-
Jak zaradzić epidemii uzależnienia od ekranów?
Kiedy w minionej dekadzie smartfony wchodziły w codzienność naszych dzieci, nie wiedzieliśmy, jakie będą tego konsekwencje. Dziś, kiedy liczne badania przekonują, że nie jest to dobry kierunek, wiele krajów na świecie wprowadza zakazy używania telefonów i podobnych urządzeń na terenie szkoły. Tymczasem polskie ministerstwo edukacji wbrew tym trendom... wprowadza e-podręczniki.
-
Scrollowanie niszczy nie tylko mózg
Scrollowanie obniża zdolność do koncentracji i skupienia. Wpływa na jakość snu, jeśli robimy to przed zaśnięciem. Funduje też „smartfonową szyję”. Ile czasu spędza średnio nastolatek przed ekranem? I czy walka o zachowanie zdrowej równowagi między światem realnym a wirtualnym skazana jest na porażkę? – wyjaśnia prof. Mariusz Panczyk z Wydziału Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
-
Rodzicu, odłóż telefon
Korzystanie z telefonu w czasie zajmowania się dzieckiem obniża uważność i zdolność rodzica do szybkiego rozpoznawania stanów i potrzeb dziecka. Zbyt łatwo zapominamy, że to my – dorośli modelujemy zachowania dziecka.
-
Czy telefony komórkowe szkodzą?
Badania dotyczące wpływu pól elektromagnetycznych, emitowanych przez telefony komórkowe na ciało człowieka, nie doprowadziły do wskazania wyraźnie szkodliwych oddziaływań. Należy jednak zachować szczególną ostrożność w przypadku dzieci.
NAJNOWSZE
-
Na stołówkach szkolnych jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch w szklance
Co najmniej jeden posiłek w tygodniu przygotowany na bazie roślin strączkowych, w szklankach głównie woda, a co najmniej dwa razy w tygodniu zupy na wywarach warzywnych. Na stołach więcej sezonowych i lokalnych produktów. Ograniczenie cukru w napojach do jednej łyżeczki. Rok szkolny przyniósł rozwiązania, które – zdaniem Roksany Środy, dietetyczki klinicznej – nie są rewolucją, ale krokiem, by kształtować zdrowsze nawyki.
-
Niskodawkowa tomografia komputerowa w profilaktyce raka płuca
-
Rozmowa może uratować życie
-
Wysoka temperatura i cukrzyca
-
Najbezpieczniejszy wybór kobiet planujących ciążę i w ciąży – trzy razy zero