Witaminy zawsze są zdrowe?

To MIT! Najnowsze badania pokazują, że suplementowanie witamin tylko czasami przynosi korzyści, czasami nie ma znaczenia, a niekiedy wręcz szkodzi.

Jednym z mitów medycznych najsilniej zakorzenionych w powszechnej świadomości jest przeświadczenie, że zażywanie dużej ilości witamin jest zdrowe, a każdy cierpi z powodu ich niedoboru.

Rzeczywistość jest jednak inna. Przegląd badań przeprowadzony w 2012 r. pod kierunkiem Clevy Villanueva z Escuela Superior de Medicina del IPN dowiódł, że spośród 27 analizowanych testów, jedynie siedem wykazało, że suplementowanie witamin ma pozytywny efekt na zdrowie ludzkie. Dziesięć badań wykazało, że preparaty te nie mają żadnego wpływu, a dziesięć - że są wręcz szkodliwe.

Do podobnych wniosków prowadzą analizy międzynarodowego zespołu badaczy pod kierunkiem Gorana Bjelakovica z uniwersytetu w Niszu, obejmujące 78 badań naukowych, które objęły swoim zasięgiem setki tysięcy osób. Ujawniły one, że generalnie zażywanie witamin nie ma większego wpływu na zmniejszenie śmiertelności człowieka. Co więcej, przyjmowanie na własną rękę witamin: A i E może zwiększyć ryzyko śmierci.

Dlatego witaminy lepiej przyjmować po konsultacji z lekarzem.

Źródła:
Villanueva C., Kross R.D., „Antioxidant-Induced Stres”, International Journal of Molecular Sciences 2012.

Bjelakovic G., Nikolova D., Gluud L.L., Simonetti R.G., Gluud C., “Antioxidant supplements for prevention of mortality in healthy participants and patients with various diseases”, Cochrane Database of Systematic Reviews 2012.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Sen - biologiczny reset

    Sen to jedna z najbardziej tajemniczych aktywności naszego organizmu. Spędzamy na nim około jednej trzeciej życia, a mimo to dokładna biologiczna rola snu wciąż stanowi zagadkę dla nauki. Wiemy jednak coraz więcej o tym, co dzieje się w ciele i mózgu, gdy zasypiamy, oraz jakie konsekwencje ma jakość i długość snu dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

  • Zmiana czasu nie jest dobra dla serca

  • Kobiety w ciąży powinny się szczepić

  • Intymność nie kończy się wraz z wiekiem

  • Sposoby na spowolnienie krótkowzroczności

  • Adobe Stock

    Leczenie ran to sztuka

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Epidemia chorób przewlekłych sprawia, że profilaktyka i leczenie ran powinno być jednym z priorytetów w systemie ochrony zdrowia. Wciąż jednak w Polsce to obszar niezagospodarowany i niedoceniany. A leczenie ran to sztuka. Wymaga interdyscyplinarnego podejścia i lepszej wyceny, by przyciągało nie tylko pasjonatów – zaznacza prof. Dariusz Bazaliński, specjalista pielęgniarstwa chirurgicznego i ratunkowego, dyrektor Instytutu Pielęgniarstwa na Wydziale Nauk o Zdrowiu i Psychologii Collegium Medicum Uniwersytetu Rzeszowskiego.

  • Nowe terapie w hematoonkologii

  • Hemofilia – most między leczeniem a życiem

Serwisy ogólnodostępne PAP