Diagnoza: „rak” i chorować może rodzina

To, że diagnoza tak wyniszczającej choroby u bliskiego jest czynnikiem ryzyka rozwoju zaburzeń nastroju, a i nierzadko zaburzeń psychicznych, nie dziwi. Coraz więcej wiemy jednak, kto jest bardziej na nie narażony i w jakiej fazie choroby osoby bliskiej. Ta wiedza pozwala być czujnym i kierować wsparcie do członków rodziny pacjentów onkologicznych. Także to przyjacielskie.

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

Przez wiele lat badania nad stresem związanym z chorobą nowotworową koncentrowały się głównie na pacjentach, natomiast do rodziny nie przykładano zbyt dużej wagi. Tymczasem wielu badaczy ocenia, że obecność poważnej, przewlekłej choroby somatycznej, która wiąże się z bólem, inwalidztwem, koniecznością opieki lub pielęgnacji, czy perspektywą bliskiego schyłku życia, także u opiekunów chorych staje się źródłem cierpienia oraz ryzyka rozwoju depresji. Poziom lęku doświadczanego przez członków rodziny jest porównywalny, a czasami nawet wyższy od tego, który przeżywa sam pacjent. Podobnie jak i on borykają się z podobnymi skutkami choroby, m.in. zaburzeniami snu, brakiem apetytu oraz wszechobecnego poczucia bezradności.

„Bliscy chorych uczestniczący w terapii porównują sytuację, w której się znaleźli, do maratonu, czyli biegu długodystansowego, do przebiegnięcia którego trzeba się bardzo solidnie i długo przygotowywać. Rodzinom towarzyszą bowiem bardzo silne emocje, wśród których najbardziej dominujący jest lęk” – czytamy w pracy opublikowanej w 2018 r w czasopiśmie naukowym „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska”.

Radzenie sobie z chorobą bliskiej osoby i jednoczesne podtrzymywanie życia rodzinnego, udzielanie emocjonalnego wsparcia innym członkom rodziny i wypełnianie obowiązków domowych może być wyzwaniem.

Fot.PAP/P.Werewka

Jak rozmawiać z umierającym człowiekiem

„Opiekunom często trudno jest pogodzić te dodatkowe obowiązki z własnym życiem zawodowym. Zwiększa to ogólny poziom stresu, który z kolei może powodować trudności w miejscu pracy, w tym wycofanie lub nieobecność, zmniejszenie wydajności, a w rezultacie groźbę zwolnienia” – zwraca uwagę Piotr Rospęk z Uniwersytetu Śląskiego w artykule „Konsekwencje choroby nowotworowej w rodzinie” („Studia Pastoralne” 2020).

Małżonkowie ciężko chorych w depresji

W badaniu opublikowanym w styczniu tego roku przeprowadzonym na populacji duńskiej i szwedzkiej sprawdzono, czy małżonkowie osób chorych na nowotwór mają wyższe ryzyko zaburzeń psychicznych niż osoby z ogólnej populacji. Ponad 540 tysięcy małżonków osób chorujących na nowotwór porównano do blisko 3 milionów osób ze zdrowym współmałżonkiem. Osoby poddane analizie nie miały wcześniej epizodów zaburzeń psychicznych. 

Po ponad 7 -letniej obserwacji stwierdzono wyższe ryzyko wystąpienia jakichkolwiek zaburzeń psychicznych, a także, depresji, lęku i zaburzeń związanych ze stresem oraz nadużywania substancji wśród małżonków pacjentów z rakiem w porównaniu z małżonkami osób, które takiej diagnozy nie otrzymały. 

Wzrost ryzyka był szczególnie wysoki w pierwszym roku po rozpoznaniu raka i utrzymywał się przez cały okres obserwacji. Ponadto zaobserwowaliśmy, że wzrost ryzyka był bardziej widoczny wśród małżonków pacjentów, u których zdiagnozowano typ raka o złym rokowaniu np. raka płuca, przełyku, trzustki lub w zaawansowanym stadium oraz gdy pacjent zmarł w okresie obserwacji. Jest to prawdopodobnie związane z większym cierpieniem psychicznym doświadczanym po otrzymaniu diagnozy potencjalnie śmiertelnej choroby, większym obciążeniem związanym z opieką i większym prawdopodobieństwem utraty bliskiej osoby. Wreszcie, wzrost ryzyka był wyższy wśród małżonków w grupie narażonej z istniejącą wcześniej chorobą psychiczną w porównaniu z małżonkami narażonymi bez takiej podatności” – podają autorzy badania.

