Sąd uznał „metodę pulsacyjną” w leczeniu boreliozy za nieskuteczną

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta, że „metoda pulsacyjna”, czyli stosowanie antybiotyków w określonych odstępach czasu i długotrwale np. przez kilka miesięcy a nawet lat, jest nieskuteczne i niepoparte dowodami naukowymi.

Adobe Stock/dennisjacobsen
Adobe Stock/dennisjacobsen

Podmiot medyczny zaskarżył do sądu decyzję dotyczącą „metody pulsacyjnej” wydaną przez Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, który stwierdził, że „zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej, lekarz wybierając formę terapii ma obowiązek kierować się przede wszystkim kryterium skuteczności i bezpieczeństwa chorego oraz nie narażać go na nieuzasadnione koszty”.

Powołał się również na opinię konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa mazowieckiego, zgodnie z którą: „nie istnieją randomizowane, prowadzone z podwójnie ślepą próbą, badania kliniczne, które potwierdzałyby skuteczność i bezpieczeństwo długoterminowego stosowania antybiotyków w leczeniu objawów boreliozy, a tym bardziej - bezobjawowej boreliozy”.

Sąd 16 kwietnia br. oddalił skargę podmiotu leczniczego i w całości potwierdził zasadności decyzji Rzecznika Praw Pacjenta. Jednocześnie podkreślił, jak czytamy na stronie RPP, że „aktualna wiedza medyczna nie zależy od oświadczeń pacjentów, a jest obiektywnym kryterium”.

fot. M.Kmieciński/PAP

Borelioza i metoda ILADS - groźne skutki uboczne

Kontrowersyjna metoda leczenia boreliozy ILADS, polegająca na długotrwałym podawaniu leków – między innymi antybiotyków – jest niebezpieczna dla zdrowia. Nie ma też żadnego uzasadnienia medycznego i naukowego. Jakie skutki uboczne niesie ze sobą, co w sprawie dezinformacji dotyczącej tej terapii i praktyk niezgodnych ze stanem wiedzy medycznej do tej pory zrobiono? I jaki jest pomysł, by zwiększać świadomość pacjentów na temat tej choroby?

Kontrowersyjne metody leczenia boreliozy

To nie pierwsza sprawa dotycząca kontrowersyjnych metod leczenia boreliozy. Rzecznik Praw Pacjenta interweniował również w sprawie stosowania metody ILADS.  Wszystkie te metody opierają się na długotrwałym przyjmowaniu antybiotyków. Terapie te nie mają żadnego potwierdzenia w dowodach naukowych. 

„Choć aktualna wiedza medyczna wskazuje, jakie są właściwe i pożądane sposoby walki z chorobą odkleszczową, jaką jest borelioza, niejednokrotnie pacjentom ordynowane są terapie nie tylko nieskuteczne, lecz przede wszystkim szkodliwe dla organizmu. Chcąc chronić pacjentów, ich zdrowie podejmuję działania w tym kierunku, a kolejne wyroki sądu wskazują, że te działania są słuszne” – podkreśla Bartłomiej Chmielowiec Rzecznik Praw Pacjenta.

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie stwierdziła, że decyzja sądu jest „dobra” i nie spodziewała się innej.

Adobe Stock

Badanie kleszcza nie zbliży do postawienia diagnozy człowiekowi

Osobom, które zostały ukąszone przez kleszcza, są w internecie oferowane badania laboratoryjne pajęczaka-sprawcy. Oczywiście odpłatne. Uwaga – wynik takiego badania nie pomoże w postawieniu diagnozy ukąszonemu człowiekowi, a laboratoria „ludzkie” nie powinny badać materiału „nieludzkiego”. Dowiedz się, co robić po ukąszeniu przez kleszcza.

„Po prostu nie wolno stosować tego typu terapii, podobnie jak terapii ILADS. Chodzi tutaj o podawanie antybiotyku zaraz po ukłuciu kleszcza oraz wielomiesięczne podawanie nie tylko jednego, ale grupy antybiotyków” – przyznała w radiu TOK FM.

