Przemoc psychiczna może być równie dewastująca jak fizyczna

Przemoc ma wiele twarzy. Jeśli ktoś sądzi, że nie jest ofiarą agresji, bo nie jest bity, a podlega przemocy emocjonalnej czy słownej, jest w niebezpieczeństwie. Niszczą one człowieka, skutki takiej agresji widać już w krótkim czasie, a nierzadko stanowi też preludium do fizycznego ataku. Warto wiedzieć, jak rozpoznawać przemoc emocjonalną i jak się przed nią bronić.

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

„Głupi”, „idiota”, „kretyn”, „szmata”, „grubas”, „chudzielec”, „oferma”, „frajer”, „egoista”, „wychowała cię na…” – wyzwiskami można by pewnie zapisać spory słownik, a te wymienione nie należą jeszcze do najgorszych. Nie warto się oszukiwać: to jest atak, to jest przemoc – podkreślają eksperci.

Tę jej postać jeszcze można w miarę łatwo rozpoznać, o ile ktoś, np. dorastając w takiej atmosferze, nie bierze jej za normalny stan rzeczy.

Przemoc emocjonalna przybiera różne formy, wcale nie musi być wyzwisk. Wśród agresorów popularne bywają na przykład żarty, po których śmieją się wszyscy z wyjątkiem jednej osoby – ofiary. Poniżanie w obecności innych może zresztą przybierać inne formy – np. „zabawnych” opowieści z przeszłości. Oczywiście, wszystko jest w porządku, dopóki nie zacznie ktoś żartować z "dowcipinisia".

Zajmujący się przemocą emocjonalną eksperci mówią też o innych destrukcyjnych zachowaniach. Tyran może straszyć swoim gniewem - że jak się zdenerwuje to… i tu można dopisać różne rzeczy. Niestety, czasami ofiara tych różnych skutków rozregulowanych emocji oprawcy już doświadczała. Taki człowiek może grozić przemocą fizyczną, skrzywdzeniem bliskich osób czy zwierząt albo zniszczeniem mienia, odcięciem się od ofiary.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Dlaczego kobiety tkwią w przemocowym związku: siedem przyczyn

Latami trwają w związku, w którym są bite i poniżane. Wycofują zeznania, czym wręcz irytują otoczenie. Poznaj przyczyny, dlaczego tak trudno wyjść z relacji przemocowej.

Groźby mogą być zawoalowane – ktoś się może dowiedzieć, że ten czy tamten miał już złamany nos albo szczękę, albo że "przecież dentysta kosztuje". Mało tego, oprawca może też grozić, że zrobi krzywdę sobie.

Dobrze jest sobie uświadomić, że posługujący się psychiczną przemocą ludzie lubują się w kontroli bliskich – nierzadko chcą nieustannie wiedzieć, co druga osoba robi, z kim i dlaczego, a nawet decydować, co ktoś ma jeść i jak się ubierać. Mogą żądać haseł do komputera czy telefonu. Nierzadko będą okazywać zazdrość, z nieustannymi bezpodstawnymi oskarżeniami o zdradę włącznie. Kontrolują finanse, utrudniają lub wręcz uniemożliwiają kontakty z rodziną czy przyjaciółmi. Bywa i tak, że zniechęcają do wizyty u lekarza, gdy taka jest potrzeba, czy też utrudniają naukę albo pracę zawodową. 

Tzw. gaslighting czyli zabójcza sztuka manipulacji

To jedna z najgorszych form psychicznej przemocy. Określenie wywodzi się z amerykańskiego filmu z 1944 roku pot. „Gaslight”. Główny bohater manipuluje niedawno poślubioną żoną w ten sposób, że wmawia jej rzeczy sprzeczne z realiami i jednocześnie przekonuje, że to ona ma problemy z pamięcią i psychiką w ogóle, doprowadzając ją w końcu na skraj szaleństwa.

