Co robić, gdy dziecko nie śpi w nocy

30.11.2017 aktualizacja 01.12.2017

Dziecko wyspane to dziecko wypoczęte, weselsze i lepiej uczące się. Niestety, coraz więcej dzieci w Polsce cierpi na zaburzenia snu.

Fot. PAP/ Wiktor Szczepaniak Fot. PAP/ Wiktor Szczepaniak

Niełatwo jest być rodzicem w naszych czasach. Za sprawą szybkiego rozwoju technologicznego, rosnącej konkurencji w gospodarce i dokonujących się przemian społecznych, jesteśmy coraz bardziej zabiegani i zestresowani. Szalone tempo życia i ciągła presja odciskają jednak swe piętno nie tylko na dorosłych, lecz także na dzieciach.

Przykładem negatywnych tego skutków są m.in. zaburzania snu u dzieci, które według ekspertów, stanowią coraz bardziej powszechny problem.

Jak sobie z nimi radzić i co zrobić, by sen był odpoczynkiem, a nie udręką?

Nie wszystkie dzieci „śpią jak niemowlę”

- Badania pokazują, że zaburzenia snu dotyczą od 25 do nawet 40 proc. dzieci. I nie mam tu na myśli tylko niemowlaków i problemu kolek. Zaburzenia snu u dzieci mogą być bardzo różne i wynikać z różnych przyczyn. Może być to bezsenność, ale i nadmierna senność, a także różnego rodzaje parasomnie, czyli zaburzenia związane z fazami snów, jak np. lunatykowanie, lęki i koszmary – mówi dr Marta Mirek, psychiatra dzieci i młodzieży.

Co ciekawe, z fizjologicznego punktu widzenia sen dziecka przypomina sen dorosłych. Podobnie jak w przypadku dorosłych, także u dzieci dzieli się więc na fazy: bez szybkich ruchów gałek ocznych (tzw. NREM) i z szybkimi ruchami gałek ocznych (REM). To właśnie w fazach REM dziecko, podobnie jak dorośli, ma marzenia senne. W przypadku dzieci, liczba tych faz jest jednak inna niż u dorosłego. Generalnie, im dziecko starsze, tym sen coraz bardziej przypomina sen osoby dorosłej.

Jakie są zatem najważniejsze przyczyny zaburzeń snu u dzieci?

- To zależy od wieku dziecka. Małe dzieci, noworodki, niemowlęta, śpią inaczej niż przedszkolaki czy dzieci starsze. Mają inne potrzeby. Zaburzenia snu u nich mogą być również związane się z przyczynami somatycznymi, np. niebezpiecznymi bezdechami, padaczką, różnego rodzaju chorobami o podłożu genetycznym. U dzieci starszych problemy ze snem również mogą być efektem różnego rodzaju schorzeń: narkolepsji, depresji, zaburzeń neurologicznych, lękowych, schizofrenii, czy też zaburzeń ze spektrum autystycznego lub związanych z ADHD – mówi dr Marta Mirek.

Warto żyć zgodnie z zegarem biologicznym

Aby zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki snu, ekspertka radzi wszystkim rodzicom zadbać o regularny tryb życia, zgodny z naturalnym rytmem dobowym.

- Różnego rodzaju zmiany czasowe, na przykład dotyczące pory zasypiania, oczywiście wpływają na sen. Ale bardzo ważne są też kwestie psychologiczne. Dziecko, które zawsze dobrze spało może spać znacznie gorzej, jeśli w jego rodzinie zaczną zachodzić jakieś poważne zmiany, np. urodzi się siostra lub brat. Rozstanie rodziców, zmiana szkoły i wszystko to co wiąże się z emocjami, może również prowadzić do zaburzeń snu – mówi dr Marta Mirek.

Jak już wcześniej wspomniano, zaburzenia snu u niektórych osób mogą mieć też podłoże genetyczne. Przykładowo, jeśli dziecko lunatykuje, to zazwyczaj ktoś w jego rodzinie, np. ciocia czy wujek, też ma takie problemy. Podobnie rzecz ma się też ze zgrzytaniem zębami.

Senne koszmary kontra nocne lęki

Prawie każdy z nas, raz na jakiś czas, doświadcza w nocy koszmarów sennych. Skąd się one biorą u dzieci i czy są one tym samym co nocne lęki?

