Dobroczynne mikroby żyją w nas

Łatwo można zniszczyć cenne bakterie, jakie żyją w naszym organizmie, a wtedy źle się z nami dzieje. I nie chodzi tylko o biegunki. Brak pożytecznych mikrobów w jelicie może stymulować m.in. rozwój depresji.

Adobe Stock
Adobe Stock

Tylko w jelicie grubym, które ma ok. dwa metry długości, znajduje się ok. 4 tysięcy różnych gatunków bakterii. Szacuje się, że u osoby dorosłej w jelicie grubym może być ok. 1-2 kg suchej masy bakterii!

Pożyteczne mikroby są na skórze, błonach śluzowych, w drogach oddechowych i w okolicach narządów płciowych. W największej liczbie bytują w przewodzie pokarmowym. Bakterie znajdujące się w naszej florze jelitowej produkują wiele dla nas ważnych substancji, które bezpośrednio działają m.in.: na mózg, np.: niektóre wytwarzają serotoninę, której niedobór jest przyczyną depresji.

Pierwsze bakterie od matki

Pierwsze mikroby dostajemy od matki w czasie porodu.

- Rodząc się drogą naturalną przechodzimy przez drogi rodne, gdzie spotkamy pałeczki E. coli, pałeczki kwasu mlekowego, enterokoki i beztlenowce. Te szczepy nie są toksyczne, a fizjologiczne. Ten pierwszy kontakt z nietoksycznymi bakteriami zaraz po urodzeniu jest bardzo ważny. W ten sposób tworzy się trzon bakterii, które będą „pracować” w naszym organizmie. To one będą decydować o tym, jak później nasz układ odpornościowy będzie dawać sobie radę z patogenami, czyli mikroorganizmami wywołującymi choroby – mówi dr Paweł Grzesiowski, kierownik Ośrodka Badania i Przeszczepiania Mikrobioty Jelitowej w Centrum Zapobiegawczej i Rehabilitacji w Warszawie.

Dr Grzesiowski podkreśla, że ponieważ pierwsze bakterie są obecne w małej ilości i nie produkują agresywnych toksyn, dlatego nie uszkadzają jelit, za to stymulują rozwój komórek układu odpornościowego. Poprzez trening z łagodnymi bakteriami nasz organizm uczy się reakcji, które potem uruchamia w przypadku patogennych bakterii.

Jak dbać o nasze dobre bakterie?

Skład flory jelitowej człowieka się zmienia się z wiekiem i jest ściśle połączony z tym, co jemy. Generalne wskazówki to:

  • unikać cukrów prostych, za to jeść węglowodany złożone;
  • jeść błonnik, a zatem nasiona, pełnoziarniste pieczywo, surowe warzywa i owoce;
  • zapewnić codzienną porcję napojów mlecznych fermentowanych – kefirów, jogurtów itp. oraz kiszonek (kiszonej kapusty, ogórków).

- Niemądra dieta jest zabójcza dla naszej mikroflory. Modne diety tłuszczowe, białkowe czy eliminacyjne powodują, że wiele gatunków zdrowych bakterii jelitowych ginie – podkreśla dr Grzesiowski.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Parkinsonizm może zaczynać się w jelicie

Choroba Parkinsona związana z bakteriami zamieszkującymi jelito? Niewykluczone. Jeśli potwierdziłyby to kolejne badania, być może leki na parkinsonizm byłyby wymierzone w bakterie jelitowe. Możliwe byłoby też poznanie czynników dietetycznych chroniących przed tą chorobą.

Dowiedz się więcej

 

Zaznacza, że aby utrzymać bakterie w ryzach, trzeba jeść jak najmniej cukrów prostych, bo lubię je patogenne bakterie zasiedlające nasze jelita, a nie służą one dobrym mikrobom.

- Gdy jemy dużo węglowodanów prostych te dobre mikroby giną, a złe rosną w siłę – mówi dr Grzesiowski.

Przybywa badań naukowych, które wykazują możliwy związek między problemami z mikrobiotą w jelicie a rozmaitymi chorobami, np. parkinsonizmem. 

Bakterie a antybiotyki

Antybiotyki bardzo zaburzają skład flory jelitowej. Po leczeniu takim lekiem zmieniają się proporcje poszczególnych gatunków mikrobów. Jedne giną pod wpływem medykamentu, inne w tym czasie się rozmnażają ponad miarę, a to ma wpływ na działanie naszego układu odpornościowego.

- Są badania, które mówią, że nawet przez rok możemy mieć zaburzoną równowagę we florze jelitowej po tygodniowej antybiotykoterapii. Jeśli ktoś – zwłaszcza dziecko - brał jeden antybiotyk, a w krótkim czasie kolejny, to może negatywne skutki tego odczuwać nawet przez dwa lata – podkreśla dr Grzesiowski.

Nie chodzi jednak o to, by rezygnować z antybiotykoterapii, kiedy jest potrzebna. Należy jednak stosować ją zgodnie z zaleceniem lekarza (dawki, sposób podania, czas trwania kuracji) oraz przyjmować przez określony czas substancje wspomagające pożyteczne mikroby, jakie zaleci lekarz. Bakterie jelitowe czerpią energię z naszego jedzenia.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Chirurgia odleżyn – niszowy temat

    Leczenie operacyjne pacjentów z odleżynami podejmuje niewiele ośrodków. Pacjent musi być przygotowany do zabiegu m.in. dietą, bo jego organizm jest często wyniszczony, ale też zmotywowany i odpowiednio rehabilitowany po operacji – zaznacza dr n. med. Bartosz Mańkowski z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Obrażeń Wielonarządowych z Pododdziałem Oparzeń w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu.

  • Jeśli doświadczasz przemocy zadzwoń na Niebieską Linię. Otrzymasz realną pomoc.

  • Rak szyjki macicy coraz rzadszy u młodych kobiet

  • Stopa pod presją współczesności

  • Podejrzewasz u swojego dziecka dysleksję? Zabierz je do okulisty

  • PAP/Paweł Pawłowski

    Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

    Jeśli masaż rzeczywiście wpływa na zdrowie, powinno być to widoczne w badaniach - w hormonach, układzie nerwowym, parametrach zapalnych. Tymczasem wyniki publikowane w czasopismach medycznych są dalekie od jednoznaczności. To, co dla pacjenta jest ulgą, dla naukowca bywa trudne do uchwycenia.

  • Lipoproteina (a) – ważny parametr ryzyka naczyniowego

  • Szczepienie mężczyzn przeciwko wirusowi HPV dwukrotnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworu głowy i szyi

Serwisy ogólnodostępne PAP