O demodekozie, czyli nużycy można mówić dopiero, gdy dojdzie do nadmiernego namnożenia nużeńców.

Coraz więcej dowodów wskazuje, że nie tylko same roztocza, ale również bakterie żyjące na ich powierzchni lub w ich przewodzie pokarmowym mogą pobudzać układ odpornościowy. Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudza Bacillus oleronius, którego białka wywołują silną odpowiedź zapalną. Coraz częściej mówi się więc o tym, że demodekoza nie jest prostą chorobą pasożytniczą, lecz wynikiem zaburzenia całego mikroekosystemu skóry.

Najlepiej udokumentowany związek dotyczy trądziku różowatego. Metaanalizy obejmujące tysiące pacjentów wykazały, że osoby cierpiące na tę chorobę mają znacznie większe zagęszczenie nużeńców niż osoby zdrowe. Nie oznacza to jednak, że nużeńce są jedyną przyczyną trądziku różowatego. Choroba rozwija się wskutek współdziałania wielu czynników – predyspozycji genetycznych, zaburzeń odporności wrodzonej, nieprawidłowej reaktywności naczyń krwionośnych oraz zmian w mikrobiomie skóry. Nużeńce wydają się jednym z elementów podtrzymujących przewlekły stan zapalny.

Fot. PAP

Jakie pasożyty można przywieźć z egzotycznych wakacji?

Sposób na niechcianą pamiątkę z egzotycznych wakacji? Chodzenie boso, zjedzenie niegotowanego warzywa, ugryzienie komara, picie napoju z lodem, przygodny niezabezpieczony seks.

W ostatnich latach szczególnie intensywnie rozwijają się badania dotyczące wpływu nużeńców na zdrowie oczu. Okuliści od dawna obserwowali, że wielu pacjentów z przewlekłym zapaleniem brzegów powiek ma liczne nużeńce w mieszkach rzęs. Obecnie wiadomo, że charakterystyczne cylindryczne złogi otaczające podstawę rzęs należą do najbardziej typowych objawów nużycy powiek.

Chorzy najczęściej skarżą się na świąd, pieczenie, uczucie piasku pod powiekami, łzawienie oraz przewlekłe podrażnienie oczu. Długotrwała obecność nużeńców może prowadzić do uszkodzenia gruczołów Meiboma odpowiedzialnych za produkcję warstwy lipidowej filmu łzowego, a w konsekwencji do rozwoju zespołu suchego oka. Badania publikowane w czasopismach "Ocular Surface" i "Cornea" pokazują, że skuteczne ograniczenie liczby nużeńców poprawia funkcję tych gruczołów i zmniejsza nasilenie objawów.

Do nadmiernego namnażania nużeńców dochodzi znacznie częściej u osób starszych, z osłabioną odpornością, po przeszczepieniach narządów, podczas leczenia immunosupresyjnego oraz u pacjentów cierpiących na niektóre przewlekłe choroby skóry. 

Na tropie nużeńca

Rozpoznanie demodekozy stawia się dopiero wtedy, gdy obecności roztoczy towarzyszą charakterystyczne objawy kliniczne. Lekarz może potwierdzić diagnozę, wykonując badanie mikroskopowe rzęs lub materiału pobranego z powierzchni skóry. Coraz częściej wykorzystuje się również dermatoskopię i mikroskopię konfokalną, które pozwalają zobaczyć nużeńce bez pobierania materiału.

Leczenie wymaga cierpliwości, ponieważ cały cykl życiowy nużeńca trwa około dwóch–trzech tygodni. W dermatologii stosuje się między innymi preparaty zawierające iwermektynę, metronidazol, permetrynę czy kwas azelainowy. W przypadku nużycy powiek podstawą pozostaje codzienna higiena brzegów powiek oraz preparaty zawierające terpinen-4-ol – oczyszczony składnik olejku z drzewa herbacianego. Stosowane są też krople zawierające lotilaner, który w badaniach klinicznych znacząco zmniejszał liczbę nużeńców i łagodził objawy choroby.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Adam Warżawa

    Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

    Coraz bliżej nam do przełomu w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera, ale nie uda się to bez rozpoznania na wczesnym etapie, bo – jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska, prezeska Polskiego Towarzystwa Neurologicznego – nowe terapie stosuje się właśnie wtedy.

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

    Dolegliwości po mleku nie zawsze muszą wynikać z laktozy. Coraz więcej badań wskazuje, że znaczenie może mieć również rodzaj zawartego w nim białka. Najnowsze randomizowane badanie sugeruje, że mleko zawierające wyłącznie wariant A2 β-kazeiny może powodować mniej niektórych objawów jelitowych niż tradycyjne mleko zawierające zarówno β-kazeinę A1, jak i A2.

  •  PAP/Albert Zawada

    Niskodawkowa tomografia komputerowa w profilaktyce raka płuca

    W całej Polsce ruszyły konkursy dla realizatorów nowego programu profilaktycznego w kierunku wykrywania raka płuca. Narodowy Fundusz Zdrowia przewiduje zawarcie umów na to świadczenie profilaktyczne w każdym województwie. Pierwsze zapisy pacjentów do bezpłatnego programu będą możliwe w drugiej połowie października.

  • PAP/Andrzej Rybczyński

    Rozmowa może uratować życie

    Twoja koleżanka jest w kryzysie? Podejrzewasz, że kolega ma myśli samobójcze? Nie wiesz co zrobić w takiej sytuacji? Na stronie Fundacji „Życie warte jest rozmowy” dostępny jest pierwszy w Polsce interaktywny film o pomocy emocjonalnej w przypadku kryzysu samobójczego rówieśnika. Zobacz, jak pomóc – może uratujesz czyjeś życie.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

    Współczesny świat wymusza częstsze używanie prawej półkuli mózgu, która odpowiada za odbiór emocji, kreatywność i przetwarzanie informacji na większym poziomie ogólności. A mózg do harmonijnego rozwoju potrzebuje różnorodnych bodźców, nie tylko wąskiej aktywności – zaznacza dr hab. n. hum. Jolanta Panasiuk, językoznawczyni, neurologopedka, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP