Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

Rodzice odgrywają jedną z ważniejszych ról w przekazywaniu wzorca picia alkoholu. To niewerbalne przyzwolenie dla dzieci. Kieliszek wina do kolacji czy toast wznoszony w ich obecności normalizują spożywanie alkoholu. Młodzi obserwatorzy wcześniej i częściej sięgają w takim przypadku po zakazany owoc. Dezaprobata picia działa ochronnie na dzieci.

PAP
PAP

„Konsumpcja alkoholu wśród młodych ludzi pozostaje problemem zdrowia publicznego na całym świecie: w krajach o niskich i średnich dochodach wzrosła konsumpcja, zwłaszcza wśród młodych kobiet, a spożycie młodych ludzi w krajach o wysokich dochodach pozostaje wysokie” – zaznaczają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w publikacji „Czy domy, szkoły i platformy cyfrowe mogą napędzać spożycie alkoholu przez młodych ludzi?” (kwiecień, 2025). 

Jednocześnie wskazują, że to rodzice odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu przekonań swoich dzieci i zachowania dotyczącego picia alkoholu. Jeśli młodzi widzą, że w domu nawet okazjonalnie pojawia się na stole alkohol, to są bardziej skłonni wcześniej i częściej angażować się w epizodyczne picie. To zależność obserwowana bez względu na miejsce na mapie i kulturę. W ten sam sposób działa to w Azji, Ameryce czy Europie.

„Rodzice nie muszą pić dużo alkoholu, aby negatywnie wpłynęło to na ich dzieci (…). Dzieci obserwują i normalizują spożywanie alkoholu, modelują własny wzorzec konsumpcji” – wyjaśniają eksperci WHO. 

Nawet jeżeli rodzice okazjonalnie piją alkohol, to i tak stwarzają przekonanie w dzieciach, że jest on czymś normalnym. Toasty przy nieletnich to rzeczywistość wielu domów, a przyzwolenie na szampana bezalkoholowego podczas urodzin jest wciąż powszechne.

„Wznoszenie toastów mniej lub bardziej przytomnym głosem ma okazję obserwować ogromna większość polskich dzieci (…) Bardzo daleko jesteśmy jeszcze od tego, by chronić nasze dzieci od nasiąkania takim wzorcem kulturowym – jest spotkanie, impreza, jest alkohol” – zauważa dr Aleksandra Piotrowska w podcaście kampanii „Siła w rodzinie!” 

AdobeStock/Trip

Bądź blisko – to jedyny sposób, by wyłapać, że dziecko wpada w nałóg

Z badania poświęconego narracjom przyjmowanym przez rodziców na temat socjalizacji i normalizowania picia alkoholu w codziennym życiu wynika, że zaczynają się one wcześniej niż pierwszy, bezpośredni kontakt dziecka z alkoholem. I nie chodzi tutaj o problemowe picie, ale o spożywanie napojów o mniejszej zawartości alkoholu np. spotkań rodzinnych.

Rodzice odgrywają jedną z ważniejszych ról w przekazywaniu wzorca picia alkoholu. To niewerbalne przyzwolenie dla dzieci. Kieliszek wina do kolacji czy toast wznoszony w ich obecności normalizują spożywanie alkoholu. Młodzi obserwatorzy wcześniej i częściej sięgają w takim przypadku po zakazany owoc. Dezaprobata picia działa ochronnie na dzieci..

„Dzieci uczą się picia, obserwując rodziców, uczestnicząc w codziennych rytuałach, a także interpretując zachowania dorosłych po alkoholu” – zaznaczył dr n. med. Łukasz Wieczorek z Zakładu Badań nad Alkoholizmem i Toksykomaniami Instytutu Psychiatrii i Neurologii, przedstawiając wyniki badania jakościowego (m.in. wywiady indywidualne), w którym uczestniczyło 81 rodziców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, mieszkających na wsi, ale też w dużych miastach, powyżej 200 tys.

Rodzice zazwyczaj wyznaczają granice między światem dzieci i dorosłych. Niektórzy starają się nie eksponować alkoholu, nie wznoszą toastów, niektórzy nawet przygotowują mocniejsze alkohole „na boku”. Przekazują dzieciom, że alkohol nie jest dla dzieci, wyjaśniają też dlaczego.

„Może inni tak nie robią, ale ja tak. Nawet kiedy piję, zwykle piwo – może nawet moje ulubione – idę do kuchni, przelewam je do szklanki, a potem siadam gdzie indziej. Chowam się” – zaznacza jeden z uczestników badania.

Adobe Stock

Alkohol to neurotoksyna, która niszczy komórki nerwowe

Alkohol jest neurotoksyną, która niszczy komórki nerwowe, a każdy kolejny kieliszek zwiększa prawdopodobieństwo uzależnienia. Kiedy kończy się nawyk, a zaczyna nałóg, na czym polega różnica w piciu kobiet i mężczyzn oraz jak leczy się chorobę alkoholową, wyjaśniają lekarze specjaliści.

Bezbłędni obserwatorzy i interpretatorzy

Badanie pokazało także, że dzieci bezbłędnie rozczytują działanie alkoholu. Wiedzą, że nawet po niewielkiej ilości trunku zachowanie czy nawet mowa rodzica zmienia się. 

