Dlaczego nie mogę schudnąć?

Takie pytanie zadaje sobie coraz więcej osób. Niestety, możliwych przyczyn jest bardzo wiele. Wśród nich, eksperci wymieniają m.in. zaburzenia metaboliczne i hormonalne oraz uzależnienie od słodkiej i tłustej żywności.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki
Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Statystyki są alarmujące. Już ponad połowa dorosłych i co ósme dziecko w Polsce mają nadwagę lub otyłość. Niestety, eksperci prognozują, że w kolejnych latach będzie jeszcze gorzej.

Dlaczego, pomimo szerzącej się mody na zdrowy styl życia, epidemia nadwagi i otyłości w naszym społeczeństwie ciągle narasta? I dlaczego tak wiele osób przegrywa swą osobistą walkę z otyłością, podejmując nieskuteczne próby odchudzania? Te pytania zadają sobie nie tylko zwykli ludzie, zmagający się z nadmierną masą ciała, ale także naukowcy, specjaliści od zdrowia publicznego, przedstawiciele rynku spożywczego i politycy.

Współczesna żywność jak narkotyk

Niestety odpowiedź na te pytania jest skomplikowana i niejednoznaczna. Część ekspertów, w tym m.in. prof. Manfred Spitzer (znany niemiecki psychiatra i neurobiolog), wskazuje jako główną przyczynę epidemii otyłości na świecie bardzo łatwe uzależnianie się ludzi od żywności bogatej w cukier i tłuszcz, która w dodatku jest intensywnie reklamowana przez firmy spożywcze, w celu zwiększania sprzedaży i zysków.

PAP

Otyłość dzieci i młodzieży problemem na całym świecie

Na świecie z powodu nadwagi lub otyłości cierpi 10 proc. dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 17 lat. Szczególnie cierpią z ich powodu dzieci rodziców gorzej wykształconych o niskich dochodach.

Większość lekarzy i dietetyków twierdzi jednak, że za ekspansją otyłości oraz trudnościami w jej zwalczaniu kryje się znacznie więcej istotnych i często mało znanych przyczyn.

- Część ekspertów jako powód wskazuje siedzący tryb życia (brak ruchu). Inni jako winowajców wskazują słodkie i tłuste przekąski, które najczęściej zawierają też nadmiar soli i bardzo szkodliwe tłuszcze trans. Kolejnym z czynników sprzyjających powstawaniu otyłości jest niedobór snu, podobnie zresztą jak i jego nadmiar (otyli z reguły śpią krócej niż 7 godzin na dobę lub znacznie więcej niż 7 godzin) – mówi dr Magdalena Białkowska, ekspertka Instytutu Żywności i Żywienia w zakresie leczenia otyłości, która wiele lat pracowała w Poradni Chorób Metabolicznych IŻŻ w Warszawie.

Na tym oczywiście nie koniec. Możliwych powodów oraz mechanizmów rozwoju otyłości jest znacznie więcej.

Otyłość niejedno ma imię

- Inną przyczyną może być nadmierny lub wręcz niepohamowany apetyt, tzw. żarłoczność, który niestety występuje u bardzo wielu osób. Wzmożony apetyt może dotyczyć konkretnej grupy produktów, np. słodyczy. Najczęściej jest on skutkiem różnego rodzaju zaburzeń metabolicznych – mówi dr Magdalena Białkowska.

Ekspertka wyjaśnia, na przykład, że apetyt na słodycze jest często spowodowany hiperinsulinemią, czyli nadmiernym wydzielaniem insuliny przez trzustkę.

- U części osób to zaburzenie ma podłoże genetyczne, lecz u większości jest nabyte. Hiperinsulinemia prowadzi do nadmiernych spadków stężenia glukozy we krwi, a jak wiadomo, jego szybkie i duże spadki (prowadzące do stanu hipoglikemii) są dla ludzi przykre i trudne do zniesienia. Dlatego, aby podnieść poziom cukru we krwi i poczuć przypływ energii ludzie sięgają po słodycze – tłumaczy dr Białkowska.

Fot. Jacek Turczyk/PAP

Cukier napędza raka

Chcesz właśnie posłodzić herbatę? Przeczytaj najpierw ten artykuł. Może zrezygnujesz ze słodzenia w ogóle? Belgijscy naukowcy ustalili, że cukier budzi komórki nowotworowe w organizmie.

