Trening siłowy bezpieczny dla chorych na raka piersi

Obrzęk limfatyczny kończyny górnej jest jednym z najczęstszych powikłań leczenia raka piersi. W JAMA Network Open opublikowano wyniki badania oceniającego wpływ ćwiczeń siłowych na jego nasilenie.

AdobeStock/mirame111
AdobeStock/mirame111

Obrzęk limfatyczny to częsty skutek uboczny leczenia u kobiet z rakiem piersi, który może ograniczać ich aktywność i mobilność. Chociaż ćwiczenia fizyczne wiążą się z poprawą wyników leczenia raka piersi, dane dotyczące związku intensywnej aktywności fizycznej, w tym treningu siłowego, z obrzękiem limfatycznym wciąż są ograniczone. Pomimo konkretnych korzyści, jakie osoby po przebytej chorobie nowotworowej mogą czerpać z treningu oporowego, obawy dotyczące bezpieczeństwa ograniczają skuteczność wdrożenia treningu o odpowiedniej intensywności. Dlatego każde nowe doniesienie na ten temat jest przyjmowane z dużym zainteresowaniem, nawet te z udziałem niewielkiej liczby pacjentek.

Badania przeprowadzone na populacjach nieonkologicznych wykazują wzrost parametrów składu ciała i sprawności funkcjonalnej podczas stosowania ćwiczeń złożonych o wysokiej intensywności, angażujących wiele grup mięśniowych w ramach schematów kładących nacisk na liniową progresję ciężaru, powtórzeń lub serii (tzw. „eskalacja dawki”). Ponadto, doniesienia nieonkologiczne sugerują, że intensywność ćwiczeń powyżej 80 proc. maksymalnego oporu tolerowanego dla pojedynczego powtórzenia jest optymalna dla przekroczenia progów fizjologicznych, które determinują m.in. regenerację mięśni, przebudowę kości i podstawową przemianę materii.

Fot. PAP/ Zdjęcie ilustracyjne

Jak uprawiać sport, by sobie nie zaszkodzić?

Niemal 45 proc. osób uprawiających sport doświadcza poważnych kontuzji i przeciążeń – wynika z najnowszego badania opinii. - Sport to zdrowie, ale pod pewnymi warunkami – wyjaśnia dr Marek Kiljański, Prezes Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

Trening oporowy może przynieść także wiele korzyści osobom z rakiem piersi, zwiększając masę mięśniową, zmniejszając tkankę tłuszczową oraz poprawiając metabolizm, gęstość kości, siłę i mobilność. Jednak obawa przed wywołaniem lub pogorszeniem obrzęku limfatycznego historycznie prowadziła do ostrożnych zaleceń dotyczących ćwiczeń, co mogło skutkować rozczarowującymi wynikami badań nad ćwiczeniami w populacjach chorych na raka piersi. Wcześniejsze badania nie były w stanie określić skutecznej dawki treningu oporowego.

Do badania opublikowano w JAMA Network Open włączono 115 kobiet. U 83 proc. wykonano biopsję węzłów wartowniczych (SLNB), a u pozostałych limfadenektomię pachową (ALND). Wyjściowo obrzęk limfatyczny miało 13 proc. chorych. Przez trzy miesiące po zabiegu chore trenowały trzy razy w tygodniu, zwiększając stopniowo intensywność treningów. Do ćwiczeń wykorzystywano sztangi, taśmy oporowe i własną masę ciała. Okazało się, że u żadnej chorej nie doszło do subiektywnego ani klinicznego nasilenia obrzęku. Trening siłowy zwiększył masę mięśniową zarówno w ramieniu po stronie operowanej, jak i w przeciwnym. Miał on również korzystny wpływ na gospodarkę wodną, niezależnie od rodzaju przebytego zabiegu operacyjnego.

Spośród innych rodzajów ćwiczeń, wiele pacjentek po raku piersi może w wyjątkowy sposób skorzystać z treningu oporowego ze względu na lepszą kompozycję ciała i lepszą funkcjonalną ruchomość i równowagę. Jeśli chodzi o kompozycję ciała, niniejsze badanie wykazało istotny wzrost masy mięśniowej przy jednoczesnym zmniejszeniu tkanki tłuszczowej, bez istotnych zmian masy ciała.

Fot. Jacek Turczyk/PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Leki przeciwzapalne i sport to nienajlepsze połączenie

Młodzi sportowcy, także amatorzy, którzy przez długi czas przyjmują wysokie dawki niesteroidowych leków przeciwzapalnych mogą mieć problem ze zwiększeniem masy mięśniowej.

Inna niedawna metaanaliza wykazała wzrost masy mięśniowej o mniej niż 0,5 kg, przy jednoczesnej utracie tkanki tłuszczowej wynoszącej około 0,5 kg u pacjentek z rakiem piersi poddawanych treningowi oporowemu. Zaobserwowano większą redukcję tkanki tłuszczowej i nieco większy wzrost przyrostu masy mięśniowej w ciągu zaledwie 3 miesięcy.

