Czego NIE mówić osobie cierpiącej na depresję

Osobie cierpiącej z powodu depresji potrzebne jest wsparcie. Są jednak takie słowa, których lepiej takiej osobie nie mówić.

AdobeStock
AdobeStock

Chory potrzebuje towarzyszenia bliskich w jego bólu. Tym zwykle jest trudno patrzeć na stan chorego. Chcą pomóc i w dobrej wierze dają "dobre rady". Najczęściej chorzy słyszą:

  • "Nie przejmuj się, inni mają gorzej",
  • "Weź się w garść";
  • "Wszyscy miewają doły";
  • „Trzeba żyć dalej”;
  • „Masz dzieci, więc musisz sobie poradzić”;
  • Opowieści o ludziach, których spotkały straszne wydarzenia.

Niestety, wbrew intencjom takie rady i opowieści nie pomagają. Dlaczego? Człowiek chory na depresję cierpi z powodu poczucia winy, czuje się wyobcowany, ma zaburzone funkcje poznawcze, a wskutek tego ma tendencję do widzenia wszystkiego w czarnych kolorach. „Dobre rady” jedynie pogłębiają ten stan.

Wysłuchaj chorego na depresję  

Lepiej starać się bliskiego wysłuchać i go nie oceniać, przyznać, że cierpi i starać się namówić go na specjalistyczną pomoc. Nie należy „leczyć” depresji alkoholem lub wyciąganiem na siłę na zajęcia sportowe czy inne – alkohol powoduje pogłębienie stanów depresyjnych i a jego zażywanie w czasie depresji odznacza się wysokim ryzykiem uzależnienia, zaś na wiele aktywności chory po prostu nie ma siły.

Kiedy chandra, a kiedy depresja?

Nie każde gorsze samopoczucie oznacza od razu chorobę. Jednak jeśli trwa kilka tygodni, towarzyszą mu problemy ze snem, brak apetytu i apatia, lepiej poszukać pomocy specjalisty. Być może nie jest to zwykła chandra, ale depresja.

Depresja może być też maskowana innymi objawami: somatycznymi (np. kołatanie serca, duszności), ciągłą irytacją i skłonnością do wybuchów złego humoru.

Epidemia depresji

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą społeczeństw (po chorobach układu krążenia, raku, cukrzycy). Średnio co roku na tą chorobę zapada ok 6 – 10 proc. całej populacji. Kobiety zapadają na nią statystycznie dwa razy częściej niż mężczyźni. Taka duża przewaga spowodowana jest kwestią występowania u kobiet depresji poporodowej. Szacuje się że częstość występowania zaburzeń depresyjnych w połogu waha się od 10 do 30 proc.. Według WHO nawet co 5. rodząca kobieta może borykać się z depresja poporodową.

Adobe Stock

Depresja ma różne twarze. Nie zawsze smutku.

Najlepsze rezultaty w leczeniu daje farmakoterapia połączona z psychoterapią. Leki trzeba przyjmować tak długo, jak zaleca to lekarz; przerwanie terapii po początkowej poprawie może być groźne.

Justyna Wojteczek (zdrowie.pap.pl)

Autorka

Justyna Wojteczek

Justyna Wojteczek - Pracę dziennikarską rozpoczęła w Polskiej Agencji Prasowej w latach 90-tych. Związana z redakcją społeczną i zagraniczną. Zajmowała się szeroko rozumianą tematyką społeczną m.in. zdrowiem, a także polityką międzynarodową, również w Brukseli. Była też m.in. redaktor naczelną Medical Tribune, a później także redaktor prowadzącą Serwis Zdrowie. Obecnie pełni funkcję zastępczyni redaktora naczelnego PAP. Jest autorką książki o znanym hematologu prof. Wiesławie Jędrzejczaku.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Żałoba jest jak sztorm

    Żałoba to smutek, tęsknota, złość, poczucie winy, a czasem ulga. To emocje o różnym nasileniu i zabarwieniu. Na początku potrafią być jak sztorm – mogą zatopić, potem najczęściej słabną, choć u każdego w innym tempie. Czym jeszcze jest żałoba i jak wspierać osoby po stracie – wyjaśnia Milena Dzienisiewicz, psycholożka z Kliniki Uniwersytetu SWPS.

  • AdobeStock

    Gdy strach przejmuje kontrolę

    Strach może pojawić się, zanim zdążymy zrozumieć, co właściwie nam zagraża. Serce zaczyna bić szybciej, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje się na potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg uruchamia jeden z najstarszych mechanizmów przetrwania, który pomaga nam reagować, zanim świadomie ocenimy sytuację. Co dokładnie dzieje się wtedy w układzie nerwowym? Dlaczego czasem boimy się czegoś, co obiektywnie nam nie zagraża, i dlaczego rozum nie zawsze potrafi uspokoić przestraszone ciało?

  • PAP/Piotr Nowak

    Jak umiera nasze ciało?

    Oddech spowalnia. Krew zaczyna pomału odpływać, a ciało blednie. Rysy twarzy wyostrzają się. Słuch wyłącza się jako ostatni. Proces umierania zwany agonią może trwać nawet 48 godzin. Chcielibyśmy żyć jak najdłużej i odejść w spokoju. Jednak tylko niewielu z nas zgaśnie z powodu starości, jak angielska królowa Elżbieta II, która zmarła w wieku 96 lat.

  • AdobeStock

    FOBS – lęk przed samotnością, który wpływa na życiowe decyzje

    Są osoby, u których lęk przed byciem samotnym zwiększa skłonność do angażowania się w skrajne zachowania prowadzące do znalezienia partnera lub do trwania w niesatysfakcjonującym, czy nawet toksycznym związku – mówi Karolina Bonarska z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Żałoba jest jak sztorm

    Żałoba to smutek, tęsknota, złość, poczucie winy, a czasem ulga. To emocje o różnym nasileniu i zabarwieniu. Na początku potrafią być jak sztorm – mogą zatopić, potem najczęściej słabną, choć u każdego w innym tempie. Czym jeszcze jest żałoba i jak wspierać osoby po stracie – wyjaśnia Milena Dzienisiewicz, psycholożka z Kliniki Uniwersytetu SWPS.

  • Naucz dziecko jak się uczyć

  • Jak umiera nasze ciało?

  • FOBS – lęk przed samotnością, który wpływa na życiowe decyzje

  • Kolejki do fizjoterapeutów po horyzont

  • AdobeStock

    Gdy strach przejmuje kontrolę

    Strach może pojawić się, zanim zdążymy zrozumieć, co właściwie nam zagraża. Serce zaczyna bić szybciej, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje się na potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg uruchamia jeden z najstarszych mechanizmów przetrwania, który pomaga nam reagować, zanim świadomie ocenimy sytuację. Co dokładnie dzieje się wtedy w układzie nerwowym? Dlaczego czasem boimy się czegoś, co obiektywnie nam nie zagraża, i dlaczego rozum nie zawsze potrafi uspokoić przestraszone ciało?

  • Słowa w opiece hospicyjnej mają znaczenie, bo „oddaje się rzeczy, nie bliskich”

  • Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii

Serwisy ogólnodostępne PAP