Jak się chronić przed lawiną

Lawina jest bardzo niebezpieczna. Ucieczka przed nią jest trudna, zaś wydobycie się o własnych siłach spod zwałów śniegu praktycznie niemożliwe. Zobacz, co robić w takiej sytuacji. 

PAP/M.Kmieciński
PAP/M.Kmieciński

W środę 1 kwietnia cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) pozostaje zamknięty dla ruchu turystycznego. Obowiązuje czwarty, wysoki stopień zagrożenia lawinowego, a w górach notowane są wysokie wartości pokrywy śnieżnej.

Jak czytamy na stronie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) czwarty stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że "pokrywa śnieżna na większości stromych stoków jest słabo związana. Wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne nawet przy małym obciążeniu dodatkowym na wielu stromych stokach. W niektórych przypadkach należy spodziewać się licznych samoistnych dużych, a często bardzo dużych lawin. Warunki są zdecydowanie niekorzystne. Zaleca się zaniechanie wszelkich wyjść w teren wysokogórski. Należy pozostawać w granicach umiarkowanie stromych stoków oraz brać pod uwagę zasięg lawin z wyżej położonych stoków".

Warto wiedzieć, że lawiny częściowo da się przewidzieć – pomocne są do tego georadary, które pozwalają określać poziom niebezpieczeństwa i zagrożenia lawinowego. Przed wyjściem w góry wysłuchaj ostrzeżeń wydawanych przez TOPR, GOPR i podobne służby. Warto też zajrzeć na stronę Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (tpn.pl) lub u ratowników lub przewodników upewnić się, czy jest wystarczająco bezpiecznie, aby bez obaw ruszyć w góry.  

Niezależnie od tego dobrze też jest wiedzieć jak się zachować, gdy jesteśmy zagrożeni lawiną, bo - jak mówią doświadczeni ratownicy - jedyną gwarancją jej uniknięcia jest tak naprawdę pozostanie w domu. 

„Ze statystyk wypadków lawinowych wynika, że osoby porwane przez lawinę i całkowicie zasypane, jeśli nie doznają śmiertelnych urazów podczas spadania z lawiną i jeśli utworzą wokół ciała wolną przestrzeń, tak zwaną poduszkę powietrzną, mają w ciągu 15–18 minut ponad 90 proc. szans na przeżycie. Po około 35 minutach szanse na przeżycie spadają do 25 proc. Dopiero w tym czasie na lawinisko są w stanie przybyć pierwsi ratownicy, pod warunkiem że jest lotna pogoda, do akcji ratunkowej można wykorzystać śmigłowiec i o wypadku ratownicy zostali powiadomieni tuż po zdarzeniu. Stąd szybkiej i skutecznej pomocy mogą udzielić tylko współtowarzysze wycieczki pod warunkiem posiadania przez wszystkich zestawów lawinowych i umiejętności posługiwania się nimi” – wyjaśnia Adam Marasek, ratownik TOPR, międzynarodowy przewodnik wysokogórski IVBV na stronie Lawionowe ABC.

Lawina – jak się zachować?

Pamiętaj, że lawinę zawsze najpierw słychać. Gdy tylko usłyszysz dudniący łoskot, nie czekaj aż zobaczysz lawinę - uciekaj. Reagować trzeba natychmiast, bo lawina to żywioł - niesie ze sobą tony śniegu i spada z ogromną prędkością, nawet ponad 200 km na godzinę. Nie tylko porywa ze sobą i przygniata śniegiem nie pozwalając się ruszyć, ale również utrudnia lub uniemożliwia oddychanie.

Infografika PAP

„Po zatrzymaniu lawiny śnieg tężeje momentalnie i jeśli jesteśmy całkowicie zasypani, to poza zachowaniem spokoju, z reguły nie możemy nic zrobić. Warto spróbować naprzeć w górę tą częścią ciała, która jest najbliżej powierzchni. Jeśli ze względu na ciśnienie śniegu nie czujemy gdzie jest góra, a gdzie dół, to wypuszczenie z ust odrobiny śliny pozwoli na zorientowanie się w przestrzeni – ślina ścieknie po skórze ku dołowi. Jeśli wybicie otworu się powiedzie to nasze szanse, zarówno na przeżycie, jak i na zostanie szybko znalezionymi radykalnie wzrosną. O ile nie mamy otwartego dostępu do powietrza nad śniegiem, to nie ma sensu krzyczeć, bo głos źle przechodzi z gęstszego ośrodka do rzadszego. Mimo że pod śniegiem słychać wszystko, co dzieje się na powierzchni, to w drugą stronę nie zostaniemy raczej usłyszani. Jeśli zorientujemy się, że na lawinisku jest pies lawinowy, to warto zmoczyć się w spodnie, bo jest to podobno dla niego znaczne ułatwienie. Poza tymi rzeczami jedyne co możemy zrobić to czekać spokojnie – wówczas zużywamy najmniej tlenu” – radzą przewodnicy IVBV z grupy Freerajdy (M.Kacperek, A.Sokołowski, P.Wójcik) na stronie Tatromaniak.pl

