Psycholog w szkole powinien być standardem

Przestrzeń szkolna to miejsce, w którym można rozpoznać m.in. pierwsze symptomy trudności emocjonalnych czy zmiany zachowania, które nie zawsze są widoczne w środowisku domowym. Stąd tak ważny jest dostęp do psychologa właśnie w szkole. Tymczasem z danych zebranych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii (IPiN) wynika, że w 102 gminach nie pracuje ani jeden psycholog szkolny.

Piotr Werewka/PAP
Piotr Werewka/PAP

– Dorosły pracujący z dzieckiem może obserwować je w codziennym środowisku, w którym spędza kilka godzin; podczas nauki, w relacjach z rówieśnikami i w kontakcie z nauczycielami. Dzięki temu ma szansę zauważyć sygnały, które poza szkołą mogą pozostać niewidoczne. Pojedyncze zachowanie nie przesądza jeszcze o problemie psychicznym, ale może być ważnym sygnałem, że za tym, co widzimy, dzieje się coś więcej – zwraca uwagę psycholożka dziecięca Ewa Bensz-Smagała.

Uczniowie nie zgłaszają się do psychologa szkolnego wyłącznie w dramatycznych sytuacjach. 
– Uczeń, który może mieć gorszy dzień, może mieć problemy w domu, problemy w szkole, problemy z samooceną czy z relacjami. Taki uczeń często wcale nie powie, że potrzebuje pomocy, czasami nawet sam nie wie, że jej potrzebuje – dlatego psycholog w szkole jest tak ważny. Bo on po prostu w niej jest, jest blisko i nie trzeba czekać, aż problem stanie się większy i będzie narastał, aż w końcu wydarzy się jakaś tragedia. Ważne, żeby był i wspierał. Żeby można było wejść do gabinetu i powiedzieć: „nie wiem, co mi jest, ale potrzebuję pomocy”, „Boję się, ale wiem, że możesz mi pomóc”. Tak powinno wyglądać wsparcie w szkołach – ocenia uczennica Kamila Wnuk, przedstawicielka Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Z czym do psychologa szkolnego

Powodem rozmowy mogą być trudności w relacjach, samotność, przemoc rówieśnicza lub cyberprzemoc, przeciążenie nauką, lęk przed oceną, obniżony nastrój, problemy rodzinne albo trudność w odnalezieniu się po zmianie szkoły. Psycholog podejmuje także interwencje w sytuacjach poważnego kryzysu, na przykład gdy pojawiają się samookaleczenia, myśli rezygnacyjne, myśli suicydalne lub zagrożenie przemocą. Jego rolą jest wówczas ocena sytuacji, zapewnienie pierwszego wsparcia i uruchomienie właściwej pomocy – w tym również procedury interwencyjnej.

AdobeStock

Szkoła a problemy psychiczne uczniów

Czy trwająca reforma systemu psychiatrii dzieci i młodzieży odnosi sukces, skoro wciąż rośnie liczba zamachów samobójczych wśród najmłodszych? Na ile złe relacje w szkole i presja na wyniki  przekładają się na psychikę uczniów? Na ile szkoła powinna być zaangażowana w czuwanie i poprawę stanu zdrowia psychicznego swoich podopiecznych?

– Psycholog szkolny może realnie wpłynąć na sytuację ucznia, ale nie zawsze oznacza to „rozwiązanie jego problemu” podczas kilku rozmów. Może pomóc nazwać trudność, rozpoznać jej możliwe przyczyny, wesprzeć dziecko w kryzysie oraz włączyć do działania rodziców i nauczycieli. Jeżeli uczeń odczuwa silny lęk przed lekcjami z powodu przemocy ze strony rówieśników, nie wystarczy nauczyć go technik uspokajania. Trzeba również zatrzymać przemoc i zmienić warunki, w których dziecko funkcjonuje – mówi psycholożka.

Nie każdy uczeń może liczyć na pomoc psychologa w szkole

Tymczasem są szkoły, w których dzieci nie mogą liczyć na taką pomoc. Największy poziom braków kadrowych na stanowisku psychologa odnotowano w województwie świętokrzyskim – 23,3 proc., podlaskim – 18,98 proc. i zachodniopomorskim – 15,5 proc. Najniższy poziom braków odnotowano natomiast w województwie kujawsko-pomorskim – 7,44 proc., śląskim – 8,26 proc. i pomorskim – 9,01 proc. 

– Tak duże różnice regionalne pokazują, że dostęp dzieci i młodzieży do pomocy psychologicznej nadal zależy od miejsca zamieszkania. Nie powinno być tak, że możliwość uzyskania wsparcia zależy od tego, w jakim województwie czy gminie uczeń chodzi do szkoły.

Te dane pokazują, gdzie potrzebne są dalsze działania, aby wyrównać dostęp do specjalistów – mówi Dominik Kuc, ekspert Instytutu Psychiatrii i Neurologii, autor badania.
W szkołach podstawowych braki sięgają 12,88 proc., podczas gdy w szkołach ponadpodstawowych ten odsetek wynosi 8,79 proc. Oznacza to, że młodsi uczniowie rzadziej mogą liczyć na dostęp do psychologa w swojej szkole. 

Fot. Kuba Kamiński/PAP

Kiedy z dzieckiem do psychologa?

– Dla mnie to nie są tylko liczby – to są uczniowie, którzy mogą potrzebować rozmowy i nie mieć w swojej szkole osoby, do której mogą się zwrócić. Co więcej, dostęp do psychologa nadal zależy od tego, gdzie uczeń mieszka i do jakiej szkoły chodzi. A przecież kryzys psychiczny nie pyta o województwo, o adres, o kod pocztowy. Jako młodzi ludzie nie oczekujemy, że szkoła rozwiąże za nas wszystkie problemy. Nie oczekujemy też, że nauczyciele będą dla nas psychologami. Chcemy po prostu mieć pewność, że kiedy wydarzy się coś trudnego, będzie w szkole ktoś, na kim możemy polegać – mówi Kamila Wnuk.