Specjalistka dodaje, że ten mechanizm występuje często u ludzi otyłych, u których z uwagi na duże komórki tłuszczowe (adipocyty), organizm musi wytwarzać duże ilości insuliny, aby móc te komórki dobrze obsłużyć (wprowadzając glukozę do ich wnętrza). Jest to więc trochę błędne koło, z którego trudno się wyrwać.

- Nic dziwnego, że wielu moich pacjentów przyznaje wprost, iż są uzależnieni od słodyczy. Niestety, jeśli to trwa dłuższy czas, w końcu trzustka się wyczerpuje i tak rodzi się cukrzyca typu 2 – kontynuuje dr Białkowska.

Dlatego, ekspertka potępia fakt, że w naszej kulturze słodycze są obecne i mocno promowane nie tylko w świecie dorosłych, ale także i dzieci, od najmłodszych lat naszego życia.

- Wielkim błędem jest nagradzanie dzieci słodyczami czy też stosowanie ich w roli pocieszyciela. Naraża to dużą część społeczeństwa na wytworzenie się niezdrowych nawyków żywieniowych, które w dorosłym życiu prowadzą do otyłości i innych chorób – ostrzega dr Białkowska.

Ale wzmożony apetyt na słodycze mogą też wywoływać inne czynniki, takie jak: niedobór serotoniny w mózgu, niedobór chromu, wysoki poziom progesteronu (np. u kobiet przed miesiączką) czy też wysoki poziom tzw. neuropeptydu Y (substancja mająca udział w funkcjonowaniu układu nerwowego i hormonalnego).

Skrajnym przykładem zaburzeń metabolicznych i hormonalnych prowadzących do nadmiernego objadania się i otyłości jest rzadko występująca choroba o podłożu genetycznym: tzw. choroba wiecznego głodu (Zespół Pradera-Williego).

Dlaczego tyjemy: kulinarne pokusy

Kolejnym winowajcą, którego nie można pominąć w analizowaniu przyczyn nadwagi i otyłości jest oczywiście tłuszcz, dodający potrawom smaku oraz sytości.

- Wielu otyłych mężczyzn twierdzi, że są uzależnieni od jedzenia bogatego w tłuszcz. Może to być skutek nadmiernego wydzielania się w ich organizmach neuropeptydu zwanego galaniną, który nasila apetyt na produkty obfitujące w tłuszcz. Tego rodzaju skłonność również często ma podłoże genetyczne – mówi dr Białkowska.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Czy naprawdę warto się odchudzać?

W mediach co jakiś czas pojawiają się publikacje, które sugerują, że nie warto dbać o linię, bo nadwaga zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci. To bardzo niebezpieczna teza.

Wspomniana wyżej galanina jest jednak współwinna również występowania innego rodzaju zaburzeń odżywiania, jakim jest tzw. zespół nocnego jedzenia (chory budzi się w nocy i objada).

- Zespół nocnego jedzenia także ma podłoże metaboliczne i hormonalne. Wywołuje go bowiem nadmierne wydzielanie galaniny, kortyzolu, insuliny, przy jednoczesnym niedostatku melatoniny w organizmie. W przypadku tej choroby, w związku z towarzyszącymi jej zaburzeniami snu i wyczerpaniem, poza interwencją endokrynologa i dietetyka, wskazana jest też pomoc psychiatry – podpowiada dr Białkowska.

Emocjonalne podłoże rozwoju otyłości

Wraz z rozwojem wiedzy naukowej w zakresie medycyny i psychologii coraz częściej mówi się też o emocjonalnych przyczynach rozwoju otyłości.

- U wielu osób silny, chroniczny stres, zaburzenia nastroju lub innego rodzaju zaburzenia psychiczne mogą sprzyjać wystąpieniu otyłości. Wiele osób mówi wprost: że „zajadają” swój stres albo chandrę. W ich przypadku jedzenie może stanowić formę kompensacji życiowych niepowodzeń czy negatywnych przeżyć, łatwo dostępną formę pocieszenia. Ale to sprawa bardzo indywidualna. Na przykład w depresji część osób przybiera na wadze, wskutek objadania się, podczas gdy inne chudną, bo tracą apetyt – mówi dr Białkowska.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Stres przyczyną chorób. Nie zgadniesz, jak wielu

Eksperci szacują, że powodem co najmniej 70 proc. wszystkich wizyt u lekarzy są dolegliwości i choroby związane z silnym, przewlekłym stresem. Choć życie bez stresu nie jest możliwe, to jednak można nauczyć się nad nim panować.

Niestety, na tym lista czynników ryzyka rozwoju otyłości się jeszcze nie kończy.

- Mogą jej również sprzyjać niektóre leki, jak np. sterydy, przyjmowane przez chorych na astmę czy w chorobach autoimmunologicznych, a także szereg leków stosowanych w leczeniu chorób psychicznych – dodaje ekspertka.

Jak widać, otyłość niejedno ma imię i naprawdę trudno jest w tym przypadku generalizować, aby wskazać jakąś jedną, najważniejszą jej przyczynę.

- Upraszczając, można oczywiście powiedzieć, że część przypadków otyłości jest spowodowana uzależnieniem od smakowitej, wysokokalorycznej żywności. Ale nie można pomijać faktu, że spora część przypadków jest efektem różnego rodzaju zaburzeń metabolicznych i hormonalnych – konkluduje dr Magdalena Białkowska.

Gdzie otyłe osoby powinny szukać fachowej pomocy

To właśnie z powodu współwystępowania i wzajemnej interakcji wielu różnorodnych czynników ryzyka, tak trudno jest walczyć z otyłością.

Gdzie zatem osoby zmagające się z problemem nadwagi lub otyłości powinny szukać profesjonalnej pomocy?

- Na początek należy się udać do lekarza pierwszego kontaktu. Na podstawie wydanego przez niego skierowania chory powinien następnie udać się do poradni leczenia otyłości. Takie poradnie działają we wszystkich większych miastach w Polsce. Czasem funkcjonują jako poradnie leczenia chorób metabolicznych – radzi dr Białkowska.

Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)

Źródła:

Raport o nadwadze i otyłości w Polsce wydany przez Biuro Analiz Sejmowych

Książka prof. Manfreda Spitzera, pt. „Cyberchoroby”

ZOBACZ PODOBNE

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

  • Fot. PetitNuage/Adobe Stock

    Nikt nie odda wzroku skradzionego przez jaskrę

    Jaskry nie można wyleczyć. Kradnie nam wzrok i wcale nie jest przypisana starości. Nowe okulary na nosie, po badaniu jedynie ostrości widzenia, nie świadczą o tym, że na dnie oka nie czai się ta podstępna choroba, którą ma około milion Polaków, a połowa z nich o tym nie wie. O diagnostyce i leczeniu jaskry opowiada prof. dr hab. n. med. Iwona Grabska-Liberek, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

NAJNOWSZE

  • Nie zmarnuj szansy na pomoc

    Media społecznościowe stały się miejscem do którego przenosi się nasze życie i coraz częściej to właśnie tu można zauważyć, że ktoś jest w kryzysie psychicznym. Niestety, wiele osób nie wie, jak prawidłowo rozpoznać te sygnały, ani jak na nie reagować w sposób wspierający i pomocny. Tymczasem każda niepodjęta reakcja to potencjalnie utracona szansa na realną pomoc – zwraca uwagę Joanna Bogdanowicz-Antos, prezes Fundacji Zdrowego Postępu.

  • Atak paniki to jak utrata zmysłów

  • Lek na potencję – okazjonalnie, nie regularnie

  • Gdy mleko kobiece staje się darem

  • Melatonina nie tylko na sen. To hormon regeneracji

  • Adobe

    Detoks dopaminowy – prawdy i mity

    Detoks dopaminowy, popularyzowany przez life coachów i influencerów, obiecuje przywrócenie harmonii w życiu poprzez czasowe ograniczenie przyjemności i bodźców. Ma to „resetować” układ nagrody w mózgu, poprawiać koncentrację i odbudowywać zdrowe nawyki. Naukowcy są wobec tej koncepcji sceptyczni.

  • Brukiew: zdrowy symbol strasznych czasów

  • Halitoza – oddech, który nie pachnie miętą