Bywają tak skrajne przypadki. Na przykład człowiek, który latami dopuszcza się przemocy, także fizycznej, może wmawiać ofierze, że „jest nienormalna”, że „ma omamy”, że „powinna się leczyć, póki czas”, albo pytać: „Co ty jeszcze wymyślisz?”.

Gaslighting może jednak przybierać łagodniejsze formy. Ktoś urażony czy nawet pokrzywdzony niewłaściwym traktowaniem może usłyszeć, że „jest przewrażliwiony”, że „się mazgai” czy „żeby przestał się zachowywać jak panienka”. Tutaj też ludzka, w tym przypadku straszna twórczość, zdaje się nie mieć granic. Specjaliści mówią jasno – agresor stosuje gaslighting po to, aby nad drugim człowiekiem uzyskać przewagę i kontrolę. Kiedy ofiara przestaje ufać własnemu osądowi, staje się coraz bardziej uzależniona od swojego oprawcy. A o to przecież mu chodzi.

Maska w końcu spada 

Fot. PAP/ P.Werewka

Przemoc seksualna: jak poradzić sobie z bolesną przeszłością

Od skłonnego do takich form przemocy człowieka niekoniecznie trzeba spodziewać się wyzwisk, grożenia, czy manipulacji na pierwszym czy drugim spotkaniu. Takie osoby zwykle potrafią zachowywać się zupełnie normalnie, wręcz czarująco, kiedy im to odpowiada. Co więcej, wiele z nich jest na początku znajomości skłonna do nadmiernego, choć raczej nieszczerego komplementowania, dawania atencji i innych szczególnie pozytywnych zachowań. Często też sprawcy przemocy psychicznej dążą do stworzenia nienaturalnego, silnego przywiązania do sobie ofiary – na zasadzie: „my przeciwko światu”.

Komuś podatnemu, ufnemu, na początku może to się podobać. Z czasem jednak nastawienie to może się zmienić jak pora roku z lata, w jesień, a potem w zimę. Był 30-stopniowy upał, a jest 15 stopniowy mróz. Były czułe słowa, a są ataki. 

Lęki i depresja

Nie jest trudno się domyślić, że takie traktowanie spowoduje zniszczenia w psychice, a także fizycznym zdrowiu ofiary, szczególnie jeśli przemoc trwa długo. Eksperci wymieniają m.in. depresję i zaburzenia lękowe, powodowane strachem zmiany w zachowaniu. Rozwija się często poczucie beznadziei, wstyd i poczucie winy, poczucie bycia manipulowanym, kontrolowanym, izolowanym, niechcianym. Drastycznie spada samoocena. Zaburzeniu mogą ulec funkcje psychomotoryczne.

Szczególnie - na dodatek długoterminowo - cierpieć mogą dzieci atakowane przez rodziców, na co w swoim badaniu zwrócili uwagę m.in. naukowcy z Florida State University. Odkryli oni, że dzieci doświadczające słownej przemocy w domu, w dorosłym życiu 1,6 razy częściej doświadczają objawów zaburzeń lękowych i depresji oraz mają aż dwukrotnie większe ryzyko, że rozwiną się u nich zaburzenia nastroju.

Fot. PAP/P. Werewka

Bite dzieci wyrastają na ludzi z problemami

Kary fizyczne nie działają. Dzięki nim dziecko uczy się m.in. manipulować, jak uniknąć kary, zamiast rozumieć, dlaczego powinno zachowywać się w określony sposób. Dlatego bite dzieci mogą mieć problemy z przestrzeganiem zasad życia społecznego.

„Musimy edukować rodziców na temat długofalowych skutków przemocy słownej na dzieciach” – podkreśla prof. Natalie Sachs-Ericsson, główna autorka pracy opublikowanej w piśmie „Journal of Affective Disorders”.

