-
Eksperci: biologiczne leczenie łuszczycy poprawia jakość życia pacjenta, hamuje rozwój powikłań i chorób współistniejących
Materiał promocyjnyChorzy na łuszczycę w Polsce są leczeni z wykorzystaniem nowych terapii. Ale żeby mogła z nich korzystać coraz większa liczba pacjentów, potrzebna jest racjonalizacja wydatków i likwidacja barier administracyjnych - podkreślił prof. Witold Owczarek, konsultant krajowy ds. dermatologii i wenerologii, podczas debaty poświęconej łuszczycy, która odbyła się 7 maja 2025 r. w Centrum Prasowym PAP.
-
Zmiany w programie lekowym to przełom w leczeniu łuszczycy
Z początkiem marca polscy chorzy na łuszczycę otrzymali stały, nieograniczony czasowo, dostęp do najnowszych terapii na to schorzenie. - Cieszę się, że to leczenie jest. Budzę się i nie pamiętam, że choruję na łuszczycę – mówił w trakcie konferencji prasowej Łukasz Matusik, jeden z pacjentów objętych programem lekowym.
-
Trudny do opanowania świąd i wstyd. To częste u chorych na łuszczycę
Jeśli tylko pogarsza się stan, skóra sypie się, łuska jest wszędzie. Na skórze są sączące się rany, świąd jest trudny do opanowania. Ale łuszczyca to choroba ogólnoustrojowa i trzeba dbać szczególnie nie tylko o skórę. O tym, jak żyje się z łuszczycą, opowiada pacjentka, Anna Otok, koordynujaca infolinię PSOs łuszczyca.
-
Pacjenci z dermatozami a szczepienia przeciw COVID-19
Łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, różne choroby tkanki łącznej – w tych i wielu innych przewlekłych chorobach, które dotyczą wbrew pozorom nie tylko skóry – stosowane są leki immunosupresyjne lub biologiczne. Ta pokaźna grupa pacjentów zastanawia się, czy powinni ustawić się w kolejce do szczepienia przeciwko COVID-19. Odpowiedź ekspertów brzmi: TAK.
-
Łuszczyca to nie tylko choroba skóry
Łuszczyca to schorzenie autoimmunologiczne. W jej przebiegu olbrzymią rolę odgrywa stres i poczucie niezrozumienia, które jest udziałem wielu chorych. Im go mniej, tym lepiej. Zadbajmy o swoich bliskich!
NAJNOWSZE
-
Medycyna alternatywna w raku piersi zwiększa ryzyko śmierci
Chore na raka piersi, które oprócz konwencjonalnego leczenia stosują metody alternatywne, mają o 45 proc. wyższe 5-letnie ryzyko zgonu niż chore otrzymujące standardową terapię – wynika z badań opublikowanych w JAMA Network Open.
-
Mity na temat epilepsji
-
Niebieska karta to realna pomoc rodzinie
-
Silny wiatr wpływa na serce, metabolizm i psychikę
-
Nowe wytyczne: cholesterol trzeba badać jak najwcześniej