– Potrzeba wsparcia specjalistycznego dotyczy ok. 20–25 proc. uczniów, którzy w perspektywie całej 12-letniej edukacji szkolnej mają różne trudności, problemy, kryzysy i zaburzenia. Niewielka grupa uczniów wymaga ciągłej opieki specjalistycznej. Pedagog i psycholog szkolny są najbliżej uczniów, w zasięgu ich ręki. Stąd ich codzienna praca w szkole jest bardzo dobrą inwestycją w zdrowie psychiczne młodych ludzi – uważa dr hab. Krzysztof Ostaszewski, prof. IPiN.

Psycholog w szkole to pomost do specjalistycznej pomocy

Psycholożka Ewa Bensz-Smagała zwraca uwagę, że skuteczność psychologa zależy nie tylko od jego kompetencji, lecz także od organizacji całej szkoły. 

– Specjalista obecny przez kilka godzin w tygodniu, mający pod opieką kilkuset uczniów, nie będzie w stanie zapewnić szybkiego i regularnego wsparcia każdemu, kto go potrzebuje. Ważne są również warunki do poufnej rozmowy, zaufanie uczniów oraz współpraca dyrekcji, nauczycieli i rodziców. Samo wykazanie psychologa w zatrudnieniu nie oznacza jeszcze, że uczeń może rzeczywiście skorzystać z pomocy wtedy, gdy pojawia się kryzys – uważa.

Fot. P. Werewka

Co robić w szkole, kiedy uczeń zginął śmiercią samobójczą

Trzeba też jasno powiedzieć, że w szkole nie prowadzi się terapii rozumianej jako psychoterapia. Psycholog szkolny może prowadzić rozmowy wspierające, działania profilaktyczne, konsultacje i interwencje kryzysowe, ale nie zastępuje psychoterapeuty ani psychiatry. Jeżeli problem wymaga długoterminowej pracy, pogłębionej diagnozy lub leczenia, jego zadaniem jest pomóc uczniowi i rodzinie dotrzeć do odpowiedniego specjalisty. Psycholog szkolny powinien być pierwszym, łatwo dostępnym ogniwem pomocy – mostem do dalszego wsparcia, a nie jego ostatnim punktem.

Z perspektywy uczniów ważna jest nie tylko sama obecność psychologa, ale również to, czy łatwo jest zrobić pierwszy krok i poprosić o pomoc. Psycholog dostępny w szkole może być osobą, do której można przyjść wtedy, gdy problem dopiero się zaczyna – zanim uczeń zostanie z nim sam.

- Czasem młoda osoba sama nie wie jeszcze, co się z nią dzieje. Może też bać się powiedzieć o tym rodzicom czy nauczycielom. Dlatego ważne jest, żeby w szkole była osoba, do której można po prostu przyjść i powiedzieć: »Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale potrzebuję z kimś porozmawiać«. I żeby nie trzeba było długo szukać pomocy – mówi Kamila Wnuk.

I dodaje: 

– Psycholog w szkole nie powinien być luksusem, nie powinien być rozwiązaniem na kryzys czy na jakieś nieszczęście. Powinien być standardem w każdej polskiej szkole i dla każdego ucznia.

Gdzie szukać wsparcia?

Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej, pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych dostępnych przez całą dobę:

- 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo)
- 116 123 – Telefon Wsparcia Emocjonalnego dla Dorosłych (całodobowo)
- 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowo, dostępny również czat online na stronie 116111.pl)
- 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo)
- 800 100 100 – Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci (wsparcie m.in. dla dorosłych zaniepokojonych sytuacją dziecka)
- 112 – Numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Raport dotyczący dostępności psychologów szkolnych w Polsce opracowany przez Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • PAP/Adam Warżawa

    Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

    W Polsce mamy wystarczająco dużo położnych. Wyzwaniem jest jednak brak równomiernej opieki nad pacjentkami, niewystarczające wykorzystanie kompetencji w obliczu spadku liczby porodówek i urodzeń. Położne nie chcą ograniczać pracy jedynie do sal porodowych, ale towarzyszyć kobietom na każdym etapie życia, wspierać edukację zdrowotną, planowanie rodziny, dbać o profilaktykę – i pozostać odrębnym zawodem.

  • AdobeStock

    Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

    Myśląc o depresji poporodowej, musimy pamiętać, że obok chorej kobiety jest dziecko i to, w jakim stanie psychicznym w czasie ciąży i w okresie poporodowym będzie matka, ma realny wpływ na jego rozwój.

  • PAP/Piotr Polak

    Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

    Decyzja refundacyjna nie oznacza, że lek pojawia się natychmiast w programie lekowym. Narodowy Fundusz Zdrowia musi rozstrzygnąć konkursy dla szpitali, a to zabiera nawet pół roku. Kolejki nie rozkładają się równomiernie, niektórych nie widać w systemie, a o dostępności leku decyduje wciąż miejsce zamieszkania. Czy Obserwator – nowe narzędzie analityczne – pozwoli skrócić czas oczekiwania pacjentów na terapię?

NAJNOWSZE

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

  • Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • patrykolczak/Adobe Stock

    Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

    Neofobia żywieniowa to niechęć do próbowania lub spożywania nowych produktów. Najbardziej widoczna jest ona w dzieciństwie. Wynika nie tylko z wrodzonych preferencji dzieci do smaków. Zanim dziecko przekona się do brokuła czy banana, musi czasem próbować ich nawet przez kilka dni.

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Serwisy ogólnodostępne PAP