Arytmia w sercu zawsze oznacza chorobę?

To MIT! Arytmia to sytuacja, kiedy serce pracuje albo za wolno, albo za szybko. Może być objawem choroby serca albo zupełnie innego narządu czy układu narządów, ale też znakiem przeżywania emocji czy zbyt intensywnego wysiłku fizycznego. Zawsze lepiej jednak sprawdzić, co jest przyczyną arytmii.

Jeśli serce bije powyżej 100 uderzeń na minutę, mówimy o tachykardii – zbyt szybkiej pracy serca, jeśli poniżej 60 – o pracy zbyt wolnej, nazywanej w języku medycznym bradykardią. 

- Uczucie nierównej czy odbiegającej od normy pracy serca stanowi jedną z najczęstszych przyczyn konsultacji kardiologicznych. Warto podkreślić: objawy arytmii nie zawsze muszą oznaczać stan chorobowy  - mówi dr Paweł Życiński z Katedry I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członek Zarządu Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Ale arytmia może też być objawem szeregu chorób, nie zawsze kardiologicznych. Występuje w przebiegu chorób układu hormonalnego (na przykład w nadczynności tarczycy), krwionośnego (na przykład jest jednym z objawów niedokrwistości), wydalniczego (nieprawidłowa praca nerek).

Jeśli chodzi o choroby serca, to arytmia może być wywołana m.in. chorobą niedokrwienną serca, wadami zastawkowymi, kardiomiopatiami, zapaleniem mięśnia sercowego, niewydolnością serca, nadciśnieniem tętniczym.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Choroby serca mają płeć

Myślisz, że zawał to męska rzecz? Błąd. Z jego powodu to kobiety częściej przedwcześnie tracą życie – 55 proc. pań wobec 43 proc. mężczyzn. Obie płcie inaczej chorują na serce, a co gorsza, naukowcy dopiero od niedawna dokładniej badają te różnice.

- Warto skonsultować z lekarzem ewidentnie niepokojące sygnały i regularnie wykonywać zalecone badania kontrolne – zaleca specjalista.

Wykrycie ewentualnej choroby pozwoli na jej skuteczne zazwyczaj leczenie, a przez to uniknięcie poważnych powikłań.

Aby zadbać o swoje serce, należy odstawić używki, ruszać się, zwracać uwagę na to, by jeść zdrowo i wysypiać się. Wbrew pozorom to niezwykle ważne.

- Jako kardiolodzy jesteśmy zachwyceni szerokim spektrum możliwości leczniczych w dziedzinie zaburzeń rytmu serca. W arsenale elektrofizjologii i elektroterapii znajdują się precyzyjne i skomplikowane a jednocześnie coraz bezpieczniejsze i skuteczniejsze zabiegi ablacji czy coraz bardziej efektywne, „inteligentne” i coraz mniejsze, „przyjaźniejsze” pacjentom urządzenia wszczepialne. Technologiczny postęp sprawia, że możemy dziś leczyć arytmie, wobec których zaledwie kilkanaście lat temu medycyna nie znała odpowiedzi. To fascynujące i budujące, ale jednocześnie w dziedzinie zaburzeń rytmu serca pewne zagadnienia pozostają niezmienne. To między innymi rola profilaktyki pierwotnej i wtórnej, w tym współpraca pary lekarz-pacjent nad modyfikowalnymi czynnikami ryzyka. Rezygnacja z używek, dbałość o właściwy sposób żywienia i higienę dnia codziennego, ale z drugiej strony także współodpowiedzialność za prowadzoną terapię, edukacja o swojej chorobie i możliwościach poprawy swojego stanu i samopoczucia są nie do przecenienia. Nie pomogą nawet najlepsze leki, jeśli nie będą stale zażywane – mówi dr Życiński.

jw, zdrowie.pap.pl

Źródło: Materiały Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
 

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Forsycja działa przeciwzapalnie

    Forsycja cieszy oko intensywnie żółtymi kwiatami już wczesną wiosną, ale od wieków jest też znana w tradycyjnej medycynie jako roślina lecznicza. W ostatnich latach właściwości tej rośliny zaczęły przyciągać uwagę badaczy. Polscy naukowcy zbadali jej zdolność do obniżania poziomu cytokin prozapalnych w organizmie, okazało się, że może łagodzić przebieg chorób o podłożu zapalnym.

  • Nowoczesne leczenie cukrzycy to inwestycja z wysoką stopą zwrotu

  • Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

  • Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • AdobeStock/Photobank

    Depresja kasuje ochotę na życie

    „Kiedy miałam depresję, często udawałam, że wszystko jest dobrze. Chociaż moje przyjaciółki widziały, że coś się dzieje, potrafiłam postawić się na baczność i sprawiać wrażenie, że wszystko jest ok. Musiałam sama dojść do tego, że warto mówić otwarcie, ale to wymagało pozbycia się wstydu, uznania tego, że depresja to choroba” – mówi Gośka Serafin, dziennikarka, która w swoim podcaście „Bez Farbowania” pokazuje, że depresja to choroba, z którą można żyć i nie jest to powód do wstydu.

  • Odczulanie przywraca zdrowie

  • Spektrum autyzmu: diagnozy na wyrost czy faktyczny wzrost przypadków?