Ona i jej zespół przeanalizowali dane odnośnie ponad 5 tys. osób w wieku od 15 do 54 lat. Naukowców zaskoczyła powszechność problemu. Aż 30 proc. uczestników stwierdziło, że była przez rodziców werbalnie atakowana często lub czasami. Badacze tłumaczą, że z czasem dzieci zaczynają wierzyć w negatywne komunikaty, które od rodziców słyszą i potem kierują się nimi w życiu. Jeśli np. komuś nie powiedzie się choćby w szkolnym teście czy w życiu osobistym, prawdopodobnie uzna, że po prostu jest z nim coś nie tak, jak trzeba. Badania wskazują tymczasem, że właśnie tego typu przekonania predysponują do wspomnianych zaburzeń lękowych i depresji. 

Groźna jak pedofilia

Zespół z Uniwersytetu Harvarda poczynił jeszcze bardziej złowieszcze obserwacje. W badaniu z udziałem ponad 500 osób w wieku od 8 do 22 lat naukowcy stwierdzili, że nasilona przemoc słowna w postaci kierowanych w stronę dziecka przekleństw, krzyków, obwiniania, wyzywania, wyśmiewania, poniżania, czy nadmiernego krytykowania może być równie niszcząca jak przemoc fizyczna, bardziej szkodliwa niż obserwowanie przez dzieci przemocy fizycznej względem innych i równie destrukcyjna jak doświadczana poza domem przemoc seksualna.

Sama przemoc werbalna okazała się szczególnie silnie zwiększać ryzyko depresji, nasilonego gniewu i wrogości do innych, a także zaburzeń dysocjacyjnych.

- Nasze wyniki wskazują na możliwość, że ekspozycja na agresję werbalną może wpłynąć na rozwój pewnych wrażliwych obszarów mózgu u podatnych osób – mówi prof. Martin Teicher, autor badania. - Działaniu słownej przemocy nie poświęcano wiele uwagi. Działo się tak pomimo tego, że według ogólnokrajowych badań 63 proc. amerykańskich rodziców informowało o jednym lub większej liczbie przypadków słownej agresji, takiej jak przekleństwa, czy wyzywanie ich dziecka” – zwraca uwagę prof. Teicher.

Naukowcy zwracają jednocześnie na inne publikacje, według których doświadczanie słownej agresji w dzieciństwie zwiększa ryzyko rozwoju niestabilnej osobowości, zachowań narcystycznych, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych i paranoi.

- Przemoc werbalna może mieć więcej długotrwałych konsekwencji niż inne formy agresji, ponieważ często ma charakter ciągły – mówi prof. Teicher. - A jeśli połączy się ją z przemocą fizyczną i zaniedbaniami, może to spowodować najtragiczniejsze skutki. Tymczasem agencje chroniące dzieci, lekarze i prawnicy najbardziej skupiają się na zapobieganiu przemocy fizycznej i seksualnej – dodaje ekspert.

archiwum PAP

Miłość, epigenetyka, rodzinny dom. Co wpływa na to, jak kochamy

Pragnienie miłości jest naturalne i powszechne. Źle znosimy samotność, a co więcej - jest ona groźna dla zdrowia. Wiążemy się w pary, ale wiele związków się rozpada, czasami dlatego, że jednej lub obu stronom brakuje umiejętności tworzenia relacji. Dlaczego? Czy można zdolność do miłości zaprogramować? Czy miłość mieści się mózgu? Co wpływa na to, że niektórzy potrafią kochać, a o innych mówimy, że są niezdolni do tego uczucia?

Na szczęście wiedza na ten temat staje się coraz powszechniejsza. Warto o tym wszystkim pamiętać i reagować w razie potrzeby – chronić siebie i tych, którzy jeszcze nie mogą tego zrobić sami. Po doświadczeniu przemocy tego typu z pewnością warto też rozważyć wsparcie specjalisty. 