„Dzieci nie są tylko biernymi świadkami picia alkoholu, ale także aktywnymi obserwatorami, ponieważ zwracają uwagę nie tylko na obecność alkoholu, ale też obserwują zachowanie, emocje rodziców, relacje między dorosłymi. W momencie, kiedy sytuacja staje się dla nich mało komfortowa, bezpieczna, komunikują to rodzicom” – podkreślił prof. Wieczorek.

W badaniu dotknięto również tematu inicjacji alkoholowej dzieci. Rodzice mają świadomość, że ich dziecko nie uniknie kontaktu z alkoholem, dlatego wcześniej przygotowują grunt. W jaki sposób?

„Robili to poprzez rozmowy, wyjaśnianie, czym jest alkohol, jakie są skutki i zasady picia. Edukowali, zachęcali do odpowiedzialności, uczyli rozpoznawania ryzyka związanego z piciem alkoholu” – wyliczał prof. Wieczorek. Niektórzy nawet deklarowali, że chcieliby, by dziecko pierwszy raz alkohol spróbowało w ich obecności, by mogli mieć nad tym kontrolę.

 Współautor badania podkreśla jednak, że w dyskusjach o alkoholu za bardzo dorośli koncentrują się na ilości, częstotliwości spożywania alkoholu przy dziecku. 

„Nasze wyniki sugerują, że powinniśmy sobie zadawać trochę inne pytania, czyli jak dziecko interpretuje sytuację, gdzie ten alkohol jest obecny. Jakie znaczenia przypisuje alkoholowi, jakie emocje i relacje obserwuje, jak te rytuały rodzinne przebiegają, gdy obecny jest alkohol” – wskazywał ekspert. 

Rozwiał też wątpliwości – dzieci poznają alkohol na długo przed pierwszym kontaktem z nim jako substancją uzależniającą i świetnie wiedzą, co oznacza w życiu codziennym. 

Badania Europejskiego Programu Badań Ankietowych w Szkołach nt. Używania Alkoholu i Narkotyków przeprowadzonego w 2024 r. wskazują, że co trzeci uczeń sięgnął po pierwszy alkohol w wieku 13 lat lub wcześniej, a 8 proc. z nich doświadczyło upojenia alkoholowego. 

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Zakaz telefonów w szkołach będzie odbierany jako kara, ale jest konieczny

    Od dawna mówi się, że telefony w szkołach przynoszą więcej szkody niż pożytku: przeszkadzają na lekcjach, pogarszają wyniki w nauce, osłabiają relacje z rówieśnikami. Od 1 września tego roku uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na terenie szkoły. „Musimy liczyć się z tym, że wprowadzenie takiego zakazu będzie odbierane jako kara i prawdopodobnie też jako ograniczenie wolności. Fakty jednak są takie, że z punktu widzenia psychologii oraz faz rozwoju dzieci i młodzieży ograniczenie im dostępu do telefonu jest aktualnie koniecznością” – mówi Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • PAP/Łukasz Ogrodowczyk

    Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

    Wiele osób sięga po alkohol, chcąc poprawić sobie nastrój lub by uporać się z lękiem. To błąd, bo choć etanol początkowo stymuluje wydzielanie dopaminy i działa przeciwlękowo, to w miarę jego metabolizowania mózg staje się bardziej podatny na stres i stany depresyjne.

  • AdobeStock

    Małe używki podstępnie niszczą nasze życie

    „Małe uzależnienia” to z pozoru niewinne nawyki, które z czasem wymykają się spod kontroli i zaczynają negatywnie wpływać na nasze życie. – Często są wstępem do poważniejszych nałogów. Choć mogą nie niszczyć zdrowia od razu, po cichu zaburzają funkcjonowanie mózgu i całego organizmu – ostrzega Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • Sprasowane kostki haszyszu z przemytu skonfiskowanego w gdańskim porcie 2023 r. PAP/Adam Warżawa

    Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania

    W Europie dostępność większości powszechnie używanych narkotyków jest wysoka. Pojawiają się jednak nowe substancje o dużej sile działania, które mogą powodować poważniejsze szkody zdrowotne. Wiedza na ich temat u osób je zażywających, jak i naukowców jest ograniczona. Szczególnie ryzykowne jest to w przypadku politoksykomanii – wynika z raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA).

NAJNOWSZE

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia a USG piersi

    Mammografia, czyli badanie rentgenowskie piersi, jest podstawowym przesiewowym badaniem u kobiet w wieku 45–74 lat, w pełni refundowanym. Kontrolne badanie USG z kolei zleca się najczęściej młodszym kobietom. W jaki sposób badać piersi, wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i onkolożka kliniczna z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

  • Soja w chorobach tarczycy

  • Twarze anemii

  • Zbyt długa opieka nad innymi może pogarszać funkcje poznawcze

  • Zasada mierzenia ciśnienia tętniczego. Na której ręce?

  • Społeczny jetlag u nastolatka może nasilać lęki

    Gdy zaczyna się rok szkolny i codzienny rytm wraca do „normy”, wielu nastolatków ma problem z porannym wstawaniem. W ciągu roku szkolnego uczniowie odliczają dni do weekendu, licząc, że odrobią brak snu z tygodnia. Tymczasem, jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców Uniwersytetu w Southampton w Wielkiej Brytanii, doświadczanie „społecznego jetlagu” (SJL), czyli rozbieżności w czasie snu w dni powszednie i weekendy, prawdopodobnie wiąże się ze zwiększonym lękiem.

  • Zdrowiej drzemać krócej?

  • Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

Serwisy ogólnodostępne PAP