Tag:
  • Fot. PAP/P. Werewka

    Praca zmianowa zaburza zegar biologiczny

    Według badań Eurostatu z 2015 roku wykonywanie pracy zmianowej w Polsce deklarowało 30% populacji czynnej zawodowo. Tymczasem, jak wykazują badania naukowe, praca w nocy, z wielogodzinnym narażeniem na sztuczne oświetlenie oraz jej nieregularność może zaburzyć zegar biologiczny człowieka i mieć poważne konsekwencje. Zobacz jak możesz uchronić się przed skutkami pracy zmianowej i kiedy - ze względu na własne bezpieczeństwo - lepiej zrezygnować z takiego trybu pracy.

  • Nobel z medycyny 2017. Pomyśl, czy masz zdrowy rytm

    Możemy zmieniać rytm dobowy, ale płacimy za to wysoką cenę. Za odkrycie mechanizmów stojących za zmianami zależnymi od czasu trzech naukowców otrzymało właśnie nagrodę Nobla.

  • Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

    Praca w nocy niebezpieczna dla DNA

    Jeśli możesz, w nocy nie pracuj. To niebezpieczne dla człowieka, zaburza bowiem zdolność ludzkiego organizmu do napraw uszkodzeń w DNA. Od tego zaś, jak komórki same się naprawiają, zależy nasze zdrowie.

  • Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

    Praca w nocy niebezpieczna dla zdrowia

    Około 15-20 procent osób czynnych zawodowo Europejczyków pracuje na zmiany, w tym także w nocy. Badania wykazują, że taki tryb życia powoduje zaburzenie naturalnego rytmu, co z kolei może mieć wiele negatywnych skutków dla zdrowia.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

  • zdj.PAP/P.Werewka

    Gdy dziecko przeżywa kryzys, cierpi cała rodzina

    Liczba dzieci i nastolatków, które potrzebują specjalistycznej pomocy psychiatrycznej, wzrosła w ostatnich kilku latach blisko czterokrotnie. „Nie możemy zapominać, że za każdą taką liczbą kryje się konkretne dziecko, jego historia, jego cierpienie, a także cierpienie najbliższych, którzy są z nim związani. Oni też wymagają zaopiekowania” – zwraca uwagę dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa ds. psychiatrii dzieci i młodzieży.

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Serwisy ogólnodostępne PAP