Bądź zawsze na bieżąco
z Serwisem Zdrowie!

Zapisz się na nasze powiadomienia, a nie ominie Cię nic, co ważne i intrygujące w tematyce zdrowia.

Justyna Wojteczek
redaktor naczelna zdrowie.pap.pl

Zapisz się na newsletter Pobierz powiadomienia
Do góry

Serwis zdrowie.pap.pl

13.03.2019 , 17:02 Aktualizacja: 14.03.2019, 14:08

Tatuaż dyskwalifikuje z dawstwa szpiku?

To MIT! Choć wykonanie tatuażu niesie pewne ryzyko zakażenia groźnymi wirusami, to krew i szpik kostny każdego dawcy, zanim dojdzie do przeszczepienia osobie chorej, podlegają licznym i bardzo dokładnym badaniom, które mają na celu wyeliminowanie jakichkolwiek zagrożeń.

Dlatego posiadacz tatuaży może podzielić się swoim szpikiem z potrzebującym, ale ważne, by pamiętał, kiedy miał wykonywany rysunek w skórze. Podobne zasady stosowane są wobec osób, które poddały się piercingowi czy mają wykonany makijaż pernamentny. 

Zarówno tatuaż, jak i piercing wymagają przerwania ciągłości skóry. Jeśli nie są stosowane przy tym surowe zasady profilaktyki przeniesienia zakażenia (bo np. używa się tych samych igieł u różnych osób), istnieje ryzyko zakażenia groźnymi wirusami, przede wszystkim wirusowego zapalenia wątroby typu C i B, a także HIV.

Warto wiedzieć, że można się nimi zakazić także drogą kontaktów seksualnych oraz we wszystkich miejscach, gdzie niedbale wykonywane są zabiegi z przerwaniem ciągłości skóry.

O tym, że osoby z kolczykami i tatuażami mogą jednak zostać dawcami szpiku, przypomina Fundacja DKMS, która prowadzi bazę potencjalnych dawców szpiku (w Polsce jest kilka podmiotów, które rekrutują dawców szpiku, DKMS jest jednym z nich, a pełną listę można znaleźć na stronie Poltransplantu). Informuje, że nastąpiła zmiana w obowiązujących procedurach. „Jeszcze jakiś czas temu, po zrobieniu tatuażu, potencjalni dawcy szpiku, figurujący w bazie Fundacji DKMS, musieli zgłaszać wykonanie tatuażu i na pewien czas byli blokowani w rejestrze, a ich dane nie były widoczne dla systemu. Oznaczało to, że przez ten czas nie mogli zostać dawcą faktycznym i oddać szpiku potrzebującemu przeszczepienia pacjentowi” – wyjaśnia DKMS w informacji prasowej.

Także wtedy osoby z tatuażem mogły podzielić się swoim szpikiem, ale dane potencjalnego dawcy były odblokowywane w bazie dawców po upływie sześciu miesięcy, czyli po czasie, kiedy można było na 100 proc. sprawdzić, czy nie są bezobjawowymi nosicielami groźnych wirusów. 

„Obecnie procedury zmieniły się i nie ma potrzeby blokowania potencjalnych dawców szpiku w bazie Fundacji DKMS na etapie rejestracji. Jednocześnie potencjalni Dawcy nie muszą zgłaszać wykonania tatuażu czy zabiegów takich, jak piercing i makijaż permanentny, ale powinni pamiętać o tym, kiedy były one wykonane” – informuje DKMS.

Warto jednak wiedzieć, że o wykonaniu tatuażu, piercingu czy makijażu pernamentnego trzeba poinformować koordynatora (koordynator zgłasza się do potencjalnego dawcy szpiku w sytuacji, gdy jest pacjent, który może być biorcą jego tkanki), a także zaznaczyć w ankiecie tę informację wraz z datą poddania się tego rodzaju zabiegom.

- Każdy dawca jest skrupulatnie badany, a jego krew i szpik podlegają szczegółowym badaniom, także molekularnym, by wykryć wszelkie potencjalne zagrożenia dla zdrowia – podkreśla hematolog i transplantolog prof. Wiesław Jędrzejczak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

jw, zdrowie.pap.pl

Id materiału: 1147

Najnowsze

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.