Natomiast na stronie Survival Infocentrum w tekście: „Jak przeżyć lawinę” znajdziemy jeszcze kilka innych cennych wskazówek:

„Kiedy już stwierdzamy, że ruszyła lawina, należy odpiąć narty i plecak (bardzo ważne, gdyż w razie porwania przez lawinę narty, plecaki itp. ściągają nas do dna masy śniegu), skryć się za jakimkolwiek solidnym występem (nie za drzewem, ani małymi głazami, bo i one mogą paść ofiarami lawiny i przysporzyć nam dodatkowych obrażeń), skulić się, nakryć rękami głowę tak, aby łokcie znalazły się przed twarzą. W ten sposób chronimy głowę przed uderzeniem brył lodu, kamieni czy ułamanych z drzewa konarów. Prócz tego zasypujący nas śnieg nie zapełni przestrzeni przed twarzą i będziemy mieli miejsce do oddychania. Można odchylać odzież na piersi i w powstałą przestrzeń schować twarz, aby utrzymać więcej powietrza. Tuż przed zasypaniem trzeba nabrać głęboko powietrza, jak przed skokiem do wody. O ile lawina jest pyłowa lub puchowa możliwe jest "pływanie" podczas porwania przez nią, jak w wodzie. Pozwala to na dłuższe utrzymanie się blisko powierzchni. Zaraz po zasypaniu należy wiercić się, by śnieg nie zablokował naszej klatki piersiowej. Będzie to naprawdę duże szczęście, gdy śnieg będzie wilgotny i lepiący się (taki z jakiego najlepiej lepi się bałwana. Z takiego śniegu dosyć łatwo się wygrzebać ugniatając go, stopniowo powiększając wolne miejsce wokół naszego ciała. Śnieg sypki nie stworzy jednolitej ściany, będzie się osypywał, a w najgorszym przypadku przywali nas ściśle, zgniatając przy okazji płuca, bądź zasypie nasze drogi oddechowe” – czytamy.

Fot. PAP/M. Kmieciński

Narty? Przygotowania zacznij co najmniej 4 tygodnie wcześniej

Brak kondycji na nartach potrafi się okrutnie zemścić. Dlatego przygotować się trzeba dużo wcześniej przed wyjazdem. Dowiedz się, co szczególnie trzeba wyćwiczyć.

Jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo?

•    Jeśli zamierzasz chodzić w góry zimą, kup zestaw lawinowy ABC, wyposażony w detektor lawinowy tzw. pieps, sondę i łopatę, i naucz się z niego korzystać. 
•    Przed wyjściem w góry zapoznaj się z komunikatem lawinowym GOPR lub TOPR na dany teren. Pamiętaj, że nawet I stopień zagrożenia lawinowego jest już ryzykowny. Zrezygnuj z wycieczek w wyższe partie gór, jeśli wieje wiatr lub ogłoszono II lub wyższy stopień zagrożenia lawinowego;
•    Gdy nie masz pewności co do zagrożeń lawinowych w danym terenie zapytaj ratowników górskich, czy planowana przez nas trasa nie jest zagrożona zejściem lawin.
•    Stosuj się do znaków lawinowych umieszczonych w terenie. 
•    W góry nie wychodź samotnie.
•    Przed wyjściem naładuj telefon i zabierz powerbank.
•    Wpisz do telefonu numer alarmowy do ratownictwa górskiego (985 lub +48 601 100 300) albo zainstaluj aplikację RATUNEK, która umożliwia automatyczne połączenie ze służbami ratowniczymi i wysyła współrzędne GPS.
•    Przed wyjściem upewnij się, że bateria detektora jest pełna, a na szlaku przetestuj czy detektor działa zarówno w funkcji nadawania, jak i odbierania. Detektor trzymaj pod ubraniem (minimum pod jedną warstwą ubrania).
•    W miejscu zakwaterowania pozostaw informację o planowanej trasie wycieczki i przewidywanej godzinie powrotu.
•    Jeśli masz ze sobą telefon komórkowy wpisz numer alarmowy działającej na tym terenie służby ratowniczej, by w razie wypadku jak najszybciej o nim powiadomić ratowników.
•    Trasę zjazdu czy podejścia wybierz tak, by być jak najmniej narażonym na zejście lawin.

