Żurawina – zabija bakterie, poprawia pamięć

Żurawina – niewielka, kwaśna i intensywnie czerwona – od wieków cieszy się opinią naturalnego remedium na różne dolegliwości. Dzięki badaniom naukowym wiemy, że zasłużenie. Żurawina nie tylko potrafi zwalczać bakterie, ale też może poprawiać pracę mózgu czy spowalniać pewne procesy związane ze starzeniem się. 

Adobe
Adobe

W Polsce występuje przede wszystkim żurawina błotna (Vaccinium oxycoccos), rosnąca na torfowiskach i bagnach. To gatunek rodzimy, ceniony za intensywny smak i wysoką zawartość aktywnych składników. Jej owoce są jednak dość drobne, a naturalne siedliska dość trudne w eksploatacji. Stąd w sprzedaży zdecydowanie częściej spotkamy żurawinę amerykańską (Vaccinium macrocarpon), którą uprawia się na masową skalę w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie, a coraz częściej także w Europie. Ta druga odmiana ma większe owoce i łagodniejszy, wyważony smak, choć wciąż charakterystycznie kwaskowaty. 

Owoce różnią się więc wyglądem i warunkami uprawy, ale ich prozdrowotne właściwości w dużej mierze pozostają zbliżone, gdyż w obu  jest wysoka zawartość związków bioaktywnych, takich jak proantocyjanidyny. W praktyce, jeśli widzimy w sklepach świeże lub suszone owoce „żurawiny”, najczęściej jest to właśnie żurawina amerykańska. Z kolei rodzima żurawina błotna bywa rarytasem, na który warto „zapolować” na targach lub kupując wytwarzane lokalnie przetwory.


Klasyka: wsparcie przy infekcjach dróg moczowych

Większość osób kojarzy żurawinę głównie z zapobieganiem zapaleniom układu moczowego – zwłaszcza tym wywołanym przez Escherichia coli. Rzeczywiście, w licznych badaniach in vitro potwierdzono, że żurawina istotnie spowalnia wzrost bakterii, utrudniając im przywieranie do nabłonka pęcherza. Wyniki badań opublikowanych w 2024 roku w  European Journal of Medical Genetics and Clinical Biology potwierdziły, że wodny ekstrakt z żurawiny działa silniej niż antybiotyk gentamycyna przeciwko szczepom E. coli izolowanym od pacjentów z zakażeniami układu moczowego. Naukowcy stwierdzili, że żurawina jest tak skuteczna za względu na wysoką zawartość proantocyjanidyn w ekstrakcie.

„Infekcje wywołane przez te wielolekooporne uropatogeny stanowią poważne wyzwanie, ponieważ bakterie te wykazują wysoką oporność na powszechnie stosowane antybiotyki. Wysoka częstość występowania oraz ich odporność na najczęściej stosowane leki może wynikać z nieodpowiedniego, przypadkowego, intensywnego i nadmiernego stosowania antybiotyków w leczeniu” – twierdzą autorzy badania.

Fot. PAP

Zapalenie pęcherza moczowego: jak zapobiegać i jak wspomóc leczenie

Bóle w dole brzucha, parcie na pęcherz, pieczenie czy kłucie podczas oddawania moczu, częste oddawanie moczu - to typowe objawy zapalenia pęcherza. Chłodne dni sprzyjają tej dolegliwości. W pewnym stopniu można się przed nim chronić, a kiedy już do zapalenia dojdzie, warto wiedzieć, co robić, by przyspieszyć zdrowienie.


Jest to szczególnie istotne w kontekście rosnącej oporności bakterii na antybiotyki, ponieważ sugeruje możliwość stosowania żurawiny jako naturalnej alternatywy w profilaktyce infekcji. I nie dotyczy to jedynie układu moczowego.

Przed wiekami Indianie północnoamerykańscy stosowali przetarte owoce żurawiny m.in. do oczyszczania ran.  Badania prowadzone m.in. w Egipcie i Iraku wykazały, że ekstrakty żurawinowe mogą być pomocne w walce z wielolekoopornymi szczepami bakterii. W badaniach  przeprowadzonych na Uniwersytecie Madryckim przeanalizowano np. wpływ ekstraktu żurawinowego na bakterie związane z chorobami przyzębia. W eksperymencie wykorzystano model biofilmu in vitro, gdzie poddano działaniu ekstraktu bakterie takie jak Streptococcus oralis, Actinomyces naeslundii, Veillonella parvula, Fusobacterium nucleatum, Porphyromonas gingivalis i Aggregatibacter actinomycetemcomitans. Stwierdzono, że żurawina znacząco ograniczała przyczepność bakterii do powierzchni, co sugeruje, że może być pomocna w zapobieganiu powstawaniu biofilmów  w jamie ustnej i związanych z nimi chorób dziąseł. 