Podobne obserwacje poczynili już wcześniej inni badacze.

W jednym badań opublikowanych w 2017 roku w Journal of Balkan Union of Onkology, obejmującym 150 opiekunów (głównie krewnych) pacjentów cierpiących na nowotwory złośliwe, aż 58 proc. badanych osiągnęło w skali depresji Becka (BDI) wyniki sugerujące obecność depresji, z czego u 33,4 proc. punktacja BDI wskazywała na nasilenie umiarkowane lub ciężkie objawów depresyjnych. Ponadto nasilenie depresji było skorelowane ze znaczącym spadkiem jakości życia. 

Fot. PAP/M. Kmieciński

Jak znany onkolog leczył się z nowotworu: rozmowa z prof. Jassemem

W innym badaniu z tego samego roku, opublikowanego w Psychooncology analizie poddano 540 opiekunów pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową i 9282 osób z populacji ogólnej. Wynika z niego, że opiekunowie chorych na raka mieli - w porównaniu do populacji ogólnej - ponad siedem razy większe prawdopodobieństwo epizodu depresji, trzy razy wyższe ryzyko występowania zespołu lęku uogólnionego oraz 2,5 raza częściej cierpiały na współwystępowanie depresji i lęku uogólnionego. 

Opiekunowie kiepsko śpią

Innym problemem opiekunów chorych na nowotwory są zaburzenia snu – z  przeglądu badań dotyczących zaburzeń snu, przeprowadzonym przez Maltby i wsp. w 2017 r wynika, że aż u 72 proc. opiekunów pacjentów z zaawansowanym nowotworem złośliwym występowały zaburzenia snu o nasileniu od umiarkowanego do ciężkiego, a średni czas snu ulegał redukcji o około 44 proc.

- Rzadko się mówi o tym, że problem bezsenności dotyczy nie tylko samych chorych, ale także ich opiekunów - ponad 70 proc. z nich również cierpi na bezsenność lub jakieś zaburzenia snu, bo są zestresowani, zbyt przemęczeni, czuwają albo muszą wstawać w nocy obsługiwać chorego lub dlatego, że ich podopieczny nie śpi - potwierdza dr n. med. Marcin Janecki z Zakładu Medycyny i Opieki Paliatywnej Katedry Pielęgniarstwa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach.

Konieczne wsparcie

Poziom lęku jest również związany z fazą choroby. Opieka nad pacjentem będącym u schyłku życia może być trudnym i traumatycznym doświadczeniem.

AdobeStock

Czego NIE mówić osobie cierpiącej na depresję

Osobie cierpiącej z powodu depresji potrzebne jest wsparcie. Są jednak takie słowa, których lepiej takiej osobie nie mówić.

„Składa się bowiem na nie: opieka medyczna, administracyjna i finansowa, ale również podejmowanie trudnych decyzji, udzielanie wsparcia, planowanie i koordynowanie wielu działań. Co więcej, opiekunowie chorych w fazie paliatywnej muszą również stawić czoła żałobie i stracie po śmierci bliskiej osoby. Dostępne dane pokazują, że niezależnie od rodzaju świadczonej pomocy, stres emocjonalny i lęk, z jakimi borykają się opiekunowie, ogranicza ich zdolność do uczestnictwa w codziennej aktywności. Powodem tego jest prawdopodobnie świadomość zbliżającego się nieuchronnie końca życia. Opiekunowie zdają sobie sprawę, że śmierć może nadejść w każdej chwili – i jest to źródłem ich cierpienia, które jest niezależne od faktycznego wysiłku, jaki podejmują – zauważają autorzy artykułu „Obciążenie i depresja wśród opiekunów pacjentów z chorobą nowotworową u schyłku życia” opublikowanego w Forum Pielęgniarstwa Onkologicznego (6/2004).