Jak pomóc ofierze lawiny

•    Jeśli jesteś świadkiem osunięcia się lawiny, nie czekaj - działaj! Odnajdź zasypaną osobę, wydobądź ją w miarę możliwości spod śniegu czy kamieni i oceń jej stan. Zadbaj o Wasze wspólne bezpieczeństwo przenosząc ją z miejsca zagrożenia. Jeśli nie oddycha, wezwij pomoc przez telefon (numer TOPR - 601 100 300) systemem alarmującym lub krzykiem i przejdź do udzielania pierwszej pomocy.
•    Jeśli poszkodowany oddycha, ale jest nieprzytomny, ułóż go w pozycji bezpiecznej. Nie rób tego jedynie w przypadku podejrzenia urazów kręgosłupa. Jeśli temperatura otoczenia jest niska, użyj folii, by zapobiec wychłodzeniu. Zatamuj krwotok uciskając miejsce zranienia.
•    Pamiętaj, że jeśli ty nie pomożesz, nikt inny tego nie zrobi. Nawet będąc sam możesz uratować poszkodowanemu życie!

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Joga – jak dobrać praktykę do zdrowia

    Stres, bóle pleców, problemy ze snem, przewlekłe zmęczenie — to dolegliwości, z którymi zmaga się dziś coraz więcej osób. Joga bywa przedstawiana jako odpowiedź na wszystkie te problemy, ale nauka pokazuje coś znacznie bardziej interesującego: nie każda joga działa tak samo, a jej skuteczność zależy od tego, jaką praktykę wybierzemy i do czego chcemy ją wykorzystać. 

  • Adobe Stock

    Czy inflammaging przyspiesza starzenie?

    Przewlekły stan zapalny o niskim nasileniu, określany jako inflammaging, stał się w ostatnich latach jednym z kluczowych pojęć w medycynie starzenia. Badania publikowane m.in. w "Nature Reviews Endocrinology" pokazują, że proces ten może łączyć choroby serca, cukrzycę, depresję i neurodegenerację w jeden wspólny mechanizm biologiczny.

  • Adobe Stock

    Jak zmienić nawyki żywieniowe

    Efekt jojo polega na zrzucaniu kilogramów, a potem szybkim ich nadrabianiu. Są osoby, które zaczynają dietę, ale szybko się poddają. Miotają się od lat pomiędzy dietą niskowęglowodanową a niskotłuszczową, ale bez skutku. Zamiast wprowadzać drakońskie scenariusze, można zmienić nawyki. Krok po kroku, z głową, najlepiej pod okiem specjalisty.

  • Adobe Stock

    Co to znaczy „mieć kondycję”

    Dobra kondycja fizyczna jest jednym z najsilniejszych predyktorów zdrowia i przeżycia. Silniejszym niż masa ciała czy poziom cholesterolu. Dlatego lekarze coraz częściej pytają nie tylko o wyniki badań, lecz także o to, jak ciało radzi sobie z ruchem. 

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Nowe wytyczne: cholesterol trzeba badać jak najwcześniej

    Zaktualizowane wytyczne zalecają pierwsze badanie poziomu cholesterolu już w dzieciństwie. Zawierają również szczegóły dotyczące zmiany stylu życia, a także ulepszone metody obliczania ryzyka wystąpienia zawałów serca i udarów mózgu w przyszłości.

  • Jak goi się skóra

  • Amuzja – gdy mózg ma trudność z przetwarzaniem muzyki

  • POChP może uszkadzać cały organizm

  • Cukrzyca to choroba niejednorodna

  • PAP/Kalbar

    Silny wiatr wpływa na serce, metabolizm i psychikę

    Silny, porywisty wiatr zwykle traktujemy jak pogodową niedogodność. Przeszkadza w spacerze, potęguje uczucie chłodu, psuje koncentrację. Rzadko myślimy o nim w kategoriach zagrożenia zdrowotnego. Tymczasem badania naukowe coraz wyraźniej pokazują, że wiatr jest czynnikiem środowiskowym, który realnie oddziałuje na organizm człowieka. I nie chodzi wyłącznie o komfort termiczny, ale o serce, metabolizm, gospodarkę hormonalną i funkcjonowanie psychiki.

  • Hemofilia u dziecka – emocje i rozmowy

  • Choroby jelit - trudny start w dorosłość

Serwisy ogólnodostępne PAP