Od czego zależy, kto doznaje stresu pourazowego?

Traumatyczne zdarzenia są częstsze, niż nam się wydaje. Wywołać je może silny uraz psychiczny spowodowany przykrym i stresującym doświadczeniem, które jest na tyle przytłaczające, że prowadzi do trwałych zmian w psychice, mózgu i ciele. Większość z nas jakoś sobie z tym radzi, jednak 10–20 proc. osób rozwinie objawy zespołu stresu pourazowego (PTSD). Od czego to zależy?

AdobeStock
AdobeStock

Jak wynika z badań Światowego Konsorcjum Badań Zdrowia Psychicznego ok. 75-80 proc. z nas będzie narażonych na tzw. zdarzenia potencjalnie traumatyczne, czyli spełniające tzw. kryteria A w rozpoznaniu PTSD (narażenie na realne lub groźne zdarzenie traumatyczne). Obejmuje ono bezpośrednie przeżycie traumy, bycie jej świadkiem u innych osób lub dowiedzenie się o niej od bliskiej osoby.

Kiedy doświadczamy traumy, nasze ciała kodują to doświadczenie poprzez wiele ścieżek wykraczających poza świadomość. Coraz więcej badań pokazuje, że traumatyczne doświadczenia tworzą coś, co psychologowie nazywają „pamięcią ukrytą” – nieświadome wspomnienia, które wpływają na nasze zachowanie bez naszej świadomości.

Większość z nas twierdzi, że poradzi sobie z tym – po prostu będzie mieć jakieś kolejne doświadczenie na koncie. Jednak 10–30 proc. osób rozwinie objawy zespołu stresu pourazowego. 

Sposób przeżywania zależy od kodowania wspomnień

Reakcja mózgu na traumę jest złożona i obejmuje zarówno reakcje natychmiastowe, jak i długoterminowe. Dzieje się tak dlatego, że traumatyczne wspomnienia się kodują - są zapisaną informacją w “oprogramowaniu”. Jeśli “oprogramowanie zakoduje jako je bodziec przypominający doznanie sensoryczne mamy “nieadekwatną reakcję. Z punktu widzenia mózgu racjonalną, ale dla nas nieadaptacyjną. To oznacza, że mogą nagle “wypłynąć” na powierzchnię w odpowiedzi na znajomy zapach, dźwięk lub doznanie, wywołując reakcje, które zdają się całkowicie pomijać racjonalne myślenie. 

Adobe Stock

Trauma w dzieciństwie i jej skutki w dorosłości

Mózg dziecka jest tak wrażliwy, że trauma przeżyta w dzieciństwie wywołuje zmiany w jego budowie i funkcjonowaniu. To wysokie ryzyko poważnych problemów w przyszłości, m.in. zaburzeń zachowania i uzależnień. Takim osobom należy pomagać w inny od standardowego sposób.

– Proszę sobie wyobrazić sytuację: biorę udział w wypadku samochodowym. Wspomnienie adaptacyjne będzie osadzone w kontekście tego zdarzenia, czyli przechodziłam przez jezdnię na czerwonym świetle i potrącił mnie samochód. Będę to odtwarzała w adekwatnych sytuacjach: na przykład przechodząc przez jezdnię, pamiętam, że trzeba poczekać na zielone światło. To wspomnienie będzie pełniło fizjologiczną funkcję zabezpieczenia mnie przed powtórzeniem tego zdarzenia. Natomiast w PTSD traumatyczne wspomnienia kodowane są na szybko w dużej ilości i fizjologicznie znaczną część powinniśmy szybko zapomnieć, dlatego PTSD nazywane jest “zaburzeniem zapominania”. Problem polega na tym, że będą one odtwarzane w bezpiecznej sytuacji, ponieważ triggerem będzie bodziec sensoryczny czy emocjonalny. Czyli np. gdy zobaczymy samochód tej samej marki, który nas potrącił, albo w radiu usłyszymy piosenkę, której wtedy słuchaliśmy na słuchawkach. Pal sześć, jeśli to utwór niszowego zespołu, który rzadko puszczają w radiu, ale jeśli była to Taylor Swift, to już gorzej – tłumaczyła lek. Anna Czarnacka z Poradni Leczenia Traumy i PTSD Centrum Terapii Dialog podczas swojego wykładu na konferencji Psychiatria na świecie 2025 . 

To efekt tego, że wspomnienia mają różne morfologie, są inaczej kodowane.
Wspomnienia adaptacyjne kodowane są w hipokampie. Mają przede wszystkim połączenie z korą przedczołową, dzięki czemu możemy przeanalizować zdarzenie, oraz z ciałami migdałowatymi – bo mają nas ostrzec przed czymś w przyszłości. 

Natomiast w PTSD kluczową rolę odgrywa samo ciało migdałowate, które przetwarza wspomnienia emocjonalne, zwłaszcza te związane ze strachem. W przeciwieństwie do hipokampa, który dojrzewa wolniej, ciało migdałowate rozwija się wcześniej i tworzy silne wspomnienia emocjonalne, które mogą przetrwać nawet wtedy, gdy nie można ich wyraźnie przywołać. To jeden z powodów, dla których trauma doświadczona we wczesnym dzieciństwie – jeszcze przed rozwojem języka lub świadomym przywołaniem – może nadal głęboko wpływać na zachowania i reakcje emocjonalne w wieku dorosłym.

Adobe Stock

Trauma to nie bułka z masłem

„Złota godzina” istnieje także w psychologii

Odkąd naukowcy poznali sposób kodowania informacji, próbują wykorzystać to w prewencji zespołu stresu pourazowego.

– Z badań na myszach wynika, że w przypadku narażenia na traumę społeczną i do habituacji, czyli stopniowego zanikania reakcji na powtarzający się bodziec, który nie niesie ze sobą istotnych informacji dochodzi wolniej. Większości z nas, 60–75 proc. będzie odporna i będzie dalej funkcjonować „bez szwanku”, jedynie z nauczką na przyszłość. Część z nas,10-20 proc., rozwinie objawy PTSD, które z czasem będą samoistnie mijać. Niestety 10-12 proc. nie będzie miało takiego szczęścia i dozna albo złożonego zespołu stresu pourazowego (wynikającego z długotrwałego, powtarzającego się narażenia na traumatyczne wydarzenia, takie jak przemoc czy zaniedbanie, często w relacjach) albo przewlekłego, trwającego latami lub nawet do końca życia, zamiast ustąpić po kilkunastu miesiącach - mówi psychiatrka.

Psychika ma bowiem również swój krytyczny „okres” po traumie, i choć nie jest to tak precyzyjna „złota godzina” jak w medycynie ratunkowej, to pierwsze godziny i dni są kluczowe. Szybka reakcja i wsparcie, zapewnienie łączności z innymi i najważniejsze: zapewnienie bezpieczeństwa, czyli tzw. psychologiczna pierwsza pomoc, mogą przewartościować kodowana informację i zapobiec rozwojowi zespołu stresu pourazowego (PTSD).

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Tekst powstał w oparciu o wykład lek. Anny Czarnackiej wygłoszony podczas konferencji Psychiatria na świecie 2025, zorganizowanej przez Centrum Terapii Dialog w dniach 28–29.11.2025.
źródła:
"The epidemiology of traumatic event exposure worldwide - results from the World Mental Health Survey Consortium"
"Psychologiczne aspekty traumy dorosłych" (Psychotraumatologia SWPS)
Rybakowski i inni, Psychiatria. T. 2, Wrocław

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Naucz się relaksować

    Choć relaks może wydawać się najłatwiejszą rzeczą na świecie, wiele osób nie potrafi odpoczywać. Żyjemy w przekonaniu, że powinniśmy być ciągle czymś zajęci, a nicnierobienie jest powodem do wstydu. Brak umiejętności odpoczywania ma nawet swoją nazwę: stresslaxing (połączenie ang. stress – stres i relaxing – relaksowanie się) i jest przedmiotem badań naukowców i specjalistów od zdrowia psychicznego.

  • Chat to nie lekarz

    Coraz więcej ludzi pyta sztuczną inteligencję o sprawy dotyczące zdrowia. Powody są różne - wygoda, wstyd czy z chęć zaoszczędzenia pieniędzy. Taka praktyka jest jednak niebezpieczna – przestrzegają specjaliści.

  • Adobe Stock

    Prozopagnozja – gdy twarz wygląda jak puzzle

    Dla niektórych osób rozpoznanie czyjejś twarzy, nawet żony czy męża, to trudne i czasochłonne zadanie. Twarz innego człowieka jawi im się nie jako całość, ale jako wiele oddzielnych fragmentów. To objawy tzw. ślepoty twarzy.

  • Adobe Stock

    Mózg nie jest stworzony do odczuwania nieustannego szczęścia

    Ludzki mózg nie ewoluował do tego, by nieustannie odczuwać szczęście. Jest tak zaprojektowany, byśmy przetrwali żywi do jutra. Przez ostatnie 10 tys. lat funkcje mózgu nie zmieniły się bardzo, ale świat wokół już diametralnie. Aby przeżyć, musimy nauczyć się skupiać, w przeciwieństwie do przodków, którzy musieli reagować nawet na najmniejszy szelest. To rozproszenie dawało im szanse przeżyć kolejny dzień – wynika ze spotkania z dr Andersem Hansenem, psychiatrą i popularyzatorem wiedzy o mózgu.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Naucz się relaksować

    Choć relaks może wydawać się najłatwiejszą rzeczą na świecie, wiele osób nie potrafi odpoczywać. Żyjemy w przekonaniu, że powinniśmy być ciągle czymś zajęci, a nicnierobienie jest powodem do wstydu. Brak umiejętności odpoczywania ma nawet swoją nazwę: stresslaxing (połączenie ang. stress – stres i relaxing – relaksowanie się) i jest przedmiotem badań naukowców i specjalistów od zdrowia psychicznego.

  • Nawet łagodny incydent anafilaktyczny trzeba potraktować poważnie

  • Jasna strona amyloidów

  • Wystawa w PE: Osiemnaście historii pacjenckich, jedna prawda – otyłość to choroba.

  • Jak zmniejszyć ryzyko demencji?

  • Charków, Ukraina, 23.03.2022, PAP/Andrzej Lange

    Apteki w czasie wojny. Mikroszpital i producent leków

    Apteki są elementem bezpieczeństwa państwa, a kompetencje farmaceutów kluczowe w opiece nad pacjentami w czasie kryzysu, gdy dostęp do szpitali czy leków staje się ograniczony. Polska powinna czerpać z doświadczeń ukraińskich. Przygotować już teraz rozwiązania pozwalające m.in. zminimalizować ryzyko zakłóceń w dostawie leków, uprościć obrót lekami i proces ich wytwarzania, a farmaceutów szkolić z medycyny taktycznej.

  • Kartki z kalendarza szczepień

  • Z kanapy na półmaraton, czyli jak sobie zaszkodzić bieganiem

Serwisy ogólnodostępne PAP