Kiedy miłość staje się chorobą

Miłość wydaje się cudownym uczuciem: dodaje sił i sprawia, że całymi dniami bujamy w obłokach. Czasami jednak można kochać za bardzo, co prowadzi do zaniedbywania siebie, swoich spraw, bliskich. Niektórzy odrzuceni mogą być nawet agresywni. Można uzależnić się od miłości?

Ilustracja miłości/Fot. PAP/P. Werewka
Ilustracja miłości/Fot. PAP/P. Werewka

Starożytni Grecy nazywali miłość „szaleństwem zesłanym przez bogów”. Amerykańska antropolożka, specjalistka od relacji – dr Helen Fisher, twierdzi z kolei, że uczucie to, podobnie jak przywiązanie do partnera, to dwa potężne uzależnienia, które mają swoje ewolucyjne uzasadnienie. Wszystko: od romantycznych uniesień po rozpacz po odejściu ukochanej osoby i próby jej odzyskania zwiększa szanse na posiadanie potomstwa oraz przetrwanie człowieka jako gatunku. Według Fisher miłość romantyczna, kiedy jest odwzajemniona, to uzależnienie pozytywne. Natomiast gdy zostaje niewłaściwie ulokowana, nieodwzajemniona lub odrzucona staje się uzależnieniem negatywnym. 

Uzależnienie, zarówno pozytywne, jak i negatywne, zaczyna ludziom, którzy „kochają za bardzo, uniemożliwiać normalne funkcjonowanie. Zapominają o swoich potrzebach lub dokonują wyborów, które  im szkodzą. Dlatego uzależnienie od miłości należy do tej samej kategorii problemów, co hazard czy nadużywanie gier komputerowych: do uzależnień behawioralnych - przekonują na łamach „European Journal of Psychiatry” amerykańscy psychiatrzy dr M. Sanches z University of North Dakota School of Medicine i dr. V.P. John z University of Texas Health Science Center at Houston. I choć uzależnienie od miłości nie znalazło się jeszcze w oficjalnych wykazach zaburzeń psychicznych, są naukowcy, według których zgromadzone do tej pory dane sugerują, że powinno tam zostać umieszczone. 

Patologiczna miłość: co to jest?

Badacze ci charakteryzują patologiczną miłość (bo tak też bywa nazywane uzależnienie od miłości) jako wszechogarniające, niekontrolowane uczucie, nie uwzględniające często woli lub zainteresowań potencjalnego partnera. W tym spektrum mieści się zarówno uzależnienie emocjonalne od drugiego człowieka, jak i niekontrolowana rozpacz i agresja związane z odrzuceniem (rysowanie samochodów byłych partnerów, bombardowanie wiadomościami, co może przekształcić się w niebezpieczny  stalking – prześladowanie byłego partnera/partnerki lub osoby, na której punkcie stalker ma obsesję). 

Fot. K. Zborowski/PAP

Pierwszy raz. U 60 proc. młodych jest z miłości

Jak odróżnić patologiczną miłość od „zwykłego” zakochania?  Wydaje się, że jednym z kryteriów jest intensywność uczuć. Niektórzy badacze zwracają jednak uwagę, że psychiczne cierpienie oraz zaburzenia codziennego funkcjonowania, jakiego doświadczają osoby uzależnione od miłości, są inne  od „normalnego” stanu zakochania. Chodzi tu przede wszystkim o brak kontroli nad swoimi zachowaniami, który prowadzi do porzucania pracy czy działań niezgodnych z prawem.  Co więcej, wiele wskazuje, że patologicznej miłości towarzyszą często inne uzależnienia: od substancji psychoaktywnych, np. alkoholu seksu czy hazardu. 
Według ustaleń Sanchesa i Johna, w Stanach Zjednoczonych zaburzenie to dotyka około 3 proc. osób, ale w niektórych grupach jest znacznie bardziej rozpowszechnione – np. wśród studentów może sięgać nawet 25 proc.! (Być może chodzi tu o młody wiek i kształtującą się wciąż osobowość. Nie chodzi zatem o to, że studenci są szczególną grupą, która ma predyspozycje do uzależnienia od miłości, a fakt, że najłatwiej jest wśród nich, a nie na przykład w grupie młodych robotników portowych, przeprowadzać badania).
Choć patologiczna miłość spełnia kryteria uzależnienia behawioralnego (od określonych czynności), w świecie nauki trwa spór o to, do jakiej klasy zaburzeń można ją przypisać. W swojej pracy Sanches i John na podstawie przeglądu literatury przedstawili kilka koncepcji, czym może być uzależnienie od miłości:

  • Uzależnieniem behawioralnym. Patologiczna miłość ma wiele cech wspólnych z klasycznym uzależnieniem od substancji (np. kokainy) czy zachowań (seksu). Osoba zaburzona coraz więcej czasu poświęca na aktywności związane pośrednio lub bezpośrednio z  ukochanym/ukochaną, bezskutecznie próbuje się zakończyć relację lub trzymać się z dala od obiektu uczuć. Identycznie jest z narkotykiem: na początku jest przyjemnie, z czasem jednak nie da się bez niego funkcjonować. Perspektywa utraty partnera (narkotyku) objawia się rozpaczą, lękiem, depresją, a nawet fizycznym bólem. Ci pacjenci często chcą „na siłę” wrócić do swojego partnera lub szybko znaleźć następnego odtwarzając dysfunkcyjną więź. Badania przy pomocy funkcjonalnego rezonansu magnetycznego dowodzą, że w mózgach osób odrzuconych przez ukochanych, szczególnie aktywne jest tzw. jądro półleżące, co przypomina stan głodu kokainowego. 
     
  • To zaburzenie kontroli impulsów. W tym modelu nacisk został położony na impulsywność, która u osób uzależnionych od miłości, jest znacznie większa niż w przypadku grup kontrolnych. Badania wykazały również, że wśród tych, którzy nie są w stanie funkcjonować bez miłości, jest szczególnie wielu „poszukiwaczy nowości” skupionych na dostarczaniu sobie coraz to nowych wrażeń. Poszukiwanie nowości jest również silnie powiązanie ze zaburzeniami kontroli odruchów, w tym patologicznym hazardem i kompulsywnym zakupoholizmem. 
     
  • Problemem mieszczącym się w szerokim spektrum zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.  Czasami trudnym do pohamowania impulsom związanym z przymusem zaangażowania w relację towarzyszą natrętne myśli na temat partnera, i to także wtedy, kiedy nie wyraża on żadnego zainteresowania. Może to doprowadzić do sytuacji, w której zakochana osoba może zagrozić fizycznie obiektowi swoich uczuć. Potrzeba stworzenia i przetrwania związku jest dominującym pragnieniem zakochanej strony.  
     
  • Uzależnienie od miłości może być również problemem z kręgu zaburzeń nastroju. W jednym z badań młodzi ludzie we wstępnym stadium zakochania wykazywali cechy hipomanii, będącej jedną z faz choroby dwubiegunowej. Wiele wskazuje, że takie doświadczenie może być elementem składowym procesu dorastania. Możliwe też, że nie wszyscy z tego „wyrastają”. 
     
  • Zaburzeniem relacji przywiązania w połączeniu z ogromną impulsywnością. Osoby uzależnione od miłości cierpią z powodu deficytu przywiązania: boją się, że stracą partnera, a w dzieciństwie bliscy nie poświęcali im wystarczająco dużo uwagi. Intensywnie szukają pociechy, mocno angażując się w relacje (próba rekompensaty za dzieciństwo). Może to skutkować zależnością od partnera i obsesją na jego punkcie. 

Jak (wy)leczyć patologiczną miłość? 

Wśród metod polecanych przez Sanchesa i Johna znalazła się zarówno farmakoterapia (leki apteczne, leczące poszczególne stany, np. depresję czy zachowania kompulsywne, przepisywane jedynie przez lekarza), jak również podawanie naturalnych hormonów miłości – oksytocyny i wazopresyny. Ważnym elementem uzupełniającym uzależnienie od miłości może być właściwie poprowadzona psychoterapia.

W Stanach Zjednoczonych funkcjonują liczne kobiece grupy wsparcia, których pomoc oparta jest 12 krokach stosowanych przez Anonimowych Alkoholików. Czasami pomaga również psychoterapia prowadzona w nurcie poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym albo terapia grupowa.

Nie jest łatwo pokonać uzależnienia od miłości, zwłaszcza wtedy, kiedy jeden z partnerów postanawia opuścić drugiego. Mając tego świadomość warto zadbać o pomoc dla siebie. 

Fazy po odrzuceniu miłości

Zawód miłosny bywa jednym z powodów targnięcia się na swoje życie. Wiedząc o tym, warto zadbać o wsparcie z zewnątrz, kiedy do niego dojdzie i być czujnym wobec swoich bliskich i przyjaciół, którzy takiego zawodu doznali.

Fot. PAP/W.Szczepaniak

Miłość, medycyna i cuda

Kiedy zostajemy odrzuceni, pojawia się najpierw sprzeciw. Dr Fisher twierdzi, że w tym momencie następuje pobudzenie układu dopaminowego, w związku z czym uczucie miłości jedynie się nasila. Stres może wywołać frustrację i agresję. Na tym etapie opuszczona osoba rozpaczliwie próbuje powrócić do partnera (wtedy też najczęściej dochodzi do tzw. zbrodni namiętności - ataku na osobę, która odrzuciła miłość). Kolejny etap to reakcja odstawienia, czyli m.in. ból fizyczny, jak i psychiczny. Jeśli w tym momencie uda się przeprowadzić interwencję psychologiczną, jest szansa, że osoba wejdzie w kolejny etap: rezygnacji i rozpaczy. Już wiadomo, że związek się zakończył. Pojawi się rozpacz, która przybiera często postać depresji.

Z badań dr. Fisher wynika, że objawy klinicznej depresji wykazuje około 40 proc. osób odrzuconych. W tym momencie także może wkroczyć z pomocą lekarz czy psychoterapeuta. Ostatnia faza to pogodzenie się z rzeczywistością, dostrzeżenie szans dla siebie i wyciągnięcie wniosków.

Miłość jest piękna, ale kiedy przybiera formy patologiczne - niszczy i rani, zarówno kochanego, jak i kochającego. Nie dopuszczajmy do takiej sytuacji. Szczęśliwych Walentynek! 

Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl

Źródła: 

Helen Fisher, „Anatomia miłości. Nowe spojrzenie”, Rebis 2016  

M. Sanches, V.P. John, “Treatment of love addiction: Current status and perspectives”, European Journal of Psychiatry 2019
 

Autorka

Anna Piotrowska

Anna Piotrowska - Dziennikarka oraz publicystka. W jej CV znajdziemy artykuły, które ukazywały się w takich tytułach prasowych, jak ”Newsweek”, ”Wiedza i Życie”, ”Dziennik”, ”Przekrój”, ”Focus”, ”Rzeczpospolita”. W części z nich z powodzeniem prowadziła również własne rubryki. W TVP Warszawa prowadziła program ”Porozmawiajmy o nauce”, w PR24 ”Zdziwienie tygodnia”.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Tytus Żmijewski

    Prezerwatywy to nie tylko antykoncepcja

    Powszechne jest przekonanie, że infekcje przenoszone drogą płciową (STI) dotyczą tylko młodych dorosłych. W rzeczywistości wskaźniki chorób przenoszonych drogą płciową rosną wśród osób w wieku 50 lat i starszych. Najnowsze dane dotyczące zdrowia publicznego wskazują na stały wzrost liczby diagnoz w tej grupie wiekowej.

  • AdobeStock

    Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

    Najnowsze badania pozbawiają złudzeń: wynika z nich, że starsze kobiety mają mniejsze szanse na skuteczne leczenie niepłodności, nawet jeśli korzystają z komórek jajowych młodych dawczyń. Wyraźny spadek skuteczności obserwuje się od około 49. roku życia.

  • AdobeStock

    Urodowe triki z Tik-Toka w ocenie specjalistów

    „Skin-vestment” czyli inwestowanie w skórę to trend, który króluje obecnie na TikToku i Instagramie. I choć faktycznie niektóre porady pomagają zmniejszyć obrzęki czy wygładzić skórę i raczej nie zaszkodzą, to są też takie, które niebezpiecznie ingerują w wygląd, a nawet zdrowie. Specjaliści ostrzegają, by nie ulegać bezkrytycznie trendom urodowym z mediów społecznościowych i zawsze dokładnie weryfikować kwalifikacje osób wykonujących zabiegi medycyny i chirurgii estetycznej.

  • AdobeStock

    Co zrobić, gdy okres wypada w złym momencie

    Miesiączka może zdarzyć się nie w porę: na urlopie, w dniu ślubu czy służbowego wyjazdu. W wielu przypadkach można ją bezpiecznie przesunąć. Przed podjęciem takiej decyzji należy jednak skonsultować się z lekarzem.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

    Współczesny świat wymusza częstsze używanie prawej półkuli mózgu, która odpowiada za odbiór emocji, kreatywność i przetwarzanie informacji na większym poziomie ogólności. A mózg do harmonijnego rozwoju potrzebuje różnorodnych bodźców, nie tylko wąskiej aktywności – zaznacza dr hab. n. hum. Jolanta Panasiuk, językoznawczyni, neurologopedka, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP