Psycholog w szkole powinien być standardem
Autorka: Monika Grzegorowska
Przestrzeń szkolna to miejsce, w którym można rozpoznać m.in. pierwsze symptomy trudności emocjonalnych czy zmiany zachowania, które nie zawsze są widoczne w środowisku domowym. Stąd tak ważny jest dostęp do psychologa właśnie w szkole. Tymczasem z danych zebranych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii (IPiN) wynika, że w 102 gminach nie pracuje ani jeden psycholog szkolny.
– Dorosły pracujący z dzieckiem może obserwować je w codziennym środowisku, w którym spędza kilka godzin; podczas nauki, w relacjach z rówieśnikami i w kontakcie z nauczycielami. Dzięki temu ma szansę zauważyć sygnały, które poza szkołą mogą pozostać niewidoczne. Pojedyncze zachowanie nie przesądza jeszcze o problemie psychicznym, ale może być ważnym sygnałem, że za tym, co widzimy, dzieje się coś więcej – zwraca uwagę psycholożka dziecięca Ewa Bensz-Smagała.
Uczniowie nie zgłaszają się do psychologa szkolnego wyłącznie w dramatycznych sytuacjach.
– Uczeń, który może mieć gorszy dzień, może mieć problemy w domu, problemy w szkole, problemy z samooceną czy z relacjami. Taki uczeń często wcale nie powie, że potrzebuje pomocy, czasami nawet sam nie wie, że jej potrzebuje – dlatego psycholog w szkole jest tak ważny. Bo on po prostu w niej jest, jest blisko i nie trzeba czekać, aż problem stanie się większy i będzie narastał, aż w końcu wydarzy się jakaś tragedia. Ważne, żeby był i wspierał. Żeby można było wejść do gabinetu i powiedzieć: „nie wiem, co mi jest, ale potrzebuję pomocy”, „Boję się, ale wiem, że możesz mi pomóc”. Tak powinno wyglądać wsparcie w szkołach – ocenia uczennica Kamila Wnuk, przedstawicielka Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego.
Z czym do psychologa szkolnego
Powodem rozmowy mogą być trudności w relacjach, samotność, przemoc rówieśnicza lub cyberprzemoc, przeciążenie nauką, lęk przed oceną, obniżony nastrój, problemy rodzinne albo trudność w odnalezieniu się po zmianie szkoły. Psycholog podejmuje także interwencje w sytuacjach poważnego kryzysu, na przykład gdy pojawiają się samookaleczenia, myśli rezygnacyjne, myśli suicydalne lub zagrożenie przemocą. Jego rolą jest wówczas ocena sytuacji, zapewnienie pierwszego wsparcia i uruchomienie właściwej pomocy – w tym również procedury interwencyjnej.
– Psycholog szkolny może realnie wpłynąć na sytuację ucznia, ale nie zawsze oznacza to „rozwiązanie jego problemu” podczas kilku rozmów. Może pomóc nazwać trudność, rozpoznać jej możliwe przyczyny, wesprzeć dziecko w kryzysie oraz włączyć do działania rodziców i nauczycieli. Jeżeli uczeń odczuwa silny lęk przed lekcjami z powodu przemocy ze strony rówieśników, nie wystarczy nauczyć go technik uspokajania. Trzeba również zatrzymać przemoc i zmienić warunki, w których dziecko funkcjonuje – mówi psycholożka.
Nie każdy uczeń może liczyć na pomoc psychologa w szkole
Tymczasem są szkoły, w których dzieci nie mogą liczyć na taką pomoc. Największy poziom braków kadrowych na stanowisku psychologa odnotowano w województwie świętokrzyskim – 23,3 proc., podlaskim – 18,98 proc. i zachodniopomorskim – 15,5 proc. Najniższy poziom braków odnotowano natomiast w województwie kujawsko-pomorskim – 7,44 proc., śląskim – 8,26 proc. i pomorskim – 9,01 proc.
– Tak duże różnice regionalne pokazują, że dostęp dzieci i młodzieży do pomocy psychologicznej nadal zależy od miejsca zamieszkania. Nie powinno być tak, że możliwość uzyskania wsparcia zależy od tego, w jakim województwie czy gminie uczeń chodzi do szkoły.
Te dane pokazują, gdzie potrzebne są dalsze działania, aby wyrównać dostęp do specjalistów – mówi Dominik Kuc, ekspert Instytutu Psychiatrii i Neurologii, autor badania.
