-
Znikną białe plamy na mapie rehabilitacji domowej
Rehabilitacja domowa dostępna będzie w każdym powiecie – zapewnia Anna Miszczak, dyrektorka Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej Narodowego Funduszu Zdrowia. Dodaje, że zapowiadane od pół roku zmiany mają rozdzielić fizjoterapię domową od ambulatoryjnej. W ośmiu województwach rozpisano dodatkowe konkursy, które uzupełnią sieć podmiotów prowadzących rehabilitację domową w ramach NFZ.
-
Rehabilitacja domowa – co dalej?
Rehabilitacją domową zajmuje się ponad 2700 podmiotów. Od przyszłego roku, w wyniku zmiany przepisów, będzie ich już tylko 408. Oznacza to monopolizację tych świadczeń i drastyczne ich ograniczenie, szczególnie dla pacjentów z głęboką niepełnosprawnością, antagonizowanie środowiska. Pracę może stracić ok. 20 tys. fizjoterapeutów – ostrzega Monika Dębińska, członkini zarządu Ogólnopolskiego Porozumienia Pracodawców Rehabilitacji. Jednocześnie wskazuje rozwiązanie, by wyjść z tego impasu.
-
Fizjoterapia – kluczowy element w leczeniu stwardnienia rozsianego
Każdego roku diagnozę: „stwardnienie rozsiane” słyszy w Polsce ok. 2 tys. osób. W takiej sytuacji – najlepiej zaraz po diagnozie i niezależnie od dolegliwości - warto zadbać nie tylko o jak najszybsze włączenie leczenia, ale również o konsultację z fizjoterapeutą.
-
Dieta i aktywność fizyczna w aktywnej fazie leczenia raka
Czasy, gdy pacjentom w trakcie leczenia onkologicznego zalecano leżenie w łóżku dawno minęły – mówią zgodnie lekarze zajmujący się terapią nowotworów. Jednocześnie jak na razie zalecenia co do diety i ćwiczeń w czasie, gdy stosowana jest chemioterapia czy radioterapia, są bardzo ogólne. Każdy pacjent powinien te kwestie rozstrzygać wspólnie ze swoim lekarzem.
-
W jaki sposób mogą ćwiczyć chorzy na raka?
Nie jest prawdą, że chory na nowotwór nie może korzystać z fizjoterapii czy uprawiać aktywności fizycznej. Są oczywiście pewne ograniczenia wynikające z choroby, ale co do zasady, dostosowany do stanu chorego ruch pomaga mu, a nie szkodzi.
NAJNOWSZE
-
Syndrom siniejących palców
Kiedy temperatura spada zaledwie o kilka stopni, a skóra na palcach nagle blednie, sinieje i nabiera czerwonego odcienia podczas ponownego napływu krwi, wiele osób nie kojarzy tego z konkretnym zaburzeniem. To jednak klasyczny obraz zespołu Raynauda, czyli epizodycznego skurczu drobnych naczyń krwionośnych.
-
Dyrektorka UCK WUM: sukces naszych szpitali to efekt doskonałej współpracy
-
Dlaczego gruźlica nie zniknęła mimo postępów medycyny
-
Cholery coraz więcej, pamiętaj o zaszczepieniu się przed egzotyczną podróżą
Materiał partnerski -
Seniorzy nadużywają leków