Również badania nad wpływem żurawiny na Helicobacter pylori dostarczają również obiecujących wyników. Metaanaliza badań klinicznych wykazała, że choć żurawina nie zawsze skutkuje całkowitą eradykacją H. pylori, to znacząco zmniejsza jego kolonizację w żołądku. Składniki żurawiny hamują przyczepność H. pylori do komórek błony śluzowej żołądka. Co więcej, w badaniach klinicznych wykazano, że dodatek żurawiny do standardowej terapii antybiotykowej zwiększa skuteczność leczenia. Istnieją także dowody na to, że regularne spożycie żurawiny może wspierać ochronę błony śluzowej żołądka poprzez działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.


Bezpieczeństwo żywności – naturalny konserwant z żurawiny

Odkrycia dotyczące właściwości antybakteryjnych żurawiny szybko przykuły uwagę producentów żywności. Na liście patogenów przenoszonych z żywnością szczególne miejsce zajmują między innymi Listeria monocytogenes, Salmonella typhimurium i E. coli O157:H7. Badania prowadzone w kilku centrach naukowych wskazują, że skoncentrowany sok żurawinowy ogranicza namnażanie się tych bakterii skuteczniej niż same kwasy organiczne (np. cytrynowy czy chinowy). Zawdzięczamy to najpewniej obecności polifenoli o działaniu synergistycznym. W praktyce oznacza to, że zamoczenie, spryskanie czy zanurzenie warzyw i owoców w specjalnym ekstrakcie może wydłużyć ich trwałość i ograniczyć ryzyko infekcji pokarmowych. Przykładowo, w testach prowadzonych na pokrojonej papryce czerwonej oraz świeżych owocach żurawiny, liczba komórek bakteryjnych odpowiadających za zatrucia pokarmowe spadała nawet o kilka rzędów wielkości. Stąd pomysł na opracowanie naturalnych konserwantów bazujących na żurawinie, które byłyby alternatywą dla środków chemicznych czy kontrowersyjnych substancji syntetycznych.


Starzejący się mózg a żurawina

Najciekawsze jednak – i zarazem najbardziej zaskakujące – są doniesienia o wpływie regularnego spożycia żurawiny na sprawność mózgu w dojrzałym wieku. W Wielkiej Brytanii zespół naukowców z University of East Anglia przeprowadził badanie z udziałem niewielkiej grupy, 60 ochotników w wieku 50–80 lat. Podzielono  ich na dwie grupy, z których jedna otrzymywała liofilizowaną żurawinę (w kapsułkach), a druga placebo. Po 12 tygodniach okazało się, że osoby spożywające żurawinę lepiej radzą sobie w testach wzrokowej pamięci epizodycznej. Użyto przy tym zaawansowanych metod obrazowania mózgu, wykorzystujących tzw. znakowanie spinów tętniczych (arterial spin labelling). Dzięki nim odkryto, że w mózgach ochotników z grupy żurawinowej wzrósł przepływ krwi w obrębie kory śródwęchowej i kilku innych struktur związanych z procesami pamięci.

„Odkryliśmy, że uczestnicy, którzy spożywali proszek żurawinowy, wykazali znaczną poprawę w zakresie pamięci epizodycznej, a także lepsze krążenie niezbędnych składników odżywczych, takich jak tlen i glukoza, do kluczowych obszarów mózgu wspierających funkcje poznawcze – w szczególności konsolidację i przywoływanie wspomnień” – podkreślił kierujący badaniem dr David Vauzour.

W tej samej grupie zaobserwowano także korzystny spadek poziomu LDL, czyli tzw. „złego cholesterolu”, co sugeruje, że żurawina może równolegle wspierać układ krążenia. 

Moc polifenoli

Sekretem właściwości zdrowotnych żurawiny jest jej bogactwo związków fenolowych. Najbardziej znane to proantocyjanidyny (PAC), dzięki którym bakterie znacznie trudniej przywierają do komórek nabłonka dróg moczowych. Poza nimi żurawina zawiera też flawonoidy (w tym antocyjany) oraz kwasy organiczne (cytrynowy, chinowy, benzoesowy). Nie brakuje teorii, że to właśnie kwas chinowy w połączeniu z proantocyjanidynami może sprzyjać utrzymaniu prawidłowego pH w pęcherzu, dodatkowo utrudniając patogenom rozwój. Z kolei antocyjany interesują naukowców badających profilaktykę chorób neurodegeneracyjnych – przypuszcza się, że ich właściwości przeciwutleniające mogą chronić neurony przed stresem oksydacyjnym.


