-
FASD cichą epidemią XXI wieku - kampania „Ciąża bez alkoholu” łączy siły dla dobra dzieci
Materiał promocyjnySpektrum płodowych zaburzeń alkoholowych (FASD) jest dziś nazywane cichą epidemią XXI wieku. 9 września, czyli w Światowym Dniu Świadomości FASD, w Centrum Prasowym PAP spotkali się specjaliści, przedstawiciele świata medycznego, samorządów, instytucji publicznych i rządu, by porozmawiać o kolejnej odsłonie kampanii „Ciąża bez alkoholu”.
-
Alkohol w życiu płodowym = szkody. Na początku zwykle niewidoczne
Najczęstszy skutek drinków alkoholowych wypijanych w ciąży? Niewidzialne na początku zaburzenia neurorozwojowe. Noworodek może wydawać się zdrowy lub prawie zdrowy; większe kłopoty zaczynają się później – w szkole lub przedszkolu. Zaszkodzić może nawet niewielka ilość alkoholu. W czasie ciąży konieczna jest całkowita abstynencja.
-
Kieliszek alkoholu w ciąży nie szkodzi?
Alkohol przenika przez łożysko. Jeśli pije kobieta w ciąży, alkoholem poi też rozwijający się płód. Specjaliści ostrzegają: nie wiadomo, jak nawet na małą dawkę alkoholu zareaguje płód. Może się zdarzyć, że jego niewielkie ilości spowodują uszkodzenia w ośrodkowym układzie nerwowym. To dlatego mawia się, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu dla kobiety w ciąży.
-
To jedyne zaburzenia rozwojowe, którym w 100 proc. można zapobiec
Kiedy alkohol działa na embrion, a potem płód, może spowodować u dziecka cały zestaw zaburzeń i nie są to odosobnione przypadki. Nie ma znaczenia, jaki alkohol pije przyszła matka – czy jest to piwo, wino czy mocniejsze trunki. Nie ma znaczenia, na którym etapie ciąży.
-
FAS: tego można w 100 proc. uniknąć
W ciąży nie można wypić najmniejszej ilości alkoholu. Nawet ta najmniejsza może poważnie zaszkodzić rozwijającemu się dziecku. Dowiedz się, jak alkohol działa na płód.
-
Mamo, nie pij w ciąży
Co najmniej dwa procent dzieci w Polsce cierpi z powodu zaburzeń rozwoju spowodowanych piciem alkoholu przez matki podczas ciąży. To więcej niż jest maluchów chorych na autyzm.
NAJNOWSZE
-
Edukacja zmniejsza występowanie demencji, także u osób genetycznie predysponowanych
Nowe badanie naukowców z University of Southern California, University of Wisconsin–Madison i University of Michigan dowodzi, że edukacja może pomóc w zmniejszeniu ryzyka demencji w dłuższej perspektywie. Analiza pokazuje, że reforma edukacji w Wielkiej Brytanii, która podniosła minimalny wiek ukończenia szkoły z 15 do 16 lat, zmniejszyła zapadalność na demencję nawet o 50 lat.
-
Czytanie dzieciom wspiera ich rozwój
-
Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii
-
Chirurg o pierwszym zabiegu wspierającym leczenie alzheimera: jesteśmy na początku drogi
-
Na czym polega transplantacja komórek krwiotwórczych