Ekspertka zaznaczyła, że lekarze muszą się trzymać ustalonych scenariusz leczenia tej choroby.  Zwróciła też uwagę, że wciąż w przestrzeni publicznej pojawiają się niepoparte wiedzą naukową metody leczenia tej choroby np. reklama biorezonansu.

„To jest absolutna nieprawda i wprowadzenie w błąd” – ostrzega ekspertka. 
Istnieją również niezatwierdzone metody diagnostyczne: testy kompleksów immunologicznych (KKI), test transformacji limfocytów (LTT) i test DualDur.

 Jedynymi dopuszczonymi badaniami w kierunku boreliozy są testy testy ELISA i Western-blot.

„Wprowadzanie  do przestrzeni publicznej zachęt czy informacji na temat różnego sposobu diagnostyki boreliozy, która oczywiście jest płatna – i są to niejednokrotnie drogie testy - albo  leczenia, podważa zaufanie do lekarzy. To bardzo niebezpieczny trend” – zauważa prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Piotr Werewka

    Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

    Wczesna diagnoza cukrzycy typu 1 to szansa na innowacyjne leczenie wyhamowujące proces niszczenia produkujących insulinę komórek trzustki. Opiera się na teście, który mógłby na stałe znaleźć się w bilansie sześciolatka. Kosztuje wielokrotnie mniej niż hospitalizacja dziecka z ciężkim powikłaniem choroby – kwasicą ketonową – wskazuje Polskie Stowarzyszenie Diabetyków.

  • Adobe Stock

    Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

    Ryzyko złamania biodra wzrasta wraz z wiekiem. Uraz prowadzić może do utraty samodzielności i mobilności, w skrajnych do niepełnosprawności, a nawet śmierci. Co roku na świecie odnotowuje się ponad 14,2 mln takich złamań – wynika z artykułu przeglądowego opublikowanego w czasopiśmie JAMA Network.

  • PAP/Piotr Werewka

    Miód na rany

    Miód kojarzy się przede wszystkim z domowymi sposobami na przeziębienie, bólem gardła i herbatą wypijaną w chłodne dni. Tymczasem od pewnego czasu naukowcy coraz uważniej przyglądają się jego innemu zastosowaniu: leczeniu ran. 

  • PAP/Marcin Bielecki

    Kolejki do fizjoterapeutów po horyzont

    Około 1,5 mln Polaków czeka na fizjoterapię i to właśnie do tych specjalistów ustawiają się najdłuższe kolejki, choć ich długość zależy od regionu. Wciąż mamy do czynienia z nierównym dostępem do świadczeń – podkreśli eksperci podczas XXII Forum Rynku Zdrowia. W tym wszystkim nie chodzi tylko o usprawnienie pacjenta, ale systemu. Jak to zrobić?

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Płeć warunkuje, jak chorujemy

    Nie tylko ryzyko rozwoju niektórych schorzeń jest ściśle powiązane z płcią pacjenta, ale także ich przebieg. Współczesna nauka coraz głośniej mówi o tym, że różnice hormonalne, komórkowe, a nawet enzymatyczne diametralnie zmieniają to, jak chorujemy i jak reagujemy na leczenie.

  • Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

  • Miód na rany

  • Marihuana może uszkadzać serce

  • Żałoba jest jak sztorm

  • Adobe Stock

    Noszenie noworodków i niemowląt – chusty, nosidła

    Niemowlę domaga się bliskości, a „bicie serca” rodzica wspomaga jego prawidłowy rozwój i uspokaja. Noszenie w chustach to powrót do korzeni – kontakt „brzuch do brzucha”. Nosidła uławiają np. spacery ze starszym dzieckiem w trudniejszym terenie. W jaki sposób i w czym nosić dziecko, by było bezpiecznie? Istnieją pewne zasady.

  • Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

  • Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

Serwisy ogólnodostępne PAP