O co chodzi w skali NYHA

Czasami w dokumentacji medycznej pacjent natrafia na zagadkowy wpis typu: „II NYHA”. Określa on zaawansowanie objawów niewydolności serca, które z kolei mogą wskazywać na postęp choroby i warunkować podejmowane działania medyczne.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki
Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

W Polsce z powodu niewydolności serca rocznie umiera 60 tysięcy osób, a rozpoznaje się tę chorobę co roku u mniej więcej 220 tysięcy osób. Problem jest więc powszechny i poważny, tym bardziej, że nie zawsze dotyczy osób starszych, a w wielu przypadkach niewydolności można by było uniknąć. Jak w przypadku każdej choroby, postępowanie medyczne w niewydolności serca jest także ściśle uwarunkowane stopniem zaawansowania choroby, a ten można określić między innymi stopniem zaawansowania objawów. Temu właśnie służy skala NYHA. 

Opracowało ją New York Heart Association, a ponieważ jest efektywna, stosują ją lekarze na całym świecie. Umiejscowienie objawów pacjenta na skali stanowi istotną wskazówkę dla lekarza. Prosty system obejmuje cztery stopnie (NYHA I, NYHA II, NYHA III i NYHA IV), które opierają się na ilości charakterystycznych objawów i ograniczeniu możliwości wysiłku przy różnych stopniach podejmowanej aktywności fizycznej:

  • I - bez ograniczeń – zwykły wysiłek fizyczny nie powoduje większego zmęczenia, duszności ani kołatania serca;
  • II - niewielkie ograniczenie aktywności fizycznej – bez dolegliwości w spoczynku, ale zwykła aktywność powoduje zmęczenie, kołatanie serca lub duszność;
  • III - znaczne ograniczenie aktywności fizycznej – bez dolegliwości w spoczynku, ale aktywność mniejsza niż zwykła powoduje wystąpienie objawów;
  • IV - każda aktywność fizyczna wywołuje dolegliwości; objawy podmiotowe niewydolności serca występują nawet w spoczynku, a jakakolwiek aktywność nasila dolegliwości.

Jak chronić się przed niewydolnością serca

Fot. PAP

Dieta DASH obniża ciśnienie krwi 

To prawdziwa gwiazda wśród diet. Naukowcy udowodnili, że nie tylko skutecznie obniża ciśnienie tętnicze, ale również pomaga zbić cholesterol i zmniejsza ryzyko cukrzycy. Dowiedz się na czym polega ta dieta i jak ją stosować na co dzień.

Prof. Małgorzata Lelonek, kierowniczka Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi podkreśla, że trzy czwarte pacjentów z niewydolnością serca to osoby, które są uzależnione od tytoniu, mało się ruszają, cierpią z powodu otyłości, mają nadciśnienie, cukrzycę, podwyższony poziom cholesterolu, nadużywają alkoholu. Wskazanie tych grup ryzyka daje jasny obraz tego, w jaki sposób można uniknąć niewydolności serca:

  • Dbać o prawidłową wagę
  • Jeść zdrowo (dużo warzyw, mało mięsa, zwłaszcza czerwonego, preferowanie oliwy z oliwek i oleju z rzepaku, kilka razy w tygodniu warto jeść ryby, mało cukru, jeść należy cztery-pięć razy dziennie i nie podjadać między posiłkami, nie należy objadać się)
  • Dużo się ruszać (już codzienny szybki marsz zdziała dużo dobrego dla naszego serca)
  • Szczepić się przeciwko chorobom zakaźnym (przechorowanie wielu z nich może pozostawić w spadku uszkodzenie serca)
  • Nie palić
  • Nie nadużywać alkoholu.

Ale na niewydolność serca mogą zachorować także osoby, które generalnie prowadzą zdrowy tryb życia. Mogą jednak mieć niekorzystne predyspozycje genetyczne lub przechorować ostrą infekcję wirusową, która przy okazji uszkodzić może serce. Dla takich osób ochronę stanowią regularne kontrolne wizyty lekarskie oraz… regularny pomiar ciśnienia tętniczego i pulsu. 

jw, zdrowie.pap.pl
Źródło:

Klasyfikacja NYHA za Medycyną Praktyczną

Konferencja „7 Elementów Niewydolności Serca”, zorganizowana przez Sekcję Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przy współpracy z Medicalpress
 

Autorka

Justyna Wojteczek

Justyna Wojteczek - Pracę dziennikarską rozpoczęła w Polskiej Agencji Prasowej w latach 90-tych. Związana z redakcją społeczną i zagraniczną. Zajmowała się szeroko rozumianą tematyką społeczną m.in. zdrowiem, a także polityką międzynarodową, również w Brukseli. Była też m.in. redaktor naczelną Medical Tribune, a później także redaktor prowadzącą Serwis Zdrowie. Obecnie pełni funkcję zastępczyni redaktora naczelnego PAP. Jest autorką książki o znanym hematologu prof. Wiesławie Jędrzejczaku.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B