W szkołach podstawowych braki sięgają 12,88 proc., podczas gdy w szkołach ponadpodstawowych ten odsetek wynosi 8,79 proc. Oznacza to, że młodsi uczniowie rzadziej mogą liczyć na dostęp do psychologa w swojej szkole.
– Dla mnie to nie są tylko liczby – to są uczniowie, którzy mogą potrzebować rozmowy i nie mieć w swojej szkole osoby, do której mogą się zwrócić. Co więcej, dostęp do psychologa nadal zależy od tego, gdzie uczeń mieszka i do jakiej szkoły chodzi. A przecież kryzys psychiczny nie pyta o województwo, o adres, o kod pocztowy. Jako młodzi ludzie nie oczekujemy, że szkoła rozwiąże za nas wszystkie problemy. Nie oczekujemy też, że nauczyciele będą dla nas psychologami. Chcemy po prostu mieć pewność, że kiedy wydarzy się coś trudnego, będzie w szkole ktoś, na kim możemy polegać – mówi Kamila Wnuk.
– Potrzeba wsparcia specjalistycznego dotyczy ok. 20–25 proc. uczniów, którzy w perspektywie całej 12-letniej edukacji szkolnej mają różne trudności, problemy, kryzysy i zaburzenia. Niewielka grupa uczniów wymaga ciągłej opieki specjalistycznej. Pedagog i psycholog szkolny są najbliżej uczniów, w zasięgu ich ręki. Stąd ich codzienna praca w szkole jest bardzo dobrą inwestycją w zdrowie psychiczne młodych ludzi – uważa dr hab. Krzysztof Ostaszewski, prof. IPiN.
Psycholog w szkole to pomost do specjalistycznej pomocy
Psycholożka Ewa Bensz-Smagała zwraca uwagę, że skuteczność psychologa zależy nie tylko od jego kompetencji, lecz także od organizacji całej szkoły.
– Specjalista obecny przez kilka godzin w tygodniu, mający pod opieką kilkuset uczniów, nie będzie w stanie zapewnić szybkiego i regularnego wsparcia każdemu, kto go potrzebuje. Ważne są również warunki do poufnej rozmowy, zaufanie uczniów oraz współpraca dyrekcji, nauczycieli i rodziców. Samo wykazanie psychologa w zatrudnieniu nie oznacza jeszcze, że uczeń może rzeczywiście skorzystać z pomocy wtedy, gdy pojawia się kryzys – uważa.
Trzeba też jasno powiedzieć, że w szkole nie prowadzi się terapii rozumianej jako psychoterapia. Psycholog szkolny może prowadzić rozmowy wspierające, działania profilaktyczne, konsultacje i interwencje kryzysowe, ale nie zastępuje psychoterapeuty ani psychiatry. Jeżeli problem wymaga długoterminowej pracy, pogłębionej diagnozy lub leczenia, jego zadaniem jest pomóc uczniowi i rodzinie dotrzeć do odpowiedniego specjalisty. Psycholog szkolny powinien być pierwszym, łatwo dostępnym ogniwem pomocy – mostem do dalszego wsparcia, a nie jego ostatnim punktem.
Z perspektywy uczniów ważna jest nie tylko sama obecność psychologa, ale również to, czy łatwo jest zrobić pierwszy krok i poprosić o pomoc. Psycholog dostępny w szkole może być osobą, do której można przyjść wtedy, gdy problem dopiero się zaczyna – zanim uczeń zostanie z nim sam.
- Czasem młoda osoba sama nie wie jeszcze, co się z nią dzieje. Może też bać się powiedzieć o tym rodzicom czy nauczycielom. Dlatego ważne jest, żeby w szkole była osoba, do której można po prostu przyjść i powiedzieć: »Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale potrzebuję z kimś porozmawiać«. I żeby nie trzeba było długo szukać pomocy – mówi Kamila Wnuk.
I dodaje:
– Psycholog w szkole nie powinien być luksusem, nie powinien być rozwiązaniem na kryzys czy na jakieś nieszczęście. Powinien być standardem w każdej polskiej szkole i dla każdego ucznia.
Gdzie szukać wsparcia?
Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej, pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych dostępnych przez całą dobę:
- 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo)
- 116 123 – Telefon Wsparcia Emocjonalnego dla Dorosłych (całodobowo)
- 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowo, dostępny również czat online na stronie 116111.pl)
- 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo)
- 800 100 100 – Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci (wsparcie m.in. dla dorosłych zaniepokojonych sytuacją dziecka)
- 112 – Numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia