Lekarz: zawód, tożsamość czy misja?

Lekarz wydaje się nie tylko być naszym zawodem, ale także elementem naszej tożsamości. W każdym momencie naszego życia nimi jesteśmy. Nie możemy nie reagować, gdy słyszymy po godzinach pracy, gdzieś w miejscu publicznym: „czy jest lekarz na sali?”  -  mówi lek. Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Adobe Stock
Adobe Stock

- Lekarz w naszym społeczeństwie zdaje się być nie tylko naszym zawodem i nasza pracą, ale także elementem naszej tożsamości. Gdy jesteśmy w miejscu publicznym to nadal jesteśmy lekarzami, w każdej chwili, gdyby coś się wydarzyło. Pada wtedy pytanie: "Czy jest na sali lekarz?" Wtedy też nim jesteśmy – wyjaśnia lekarz.

Równocześnie zauważa, że zawód ten wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i często pracą ponad siły. Przyznaje, że lekarze średnio pracują po 56 godzin w tygodniu, łącznie z dyżurami. To wszystko ma wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne.

- W naszym zawodzie jest wysokie ryzyko samobójstw, depresji, zaburzeń lękowych – wylicza dr Goncerz.

Nie zgadza się też z tym, by na zawód lekarza patrzeć przez pryzmat misji, bo to często jest argument za tym, by na dalszy plan schodziły warunki pracy. 

- Oczywiście empatia i chęć niesienia pomocy są ogromnie ważne, ale nazwanie tego misją może sprawiać, że będziemy pracować w toksycznych warunkach – podkreśla. 

VIII Kongres Wyzwań Zdrowotnych, który odbył się w dniach 9-10 marca br. w Katowicach, zgromadził setki menadżerów ochrony zdrowia, samorządowców, polityków, lekarzy, przedstawicieli biznesu i naukowców. Serwis Zdrowie był jednym partnerów medialnych Kongresu.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • zdj.AdobeStock

    Świat wspiera Afrykę w walce z małpią ospą

    Epidemia mpox w Afryce to stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym (PHEIC) – ogłosiła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). To najwyższy poziom alarmu zgodnie z Międzynarodowymi Przepisami Zdrowotnymi (IHR). Aby wesprzeć kraje afrykańskie w walce z epidemią, Komisja Europejska koordynuje zakup i darowiznę 215 tys. dawek szczepionki.

  • zdj.P.Werewka

    Techniki wspomaganego rozrodu nie wywołują raka u dzieci

    Wokół technik wspomaganego rozrodu (assisted reproductive technology, ART) narosło wiele mitów. Z jednym z nich, dotyczącym zwiększonej zapadalności na nowotwory dzieci urodzonych z ich pomocą, rozprawili się francuscy badacze. 

  • Fot. P. Werewka/PAP

    Czy Polacy leczą się chętnie poza granicami kraju?

    Polacy mogą wnioskować o leczenie poza granicami kraju dzięki członkostwu Polski w Unii Europejskiej. Jest ono dostępne pod pewnymi warunkami i to nie tylko w granicach UE. Zgodę na nie wyrazić musi jednak Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2023 zielone światło na takie leczenie otrzymało 126 pacjentów. Najdroższa terapia polskiego pacjenta w UE kosztowała 740 tys. zł, a w USA wydano na leczenie dziecka prawie dziewięć razy więcej.

  • zdj. Vitalii Vodolazskyi, AdobeStock

    Fentanyl – kolejna fala kryzysu uzależnień dociera do Polski?

    Fentanyl to syntetyczny opioidowy lek przeciwbólowy nawet 100 razy silniejszy od morfiny. Podobnie jak ona często sprzedawany jest również jako narkotyk. Silnie uzależnia i łatwo zabija przez przedawkowanie. Wydaje się również drastycznie oddziaływać na rozwój płodu. W USA o fentanylu, często łączonym z innymi niebezpiecznymi substancjami, mówi się w kontekście kolejnej, czwartej już fali kryzysu uzależnień. Są sygnały, że teraz pojawia się również w Polsce.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Osiem dobrych powodów, by nie bać się węglowodanów

    Węglowodany od lat znajdują się na cenzurowanym. Często przedstawia się je jako głównego winowajcę nadwagi, cukrzycy czy „rozchwianej” insuliny. Tymczasem badania naukowe pokazują obraz znacznie bardziej zniuansowany: to nie same węglowodany są problemem, lecz ich jakość, kontekst i ilość. Co więcej, ich eliminowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. 

  • Szczoteczka za 1000 zł czy dobra technika? Nauka sprawdza, jak skutecznie dbać o zęby

  • Gdy „żyła miłości” niedomaga, kobiety unikają seksu

  • Kardiolodzy gotowi szkolić się, by usprawnić diagnostykę obrazową serca

  • Chorowanie na nowotwór jest czasochłonne

  • Adobe Stock

    Wciąż brakuje opieki psychologicznej w transplantologii

    Oczekiwaniu na przeszczep, momentowi transplantacji, a potem życiu z nowym organem towarzyszą skrajne emocje u pacjenta, bliskich dawcy i biorcy, ale też personelu medycznego. Dlatego wsparcie psychologiczne dla wszystkich zaangażowanych w ten proces powinno być standardem ogólnokrajowym, a nie tylko jednorazową interwencją.

  • Polscy naukowcy opracowują innowacyjne urządzenia stosowane w kryminalistyce

  • Bulion kolagenowy – płynne złoto dla kości i skóry?

Serwisy ogólnodostępne PAP