Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków
Autor: Marek Matacz
Choć urządzenia do ciągłego mierzenia poziomu glukozy (CGM) są już relatywnie łatwo dostępne i coraz bardziej popularne, nie zawsze i nie każdemu przynoszą korzyści. U osób bez cukrzycy wiele zależy od stanu zdrowia i sposobu wykorzystania narzędzi.
CGM a kontrola glikemii, masa ciała i zachowania żywieniowe
Zespół z Uniwersytetu Nauki i Technologii w Makau przeprowadził niedawno analizę badań na temat wpływu stosowania systemów ciągłego monitorowania glukozy (CGM) na kontrolę glikemii, masę ciała, zachowania żywieniowe i przestrzeganie zaleceń u osób bez cukrzycy.
Naukowcy uwzględnili 23 badania, które objęły łącznie ponad tysiąc osób z jedenastu krajów. Większość z nich dotyczyła przy tym poprawy zdrowia poprzez zmiany stylu życia, optymalizacji glikemii, kontroli masy ciała, zmiany zachowań żywieniowych oraz poprawy przestrzegania zaleceń.
Badacze wyciągnęli kilka kluczowych wniosków. Łączna analiza dwóch badań wykazała, że stosowanie CGM istotnie statystycznie obniżało średnie stężenie glukozy w porównaniu z grupami kontrolnymi. Nie wykazano jednak istotnej różnicy między średnimi wynikami CGM a pomiarami referencyjnymi. Zauważono przy tym wpływ CGM na zmienność glikemii, ale zależał on od kontekstu.
Stosowanie tego typu urządzeń wiązało się z lepszym przestrzeganiem zaleceń dotyczących zachowań sprzyjających zdrowiu i sposobu odżywiania. W szczególności poprawiało kontrolę glikemii u osób ze stanem przedcukrzycowym, jednak u osób z prawidłową glikemią nie wykazano wyraźnej poprawy jej kontroli. Nie wykazano także istotnego wpływu na BMI.
„Wyniki te sugerują, że stosowanie CGM u osób bez cukrzycy może poprawiać średnie stężenie glukozy we krwi i sprzyjać przestrzeganiu zaleceń związanych z prowadzoną interwencją. Jednak dowody dotyczące jego wpływu na dokładność pomiarów i zmienność glikemii pozostają ograniczone” – piszą naukowcy w swojej publikacji.
„CGM sprawdzają się jako narzędzie wspierające krótkoterminowe zmiany zachowań żywieniowych, jednak bez towarzyszących interwencji behawioralnych prawdopodobnie nie wystarczą do osiągnięcia celów dotyczących kontroli masy ciała. Dlatego CGM należy traktować jako narzędzia dostarczające precyzyjnej informacji zwrotnej o reakcjach organizmu, włączone do uporządkowanych programów zmiany stylu życia” – podsumowują.
Przy kłopotach z glikemią CGM mogą być pomocne
Z kolei specjaliści z Uniwersytetu w Niigacie przeprowadzili badanie, w którym przez 12 tygodni obserwowali 168 pacjentów w wieku średnio 48 lat, ze stężeniem hemoglobiny glikowanej – HbA1c – wynoszącym od 5,6 do 6,4 proc. lub stężeniem glukozy we krwi na czczo od 110 do 125 mg/dl. BMI uczestników mieściło się w zakresie od 23 do 40 kg/m2. Ochotników naukowcy losowo przydzielili do grupy interwencyjnej oraz do grupy kontrolnej.
W grupie z interwencją zastosowano program zmiany stylu życia łączący poradnictwo prowadzone za pośrednictwem smartfonowej aplikacji, z systemem ciągłego monitorowania glukozy. Sprawdzano przede wszystkim czas, przez jaki stężenie glukozy utrzymywało się w zakresie od 70 do 140 mg/dl oceniane na podstawie pomiarów przed rozpoczęciem i po zakończeniu badania.
W grupie poddanej interwencji czas utrzymywania stężenia glukozy w zakresie od 70 do 140 mg/dl wzrósł o 31,5 minuty na dobę, a w grupie kontrolnej skrócił się o 2,6 minuty. Badacze nie stwierdzili różnic między grupami w zmianie czasu utrzymywania glukozy powyżej tego zakresu, natomiast czas ze stężeniem poniżej 70 mg/dl skrócił się w grupie z aplikacją o 8,9 minuty dziennie, a w grupie kontrolnej wydłużył się o 23,5 minuty.
W grupie korzystającej z programu odnotowano również większy spadek BMI, niż w grupie kontrolnej. U osób zagrożonych cukrzycą korzyści przyniósł program łączący CGM z poradnictwem dotyczącym stylu życia.
„Interwencja z wykorzystaniem aplikacji na smartfon i systemu ciągłego monitorowania glukozy z okresowym skanowaniem poprawiła kontrolę glikemii. Towarzyszyło temu zmniejszenie spożycia węglowodanów i utrata masy ciała. Potrzebne są dalsze badania, aby potwierdzić, czy takie interwencje mogą zmniejszyć ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2” – stwierdzają eksperci w publikacji, która ukazała się na łamach „The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism”.
Częstsze odczyty glukozy nie pomagają schudnąć
Naukowcy z Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii sprawdzili wykorzystanie CGM w tzw. treningu głodu u osób z otyłością. Jak wyjaśniają, chodzi o wykorzystanie pomiarów stężenia glukozy w uczeniu ludzi jedzenia faktycznie zgodnie z odczuwaną potrzebą. Naukowcy podkreślają, że we wcześniejszych interwencjach tego typu stosowano pomiar glukozy z nakłucia palca. Ciągłe monitorowanie glukozy to jednak metoda bezbolesna i dużo wygodniejsza.
W niedużym badaniu z udziałem 40 ochotników, opisanym na łamach magazynu „Appetite” porównano ten typ treningu z wykorzystaniem CGM lub pomiarów glukozy z nakłucia palca – pod względem przestrzegania zaleceń, akceptowalności metody przez pacjentów, masy i składu ciała, poziomu hemoglobiny glikowanej (HbA1c), zmiennych psychospołecznych oraz związku między przestrzeganiem protokołu a utratą masy ciała. Uczestnicy korzystający ze skanera sprawdzali poziom glukozy średnio o 1,9 razy dziennie częściej niż osoby wykonujące pomiary z nakłucia palca. Jednak w ciągu sześciu miesięcy obie grupy straciły podobną ilość masy ciała – średnio ok. 4 kg.
Nie stwierdzono różnic między grupami pod względem akceptowalności interwencji, masy i składu ciała, poziomu HbA1c, zachowań żywieniowych ani zdrowia psychicznego. Jednocześnie zauważono, że większa częstotliwość pomiarów glukozy oraz częstsze zapisywanie wyników w dzienniczku wiązały się z większą utratą masy ciała.
„Obie metody pomiaru glukozy są skuteczne w nauce jedzenia zgodnie z odczuwanym głodem przy wykorzystaniu programu treningu głodu. Ponieważ skanowanie za pomocą CGM sprzyjało lepszemu przestrzeganiu protokołu bez pogorszenia wyników, w przyszłych interwencjach należy rozważyć wykorzystanie tej nowej technologii w programach treningu głodu” – piszą badacze.
Ocena posiłku na podstawie pojedynczego pomiaru – mało miarodajna
Pojedyncze obserwacje reakcji glukozy na dany posiłek za pomocą CGM mogą nie wystarczać do formułowania zaleceń żywieniowych. Wskazało na to badanie przeprowadzone przez ekspertów z amerykańskiego Narodowego Instytutu Cukrzycy oraz Chorób Układu Pokarmowego i Nerek (NIDDK) przedstawione na łamach „The American Journal of Clinical Nutrition”.
Naukowcy przeanalizowali prawie 1,2 tys. zarejestrowanych przez CGM odpowiedzi glukozowych po posiłkach u 30 osób bez cukrzycy. Prowadzono je po powtarzalnych, należących do czterech modeli żywieniowych posiłkach podawanych w odstępie ok. tygodnia.
Reakcje glukozy na ten sam posiłek u tej samej osoby były tylko słabo lub umiarkowanie podobne przy kolejnych pomiarach, a ich powtarzalność była niska. Co więcej, różnice w odpowiedzi na ten sam posiłek były niemal tak duże jak różnice między różnymi posiłkami, co pokazuje, że ocena posiłku na podstawie jednej zarejestrowanej odpowiedzi glukozowej może być mało miarodajna.
„Indywidualne poposiłkowe odpowiedzi glukozy mierzone za pomocą CGM na powtarzane posiłki były u dorosłych bez cukrzycy bardzo zmienne. Formułowanie spersonalizowanych zaleceń żywieniowych na podstawie pomiarów CGM wymaga bardziej wiarygodnych metod, opartych na łącznej analizie wielu powtarzanych pomiarów” – podsumowują.
Ciągłe monitorowanie glukozy może więc pomagać, ale wiele zależy od tego, kto i w jakim celu z niego korzysta. Przy zagrożeniu cukrzycą może wspierać zmianę stylu życia, jednak u osób z prawidłową glikemią korzyści nie są już tak wyraźne. Częstsze sprawdzanie wyników nie musi też oznaczać większej utraty wagi, a reakcja na jeden posiłek może nie wystarczyć do jego rzetelnej oceny.
Potrzebne będą dalsze badania, które pokażą, komu i w jakich warunkach CGM może przynieść długofalowe korzyści.