Specjaliści zwracają uwagę, że mobilność funkcjonalna i równowaga są szczególnie ważne dla osób, które przeżyły raka piersi, aby zmniejszyć ryzyko upadków i związanych z nimi złamań biodra w kontekście terapii antyestrogenowej. Szacuje się, że co trzecia osoba w wieku 65 lat lub starsza upada każdego roku, a niezamierzone upadki są główną przyczyną urazów śmiertelnych i nieśmiertelnych w tej populacji.

Wygląda więc na to, że 3-miesięczny program treningu oporowego z eskalacją dawki, obejmujący złożone ruchy o wysokiej intensywności, wykonywany pod nadzorem onkologów i specjalistów, zgodnie z ich wytycznymi, wydaje się bezpieczny u pacjentek, które przeżyły raka piersi. Prowadzi przy tym do wymiernej poprawy składu ciała, parametrów metabolicznych, wzrostu siły i jakości życia zgłaszanej przez pacjentki.

Oczywiście zalecenia dotyczące ćwiczeń onkologicznych są specyficzne i muszą być dostosowane do konkretnych pożądanych wyników w kontekście wyjściowego stanu funkcjonalnego, chorób współistniejących, redukcji ryzyka specyficznego dla raka oraz wcześniejszych i trwających terapii onkologicznych.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe

    Piąty typ cukrzycy

    Cukrzyca nie zawsze jest chorobą nadmiaru. Czasem jej źródłem jest długotrwały brak wartościowego pożywienia. Cukrzyca typu 5, oficjalnie uznana w 2025 roku, pokazuje, że niedożywienie może trwale uszkadzać trzustkę i prowadzić do zaburzeń metabolizmu glukozy.

  • Adobe

    Hipotermia, czyli jak zabija zimno

    Mróz to nie tylko zimne dłonie i parujące oddechy — to także poważne wyzwanie dla mechanizmów biologicznych, które bezustannie walczą o utrzymanie ciepła wewnętrznego. W obliczu prognoz meteorologicznych zapowiadających największe uderzenie zimna w tym sezonie, warto pamiętać, jak ogromnym zagrożeniem jest hipotermia. 

  • Adobe Stock

    Fizjoterapeuci – niewykorzystany potencjał

    Już w pierwszych tygodniach życia dziecka w ciele pojawia się fizjologiczna asymetria, która niekontrolowana może się utrwalić, a niewychwycona prowadzić do powstania wad postawy, zmiany wzorców ruchowych, a nawet wpływać na jakość wymowy. Dlatego profilaktyka powinna zaczynać się od narodzin. Fizjoterapeuci posiadają unikalną wiedzę w zakresie profilaktyki, ale wciąż czują się pomijani. Można zacząć od włączenia ich w wizyty domowe u kobiety po porodzie, w bilans zdrowotny lub coroczną ocenę postawy ciała w szkołach – przekonuje dr hab. Agnieszka Stępień, prezeska Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

  • Adobe

    Skłonność do rwy kulszowej zapisana w genach

    Rwa kulszowa to jedna z najpowszechniejszych dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego. Według najnowszych badań skłonność do niej warunkowana jest genetycznie. Lekarze i fizjoterapeuci podkreślają jednak, że kluczowe znaczenie ma tryb życia i odpowiednio wczesne wdrożenie nieskomplikowanego leczenia zachowawczego. Większość przypadków ma przebieg lekki lub umiarkowany i ustępuje w ciągu kilku tygodni.

NAJNOWSZE

  • Inhalacje – leczenie przyszłości

    Droga wziewna to jedna z najbardziej efektywnych metod podawania leków do płuc. Najnowsze badania pokazują, że inhalacje mogą nie tylko łagodzić objawy infekcji, ale też mieć zastosowanie w leczeniu nowoczesnymi lekami biologicznymi i nanocząstkami. 

  • Rozpoczynają się ferie zimowe – warto zadbać, aby były bezpieczne

  • Polscy dawcy zmieniają hematoonkologiczną mapę świata

  • Serce: hydraulika i elektryka

  • Cukrzyca i depresja często idą w parze

  • AdobeStock

    Demencja przed 65. rokiem życia to realny problem, który wymaga zaopiekowania

    Demencja w młodym wieku, czyli ta, która najczęściej występuje między 50. a 60. rokiem życia, to choroba, w której problemem nie jest wyłącznie „zapominanie”. Dominują zmiany w zachowaniu, zaburzenia widzenia lub kłopoty językowe. Jeśli uda się ją zdiagnozować wystarczająco wcześnie, możliwe jest dobre funkcjonowanie z chorobą przez wiele lat i dalsza realizacja planów życiowych - mówi dr n. med. Urszula Skrobas z Kliniki Neurologii Dorosłych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego realizująca pionierski pilotażowy projekt na temat identyfikacji potrzeb osób żyjących z demencją w młodym wieku w Polsce.

  • Probiotyki pomagają odbudować florę jelitową po kolonoskopii

  • Książka słuchana a czytana. Co lepiej działa na mózg?

Serwisy ogólnodostępne PAP