Patronat Serwisu Zdrowie

Czy istnieje odpowiedzialny hazard?

Hazard potrafi wciągnąć, zawładnąć życiem, a nawet je zrujnować. To jedno z uzależnień behawioralnych. W Polsce brakuje transparentnych regulacji dotyczących gier hazardowych. Nie ma też jednolitego systemu ochrony gracza i edukacji. Moglibyśmy brać przykład z Norwegii.

Adobe Stock
Adobe Stock

Maja Ruszpel, specjalistka psychoterapii uzależnień, prezeska Fundacji Inspiratornia, która przez dekadę szkoliła firmy pod kątem bezpiecznej gry, odwołała się do rozwiązań norweskich dotyczących przeciwdziałania uzależnieniu od hazardu. Przytoczyła dane. W Norwegii blisko 62 proc. mieszkańców „próbuje szczęścia w grach hazardowych” – głównie są to gry loteryjne. W 2022 roku uzależnionych od hazardu było 0,4 proc., czyli ok. 23 tys. Norwegów. 

„To połowa tego, co trzy lata wcześniej” – wskazuje Maja Ruszpel. Dodaje, że 107 tys. mieszkańców tego kraju jest w grupie zagrożonej uzależnieniem.

Jest kilka kluczowych kwestii, które sprawiają, że Norwegia może być dobrym przykładem skutecznego radzenia sobie z tym rodzajem zaburzeń zachowania. Po pierwsze ma bardzo przejrzyste prawo dotyczące hazardu. W ustawie hazardowej postawiono tam jasne cele. Ustalono m.in. to, że gry hazardowe mają być prowadzone w bezpieczny i odpowiedzialny sposób, a zyski z nich trafiać na cele publiczne. 

AdobeStock

Lootboxy – gra czy już hazard

Z badań wynika, że korzystanie z lootboxów („skrzynek z łupami”), to wstęp do sięgania po gry hazardowe. Wśród młodszych graczy może prowadzić do nałogu. Mało tego – stwierdzono pozytywny związek między ryzykownym kupowaniem lootboxów a depresją, lękiem, stresem i impulsywnością.

„(…) ponad 9 na 10 koron, którymi Norwegowie grali w zeszłym roku, zostało wydanych w ramach regulowanej części rynku. Ponad 2,3 mln klientów wybrało w zeszłym roku (2024) grę w Norsk Tipping, a zdecydowana większość wybrała gry loteryjne” – to słowa byłej prezes Norsk Tipping Tonje Sagstuen, które przytoczyła Maja Ruszpel. 

Trzeba wiedzieć, że to właśnie do tej państwowej firmy w 2023 roku należało 78 proc. rynku. W swojej ofercie ma gry liczbowe (lotto), gry sportowe, gry kasynowe, bingo i zdrapki.

„To jest pewien rodzaj ewenementu w Europie, a może i nawet na świecie, że całkowicie rynek hazardowy jest kierowany przez państwo, nie przez prywatne biznesy” – zaznaczyła Ruszpel. 

Pozostałe udziały (po 8 proc.) należą do Norsk Rikstoto – firmy oferującej wyłącznie zakłady na wyścigach konnych, oraz do salonów bingo, na które licencję posiadają Norweski Czerwony Krzyż oraz SOS Wioski Dziecięce w Norwegii. 

Dochód z gier przeznaczany jest na cele społeczne. Jednocześnie w Norwegii nie ma stacjonarnych kasyn, a od 2007 roku salonów z automatami w tym tradycyjnym rozumieniu, czyli tzw. jednorękich bandytów. W 2009 roku wprowadzono natomiast interaktywne terminale wideo, a gracze – jak zaznaczyła Maja Ruszpel – musieli posiadać specjalną kartę, by móc na nich grać. Obowiązywały ich też limity.

Adobe Stock

Hazard jak kokaina

„Żeby w ogóle grać w Norwegii, przede wszystkim trzeba mieć 18 lat, numer dowodu osobistego, podać numer telefonu komórkowego, konta i bank ID” – wylicza ekspertka. Poza tym każda osoba grająca w Norwegii ma określony miesięczny limit strat, który zależy od wieku i dotyczy wszystkich gier, zarówno online, jak i stacjonarnych. Na przykład dla najmłodszych graczy, w wieku 18-20 lat, to 2000 NOK, czyli około równowartość 735 zł (1/30 norweskiego średniego wynagrodzenia), dla tych w wieku 25 lat i starszych 20 tys. NOK (ponad 7,3 tys. zł; w warunkach norweskich ok. 1/3 przeciętnej pensji). 

„(…) Średnia pensja w Norwegii wynosi ok. 22 tys. zł, więc spróbujmy to sobie zaadaptować na nasz polski rynek” – zaznaczyła ekspertka.

Kolejnym rozwiązaniem, który może wspierać kontrolę nad hazardem w Norwegii, są obowiązkowe przerwy w grze, które mogą trwać 1 dzień, 7 dni, 30 dni, 180 dni, a maksymalnie do jednego roku i wprowadzane są natychmiast od momentu zapisania. 

„W momencie kiedy ta przerwa w grze jest dłuższa (niż 7 dni) to automatycznie firma nie informuje o żadnych ofertach, nie zachęca do grania, po prostu cała zgoda na marketing zostaje cofnięta” – wyjaśnia ekspertka.

Z kolei w internetowym kasynie po godzinie grania następuje automatycznie wymuszona 15-minutowa przerwa. Przy grach podawana jest też m.in. informacja, jakie jest prawdopodobieństwo – np. 1:2 000 000.

Adobe Stock

Hazard – gdy przymus gry jest silniejszy

„Nie ma programów lojalnościowych, bonusów, które zachęcają do obstawiania meczów czy grania. Po rozpoczęciu na przykład meczu nie można obstawiać zakładów sportowych” – wylicza ekspertka. Te działania mają sprawiać, że gra nie jawi się jako bardzo atrakcyjna. Nie ma też prezentów powitalnych, uprzywilejowanych klientów (karty VIP), gratisowych zakręceń kołem. 

„Prowadzona jest taka polityka, która nie nagradza zachowania hazardowego. Co więcej, każdy z graczy może mieć taką aplikację, w której po pierwsze może sobie po prostu oglądać, ile wydał na daną grę na przestrzeni ostatnich miesięcy, ile wygrał, ile przegrał, ile – krótko mówiąc – stracił. Każdy ma taką księgowość wydatków. Obejmuje to wszystkie gry” – mówi ekspertka.

 Dodaje, że w Norwegii istnieje aplikacja, która śledzi zachowania hazardowe i informuje, że gracz gra ryzykownie. Jest też program osobistych interwencji. Norsk Tipping obserwuje, czy jakiś gracz nie przegrywa zbyt dużych kwot. Jeśli tak jest, odbywa się rozmowa telefoniczna.

„Oczywiście to nie jest terapia. To nie jest jakieś kontrolowanie, ale coś, co ma na celu zmotywowanie gracza do autorefleksji. Czy aby ta gra nie wymyka mu się spod kontroli, czy potrzebuje konsultacji, a może powinien obniżyć limity” – tłumaczy ekspertka.

Ponadto Norsk Tipping udostępnia aplikację, która może zablokować dostęp do internetowych stron z hazardem (Gamban). Można ją samemu zainstalować. 
Zdaniem ekspertki w Polsce brakuje tego, by firmy naprawdę opiekowały się graczem oraz działań, które chroniłyby go i edukowały. 

____________________________________________________________________

Wystąpienie Mai Ruszpel z z Fundacji Inspiratornia odbyło się podczas XII Międzynarodowej Konferencji Naukowej pt. „Zaburzenia uprawienia hazardu i inne uzależnienia behawioralne”. Patronem medialnym był Serwis Zdrowie.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Masz problem z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi? Można to leczyć.

    – Kompulsywne zachowania seksualne dopiero od niedawna zyskały miano jednostki chorobowej. Dało nam to impuls do poszukiwania skutecznych metod leczenia – mówi prof. Michał Lew-Starowicz z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP), który kieruje największym na świecie badaniem klinicznym dotyczącym farmakoterapii kompulsywnych zachowań seksualnych.

  • AdobeStock

    Czy gry internetowe mogą uzależniać?

    Popularna rozrywka – gry internetowe – może zamienić się w coś, co przypomina uzależnienie. Problem ten dotyka coraz więcej osób, nie tylko nastolatków – przestrzegają specjaliści. Zjawisko to określa się jako IGD – Internet Gaming Disorder. Zaburzenie może wymagać profesjonalnej terapii obejmującej nierzadko wcześniejsze kłopoty natury psychologicznej.

  • Uwaga na opalanie! Z solarium lepiej ostrożnie

    Zima i karnawał to czas, gdy solaria cieszą się szczególnie dużą popularnością. Realnych korzyści jest jednak niewiele, a zagrożenia niemałe – ostrzegają specjaliści.

  • Od opiatów do makowca

    Wigilijny makowiec to symbol świąt i nieodłączny element rodzinnych spotkań, ale makowa masa skrywa tajemnicę, która może zaskoczyć – spożycie większej porcji nasion maku bywa przyczyną fałszywie dodatnich wyników testów na opioidy. Mak jest bowiem niezwykłą rośliną. To z jego soku wyizolowano jedne z najważniejszych leków przeciwbólowych, a jednocześnie to on odpowiada za jeden z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego - epidemię uzależnień.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Kardiolodzy gotowi szkolić się, by usprawnić diagnostykę obrazową serca

    Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny umożliwiają postawienie właściwego rozpoznania w chorobach serca. Sam obraz jednak nie wystarcza. Do tej układanki potrzebna jest jeszcze interpretacja objawów, wywiad medyczny oraz decyzja terapeutyczna, które pozostają w rękach kardiologów. Dlatego apelują o szkolenia, by usprawnić diagnostykę obrazową serca, która pozostaje „wąskim gardłem”.

  • Komórki macierzyste regenerują połączenia neuronalne

  • Jak spowolnić demencję

  • Rola dziadka czy babci może wspierać umysł

  • Choroba górska – aklimatyzacja to podstawa

  • AdobeStoc

    Chorowanie na nowotwór jest czasochłonne

    Chorowanie na nowotwór pochłania sporo czasu; zdaniem niektórych tyle co praca na pół etatu lub więcej. Czas zabiera nie tylko samo leczenie – chemioterapia, radioterapia, operacje – lecz także konieczność licznych wizyt kontrolnych, badań diagnostycznych, dojazdów, a także przewlekłe zmęczenie i konieczność reorganizacji życia codziennego.

  • Pączki – niezbyt zdrowa tradycja

  • Paciorkowce – od anginy do szkarlatyny

Serwisy ogólnodostępne PAP