- Lęki nocne związane są z fazami NREM. Dziecko wybudza się, jest wystraszone, płacze, widzimy, że ma przyspieszony oddech, ale kiedy rano się obudzi nie pamięta czego się bało. Jeśli natomiast pamięta co go wystraszyło i opowiada nam o tym, to był to koszmar nocny związany z cyklem REM – wyjaśnia dr Marta Mirek.

Ekspertka podkreśla, że zazwyczaj koszmary mają związek z sytuacjami, do których doszło w ostatnim czasie, np. dzień wcześniej, w związku z czym są też krótkookresowe. Przykładowo, gdy są one następstwem tego, że maluch wystraszył się psa, to nie ma większych powodów do niepokoju. Kiedy jednak powtarzają się, nie ustępują, zakłócają funkcjonowanie dziecka, powodują, że jest ono zmęczone, ma podkrążone oczy, to warto zgłosić się do lekarza.

Warto dodać, że tzw. moczenie nocne u dzieci nie jest traktowane jako zaburzenie snu, choć może ono prowadzić do wtórnych zaburzeń snu. Dlaczego?

- Dlatego, że rodzice wybudzają malucha, któremu przytrafiła się niemiła niespodzianka. Zmieniają pościel, bieliznę. To może prowadzić do problemów ze snem. Nie zapominajmy też, że dla starszych dzieci takie przykre nocne niespodzianki stają się problemem psychologicznym, wstydliwym i na pewno trudnym – mówi dr Marta Mirek.

Higiena snu i spokój na dobry początek

Co zatem możemy jako rodzice zrobić, aby sen naszego dziecka był odpoczynkiem, a nie problemem?

Ekspertka tłumaczy, że po pierwsze należy obserwować dziecko i zanadto nie dramatyzować. Jeśli dziecku zdarzają się tylko pojedyncze, incydentalne trudności ze snem, to warto z podjęciem poważniejszych kroków trochę poczekać. Rodzice powinni za to wprowadzić higienę snu. O co chodzi?

- To proste zasady, które ten sen będą ułatwiać. Dziecko powinno mieć swoje miejsce do spania, swoje łóżko. Pokój powinien być wywietrzony, przyciemniony. Ważne jest też wyciszanie dziecka, już nawet na kilka godzin przed położeniem się spać. Pomaga w tym m.in. lekkostrawny posiłek, bez mocnych herbat, pobudzania dziecka i stymulowania go zabawą – radzi dr Marta Mirek.

Horrory na dobranoc są więc wykluczone. Zamiast tego ekspertka radzi stosować przytulanie i opowiadanie lub czytanie starannie wybranych bajek.

- Rytuały też są ważne. Stałe godziny snu, stałe czynności przed położeniem się spać: kąpiel, mycie ząbków, bajka lub opowieść. I pamiętajmy, łóżko nie może być miejscem gdzie maluch czeka na sen, oglądając bajki czy grając w gry – przestrzega ekspertka.

Warto jeszcze wspomnieć o tym co robić, gdy dziecko obudzi się w nocy i nie chce spać.

- Jeśli nie jest chore i nie potrzebuje pomocy, warto położyć się obok, przytulić i poczekać chwilę. Jeśli to czekanie się przedłuża, dziecko powinno wstać i przez chwilę czymś się zająć, dopóty senność nie wróci – sugeruje dr Marta Mirek.

Warto dodać, że dobrym pomysłem jest korzystanie w sypialni dziecka z lampki nocnej. Dlaczego? Bo ciemność sama w sobie, powoduje u dzieci lęk. Niewielka lampka, przytłumione światło często bywają więc dla malucha ważnym sprzymierzeńcem.

- Podsumowując, warto dbać o sen dziecka, bo zapewnia mu prawidłowe funkcjonowanie i sprawność umysłową, ułatwia myślenie, zapamiętywanie oraz uczenie się. Niewyspane dziecko jest bardziej drażliwe i ma większe trudności każdego dnia – przekonuje dr Marta Mirek.

Patrycja Rojek-Socha (www.zdrowie.pap.pl).

UWAGA REDAKCJE!

PAP S.A. zezwala na bezpłatną publikację artykułów z Serwisu Zdrowie w Polsce pod warunkiem zarejestrowania się w Serwisie Zdrowie i akceptacji regulaminu.

Zaloguj się   lub   Zarejestruj