Wstęp do diagnozy autyzmu w bilansie dwulatka

Bilans dwulatka powinien zawierać ocenę rozwoju nie tylko fizycznego, psychoruchowego, ale także psychicznego. W gabinecie pediatry można wychwycić pewne symptomy, które mogą wskazywać na spektrum autyzmu. Do tego jednak potrzebna jest wiedza, ale także poszerzona obserwacja dziecka, głównie w kontekście zachowań społecznych, oraz narzędzie – wystandaryzowany kwestionariusz. To wszystko mogłoby się zmieścić w 15 minutach.

Adobe Stock
Adobe Stock

Wczesna diagnoza autyzmu jest kluczem do skutecznej terapii. Dobrym momentem, by wprowadzić badanie przesiewowe w kierunku tego zaburzenia jest bilans zdrowotny dwulatka. Obecnie w czasie takiego badania ocenia się rozwój fizyczny, psychoruchowy dziecka, bada fizykalnie, prowadzi wywiad medyczny. Potem kolejny bilans dziecka wykonuje się za dwa lata (w 4 r.ż.). Przez ten czas zaburzenie może się pogłębiać, tym bardziej, że zdarza się tak, że rodzice nie dostrzegają pewnych niepokojących objawów. Może to być brak potrzeby komunikacji, interpretowany przez otoczenie jako opóźnienie rozwoju mowy. W tym okresie jest też mniejsza szansa na to, że pedagog wychwyci jakąś nieprawidłowość rozwojową, bo tylko 20–25 proc. dzieci w wieku dwóch lat chodzi do żłobka. Dlatego tak ważne jest poszerzenie obserwacji dziecka w czasie bilansu zdrowotnego.

– Zmiana bilansu zdrowia dziecka jest konieczna i potrzebna natychmiast – podkreśliła prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego podczas konferencji prasowej pt. „Health meeting – wczesna diagnostyka zaburzeń ze spektrum autyzmu – wyzwania systemowe”. Jednocześnie zauważyła, że drugi rok życia dziecka jest ważnym etapem rozwoju. Właśnie wtedy pediatra powinien wypełniać opracowany przez psychologów i pedagogów zwięzły, wystandaryzowany kwestionariusz, przeprowadzać badanie przesiewowe, a w razie podejrzenia autyzmu – kierować do specjalistów, by potwierdzić lub wykluczyć diagnozę. Wczesne rozpoznanie zaburzenia jest kluczowe dla późniejszego rozwoju dziecka. 

– Byłoby idealnie, by po takim spotkaniu w przedszkolu lub wizycie u pediatry (w przypadku podejrzenia spektrum autyzmu – red.), rodzic zgłosił się na diagnozę psychologiczno–psychiatryczną – zaznaczyła prof. dr hab. Małgorzata Lipowska, dyrektorka Instytutu Psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. 

Diagnoza to pierwszy krok do terapii, którą – jak wskazała dr Anna Budzińska, psycholożka, psychoterapeutka i dyrektorka Instytutu Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdańsku mająca ponad 30-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi z autyzmem – trzeba rozpocząć jak najwcześniej.

– Obecnie, pracując z małymi dziećmi ze spektrum autyzmu w wieku 2,5 roku, widzimy, że te wyniki są bardzo dobre. Potwierdzają to również opublikowane przeze mnie i ekspertów z instytutu badania naukowe, które są jedynymi badaniami przeprowadzonymi w Polsce nad skutecznością prowadzonych oddziaływań terapeutycznych – podkreśliła dr Budzyńska.

Brak systemowych rozwiązań w kwestii diagnozy autyzmu u dzieci

W Polsce brakuje systemowych rozwiązań, by diagnozować dzieci w spektrum autyzmu w jak najmłodszym wieku. Instytut Ochrony Zdrowia zwraca uwagę, że ok. 70 proc. dzieci otrzymuje takie rozpoznanie po 3. roku życia, co „negatywnie wpływa na efektywność terapii, rozwój zdolności poznawczych, mowy, umiejętności adaptacyjnych dziecka oraz jakość życia dziecka, jego rodziców i opiekunów”.

Jak wyliczyła dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, brakuje wystandaryzowanego postępowania, uporządkowanego zestawu narzędzi do diagnozy oraz przepisów ułatwiających rozpoznanie tego zaburzenia. Przykład? Terapeuta środowiskowy „z urzędu” nie może wejść do placówki oświatowej, np. przedszkola, i prowadzić obserwacji dziecka w jego naturalnym środowisku. 

Zdaniem ekspertów metoda diagnozy powinna być dobierana indywidualnie, w oparciu o sprawdzone naukowo badania. Tym bardziej, że jest ona niezwykle trudna, szczególnie na wczesnym etapie życia dziecka. Spektrum autyzmu można czasem błędnie rozpoznać jako np. zaburzenie więzi. Nie można też poprzestawać na przeprowadzeniu kwestionariusza. Badanie należy pogłębić, różnicować, monitorować występujące dysfunkcje. Warto przy tym pamiętać, że „psycholog to nie testolog”. 

– Diagnoza nie powinna ograniczać się do interpretacji testu. Jest on tylko narzędziem pomocniczym – zaznaczyła prof. Lipowska.

Na każdym etapie opieki nad dzieckiem z autyzmem niezbędna jest współpraca wielu specjalistów: psychologów, psychiatrów, logopedów, pedagogów. Tym bardziej, że spektrum często towarzyszą inne zaburzenia neurorozwojowe i psychiczne. Jak wyjaśniła prof. dr hab. n. med. Agnieszka Słopień, konsultantka krajowa w dziedzinie psychoterapii dzieci i młodzieży, częściej u takich osób pojawiają się zaburzenia depresyjne, dziewięciokrotnie częściej podejmowane są próby samobójcze niż w populacji ogólnej. Wyjaśniła, że zaburzenia depresyjne wynikać mogą np. z choroby afektywnej dwubiegunowej, ale też z trudności w utrzymywaniu relacji, braku zrozumienia w środowisku, poczucia niedostosowania. U osób z autyzmem – wymieniała profesor Słopień – może pojawić się też lęk społeczny czy separacyjny, zaburzenia snu, co z kolei może pogłębić drażliwość. Rzadziej co prawda u osób ze spektrum występują zaburzenia psychotyczne np. schizofrenia, choć częściej niż w populacji ogólnej. 

– Spektrum autyzmu to wielki worek różnych chorób – podsumowała prof. Jackowska.

Adobe Stock

Dziecko ze spektrum autyzmu ma inaczej, rodzice jego też

Dziecko rozwijające się w spektrum autyzmu to wyzwanie dla rodzica. Życie z nim ma wiele odcieni. Zdarzają się wzloty i upadki, jak w życiu każdego, tylko trochę inaczej. Czym jest spektrum autyzmu w czterech ścianach, 24 godziny na dobę?  - Przyciągał uwagę jak magnes metal, pochłaniał mój czas – opisuje jedna z mam już prawie dorosłego syna z zespołem Aspergera.

Dzieci z autyzmem wymagają zrozumienia

Zrozumienie tego zaburzenia powinno w kontekście opieki zdrowotnej zaczynać się już od progu placówki medycznej, ponieważ bardzo łatwo nieadekwatnym zachowaniem czy komentarzem pogłębić trudności, na które w życiu codziennym napotyka osoba z autyzmem i jej bliscy. Są placówki, które na to zwracają szczególną uwagę, szkolą personel.

– Staramy się przywitać dziecko już od progu w placówce, by czuło się jak najlepiej. Umawiamy na wcześniejsze godziny, by nie było zbyt dużo bodźców, wyciszamy ekrany w poczekalniach. Dajemy dziecku jasne komunikaty w czasie badania: będę badała teraz twoje ucho. Policzę do trzech i je zbadam. Jeden, dwa, trzy, koniec. Teraz zbadam drugie ucho, jeden dwa, trzy. Gaszę światło. Jeżeli dziecko chce siedzieć samo, siedzi samo. Jeśli z rodzicem, siedzi z rodzicem. Staramy się stworzyć taką atmosferę, by dziecko i rodzic czuli się dobrze i nie opóźniali wizyt u lekarza, bo czują lęk. Unikamy też białych fartuchów – wyjaśnia dr n. med. Iwona Artemiuk, pediatrka z Centrum Medycznego Świat Zdrowia w Warszawie.

Niezwykle istotne jest również rozwijanie kompetencji i wiedzy na temat zaburzeń ze spektrum autyzmu w placówkach oświatowych. To równie ważny punkt wsparcia dzieci i rodziców. 

– Szkoła powinna być nie tylko miejscem edukacji, ale też funkcjonowania w społeczeństwie – podsumowała prof. Lipowska.

Instytut Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdańsku jest pomysłodawcą Niebieskich Igrzysk dla placówek oświatowych, które odbywają się w kwietniu, ponieważ 2 kwietnia przypada Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Igrzyska integrują dzieci podczas zajęć edukacyjnych i sportowych. Zapisy placówek trwają: https://niebieskieigrzyska.pl/zapisy/

Wszystko zaczęło się w 2019 roku od hali Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku i 300 małych uczestników. W tym roku zapisanych jest już ponad 475 tys. dzieci. Niebieskie Igrzyska swym zasięgiem przekroczyły nie tylko granice Polski, ale też Atlantyk. W tym roku udział weźmie w nich Polska Szkoła Dokształcająca im. Stanisława Moniuszki z Nowego Jorku.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Załączniki

  • Stanowisko IOZ ws. wczesnej diagnostyki autyzmu
    1.16 MB

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Cukrzyca i depresja często idą w parze

    Co trzeci pacjent wchodzący do gabinetu diabetologa ma zaburzenia nastroju, a depresję – jak pokazują badania – rozpoznano u około 12 proc. pacjentów z cukrzycą typu 1 i prawie 20 proc. z cukrzycą typu 2. Szczególnie od tej pierwszej, insulinozależnej, nie ma wakacji – zauważa dr hab. n.med. Anna Jeznach-Steinhagen, specjalistka chorób wewnętrznych i diabetologii z Instytutu Matki i Dziecka.

  • Adobe

    Co jeść, gdy mróz ściśnie, czyli o tak zwanym comfort food

    Zimą organizm pracuje inaczej niż latem — musi zużywać więcej energii, by utrzymać stałą temperaturę ciała. Badania pokazują, że w chłodne dni zmienia się nie tylko nasz metabolizm, ale też wybory żywieniowe. Jakie produkty rzeczywiście pomagają się rozgrzać i wspierają odporność, a które dają tylko złudne poczucie komfortu?

  • AdobeStock/DimaBerlin

    O nastolatkach, które nie przechodzą buntu

    Są dzieci, które okres nastoletni przechodzą w miarę spokojnie: nie sprawiają większych trudności wychowawczych, nie przeciwstawiają się, nie krzyczą, nie kłócą się z rodzicami. Jednak nie dajmy się zwieźć, że taki współpracujący nastolatek, nie przeżywa żadnych trudności. O tym jak odróżnić, że młody człowiek jest już na tyle dojrzały, że zdrowo konfrontuje się z rzeczywistością, a kiedy ta cisza i układność powinna nas niepokoić, mówi psycholożka dziecięca Ewa Bensz-Smagała z Katedry Psychologii Akademii Górnośląskiej im. W. Korfantego w Katowicach, założycielka Gabinetu Lucky Mind.

  • Sztuczna inteligencja, psychodeliki i personalizacja leczenia to najbliższa przyszłość psychiatrii

    Psychiatria stoi w obliczu wielu zmian, przyszłość tej dziedziny zarówno w Polsce, jak i na świecie kształtują nowe technologie, innowacyjne metody leczenia i rosnące zrozumienie ludzkiego umysłu, a wszystko w cieniu AI. Co czeka nas w nadchodzących latach?

NAJNOWSZE

  • Inhalacje – leczenie przyszłości

    Droga wziewna to jedna z najbardziej efektywnych metod podawania leków do płuc. Najnowsze badania pokazują, że inhalacje mogą nie tylko łagodzić objawy infekcji, ale też mieć zastosowanie w leczeniu nowoczesnymi lekami biologicznymi i nanocząstkami. 

  • Rozpoczynają się ferie zimowe – warto zadbać, aby były bezpieczne

  • Polscy dawcy zmieniają hematoonkologiczną mapę świata

  • Serce: hydraulika i elektryka

  • Cukrzyca i depresja często idą w parze

  • AdobeStock

    Demencja przed 65. rokiem życia to realny problem, który wymaga zaopiekowania

    Demencja w młodym wieku, czyli ta, która najczęściej występuje między 50. a 60. rokiem życia, to choroba, w której problemem nie jest wyłącznie „zapominanie”. Dominują zmiany w zachowaniu, zaburzenia widzenia lub kłopoty językowe. Jeśli uda się ją zdiagnozować wystarczająco wcześnie, możliwe jest dobre funkcjonowanie z chorobą przez wiele lat i dalsza realizacja planów życiowych - mówi dr n. med. Urszula Skrobas z Kliniki Neurologii Dorosłych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego realizująca pionierski pilotażowy projekt na temat identyfikacji potrzeb osób żyjących z demencją w młodym wieku w Polsce.

  • Probiotyki pomagają odbudować florę jelitową po kolonoskopii

  • Książka słuchana a czytana. Co lepiej działa na mózg?

Serwisy ogólnodostępne PAP