Dlaczego wiele kobiet unika badań u ginekologa?

Blisko połowa Polek nie chodzi regularnie do ginekologa. Jako główne tego powody wskazują najczęściej: brak takiej potrzeby, brak czasu, ale także i wstyd. Jak zatem zachęcać kobiety do badań i oswajać związany z nimi dyskomfort – podpowiada Maria Rotkiel, psycholog i psychoterapeuta rodzinny.

Fot. PAP
Fot. PAP

- Tak naprawdę, żebyśmy były spokojne, to powinnyśmy minimum raz do roku, a przy obciążeniach genetycznych raz na pół roku, bardzo wnikliwie się badać. Mam jednak pacjentki, które nie były u lekarza, u ginekologa, nie robiły sobie badań przez 5, 10, a nawet 15 lat – mówi Maria Rotkiel w rozmowie z Serwisem Zdrowie.

Specjaliści ostrzegają, że zaniedbywanie regularnych badań kontrolnych u ginekologa może się naprawdę źle skończyć – np. zachorowaniem na raka szyjki macicy. Tymczasem nowotwór ten można wykryć już na bardzo wczesnym etapie rozwoju (i dzięki temu skutecznie leczyć). Wystarczy do tego 15-minutowa wizyta u ginekologa raz na rok.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat przyczyn unikania przez kobiety badań ginekologicznych, a także poznać praktyczne sposoby przełamywania związanego z tym dyskomfortu, zobacz poniższy materiał wideo – wywiad z Marią Rotkiel.

Przytoczone na początku artykułu dane na temat skali oraz powodów unikania badań ginekologicznych przez Polki pochodzą z sondaży realizowanych na zlecenie firmy Gedeon Richter Polska.

Vik, zdrowie.pap.pl

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

    Współczesny świat wymusza częstsze używanie prawej półkuli mózgu, która odpowiada za odbiór emocji, kreatywność i przetwarzanie informacji na większym poziomie ogólności. A mózg do harmonijnego rozwoju potrzebuje różnorodnych bodźców, nie tylko wąskiej aktywności – zaznacza dr hab. n. hum. Jolanta Panasiuk, językoznawczyni, neurologopedka, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP