Destrukcyjny wpływ powodzi na zdrowie

Wpływ powodzi na zdrowie ludzi jest znacznie większy, niż się zwykle uważa. Przybywa dowodów na to, że katastrofy tego rodzaju są również związane ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń psychicznych oraz śmiertelności z powodu chorób układu krążenia i układu oddechowego.

AdobeStock/Arthur Kolbetz
AdobeStock/Arthur Kolbetz

Głównymi przyczynami nieśmiertelnych obrażeń podczas powodzi są skaleczenia, upadki, obrażenia spowodowane przez latające lub spadające przedmioty oraz zderzenia z szybko poruszającymi się obiektami w wodzie powodziowej. 

Powodzie mogą również prowadzić do uwolnienia substancji chemicznych, które są już zmagazynowane w środowisku. Na przykład po huraganie Florence w Stanach Zjednoczonych w 2018 r. woda powodziowa w regionach górnictwa węglowego skaziła okoliczną glebę, drogi wodne, ryby i dziką przyrodę popiołem węglowym – substancją zawierającą toksyczne metale ciężkie, takie jak arsen, ołów i rtęć.

Innym toksycznym zagrożeniem jest narażenie na czad (tlenek węgla), który powstaje podczas spalania paliw w celu ogrzewania i zapewnienia zasilania awaryjnego w obszarach dotkniętych katastrofą. 

Czujka czadu

Czad – cichy zabójca

Czad nazywany jest cichym zabójcą: nie jest widoczny, nie ma smaku ani zapachu. Każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla, potocznie zwanego czadem, w Polsce umiera ponad sto osób, a blisko 2 tysiące ulega podtruciu.

Zwiększone ryzyko śmierci związanej z powodzią przypisuje się w dużej mierze zaostrzeniu chorób i przedwczesnej śmierci z powodu przerwania leczenia chorób, zakłócenia dostępu do czystej wody i warunków sanitarnych, zwiększonego narażenia na patogeny przenoszone przez wodę, braku bezpieczeństwa żywnościowego, niedożywienia i stresu psychologicznego. 

Choroby zakaźne od wody albo ukąszeń

Powodzie zwiększają ryzyko chorób zakaźnych – w tym chorób przenoszonych przez wodę, komary i gryzonie – oraz zakażeń skóry i układu oddechowego. Choroby przenoszone przez gryzonie, takie jak leptospiroza i zakażenie hantawirusem, mogą być przenoszone poprzez bezpośredni kontakt z gryzoniami lub poprzez kontakt z zanieczyszczoną glebą, żywnością lub wodą. 

Z powodu pogorszenia jakości wody i higieny podczas powodzi wzrasta także ryzyko chorób żołądkowo-jelitowych, zapalenia wątroby typu A i zapalenia wątroby typu E. Dzieje się tak m.in. dlatego, że przepełnienie kanalizacji ogólnospławnej może uwolnić nieoczyszczone ścieki i zalać punkty poboru wody w oczyszczalniach ścieków. Powodzie mogą też powodować utratę ciśnienia wody, co powoduje efekt syfonu, który wprowadza patogeny do wody pitnej. 

Wody powodziowe ułatwiają również rozmnażanie stawonogów, potencjalnie zwiększając rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych przez wektory. Chociaż początkowe powodzie mogą zmyć istniejące miejsca rozrodu, to stojące wody powodziowe zapewniają idealne warunki dla komarów przenoszących choroby, zwiększając populację larw, tempo dojrzewania i zagęszczenie, a także aktywność gryzienia dorosłych komarów. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Jakie choroby mogą nam "sprzedać" szczury?

Wyrzucasz odpadki spożywcze na trawniki, licząc, że zjedzą je ptaki czy bezdomne koty? Wrzucasz resztki posiłku do toalety? W ten sposób zapraszasz szczury na na swoje osiedle. A te przenoszą nawet 60 chorobotwórczych mikrobów.

Woda powodziowa zagraża skórze i układowi oddechowemu  

Na obszarach dotkniętych katastrofą zwiększa się także ryzyko przenoszenia patogenów wirusowych układu oddechowego, co prowadzi do infekcji układu oddechowego. Zachłyśnięcie się zanieczyszczoną wodą powodziową może spowodować zachłystowe zapalenie płuc

Powszechne są zakażenia skóry, gdyż wszelkie jej uszkodzenia wystawione są na wodę zanieczyszczoną bakteriami lub grzybami. Ukąszenia i użądlenia przez owady np. pszczoły, osy, mrówki, stonogi i jadowite zwierzęta (np. węże) mogą powodować poważne miejscowe stany zapalne lub reakcje ogólnoustrojowe, w tym anafilaksję.
Powodzie stanowią wiec poważne wyzwanie dla służby zdrowia zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i długoterminowej. Szczególnie że na skutek powodzi często dochodzi do czasowej dezorganizacji placówek opieki zdrowotnej związanej z przymusową zmianą miejsca czy utratą dokumentacji medycznej, co może prowadzić do zaostrzenia istniejących wcześniej schorzeń (np. niekontrolowanego nadciśnienia i pogorszenia funkcji poznawczych) oraz zwiększonego występowania chorób układu krążenia i układu oddechowego. 

Nie tylko fizyczne, ale i psychiczne zdrowie cierpi na skutek powodzi

Powodzie wiążą się ze znacznym i długotrwałym obciążeniem dla zdrowia psychicznego, m.in. ze względu na brak bezpieczeństwa fizycznego i ekonomicznego. Zdaniem naukowców długoterminowe skutki powodzi na zdrowie psychiczne mogą być nawet ważniejsze niż choroba lub uraz. U większości ludzi trauma emocjonalna trwa jeszcze długo po opadnięciu wody. Dokonywanie napraw, sprzątanie i radzenie sobie z roszczeniami ubezpieczeniowymi może być stresujące. Jeśli w trakcie procesu rekonwalescencji brakuje wsparcia, poziom stresu może wzrosnąć jeszcze bardziej. 
Ofiary powodzi często zgłaszają, że czują się przygnębione i odizolowane. Ponadto ewakuacja z domu i utrata rzeczy osobistych mogą podważyć poczucie miejsca u ludzi, a także ich poczucie przywiązania i tożsamości. Wystąpić mogą również zmiany w zachowaniu, np. codzienne monitorowanie poziomu rzek. 

zdj. P.Werewka

Powódź to sytuacja kryzysowa także dla dziecka

Kiedy dorośli walczą o dobytek swojej rodziny może umknąć im troska o emocje dzieci, które też przecież w tym uczestniczą i przeżywają. Zostawione same sobie mogą poczuć się zagubione i przestraszone. I co ważne - dotyczyć to może także dzieci, które obserwują tragiczne wydarzenia z bezpiecznego miejsca, dlatego rozmawiajmy z dziećmi o tym co się dzieje i co nas pochłania. 

Jedno z badań przeprowadzonych w Anglii po powodzi wielkanocnej w 1998 r. wykazało, że osoby przesiedlone w wyniku kataklizmu były o 95 proc. bardziej narażone na depresję, o 66 proc. bardziej narażone na lęki i o 70 proc. bardziej narażone na zespół stresu pourazowego (PTSD) niż osoby, które nie były ewakuowane. Zaburzenia te wiążą się ze zwiększonym ryzykiem przemocy domowej, szczególnie wśród osób o niskim poziomie wsparcia społecznego, osób starszych i osób z historią popełniania przemocy domowej. Ponadto u osób dotkniętych powodzią często zgłaszane są objawy psychospołeczne związane ze stresem, takie jak bóle głowy i bóle ciała. 

Szczególnie narażone na konsekwencje powodzi dla zdrowia psychicznego są dzieci, prawdopodobnie ze względu na ich zależność od reakcji dorosłych na zakłócenia na poziomie rodzinnym. Powodzie mogą prowadzić do zmniejszenia frekwencji w szkole, a w efekcie słabszych wyników w nauce, a w połączeniu ze stresem także do upośledzenia rozwoju poznawczego dzieci, zmniejszonej zdolności do koncentracji, rozwiązywania problemów i stosowania rozumowania analitycznego. 

Nagłych powodzi będzie przybywać – konieczne są adaptacje

– Nie ma co ukrywać: przyszłość nie rysuje się w najlepszych barwach. W tym roku znowu globalne emisje gazów cieplarnianych okazały się rekordowe. Musimy przygotować się na ponoszenie coraz większej tego ceny, starać się jak najlepiej zaadaptować do zachodzących zmian, przygotować strategię przeciwdziałania skutkom zmian klimatu. Mamy ekspertów, którzy mogą to zrobić – mówi dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Fot.PAP

Jeżeli zranimy się przy powodzi, uwaga na tężec

Eksperci przypominają, że najważniejsza w przypadku skaleczenia, zadraśnięcia, rany i kontaktu z brudem, błotem czy wodą, które niesie powódź jest profilaktyka przeciw tężcowi. Szczepionki powinny być dostępne bezpłatnie w szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.

Specjaliści radzą, aby aktywnie przygotowywać systemy opieki zdrowotnej na sytuacje związane z ekstremalnymi skutkami zmian klimatu. Wśród nich wymieniają m.in.: szkolenia personelu w zakresie zarządzania katastrofami; zapewnienie personelowi wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego; zabezpieczenia zasobów zapasowych (np. personel, łóżka, niezbędne leki i systemy wsparcia); zwiększanie odporności na powodzie (np. umieszczanie krytycznego sprzętu, takiego jak generatory, poza obszarami wysokiego ryzyka, takimi jak piwnice); stosowanie technik zarządzania informacją (np. śledzenie pacjentów i rejestrowanie ofiar) w celu szybszej reakcji; opracowanie skoordynowanych planów gotowości i reagowania. 

Pracownicy ochrony zdrowia mogą wspierać pacjentów mieszkających na obszarach narażonych na powodzie, dostarczając informacji dotyczących skutków zdrowotnych kataklizmu, systemów wczesnego ostrzegania i potrzeby kompleksowego planu ewakuacji. 

Konieczne są także odpowiednie środki medyczne do leczenia obrażeń lub chorób związanych z powodzią. Ważną rolę w leczeniu chorób związanych z powodzią, problemów ze zdrowiem psychicznym i chorób przewlekłych odgrywa telemedycyna, szczególnie gdy opieka osobista jest niedostępna. 

Niezbędne wydaje się też wzmocnienie programów szczepień i wdrożenie solidnych systemów nadzoru. Wraz z utrzymaniem podstawowej higieny i warunków sanitarnych, może to pomóc w zapobieganiu lub powstrzymywaniu ognisk chorób zakaźnych w razie powodzi. 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Choroby alergiczne lubią się łączyć, co jeszcze bardziej pogarsza jakość życia

    Wystąpienie jednej choroby alergicznej często zwiększa ryzyko rozwoju innych. Najczęściej obejmują one tzw. marsz alergiczny, w którym łączą się: alergiczny nieżyt nosa, astma, atopowe zapalenie skóry (AZS) oraz alergia pokarmowa. Taka wielochorobowość to poważne wyzwanie, ponieważ nakładające się objawy utrudniają codzienne funkcjonowanie i zwiększają ciężkość przebiegu poszczególnych schorzeń.

  • Adobe Stock

    Jad, który leczy

    Przez miliony lat ewolucja doskonaliła jad po to, by zabijać. Dziś naukowcy wykorzystują go, by ratować życie. Substancje pochodzące z jadów węży, skorpionów, ślimaków morskich, pająków, a nawet jadowitych jaszczurek, stały się inspiracją dla leków stosowanych w nadciśnieniu, cukrzycy, leczeniu bólu i chorobach serca. To jedna z najbardziej niezwykłych historii współczesnej farmakologii: trucizna zamieniona w terapię.

  • AdobeStock

    Mózg nie lubi otyłości

    Zbyt duża waga pogarsza różne obszary zdolności poznawczych. Ponadto sprzyja rozwojowi demencji. Seniorzy powinni także zwrócić uwagę na zbyt niską masę ciała.

  • PAP/Jacek Turczyk

    Pacjenci ze zwiększonym ryzykiem zaostrzeń POChP pozostali bez leczenia biologicznego

    Pacjenci ze zwiększonym ryzykiem zaostrzenia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP), którzy mają podwyższony poziom eozynocytów we krwi, powinni mieć dostęp do leczenia biologicznego. To światowy standard. Klinicyści i pacjenci liczyli, że w tym wskazaniu dupilumab pojawi się lada chwila, ale tak się nie stanie – zaznaczyli specjaliści podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację „TO SIĘ LECZY".

NAJNOWSZE

  • PAP/Lech Muszyński

    Badanie: długowieczność tak, ale pod pewnymi warunkami

    85 proc. badanych wcale nie chciałoby żyć nawet o 10 lat dłużej, gdyby mieli utracić sprawność psychiczną i kontakt z rzeczywistością. Dla niemal połowy motywacją do długiego życia są dobre relacje z bliskimi – wynika z raportu pt. „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością?”.

  • Program „Moje zdrowie” to przede wszystkim sito dla zdrowych

  • Gorzka czekolada jest dobra dla mózgu

  • Wypełnij swoją listę na ratunek

  • Pacjenci ze zwiększonym ryzykiem zaostrzeń POChP pozostali bez leczenia biologicznego

  • AdobeStock

    Choroby alergiczne lubią się łączyć, co jeszcze bardziej pogarsza jakość życia

    Wystąpienie jednej choroby alergicznej często zwiększa ryzyko rozwoju innych. Najczęściej obejmują one tzw. marsz alergiczny, w którym łączą się: alergiczny nieżyt nosa, astma, atopowe zapalenie skóry (AZS) oraz alergia pokarmowa. Taka wielochorobowość to poważne wyzwanie, ponieważ nakładające się objawy utrudniają codzienne funkcjonowanie i zwiększają ciężkość przebiegu poszczególnych schorzeń.

  • Jad, który leczy

  • Mózg nie lubi otyłości

Serwisy ogólnodostępne PAP