Przydatne telefony:

  • Telefon alarmowy – 112
  • Kryzysowy Telefon Zaufania - 116 123,
  • Centrum Praw Kobiet - 600 070 717;
  • Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” - 800 120 002;
  • Policyjny Telefon Zaufania ws. Przemocy w Rodzinie - 800 120 226.

Marek Matacz
Źródła:

Poświęcona przemocy psychicznej strona amerykańskiego Office on Women's Health
https://www.womenshealth.gov/relationships-and-safety/other-types/emotional-and-verbal-abuse

Doniesienie na temat badania skutków przemocy werbalnej doświadczanej w dzieciństwie (Florida State University)
https://www.fsu.edu/news/2006/05/22/invisible.scars/

Doniesienie na temat badania skutków przemocy werbalnej doświadczanej w dzieciństwie (Harvard University)
https://news.harvard.edu/gazette/story/2007/04/verbal-beatings-hurt-as-much-as-sexual-abuse/

Praca naukowa na temat skutków przemocy psychicznej wśród studentów
https://www.nature.com/articles/s41598-019-42199-6
 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Adobe Stock

    Dziecko ze spektrum autyzmu ma inaczej, rodzice jego też

    Dziecko rozwijające się w spektrum autyzmu to wyzwanie dla rodzica. Życie z nim ma wiele odcieni. Zdarzają się wzloty i upadki, jak w życiu każdego, tylko trochę inaczej. Czym jest spektrum autyzmu w czterech ścianach, 24 godziny na dobę?  - Przyciągał uwagę jak magnes metal, pochłaniał mój czas – opisuje jedna z mam już prawie dorosłego syna z zespołem Aspergera.

  • Adobe Stock

    Kiedy zacząć myć zęby dziecku?

    O higienę jamy ustnej dziecka należy dbać jeszcze przed wyrznięciem się pierwszego zęba, a ze szczoteczką do zębów i pastą zaznajamiać, zanim wyrośnie ono z pieluch. Samodzielność w myciu zębów owszem, ale pod czujnym okiem dorosłego i to dość długo.

  • Adobe Stock

    Niejadki. Kiedy trudności w jedzeniu mają podłoże sensoryczne

    Rzadko się nad tym zastanawiamy, ale posiłek to nie tylko smak, ale cała gama doznań sensorycznych wynikających z kolorów, zapachów, konsystencji, kompozycji na talerzu. Dzieci z nadwrażliwością zmysłów mogą czuć się przytłoczone tą kakofonią i w rezultacie jeść bardzo mało i bez urozmaicenia.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Forsycja działa przeciwzapalnie

    Forsycja cieszy oko intensywnie żółtymi kwiatami już wczesną wiosną, ale od wieków jest też znana w tradycyjnej medycynie jako roślina lecznicza. W ostatnich latach właściwości tej rośliny zaczęły przyciągać uwagę badaczy. Polscy naukowcy zbadali jej zdolność do obniżania poziomu cytokin prozapalnych w organizmie, okazało się, że może łagodzić przebieg chorób o podłożu zapalnym.

  • Nowoczesne leczenie cukrzycy to inwestycja z wysoką stopą zwrotu

  • Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

  • Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • AdobeStock/Photobank

    Depresja kasuje ochotę na życie

    „Kiedy miałam depresję, często udawałam, że wszystko jest dobrze. Chociaż moje przyjaciółki widziały, że coś się dzieje, potrafiłam postawić się na baczność i sprawiać wrażenie, że wszystko jest ok. Musiałam sama dojść do tego, że warto mówić otwarcie, ale to wymagało pozbycia się wstydu, uznania tego, że depresja to choroba” – mówi Gośka Serafin, dziennikarka, która w swoim podcaście „Bez Farbowania” pokazuje, że depresja to choroba, z którą można żyć i nie jest to powód do wstydu.

  • Odczulanie przywraca zdrowie

  • Spektrum autyzmu: diagnozy na wyrost czy faktyczny wzrost przypadków?