Autorzy wszystkich tych prac podkreślają konieczność objęcia opieką psychologiczną i psychiatryczną członków rodzin osób chorujących na nowotwór. Smutek, anhedonia, zmęczenie, lęk czy bezsenność nie powinny być traktowane wyłącznie jako zrozumiała i nieunikniona reakcja na trudną sytuację życiową, wynikającą z ciężkiej choroby w rodzinie. Jeśli trwają przewlekle, mogą być objawami rozwijających się zaburzeń psychicznych, które można i trzeba skutecznie leczyć, aby nie stawały się źródłem dodatkowego cierpienia i niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych i życiowych. Niemałe znaczenie w takich granicznych sytuacjach ma wsparcie przyjaciół. Już możliwość i gotowość do wysłuchania czy przytulenia osoby cierpiącej z powodu choroby kogoś bliskiego będzie dla niej nieocenioną pomocą. 

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl
Źródło:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9857700/
Artykuł „Obciążenie i depresja wśród opiekunów pacjentów z chorobą nowotworową u schyłku życia” opublikowany w Forum Pielęgniarstwa Onkologicznego (6/2004). 
http://onf.ons.org/onf/31/6/burden-and-depression-among-caregivers-patients-cancer-end-life

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Nastolatki śpią gorzej niż kiedykolwiek

    Nastolatki śpią mniej niż kiedykolwiek wcześniej. Chociaż często główną tego przyczyną są telefony, to nowe badania pokazują, że nie są one jedynym czynnikiem.

  • Adobe Stock

    Skrajne emocje w transplantologii

    Niektórzy pacjenci transplantologiczni przeżywają żałobę po sobie jako osobie zdrowej, ale również po dziecku, które nigdy się nie pojawi, bo strach przed przekazaniem choroby genetycznej jest tak wielki. Chorzy czują radość, ale też lęk, rozczarowanie. Czasem pojawia się poczucie winy i myśli rezygnacyjne. O wsparciu psychologicznym nie tylko pacjenta opowiada dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowego Instytutu Badawczego.

  • Adobe Stock

    Puzzle to więcej niż rozrywka

    Układanie puzzli jest przyjemne i satysfakcjonujące, a do tego wspiera rozwój poznawczy, koncentrację i sprawność mózgu. – To jakbym używał mózgu, ale jednocześnie robił sobie przerwę od myślenia – opisuje jeden z miłośników puzzli.

  • Adobe Stock

    Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

    Internet pozwala na anonimowość, dlatego obrażanie, ośmieszanie, poniżanie innych jest łatwiejsze. Słowa rzuca się w wirtualną przestrzeń, często bez żadnych zahamowań. A jednak krzywdzą i ranią tak samo, prowadzą do osamotnienia i wykluczenia. Za hejtem może stać m.in. frustracja, poczucie bezkarności. Nie reagując, dajemy mu życie. Jak się przed nim bronić?

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Choroba kociego pazura

    Jedno zadrapanie podczas zabawy z kotem może wystarczyć, by do organizmu człowieka przedostała się bakteria Bartonella henselae. Choroba kociego pazura zwykle ma łagodny przebieg, ale niekiedy prowadzi do poważnych powikłań, które wymagają leczenia.

  • Bezpłatne badania w kierunku jaskry w dniach 8-14 marca

  • Implanty ślimakowe wszczepiane nie tylko w obustronnej głuchocie

  • Dzięki inhibitorom JAK możemy uzyskać pełna remisję w NChZJ

  • Nowy symbol choroby otyłościowej i ogólnopolska infolinia dla pacjentów

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • AdobeStock

    Nastolatki śpią gorzej niż kiedykolwiek

    Nastolatki śpią mniej niż kiedykolwiek wcześniej. Chociaż często główną tego przyczyną są telefony, to nowe badania pokazują, że nie są one jedynym czynnikiem.

  • Pokrzywa na talerzu

  • Dlaczego potrzebujemy biotyny?

Serwisy ogólnodostępne PAP