Dawka i forma spożycia

Pozostaje tylko określenie optymalnej dawki i formy spożycia żurawiny, by rzeczywiście skorzystać z jej dobrodziejstw. W badaniach klinicznych często stosuje się standaryzowane kapsułki czy tabletki, w których dokładnie wiadomo, ile gramów suszonych owoców i jakie stężenie składników aktywnych otrzymuje każdy uczestnik. Jeśli jednak chodzi o domową profilaktykę, możemy równie dobrze napić się soku żurawinowego, zjeść trochę suszonych owoców czy konfitur. Warto jednak pamiętać, czy nie zawierają dużej ilości dodanego cukru. „Na  zdrowy pęcherz” zaleca się wypijać dziennie szklankę soku żurawinowego bądź stosować odpowiednik w kapsułkach. Przy kłopotach z pamięcią – co potwierdzają badania brytyjskie – korzystny efekt odnotowano już przy przyjmowaniu 8 g sproszkowanej, liofilizowanej żurawiny dziennie (co odpowiada niewielkiej filiżance świeżych owoców).

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Tłuszcz trzewny a ryzyko metaboliczne

    Tłuszcz trzewny zachowuje się jak aktywny narząd. Produkuje substancje wpływające na metabolizm i odporność, a jego nadmiar wiąże się z większym ryzykiem wielu chorób przewlekłych.

  • Adobe Stock

    Rewolucja na polskim talerzu zdrowego żywienia

    Prawdziwa zmiana na polskim talerzu to ewolucja, a nie rewolucja. Nawet drobne, stopniowe kroki przynoszą ogromne efekty, a kluczem są odpowiednie proporcje między białkiem, tłuszczami i węglowodanami. Dieta eliminacyjna i surowe restrykcje działają jak bumerang – często przynoszą więcej szkody niż pożytku. Dlatego stawiamy na zdrowy rozsądek i elastyczne budowanie równowagi, bo przesada w żadną stronę nie służy organizmowi – zaznacza Patrycja Paradowska, psychodietetyczka i dietetyczka kliniczna.

  • Adobe Stock

    Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

    Zjedzenie ostatniego posiłku o godz. 16:00, a nie o 20:00, może wpływać na to, że lepiej śpimy. Badanie jednak, jak zastrzegają jego autorzy, ma pewne ograniczenia. Niemniej obserwacje płynące z pracy z pacjentami również sugerują – zgodnie ze słowami wiersza Jana Brzechwy pt. „Żołądek” – że „kto się na noc zbytnio naje, temu żołądek spać nie daje”.

  • PAP/ Marcin Bielecki

    Kolka niemowlęca a karmienie piersią

    Dorasta pokolenie, którego matki były przestrzegane, by nie jeść pewnych produktów, gdy karmią piersią, bo niemowlę może mieć kolki. Obecnie eksperci podkreślają, że nie ma takiej korelacji. Wiele badań naukowych dowodzi też, że wyłączne karmienie piersią wiąże się wręcz z niższym ryzykiem kolki.

NAJNOWSZE

  • Napięciowy ból głowy: więcej niż stres

    Nie każdy napięciowy ból głowy zaczyna się w stresującym dniu. I nie każdy można wyjaśnić „spiętym karkiem”. Współczesne badania pokazują, że jest to złożone zaburzenie działania układu nerwowego, w którym stres jest tylko jednym z elementów.

  • Prawdy i mity o komórkach macierzystych

  • Brak urlopu ma konsekwencje dla zdrowia

  • Tłuszcz trzewny a ryzyko metaboliczne

  • Co zrobić, gdy okres wypada w złym momencie

  • AdobeStock

    Urodowe triki z Tik-Toka w ocenie specjalistów

    „Skin-vestment” czyli inwestowanie w skórę to trend, który króluje obecnie na TikToku i Instagramie. I choć faktycznie niektóre porady pomagają zmniejszyć obrzęki czy wygładzić skórę i raczej nie zaszkodzą, to są też takie, które niebezpiecznie ingerują w wygląd, a nawet zdrowie. Specjaliści ostrzegają, by nie ulegać bezkrytycznie trendom urodowym z mediów społecznościowych i zawsze dokładnie weryfikować kwalifikacje osób wykonujących zabiegi medycyny i chirurgii estetycznej.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP