Znów szczęśliwy. Rozmowa z właścicielem Ośrodka Terapii Uzależnień FreeDom.

O tym, że dziś znów jest szczęśliwym i wolnym człowiekiem, może powiedzieć Dominik Kamusiński, właściciel Ośrodka Terapii Uzależnień FreeDom, który przez 15 lat tkwił w sidłach uzależnień. Dzięki pomocy terapeutów zrozumiał, czym jest choroba, w której był. Teraz dzieli się tą wiedzą z innymi.

Fot. freedom-24.pl/Ośrodek w Mirkowie.
Fot. freedom-24.pl/Ośrodek w Mirkowie.

Skąd pomysł na prowadzenie ośrodka terapii uzależnień?

Pomysł na prowadzenie ośrodka wziął się z własnych doświadczeń. Przez dobre 15 lat byłem w sidłach uzależnień. Dzięki pomocy terapeutów zrozumiałem, czym jest choroba, w której byłem. Dzięki terapii i ciężkiej pracy, dziś znów jestem szczęśliwym i wolnym człowiekiem. Pomysł otwarcia ośrodka przyszedł razem z chęcią niesienia pomocy innym osobom w czynnym uzależnieniu, aby mogły cieszyć się każdym nowym dniem tak, jak ja. Tworząc FreeDom opierałem się na własnych doświadczeniach z innych ośrodków, dzięki czemu mogliśmy stworzyć miejsce, gdzie pacjent jest na pierwszym miejscu.

Pod marką FreeDom możemy znaleźć ośrodki w dwóch lokalizacjach: w Mirkowie oraz Chrząstowicach. Czy te ośrodki czymś się różnią?

Pierwszy powstał ośrodek w Mirkowie. Placówka w Chrząstowicach koło Opola została stworzona na wzór Mirkowa. Zasady oraz program terapeutyczny są identyczne. Jedyną różnicą może być część rekreacyjna do spędzania czasu wolnego przez Pacjentów - w Chrząstowicach mamy większy ogród ze stawem.

Ustalając fakty, kiedy możemy mówić, że dana osoba jest od czegoś uzależniona?

Fot. PAP/S.Leszczyński

Siedem sygnałów, że masz problem z alkoholem

Główny sygnał uzależnienia to moment, w którym przestajemy kierować swoim życiem, a górę biorą substancje i zachowania związane z uzależnieniem. Uzależnienie staje się ważniejsze od rodziny, bliskich, pracy, normalnych codziennych czynności, staje się priorytetem w naszym życiu. Niestety granica, którą przekraczamy, jest niewidzialna, stąd też nigdy nie wiemy, kiedy ten moment nastąpi. Niemal w każdym przypadku uzależnienie jest zauważane w pierwszej kolejności przez najbliższych, otoczenie, a nie samą osobę uzależnioną.

Nie ulega wątpliwości, że prowadzenie ośrodka terapii uzależnień to ciężka praca. Pańscy współpracownicy na co dzień mają kontakt z ciężko chorymi, uzależnionymi ludźmi. Z jakimi uzależnieniami najczęściej borykają się Państwa pacjenci?

Pacjenci, którzy do nas przyjeżdżają, są uzależnieni od różnych substancji psychoaktywnych - alkoholu, leków, narkotyków, ale też walczą z uzależnieniami behawioralnymi. Są także pacjenci uzależnieni krzyżowo. Nasza kadra to terapeuci z doświadczeniem, wykwalifikowani, ale przede wszystkim pracujący z pasją i ogromnym zaangażowaniem.

Pewnie nie jest łatwo o tym mówić, ale spróbujmy zapytać: jak wiele osób po przebytej terapii powraca? I co najczęściej jest tego przyczyną?

Uzależnienie to choroba, w którą wpisane są nawroty. Sukces leczenia w dużej mierze zależy od zaangażowania samego pacjenta. U nas w ośrodku każdy pacjent, który kończy terapię podstawową, otrzymuje zalecenia i wskazówki do życia poza ośrodkiem, tworzy własny plan na wyjście. Kontynuacja leczenia, już w formie ambulatoryjnej, możliwa jest na spotkaniach grupy pogłębionej oraz w formie sesji indywidualnych z terapeutą prowadzącym pacjenta w ośrodku. Przestrzeganie wytycznych oraz utrzymanie kontaktu z terapeutą zdecydowanie dają wsparcie w życiu bez nałogu.

Załóżmy, że do ośrodka trafia osoba uzależniona: jak wygląda początek leczenia i jego kolejne etapy?

W pierwszej kolejności pacjent, jeśli tego wymaga, trafia na detoks alkoholowy, lekowy lub narkotykowy. Pacjenta konsultuje lekarz i zaleca indywidualnie dobrane do sytuacji zdrowotnej oraz problemu leczenie. W kolejnym kroku pacjent trafia na terapię w formie grupowej oraz sesje indywidualne z terapeutą prowadzącym. Dzień rozpoczyna się śniadaniem o godzinie 8.30. Od 9.30 do 17.00 pacjenci uczestniczą w terapii. W przerwie, o godzinie 13.00, mamy lunch. Między 17.00 a 19.00 odbywają się sesje indywidualne oraz jest czas wolny na odpoczynek czy relaks w obrębie ośrodka. O 19.00 wszyscy zasiadają do kolacji. Od 20.00 do ok. 22.00 trwa wieczorna część zajęć terapeutycznych - kinowa. Od 23.00 mamy ciszę nocną - to pora snu i regeneracji przed kolejnym dniem leczenia.

Czy po skończonej terapii osoba uzależniona jest pozostawiona sama sobie?

Absolutnie nie. Pacjenci, zgodnie z przygotowanym jeszcze w ośrodku planem na wyjście, kontynuują leczenie w formie cotygodniowych spotkań na grupie pogłębionej lub sesji indywidualnych z terapeutą prowadzącym. Z uwagi, że naszymi pacjentami są osoby z różnych części kraju, a także z zagranicy - jest możliwa również forma online. Ponadto pacjenci zawsze mogą przyjść w odwiedziny na kawę i ciasto. Co roku organizujemy również spotkanie świąteczne, na którym mamy okazję ponownie porozmawiać.

Czy dostęp do używek jest zbyt prosty? Sklepy monopolowe na każdym roku, gloryfikacja narkotyków, opioidów czy alkoholu w teledyskach rapowych i filmach?

Zdecydowanie dostęp do używek jest zbyt prosty. Szczególnie dla młodzieży, która w świecie internetu jest wyjątkowo podatna na skorzystanie ze środków psychoaktywnych, z ciekawości, dla „szpanu” czy żeby poprawić sobie nastrój. To ogromne zagrożenie, bo uzależnienie to choroba, która wymaga leczenia i zaangażowania pacjenta. Często tolerancja środowiska czy samego chorego jest zbyt duża, a nałóg się pogłębia. Należy pamiętać, że używki wpływają na uzależnionego we wszystkich obszarach jego życia, zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychospołeczne. Po stanie euforii pojawia się lęk przed objawami abstynencyjnymi, więc kolejny raz chory sięga po używkę i tak popada coraz głębiej w mechanizmy uzależnienia.

Rzeczywistość za oknem nie rysuje się najlepszych barwach, wojna za wschodnią granicą, galopująca inflacja, rosnące bezrobocie, zapewne to ma wpływ na rosnący odsetek osób uzależnionych. Czy ma Pan jakiś pomysł albo radę: jak można sobie poradzić w momentach kryzysowych i nie sięgać po alkohol czy narkotyki?

Sytuacje, o których pan wspomina, dotykają nas wszystkich. Ważne jest, by mieć kontakt z terapeutą, regularnie uczestniczyć w sesjach grupowych czy indywidualnych. Istotne również jest zadbanie o różne aktywności, które zajmą czas i będą alternatywą dla sięgania po substancje psychoaktywne. Dodatkowo każda aktywność fizyczna - choćby spacer czy rower ma dobry wpływ zarówno na zdrowie fizyczne, jak i samopoczucie pacjenta.

Na koniec pytanie podsumowujące naszą rozmowę: Dlaczego warto wybrać Ośrodek FreeDom?

Warto przede wszystkim nie tkwić w sidłach nałogu, ale podjąć leczenie. Alkoholizm, narkomania, lekomania, hazard to choroby. Należy, tak jak w przypadku każdej innej choroby, nie czekać aż minie samo, tylko je leczyć. To jak przy złamaniu nogi - nie czekamy, aż się zrośnie, tylko idziemy do lekarza i zdajemy się na jego wiedzę. Identycznie należy podejść do uzależnienia. Przy wsparciu naszych terapeutów każdy pacjent może cieszyć się życiem wolnym od nałogu. Dlaczego FreeDom? Bo to miejsce powstało z pasji i chęci pomocy osobom uzależnionym. Kluczowe dla nas jest nauczenie pacjentów ich choroby, mechanizmów stojących za uzależnieniem. Bo wierzymy, że jest możliwe życie w wolności, bez substancji psychoaktywnych – wiemy, jak należy prowadzić leczenie, by było skuteczne.

Rozmawiał Marcin Molenda

Ośrodek Terapii Uzależnień FreeDom nie działa w ramach NFZ. 

Więcej informacji na temat Ośrodka Terapii Uzależnień FreeDom: https://www.freedom-24.pl/

Więcej informacji: https://www.freedom-24.pl/

Źródło informacji prasowej: freedom-24.pl

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Małe używki podstępnie niszczą nasze życie

    „Małe uzależnienia” to z pozoru niewinne nawyki, które z czasem wymykają się spod kontroli i zaczynają negatywnie wpływać na nasze życie. – Często są wstępem do poważniejszych nałogów. Choć mogą nie niszczyć zdrowia od razu, po cichu zaburzają funkcjonowanie mózgu i całego organizmu – ostrzega Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • PAP/Łukasz Ogrodowczyk

    Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

    Wiele osób sięga po alkohol, chcąc poprawić sobie nastrój lub by uporać się z lękiem. To błąd, bo choć etanol początkowo stymuluje wydzielanie dopaminy i działa przeciwlękowo, to w miarę jego metabolizowania mózg staje się bardziej podatny na stres i stany depresyjne.

  • Sprasowane kostki haszyszu z przemytu skonfiskowanego w gdańskim porcie 2023 r. PAP/Adam Warżawa

    Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania

    W Europie dostępność większości powszechnie używanych narkotyków jest wysoka. Pojawiają się jednak nowe substancje o dużej sile działania, które mogą powodować poważniejsze szkody zdrowotne. Wiedza na ich temat u osób je zażywających, jak i naukowców jest ograniczona. Szczególnie ryzykowne jest to w przypadku politoksykomanii – wynika z raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA).

  • fot. Leszek Szymański/PAP

    Nieetyczne alkopromki

    „Małpki” to potoczne określenie mocnego alkoholu (głównie wódki i likiery) w pojemnościach od 100 do 200 ml. Są bardzo popularne ze względu na poręczność i niższą cenę jednostkową, a także… łatwość ukrycia i spożywania. „Takiego alkoholu nie kupujemy na zapas, lecz po to, by od razu wypić. Tego typu promocje są nieetyczne i skandaliczne” – uważają specjaliści, a Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiedziała powiadomienie odpowiednich instytucji.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    U mężczyzn raka diagnozuje się w późniejszym stadium niż u kobiet

    U mężczyzn nowotwory częściej rozpoznaje się w bardziej zaawansowanym stadium niż u kobiet. Wśród przyczyn specjaliści wymieniają m.in. fakt, że kobiety częściej niż mężczyźni zgłaszają się do lekarza, różnice w liczbie badań przesiewowych w kierunku nowotworów, a także ryzykowne wybory dotyczące stylu życia (w szczególności palenie tytoniu) i ich wpływ na uszkodzenie materiału genetycznego.

  • Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

  • Nie przekarmiaj niemowlęcia. Narażasz je na nadwagę.

  • Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

  • Czy endometrioza sprzyja cukrzycy?

  • PAP/Marek Delmanowicz

    Grzyby chronią komórki? Najbardziej obiecującym związkiem jest ergotionina

    W grzybach znajduje się wyjątkowy antyoksydant – ergotionina. Badania pokazują, że jest ona dobrze wchłaniana, aktywnie transportowana do tkanek i zdolna do neutralizowania reaktywnych form tlenu. Nie wiadomo jeszcze, czy przekłada się to bezpośrednio na mniejsze ryzyko chorób, ale jej potencjalne znaczenie dla ochrony komórek i zdrowego starzenia jest intensywnie badane.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP